![]() |
|
Sowa Woody'ego - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Sowa Woody'ego (/showthread.php?tid=3362) |
RE: Sowa Woody'ego - Lewis McKinnon - 13.01.2025 Od 1 września 1972 roku lokal REJWACH podnosi standardy. Wprowadzam regulamin BHP.
Proszę zapoznać się na początek z instrukcją pierwszej pomocy. Z pierwszej pomocy będziecie ODPYTYWANI, bez zapowiedzi. I że niby co, mam alkoholikom usta-usta robić, jak odjadą? Czy ja ci na pedała wyglądam? Ale na oparzenia dla frajerów się przyda jak jakieś kolacje przy świecach planujesz do menu wstawić czy ki chuj. No dobra, niech będzie. Standardy. Czy coś. Twój najukochańszy kucharz (bo jedyny) Lewis ??????
Zawsze byłem przekonany, że jesteś gejem.
Pojebało Ci się coś na starość. Przecież ja mam żonę od trzech lat i dziecko w drodze. Zamówić Ci na Mabon jakieś zioła na pamięć? Zaczynam się martwić. RE: Sowa Woody'ego - Lewis McKinnon - 14.01.2025 ![]() Pierdolisz kobiety Twoją też mogę, jak nie dajesz rady. Tylko zwolnij mnie ze szkolenia. RE: Sowa Woody'ego - Ambrosia McKinnon - 14.01.2025 wiadomość z 2 września
SZ.P.TARPAULIN,
Drogi sąsiedzie, na samym początku pragnę nadmienić, że samodzielne uwalnianie nabytych drogą kupna lub wymiany duchów może podchodzić pod zakłócanie porządku, szkodliwą działalność lub wandalizm. Kodeks Karny i Stowarzyszenie Egzorcystów obligują mnie do udzielenia takich informacji, ale mając to za sobą; w ramach sąsiedzkiej uprzejmości, jak mi pan da skrzynkę najlepszego piwa jakie pan ma to ja panu napakuje do tej skrzynki ile się zmieści. Aha i niech pan proszę powie Lewisowi, żeby się nie garbił. Pozdrawiam Ambrosia McKinnon RE: Sowa Woody'ego - Anthony Shafiq - 15.01.2025 —31/08/72—Kurier był wyjątkowo niepewny czy trafił pod właściwy adres, niemniej do nokturnowego "Rejwachu" dostarczono trzy kosze. Pierwszy był pełen soczystych pomarańczy. Drugi ziaren kakao, a trzeci zawierał ułożone jeden na drugim worki sypkich przypraw o intensywnej barwie czerwieni, ochry lub brązu. Na dnie trzeciego kosza znajdowała się drewniana skrzyneczka z połową obwarzanka i koperta zamknięta złotą pieczęcią przedstawiającą trójgłowego smoka.myślę, że na miejscu smakowałyby lepiej
[inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=F1oLm5i.jpeg[/inny avek] RE: Sowa Woody'ego - Jonathan Selwyn - 26.01.2025 ![]() 5.09.72, późny wieczór
Są tylko moje myśli i beznadzieja.I skrzat. J.S. RE: Sowa Woody'ego - Lorraine Malfoy - 01.02.2025 —07/09/1972—List, skropiony słodkimi perfumami, trafił do Rejwachu w porze śniadania.Londyn, 7 IX 1972 r.
Do rąk własnych jakże drogiego mojemu sercu, Woody'ego Tarpaulina: jak Ci życie mija? Zdążyłam się już stęsknić za naszymi rozmowami, dawno już żaden bywalec Rejwachu nie wylądował na moim stole prosektoryjnym. Skąd mogę o tym wiedzieć, spytasz? Zdradzę Ci sekret. Wszyscy mają tak samo zdezelowane wątroby. Zaczęłam się zastanawiać, czy nie powinnam tego uwzględnić w oficjalnych statystykach Necronomiconu – Ciebie, i Twojego legendarnego samogonu, który im serwujesz – ale znam Cię zbyt dobrze, zaraz cwaniacko żądałbyś prowizji od przychodu, jaki pomagasz mi generować... Pozwól więc, że przypomnę Ci, drogi Woody, że pieniądze to nie wszystko, a dowodem na szczerość moich słów niech będzie ta skromna propozycja współpracy, którą wysuwam z pewną dozą nieśmiałości, ale i z nadzieją. Jak dobrze wiesz, jestem zaangażowana w działalność lokalnego kowenu, którego wiarygodność ucierpiała w wyniku ostatnich niepokojów. Wciąż jeszcze wracamy myślami do Beltane, wciąż żywe w naszej pamięci są także wydarzenia Lithy... Wciąż myślimy o krzywdach przeszłości, zamiast skupiać się na możliwościach, jakie oferuje przyszłość. Tak łatwo zapominamy, że Matka gotowa jest wszystkich przygarnąć do swojego serca – wszystkich bez wyjątku, bo w Matce, i przez Matkę, wszyscy jesteśmy równi. Nawet w gronie jej gorliwych wyznawców widzę wiele nienawiści, wiele uprzedzeń i hipokryzji. Mówią o miłości do bliźniego, ale kiedy okazuje się, że ów bliźni to bezdomny z Nokturnu, wycofują się zaraz ze swoich słów. Nie wykpiwaj, proszę, mojego młodzieńczego idealizmu, naiwności, która każe mi pytać, "dlaczego jest tak, a nie inaczej", ale zastanawiałam się, czy zechciałbyś przyłączyć się do pomysłu organizacji świątecznej jadłodajni dla mieszkańców Nokturnu. Wciąż jest to pomysł w w fazie przygotowań: zbieram wolontariuszy wśród przyjaciół i znajomych, pytam wśród wyznawców Matki, szukam lokalnych przedsiębiorców, którzy chcieliby wesprzeć taką inicjatywę... Być może nie tylko w święto roczne? Nie śpiesz się, proszę, przemyśl na spokojnie moją propozycję. Gdybym mogła, zaprosiłabym Cię na kolację przy blasku świec, aby przy dźwiękach lutni Enjorlasa doprecyzować szczegóły całego przedsięwzięcia, ale niestety: ostatnimi czasy cierpię na braki w asortymencie świeczkowym. Chociaż przez lata zaopatrywałam się w towar u Olibanum Mulciberów, ostatnie zawirowania medialne wokół niechlubnych praktyk rzemieślniczych, jakim się oddają, zmusiły mnie do rezygnacji z ich usług. Niestety, nie przychodzi mi na myśl nikt zaufany, kto zajmowałby się produkcją świec i kadzideł... Ale Ty znasz tutaj wszystkich, Woody, czy mógłbyś mi kogoś polecić? U kogo Ty zaopatrujesz się w świece i kadzidła? Potrzebuję kogoś sumiennego, kogoś, kto cieszy się dobrą opinią, bo wiesz, że moja dobra opinia jest dla mnie wszystkim. Pozdrawiam ciepło (z zimnego prosektorium),
Lorraine Malfoy RE: Sowa Woody'ego - Brenna Longbottom - 15.02.2025
7.09.72
Woody, N. i D. mają skontaktować się bezpośrednio, kiedy znajdą czas na dokończenie zamówienia pozostałych eliksirów i maści, pewnie dopiero w drugiej połowie września. Na razie przesyłam parę rzeczy, które dzisiaj odebrałam od nowej dostawczyni - może niedługo się poznacie. Za miotłę ukłony należą się Rudej. Całusy. B.A. Paczkę poza sową Brenny dźwigały jeszcze dwie inne sowy - znajdowało się w niej kilka fiolek wigginowego, przygotowanych przez Olivię oraz nowa miotła od Woodów: jeden z solidnych, ale nie wyścigowych modeli, by jej obecność w Rejwachu nie zwracała przesadnie uwagi. RE: Sowa Woody'ego - Lewis McKinnon - 19.02.2025 Na papierze są tłuste ślady, zdecydowanie palców Lewisa. Co dziwne, jest to kartka wyrwana z zeszytu, a nie na odwrocie listu, jak to zwykle robi kucharz.
O chuj, ćwiczysz limeryki dla swojej baby? Ten całkiem ci wyszedł, wybaczam poeto. Dlatego też zostanie umieszczony w moim domu obok zdjęcia twojej facjaty, jak się najebałeś w któryś sabat. Tak, wywołałem je.
RE: Sowa Woody'ego - Nora Figg - 28.02.2025 01.09.1972 Londyn
Wujku, Ponoć potrzebujesz eliksirów, kiedy mogłabym się u Ciebie pojawić z dostawą? Masz jakąś konkretną listę? Pozdrawiam,
Norka
RE: Sowa Woody'ego - Jonathan Selwyn - 23.03.2025 8.09.72, późny ranek
Woody, zwolnił mi się jeden bilet na Ekstazę Merlina w The Globe w przyszły piątek. Nie chciałbyś się wybrać? Jakoś Cię ucharakteryzujemy.J.S. |