![]() |
|
[Maj, 1961] Hogsmeade - Olivia i Isaac - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Poza schematem (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=29) +--- Dział: Retrospekcje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=25) +--- Wątek: [Maj, 1961] Hogsmeade - Olivia i Isaac (/showthread.php?tid=2965) |
RE: [Maj, 1961] Hogsmeade - Olivia i Isaac - Isaac Bagshot - 06.05.2024 Isaac wiedział, że Olivia z nim pogrywała. Dołączył więc do gry, udając głupka. - O nie, nie, nie! Nago, to możesz kroczyć tylko przede mną. - Zacisnął dłoń na miękkim pośladku. Nie myślał już o "zdradliwej rzece". Wolną ręką docisnął do siebie dziewczynę. Mogła poczuć, że serce biło mu trochę szybciej. Ładnie pachniała i lubił kiedy była blisko niego. Nie chciało mu się teraz wstawać ani iść na obiad. Będzie musiał ją przekonać, żeby jeszcze chwilę tutaj zostali... - Czuje, że te glony zabrały ze mnie całą energię. - Westchnął cierpiętniczo i przymknął oczy, kiedy bawiła się jego włosami.- Muszę tu jeszcze chwilę poleżeć...- Kontynuował ściemę, mając nadzieję, że Olivka będzie się z nim droczyć. Nieczęsto mieli okazję pobyć tylko we dwoje. Nie leżeli wystawieni na widoku, a wokół nie było dosłownie nikogo, więc po krótkim pocałunku Isaac postanowił pozwolić sobie na więcej. Dłoń, którą wcześniej ją do siebie dociskał, zaczął powoli wsuwać pod jej koszulkę. Chłodne palce dotykały skóry dziewczyny i wślizgnęły się pod pasek biustonosza. - Na pewno jesteś aż TAK głodna? - Mruknął, uśmiechając się kącikiem ust i zerkając na Olivkę rozbawionym wzrokiem. Rozpiął jej biustonosz, zachowując się jakby w tym momencie nic takiego się nie działo. Zsunął dłoń z kształtnego pośladka i złapał dziewczynę za podbródek, żeby nakierować jej twarz na swoją i pocałować. RE: [Maj, 1961] Hogsmeade - Olivia i Isaac - Olivia Quirke - 13.05.2024 Roześmiała się. Taki biedny, taki pozbawiony energii... Olivia pokręciła głową, bo doskonale wiedziała, co chciał zrobić Isaac. I wcale jej to nie przeszkadzało, chociaż trzeba było przyznać, że uwielbiała się z nim przekomarzać. To była taka ich gra, w którą grali oboje i doskonale się bawili nawet jeśli znali jej zakończenie. - Och nie, taki jesteś zmęczony? Czy to oznacza, że mam cię zanieść do łóżka i się tobą zaopiekować? - zapytała zaczepnie. Wbrew wszystkiemu jednak przysunęła się, pozwoliła żeby chłopak ją do siebie przytulił. Nie strzepnęła też jego ręki, która znalazła się na jej tyłku. Nie przeszkadzało jej to: nikogo tutaj nie było oprócz nich, a oni już dawno przestali być dziećmi. To, co jednak sprawiło, że pisnęła, to zimna ręka Isaaca, która dotknęła przyjemnie rozgrzanej skóry. - Masz zimne ręce! Wyrzuciła z siebie, próbując się wykręcić i złapać go za dłoń, by chociaż trochę ją ogrzać, zanim posunie się dalej. Dopiero co wyszedł z lodowatej rzeki, to nie był przyjemny dotyk. W przeciwieństwie do pocałunku, którym ją obdarzył. Gdy poczuła na sobie jego miękkie usta, w końcu przestała się wyrywać - dała sobie spokój, bo przecież i tak nic by nie osiągnęła. Olivia momentalnie się rozluźniła, pozwalając by haftki stanika odskoczyły od siebie praktycznie bez żadnego dźwięku. Odwzajemniła pocałunek, pogłębiając go niemal od razu. - No... Mogę poczekać jeszcze kilka minut - mruknęła w odpowiedzi, lekko uchylając powieki. Na jej policzki wstąpił rumieniec. Już nie przeszkadzał jej fakt, że chłopak miał lodowate ręce czy że leżeli na trawie, kamieniach i gałązkach. W końcu to nie ona, a on na tym leżał i skoro mu to nie przeszkadzało... - Ale chyba będziesz musiał się bardziej postarać, niż tylko zwykły pocałunek. Koniec sesji
|