![]() |
|
Alexander z dworca ZOO - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Alexander z dworca ZOO (/showthread.php?tid=2071) |
RE: Alexander z dworca ZOO - Robert Mulciber - 30.06.2024 Londyn, 02.08.1972
Alexandrze, Kłamstwem byłoby napisać, że ucieszył mnie ten list, aczkolwiek niewątpliwie doceniam Twoje mizerne próby wypełnienia zadań spoczywający na kimś, kto pełni funkcję głowy rodziny. Miejmy nadzieje, że zanim uda Ci się sprostać tej roli, nie będzie musiało upłynąć kolejnych 30 lat. Mógłbyś tego momentu nie dożyć, biorąc pod uwagę tryb życia, jaki w dalszym ciągu prowadzisz. Nie to, żebym życzył Ci źle. W żadnym razie. W końcu jesteśmy rodziną, prawda? A o własną rodzinę należy odpowiednio dbać. I właśnie z tego względu pozwolę sobie zapytać Ciebie o aktualne samopoczucie? Słyszałem bowiem, że porządnie oberwałeś w tym całym zamieszaniu od pewnego brygadzisty. Niestety, nie miałem okazji poznać jego personaliów, bo jak doskonale zdajesz sobie sprawę, zajęty byłem wówczas innymi sprawami. Jeśli jednak będziesz tak miły i mi je podasz, nie omieszkam napisać do niego listu z kilkoma miłymi słowami. A przy okazji, być może, przesłać mu jakiś drobny prezent. Nie będę tracił czasu na te wszystkie insynuacje związane ze świeczkami, które znalazły się na rodzinnym stoisku podczas Lammas. Szkoda mi na to atramentu. Ograniczę się więc wyłącznie do tego, żebyś nie wpierdalał się ze swoim nosem (cud, że jeszcze go posiadasz) tam, gdzie Twoja obecność nie jest nikomu potrzebna. Zwłaszcza, że na chwilę obecną nie jesteś kimś, kto powinien wypowiadać się na tematy związane z naszym nazwiskiem. Chyba, że coś mi umknęło i doświadczyłeś w ostatnich dniach bądź godzinach jakiegoś olśnienia? Katharsis? Eutierrii? Gwarantuje Ci, że zaistniałym problemem zdążyliśmy już odpowiednio się zająć. Zamiast tracić na to swój jakże cenny czas, skup się na swoich sprawach i fundacji. Przede wszystkim fundacji. Tak się składa, że masz teraz szanse na to, aby dotrzeć z tym do szerszego grona. Nie spierdol tego. Robert Mulciber
PS nie musisz obawiać się o moje zdrowie, z tego co się udało na ten moment ustalić, niestety nie był to żaden zawał. Nie wybieram się też w najbliższym czasie na drugą stronę, także możesz zrezygnować z zamawiania kwiatów i poszukiwania odpowiedniego stroju na pogrzeb. RE: Alexander z dworca ZOO - Robert Mulciber - 04.07.2024 Londyn, 02.08.1972
Alexandrze, Tak się składa, że pan Bagshot nie jest dla mnie kimś obcym i szczerze wierzę, że jeśli do takiej sytuacji dojdzie, odpowiednio przedstawi naszą rodzinę w swoim artykule. Z ludźmi trzeba bowiem, mój drogi Alexandrze, czasami po prostu rozmawiać. Rozmawiać w sposób odpowiedni, niekiedy gryząc się w język, powstrzymując od zbędnych komentarzy. Zaręczam Ci tym samym, że zatęchły smród kurestwa nie jest czymś, czym na chwilę obecną powinniśmy się faktycznie przejmować. Zarzucanie mi tego, jakobym nie dbał o odpowiednią reputację Mulciberów, jest czymś, czego nawet nie będę komentował. Podobnie jak proponowanie utworzenia fundacji dla osób pokroju Philipa Notta. Swoją drogą bardzo krytycznie wypowiadającego się na Twój temat podczas Lammas. Zastanów się może nad tym, w jaki sposób sprawić, żeby wśród czystokrwistych ciut mniej mówiło się o Twoich skłonnościach do wdawania się w bójki oraz awantury? To nikomu z nas nie służy. Jeśli chodzi o kutasiarskie odlewy, pomysł ten wyszedł od mojego bratanka. Nie wiem czy go kojarzysz, nazywa się Charles? Ten z Oslo. Gdybyś jakimś dziwnym trafem miał ochotę przeprowadzić z nim wychowawczą rozmowę, zapraszam. Na pewno nikomu to nie zaszkodzi. Mój ojciec praktykował to przez lata, dzięki czemu każde z nas wyrosło na ludzi. Richard niewątpliwie, jako ojciec okazał się nazbyt... tolerancyjny. Będzie trzeba to w jakiś sposób naprawić. O ile nie jest na to zbyt późno. Przy okazji dziękuje za cudowne zdjęcie. Nie omieszkam umieścić go w rodzinnym albumie, coby przypadkiem nie zaginęło. Byłaby to dla nas wszystkich prawdziwa strata. Przekaże kwiaty Lorien, skoro już zdążyliście z Dianą o takowe zadbać. Byłaby szkoda, gdyby się zmarnowały. Robert Mulciber RE: Alexander z dworca ZOO - Eden Lestrange - 07.07.2024 Londyn, 13 VIII 1972
Alexandrze Williamie Mulciber-Lestrange,nie wiem, czy ci kiedyś o tym miałam szansę wspomnieć, ale moja gosposia od niedawna ma małżonka, niebywale sympatyczny człowiek (tak się domyślam jedynie, nie miałam przyjemności go poznać i nie planuję). Z tego co wiem, pracuje w Ministerstwie, też sprząta, w końcu ciągnie swój do swego. Pewnie w tym momencie historii myślisz "Malfoy, o czym ty do mnie pierdolisz?", więc zanim przejdziesz w głębsze meandry narzekania, pragnę cię upomnieć, żebyś nawet w myślach do mnie nie klął, a także, żebyś dał mi skończyć, zanim podniecisz się na myśl o okazji do wytknięcia mi niestabilności psychicznej. Piszę ci o tym, gdyż zasłyszałam od gosposi, że jej mąż widział cię na Winderemere z małżonką. Nowina była wpierw dla mnie żadna, co najwyżej się zdziwiłam, że Loretta się pokazała z tobą publicznie. Lecz wtem dowiedziałam się, że tą małżonką nasza droga Lorcia nie była, tylko właśnie Ambrosia. Kończąc tę przedmowę, mam do ciebie trzy istotne pytania: 1. Tak szybko ci się odwidział nasz węzeł małżeński? Nie szanujesz już absolutnie tego, co nas połączyło? 2. Ile ty masz finalnie żon? O ilu jeszcze nie wiemy? Czy aby na pewno wszystkie są pełnoletnie? 3. Ponieważ miałam pisać do Rosie z prośbą o wyjaśnienie mi, co właściwie znaczy obrócona szóstka mieczy, czy mam dołączyć gratulacje (tudzież kondolencje, jeszcze nie zdecydowałam) z powodu wejścia w związek małżeński? Czekam niecierpliwie na rozjaśnienie sytuacji i z góry dziękuję za odpowiedzi. Nieszczerze oddana,
E. Malfoy Tuż po przeczytaniu listu przez Alexa, papeteria rozprysła się w pył. RE: Alexander z dworca ZOO - Lorien Mulciber - 07.07.2024 List został dostarczony nad ranem w kopercie sygnowanej pieczęcią Ministerstwa Magii, wprost do rąk odbiorcy. Jeśli dobrze poszło Alexander mógł go z początku pomylić z wezwaniem do złożenia zeznania podatkowego albo mandatem za prowadzenie miotły po pijaku. Londyn, 03.08.1972
Alexandrze, Dziękuję za bukiet, doceniam gest i troskę. Pragnę Cię jednak zapewnić, że bez względu na to jakie plotki krążą na temat mojego stanu zdrowia - to nadal tylko plotki (którym zapewne są winne te stare nasze miłe koleżanki z Biura Finansowego) i nie ma powodu do obaw. Ucałuj ode mnie Dianę. Wyczuwam jej rękę w doborze kwiatów. Lorien M.
PS. Widziałam twoje zdjęcie w Proroku Codziennym i wzmiankę o fundacji. Wybacz, że nie było okazji aby o niej porozmawiać na Lammas. Ale wierz mi, umieram z ciekawości, aby dowiedzieć się więcej o tym całym… Jak to było. Ach tak! Równość i braterstwo w obliczu doświadczania dyskryminacji z powodu czystości krwi. Cóż za szczytny cel! RE: Alexander z dworca ZOO - Robert Mulciber - 08.07.2024 kartka została dostarczona wieczorem 7 sierpnia 1972 ![]() kolejna natomiast, wraz z bukietem kwiatów, dotarła 12 sierpnie 1972 ![]() RE: Alexander z dworca ZOO - Stanley Andrew Borgin - 08.07.2024 Głębina, 12 sierpnia 1972
te weź mi powiedz ty i Rosie to tam tegeś śmegeś ram pam pam coś tam ten? Stanley List spłonął po odczytaniu, ponieważ nadawca najpewniej obawiał się ewentualnej interwencji ze strony kobiety, która została wymieniona w liście. Jak widać, samego Alexandra, się nie obawiał i specjalnie napisał tak, aby ten jego fundacyjny mózg, mógł to zrozumieć. RE: Alexander z dworca ZOO - Stanley Andrew Borgin - 08.07.2024
czyli odpowiedź twierdząca
RE: Alexander z dworca ZOO - Stanley Andrew Borgin - 08.07.2024 ta? a ja miałem wizję, że beka z ciebie i dałeś się podpuścić jak zajączek w lesie od razu widać, że tam się spoufalasz za bardzo z Rosie, bo tylko ona mi groziła przy pomocy wróżb jak to już ci kiedyś powtarzałem pozdro, poćwicz Stanisław Andrzej RE: Alexander z dworca ZOO - Stanley Andrew Borgin - 08.07.2024
jeszcze powiedz napinaczu, że mi naplujesz do zupy
Rosie cię przyprowadzi za rączkę? czy sam przyjdziesz? bo jeżeli przyjdziesz z Rosie, to przygotuję jej chociaż coś do picia, aby się nie zadławiła ze śmiechu jak zobaczy twoje wybryki Stanisław Andrzej RE: Alexander z dworca ZOO - Stanley Andrew Borgin - 08.07.2024
zbierać to ty możesz co najwyżej oklep od kolegów jeżeli nie oddasz im kanapek z salcesonem
zapomniałeś już jak to było w szkole? a może trzeba ci przypomnieć? bo i jedno i drugie da się załatwić Stanisław Andrzej |