![]() |
|
Sowa Thomasa - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Sowa Thomasa (/showthread.php?tid=2275) |
RE: Sowa Thomasa - Guinevere McGonagall - 22.10.2024 25.03.1971
Drogi Thomasie, Mam nadzieję, że podróż przebiegła bezproblemowo. Zawsze się trochę boję, że coś się może stać na statku, ale piszesz do mnie, co oznacza, że jesteś w jednym kawałku – cały i liczę na to, że zdrowy. Nie zaskakuje mnie to ani trochę. To reakcja organizmu, który dopomina się słońca. Bo słońce jest nam potrzebne do życia, pozwala wytwarzać w organizmie substancje niezbędne do prawidłowej ochrony przeciw chorobom, w tym pomaga na problemy z sercem, wiesz? No i wpływa na samopoczucie. W Anglii więc, prócz tego, że nie jest tak gorąco, masz tego słońca znacznie mniej, więc i samopoczucie może się pogorszyć, zwłaszcza przy tak gwałtownym spadku ilości słońca. Wybacz za to naukowe pierdololo, ale słoneczko jest dla nas dobre. Dla Ciebie również! Ściskam,
Ginevra RE: Sowa Thomasa - Guinevere McGonagall - 22.10.2024 20.06.1972
Drogi Thomasie, nawet nie było mnie dzisiaj na miejscu w Walii. Dzielę ten czas tak, że kilka dni jestem na wykopaliskach, potem na kilka dni wracam do moich dziadków do Pangbourne. Wiesz, jak już jestem tu na miejscu, to chcę spędzić z nimi trochę czasu, którego nigdy nie mieliśmy… Więc tak krążę. Musiałam bardzo szybko przyswoić dużo informacji na temat magicznych zwierząt z Anglii, żeby im móc pomóc w Ostoi dla zwierząt, nie chcę, żeby wszystko robili sami, skoro już tu jestem. Wiesz, że chodzi tu zaprzyjaźniony niuchacz? Co się go odniesie do ich legowiska, to za kilka dni wraca i robi zamieszanie w domu. Babcia mówi, że Brylancik się przywiązał, i że zwłaszcza ja mu się spodobałam, bo wcześniej tak często im do domu nie wpadał… Robi raban, ale jest kochany, wiesz? Żałuję więc, że nie udało nam się spotkać, ale! Póki co nie planuję wracać do Egiptu, więc jestem pewna, że okazji będzie jeszcze bez liku. Muszę się tylko trochę zaaklimatyzować, to nie takie proste… A i pracy mamy niemało… Mam nadzieję, że w niedługim czasie uda się nam spotkać! Jeśli trafię to bardzo chętnie. Byłam tam niedawno, ale bez mapy to ja się tam gubię, ledwo trafiłam do aptekarza i jakiejś knajpy, gdzie byłam umówiona na konsultacje naukowe z jakimś Niewymownym. Buziaki,
Ginevra RE: Sowa Thomasa - Guinevere McGonagall - 22.10.2024 12.08.1972
Thomasie, byłam tam, ale niewiele słyszałam. No… o Beltane oczywiście tak. I o tym, że w maju mugole widzieli magię. Ale nie słyszałam nic o kotach. [a]Bardzo chętnie! Jutro wracam do Walii, ale, tak jak Ci ostatnio pisałam, krążę pomiędzy Walią a Pangbourne. Podaj mi czas i miejsce, jakoś się zgramy ze sobą, mam nadzieję, że się teraz uda. Stęskniłam się.Ginny RE: Sowa Thomasa - Millie Moody - 05.11.2024
Pamiętaj o kosciotrupach do wyłowienia ze swojego dna.
M
RE: Sowa Thomasa - Brenna Longbottom - 19.11.2024
30.08.72
Prezent w podziękowaniu za myszy. Paczka mogła wydawać się... dziwna, jakby wcale Thomas nie był jej adresatem. Zawierała srebrny wisiorek w kształcie kruka o bursztynowych oczach, który Brenna jakiś czas temu zamówiła u Viorici, opakowanie dobrej kawy, kocią talię tarota, podręczny zestaw miotlarski oraz zestaw pędzli, idealny do malowania po ścianach. RE: Sowa Thomasa - Brenna Longbottom - 19.11.2024
31.08.72
Tommy, chciałeś wiedzieć, co lubi Millie. Millie lubi malowanie, a w tej chwili maluje na ścianach i z jakichś powodów woli korzystać z miotły niż drabiny (którą też lubi - miotłę znaczy się, nie drabinę). To pędzle do wykonywania malunków ściennych. Zmuszenie jej do jedzenia wymaga walki, ale znacznie łatwiej idzie z kawą. I lubi wróżbiarstwo. To powinna być krucza talia, ale kocia skojarzyła mi się z Tobą. Jej totem to kruk. Ten ma bursztynowe oczy. Bren RE: Sowa Thomasa - Morpheus Longbottom - 28.11.2024 Notatka przyszła w tym samym czasie, gdy do skrytki Thomasa wpłacono zapłatę za astrolabium. Dziękuję Morpheus
RE: Sowa Thomasa - Anthony Shafiq - 28.11.2024 —29/08/72—Ptolemeusz wywołał popłoch. Lubił to robić. Miał zdecydowanie umiejętności zastraszania daleko przekraczające możliwości swojego właściciela. Do listu dołączona była aksamitna kopertka ze stalowym sygnetem w środku oraz dwoma biletami na wrześniową musicalową odsłonę Poskromienia Złośnicy.Little Hangleton, 29.08.72
Thomasie, jestem niezwykle rad z wykonanej przez Ciebie pracy. Przetestowałem ją na jednym nieproszonym gościu i wyraz jego twarzy wyglądał wręcz wybornie, gdy tylko wycofał się z podziemi. Tymczasem zwracam się do Ciebie z inną prośbą. Bardzo spodobała mi się zabawka, którą wykonałeś dla Morpheusa. Bardzo chciałbym, żebyś zaklął ten konkretny sygnet w podobny sposób, tak aby nie uszkodzić dekoracyjnej runy która go zdobi. Jeśli materiał z którego jest uczyniony nie nadaje się do poddania tego typu transmutacji, możesz u Vioricy Zemfir zamówić kopię z odpowiadającym Ci stopem. Zależy mi jednak, aby kształt i rozmiar pierścienia był nie zmieniony oraz ostrze, które miałoby się ukazywać - diablo skuteczne. Drobnostka. Kaprys. Proszę, pozostaw jednak to zlecenie dla siebie, a obecność Ptolemeusza uzasadnij tą skromną premią za Twoje usługi. Loża jest wygłuszona i nie wychodzą z niej dźwięki. Mam nadzieję, że spektakl przypadnie Ci do gustu. Anthony J. Shafiq
[inny avek]https://wykop.pl/cdn/c3201142/comment_hrsm9Iufgfa6WiH3JdW32nC7oG5NWZcm,w400.jpg[/inny avek] RE: Sowa Thomasa - Brenna Longbottom - 05.01.2025
1.09.72
Tommy, znasz może tę runę? Bren Do listu dołączono runę Aegis Hjalmur otrzymaną od Hjalmara. RE: Sowa Thomasa - Eutierria - 18.01.2025 Drodzy Przyjaciele, którzy pomogliście nam w trudnej chwili, oto list skierowany do każdego z Was. Istnieje w tych czasach wiele spraw, nad jakimi pochylać się trzeba i nasze serca ze wdzięczności się topią, żeście się postanowili pochylić akurat nad naszą w tej niełatwej dla nas chwili. Nasi koci towarzysze są już bezpieczni, a to wszystko dzięki Wam i waszym sercom ciepłym. Czyż nie jest tak, że w czynieniu dobra tkwi jakaś niezwykła magia, która rozjaśnia dni nawet w najciemniejszych porach? [inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=8ENJAZq.png[/inny avek]Chcielibyśmy Wam za to podziękować, drodzy Przyjaciele, o ile tylko na to pozwolicie. Jeśli znajdziecie w dniach najbliższych dzień na spotkanie się z nami w Dolinie, chcielibyśmy zorganizować drobne przyjęcie. Zrozumiemy jeżeli spotkanie w licznym gronie nie należy do czegoś, co mieści się w Waszej strefie komfortu - prosimy wtedy o informację o odmowie, żebyśmy mogły wysłać wam listownie drobne upominki. Dolina wam tego nie zapomni. Z wdzięcznością, Mieszkańcy ulicy Wiśniowej |