![]() |
|
ToBe – kruk Millie - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: ToBe – kruk Millie (/showthread.php?tid=2781) |
RE: ToBe – kruk Millie - Thomas Figg - 02.10.2024 23.08. O poranku pojawił się puchacz, który nie miał ze sobą listu, przyniósł za to bukiet żonkilów z przyczepionym do nich krótkim kawałkiem pergaminu, na którym nabazgrane były jedynie dwie litery. T.F. RE: ToBe – kruk Millie - Morpheus Longbottom - 03.10.2024 W kopercie, oprócz listu, znajdowała się również karta tarota.
[roll=Tarot] Warownia, 26 VIII 1972
Mildred,Karty, zakładam i mnie i Tobie, biorąc pod uwagę naszą poprzednią korespondencję i współpracę w nowej bibliotece Klubu Czytelniczego, wskazują na rozpoczęcie ruchu. Inicjatywę. Wychodzę więc z jedną, porozmawiajmy o niej, bo mam dla Ciebie pewną propozycję. Spotkajmy się jutro, w godzinach przedpołudniowych, pokażę Ci kolejny nawiedzony dom. M.
RE: ToBe – kruk Millie - Jonathan Selwyn - 05.10.2024 Dość dużą paczkę przyniósł wielki ptak pocztowy, najwyraźniej specjalnie wynajęty do takich celów. W środku znajdowały się: słoik dżemu, czerwona bułgarska chusta, trzy świeczki – żółta, pomarańczowa i czerwona, książeczka ''szukam i znajduje'' (znajdź kapłankę kowenu na każdej z 50 plansz w książce), wisiorek ze wzorem z liści laurowych i kilka słodkich wypieków. 1 sierpnia, późne godziny wieczorne
Droga Płomienna Wiedźmo Już Nie z Kaktusem na Głowie, nawet nie wiesz jak się ucieszyłem, gdy zobaczyłem Cię dzisiaj na Lammas, nawet jeśli nasz drogi Morpheus trochę na tym ucierpiał. Mam nadzieję, że czujesz się dobrze i byłaś w stanie w pełni skorzystać z dobrodziejstw kiermaszu, a jeśli nie to wybacz moją śmiałość, ale zadbałem o to, abyś miała pamiątkę z każdego, no prawie każdego, straganu na dobry początek sierpnia i lepszą resztę roku. J.S. RE: ToBe – kruk Millie - Basilius Prewett - 25.10.2024 5 sierpnia, rano
Millie,Co? Słucham? Co? Dziękuję, ale bardziej potrzebuję, abyś napisała mi list czy dwa innym charakterem pisma niż naszym. Co? Jeśli będę potrzebował narzeczonej na niby to dam znać. Do dzisiaj. Wszystko wyjaśnię. RE: ToBe – kruk Millie - Basilius Prewett - 25.10.2024 Odpowiedź na tę wiadomość Millie,
daj jej kontakt do mnie. Zobaczę co da się zrobić i w razie potrzeby skieruję ją do kolejnych uzdrowicieli. PS. Smacznego. RE: ToBe – kruk Millie - Thomas Figg - 05.11.2024
Pamiętaj o jedzeniu
Staw Sowa, oprócz krótkiego listu przyniosła również paczkę, w której znajdowała się pizza, kilka sajgonek i smażonym makaron. RE: ToBe – kruk Millie - Alexander Mulciber - 29.11.2024 Przesyłka nadeszła 24 sierpnia 1972 roku, w samym środku bezsennej nocy, przyniesiona na skrzydłach czarnego kruka. Czarne skrzydła, czarne wieści – czarny byl też atrament, lśniący w blasku księżyca, który osiągnął swą pełnię w godzinie wilka. Słowa miały w sobie dziwną zamaszystość – jak gdyby kreśląca je dłoń zbyt silnie przyciskała pióro do papieru – jak gdyby kreśląca je dłoń chciała ukryć swoje drżenie. Przesyłka zawierała pojedynczą, szklaną fiolkę, wypełnioną migoczącym eliksirem, lśniącym zachęcająco, jak gdyby mówił: "wypij mnie". Fiolka, choć zapieczętowana, nie była opatrzona żadną etykietą – był tylko list.
Dla Μελπομένη Longbottom. Nektar bogów to wino i krew rozcieńczone wodą, a nie ma słodszej wody nad tę czerpaną ze źródeł rzeki Lete.
Πιές με. Eliksir, który dołączono do listu, stanowił tak naprawdę jedną, dokładnie odmierzoną porcję mikstury powodującej chaos w głowie, którą Alexander otrzymał w trakcie losowania z okazji święta żniw. RE: ToBe – kruk Millie - Alexander Mulciber - 29.11.2024 Największe dzieło Mildred Moody. Portret. Pusta kartka papieru, nasączonego eliksirem na pomieszanie zmysłów. Pomazał go, szaleńczo i bezładnie, czerwonym flamastrem wyciągniętym z otchłani szuflady. Czerwonym jak nici powiązań, które widział w Windermere... Nie pozwolił jej jednak długo sycić oczu ich wspólnym dziełem. Zaklął je tak, aby spłonęło. Popiół. Tylko tyle z niego zostało. RE: ToBe – kruk Millie - Louvain Lestrange - 01.12.2024 ![]() jeśli to Ty, Moody, to wiedz jesteś pojebana...
RE: ToBe – kruk Millie - Olivia Quirke - 31.12.2024 Millie, nic się nie stało. Dziękuję Ci, napiszę do niego jeszcze dzisiaj. Nie martw się, czasem trzeba dać upust swoim emocjom, żeby później zrozumieć... Nie wiem co ja pierdolę, po prostu wyczilluj, będzie dobrze. Mam nadzieję, że u Ciebie jest lepiej? Trzymasz się? To jest doskonały plan z tym piciem. Millie, ten rysunek jest przepiękny! Masz prawdziwy talent, nie myślałaś może o tym, żeby zorganizować jakąś wystawę swoich prac? I w ogóle mam pewien pomysł, ale o tym porozmawiamy na początku września, jak się spotkamy, dobrze? Na pewno Ci się spodoba! Ściskam,
Olivia |