Secrets of London
Floret - Jastrząb Ger - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Floret - Jastrząb Ger (/showthread.php?tid=232)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17


RE: Floret - Jastrząb Ger - Laurent Prewett - 12.09.2023

19.06.1972, New Forest

Szanowna Pani Geraldine Yaxley,

zapewne słyszała Pani o sytuacji w Kniei Godryka oraz panującego tam zakazu wstępu. Jest to związane z nowym "gatunkiem" (ponieważ ciężko mi tak zidentyfikować te stworzenia), jaki pojawił się w tamtejszych lasach po Beltane.

Załączam wstępną identyfikację stworzenia z mojej perspektywy, identyczną kopię posłałem do Departamentu Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami wraz z prośbą o pozwolenie na prowadzenie dalszych badań w towarzystwie odpowiednich pracowników Ministerstwa. Czy miała pani z nimi do czynienia, by wprowadzić poprawki bądź uzupełnić dane?


Widmo, klasyfikacja Magicznego Stworzenia nieznana, zalicza się do pokrewnych gatunków dementora oraz śmierciotuli. Jego obecność nie pozostawia po sobie żadnych śladów fizycznych. Brak zapachu oraz odcisków. Mimo posiadania niematerialnego ciała potrafi nawiązać kontakt fizyczny z przedmiotami. Mimo założonego związku z duchami nie posiadają wyraźnej formy, są niemal niezauważalne, ich ciało ma nieokreślony, przejrzysty kształt. Nie posiadają zdolności przenikania przez obiekty (w pierwszych obserwacjach). Obecność tych stworzeń objawia się poczuciem zimna, wrażeniem przygasania światła, narastającym strachem, poczuciem samotności i pustki. We wstępnym założeniu poruszają się stadami i nie atakują większych grup. Chętnie atakują pojedyncze osoby. Posiadają niezaspokojony apetyt. Wystarczy im kilka sekund, żeby pozbawić ofiarę sił życiowych, co klasyfikuje je jako istoty skrajnie niebezpieczne oraz niemożliwe do walki bez strat. Pożywianie się tych stworzeń prowadzi do gwałtownej utraty sił i błyskawicznego procesu starzenia, aż w końcu do pozbawienia całkowicie ciała. Pozostawiają jednak wysuszoną skórę pozbawioną organów a nawet kości. Pobierają energię życiową z ofiary (do sprawdzenia: czy pochłaniają ducha?). Odpowiednio szybka reakcja pozwala przed nimi uciec (co pokazuje przypadek Mildred Found). Stworzenia nie są zdolne do nawiązania kontaktu (w przeciwieństwie do dementorów). Skuteczną metodą walki zee stworzeniami jest Patronus (oczywiście czysto teoretycznie przez wzgląd na wyraźne powiązanie z dementorem czy też śmierciotulą). Założenie: proces powstania oraz pochodzenie stworzeń jest bezpośrednio związane z wpływem Czarnego Pana na Beltane. Być może są to wypaczone dusze z Limbo.



Z wyrazami szacunku,
Laurent Prewett



RE: Floret - Jastrząb Ger - Laurent Prewett - 12.09.2023

19.06.1972, New Forest

Szanowna Pani Geraldine Yaxley,

cieszę się, że wychodzi Pani z tą propozycją. Sam miałem ją składać.

Problematyka złapania tego stworzenia polega głównie w mierze na braku znajomości jego dokładnych zachowań oraz pełni możliwości. Nie wiemy, czy dysponując czymś więcej poza wspomnianymi już efektami, które były najwyraźniej próbami pożywiania się. Być może przyparte do muru staną się agresywne, co należy mieć na uwadze. Tak samo, jak to, że jeśli Knieja pozostanie zamknięta to głód może je pchnąć poza nią. Aż w końcu doprowadzić do ataku nawet na grupy czarodziei. Gdy raz się odważą zapewne zaczną się odważać częściej. Innymi słowy: opanowanie ich i poznanie stoi priorytetem. Liczę na to, że odpowiedź od Ministerstwa pojawi się szybko.

W całkowitej dyskrecji naszej relacji poproszę, że jeśli ma Pani kontakt z ekspertem w dziedzinie Nekromancji prosiłbym o zestawienie z nim posiadanych informacji. Stawiam teorię, że to, z czym mamy do czynienia, nie jest dziełem natury a czarnej magii.

Pozostawiam w Pani rękach organizację ewentualnego sprzętu potrzebnego do organizacji tego przedsięwzięcia. Chyba że jestem w stanie Panią jakkolwiek wspomóc?



Z wyrazami szacunku,
Laurent Prewett



RE: Floret - Jastrząb Ger - Florence Bulstrode - 13.09.2023

List przyszedł bardzo późnym wieczorem.

14.06.72, Londyn

Droga Geraldine,

wybacz, że odpisuję teraz, ale chciałam od razu dostarczyć Ci pełne informacje.

Podczas Beltane doszło do przedziwnego zjawiska, którego źródeł nie jestem w stanie odgadnąć. Osoby, które wzięły udział w rytuale Macmillanów, zostały połączone więzią. Objawia się pragnieniem bliskości, ale także przeczuwaniem, kiedy drugiej osobie coś grozi i - jak potwierdza artykuł w Proroku - wiedzą, kiedy ta dopuszcza się "zdrady". Co intrygujące, jest tak zapewne nawet, jeżeli te dwie osoby nie są w związku.

Rytuał ten można przełamać. Dziś zrobiłam to po raz pierwszy i zdaje się, że wszystko się powiodło. Chociaż ostatecznych skutków będę pewna dopiero na koniec miesiąca, jeżeli jest to dla Ciebie uciążliwe, możemy spróbować zerwać więź już teraz. Są do tego jednak niezbędne specjalne świece. Ich opis załączam do listu.

Pozdrowienia

Florence



RE: Floret - Jastrząb Ger - Florence Bulstrode - 13.09.2023

14.06.72

Geraldine,

proponuję, że ja przyjdę do Ciebie - lepiej, żeby nie przeszkadzali nam moi bracia.
Chyba powinnam zapytać, czy i oni nie potrzebują pomocy, ale właściwie obaj byli na służbie...

Pozdrowienia
Florence



RE: Floret - Jastrząb Ger - Jamil Anwar - 17.09.2023

Londyn, czerwiec 1972r.

Geraldine!!!!

Czemu krzyczymy? I czemu Twój ptasior patrzy na mnie, jakbym ukradł mu mysz?
Wróciłszy wszy do tego, czego potrzebujesz... Tak, znam się na świecach. Jaki rytuał masz na myśli? Ten dziwaczny z wielkim palem na środku łąki? Coś mi się kojarzy, bo znajomi mnie w niego wciągnęli.

Jamil



RE: Floret - Jastrząb Ger - Jamil Anwar - 17.09.2023

Londyn, czerwiec 1972r.

Geraldine,

Ciebie też próbował napuścić na współpracownika? Dziwne macie zwyczaje w tej Anglii. Całe szczęście, że dość szybko się zmyliśmy, bo boję się pomyśleć, co jeszcze było w planie. Dasz mi czas do jutra? Muszę przejrzeć dokładnie swoje zapasy, żeby nie opchnąć Ci jakiegoś bubla.

Jamil



RE: Floret - Jastrząb Ger - Laurent Prewett - 21.09.2023

23.06.1972, New Forest

Geraldine,

po skontaktowaniu się z Ministerstwem jestem gotów na podjęcie działań w sprawie Widm. Mam nadzieję, że Ty również zebrałaś wszystkie niezbędne rzeczy?

Spotkajmy się pod Knieją, 25 czerwca, na polanie ognisk.


Pozdrawiam,
Laurent Prewett



RE: Floret - Jastrząb Ger - Victoria Lestrange - 26.09.2023

14.05.1972

Geraldine,


przyrządzenie tych eliksirów to żaden problem. Nie wygłupiaj się, zawsze lepiej mieć zapas. Dzięki za składniki, a Tobie miłych snów. Gdybyś czegoś potrzebowała, to się nie krępuj.


Victoria

Do listu dołączone są 3 eliksiry nasenne i dodatkowo 1 wiggenowy w gratisie.


RE: Floret - Jastrząb Ger - Pandora Prewett - 12.10.2023

Walia, 1 Czerwca 1972

Słońce moje,

wszystko u Ciebie w porządku? Mam nadzieję, że nie zjadła Cię żadna bestia, a interesy idą pomyślnie. Mam dużo pracy, wykopaliska ruszyły pełną parą i jest mnóstwo pułapek do rozbrojenia. Nauczyłam się kilka nowych schematów i odkryłam też, że muszę popracować nad mięśniami jeszcze bardziej. Może szermierka i jakieś sztuki walki? Udało mi się rozrysować projekty nowych zabawek, podrzucę Ci kilka prototypów do testów.
Mam bardzo fajną ekipę w pracy, polubiłabyś ich.
Tęsknie za Tobą szalenie, mam nadzieję, że niedługo się zobaczymy, napijemy i wszystko mi opowiesz.



Buziaki,

Pandora



RE: Floret - Jastrząb Ger - Brenna Longbottom - 17.10.2023

01.06.72

Ger, Ger!
Patrz co mam.
Ty docenisz, moje kuzynki za mało się nim zachwycają.
Mój tata zawsze wie, co jest najlepszym przyjacielem dziewczyny.

Do listu napisanego pismem Brenny dołączono zdjęcie sztyletu, bez wątpienia doskonałej jakości.