![]() |
|
Rozmowy z Vakelem - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Rozmowy z Vakelem (/showthread.php?tid=430) |
RE: Rozmowy z Vakelem - Morpheus Longbottom - 30.11.2024 Londyn, 30 VIII 1972
Jest późno. Twoja strona łóżka zimna, niezmiennie od dwudziestu lat. Nie wiedziałem, że będziesz na weselu Blacków, gdybym wiedział, pewnie bym nie przyszedł i sądzę, że ten sentyment jest odwzajemniony. Jesteś piękny. Nie pamiętałem tego. Wielu rzeczy ostatnio nie pamiętam, moja myśl mnie zawodzi, przeszłość, przyszłość i teraźniejszość mieszają się trzema nurtami w jedno koryto czasu. Jak szybko jeden człowiek może przywyknąć do oglądania własnej śmierci? Od końca lipca znów dręczą mnie wizje i wiem, że jesteś jedyną osobą, która to rozumie. Cała dolina płonie, ja płonę, nadchodzą ciemne chmury. Współodczuwałem cierpienie Kniei, która kona w czarnomagicznej zarazie Widm. To nadejdzie jesienią. Świat zapłonie. Poplecznicy Sam-Wiesz-Kogo zaatakują ponownie, boję się o Ciebie, nawet jeżeli nie powinieneś być na celowniku. I z tego się cieszę, szczerze. Różany ogród staje się moją klatką, próżność Ministry prowadzi nas do upadku, nie mogę patrzeć na własną twarz w lustrze. Nawet Twoi uczniowie widzą płomienie w mojej przyszłości. Spotkałem na początku miesiąca Twojego asystenta. Cieszę się, że go masz. Może sprawi, że będziesz się częściej uśmiechał. Napisałeś do mnie wiadomość i ze mnie zakpiłeś i wciąż nie wiem dlaczego. Kłamię. Oczywiście, że wiem. Nie mogę zmienić tamtego czasu, cofnąć słów, jakby były jedynie błędnym nagraniem na płycie gramofonowej. Mógłbym wysłać Ci setki listów, powtarzających w kółko przepraszam, myliłem się. Jest we mnie zwątpienie, czy po drugim otwierałbyś w ogóle koperty. Zastanawiam się czy tę w ogóle otworzysz. Mam nadzieję, że tak. Czasami mam wrażenie, że to jedyne, co mi pozostało. Dlatego piszę to, czego zwykle brakuje w moich wiadomościach. Szczerej skruchy. Przepraszam za ból, jaki Ci zadałem. Przepraszam, że Cię odpuściłem. Jestem z Ciebie dumny. Z tego, co osiągnąłeś. To byłeś zawsze Ty. Wszechświat i gwiazdy zawsze wiedziały, prędzej niż my. Łączy nas czerwona nić przeznaczenia, którą będę podążać, nawet gdybyś miał mnie nią udusić. W prostym pudełku, na jedwabnej, aksamitnej poduszce, leżało malutkie, misterne, arabskie astrolabium. W jego sercu znajdowało się coś, co na pierwszy rzut oka przypominało rubin, ale przy bliższych oględzinach, był to kryształ wypełniony krwią. Astrolabium wydawało z siebie cichutki dźwięk, bardziej wrażenie sensoryczne. Bicie serca, które było biciem serca Morpheusa, echem dokładnie tego momentu, w jakim się znajdował. W wieczku umieszczono kolejny liścik. Śniłeś, że trzymasz mnie w maleńkim pudełku. Że jestem Twój. Teraz nasze serca mogą bić tak, jak powinny. Obok siebie.
Astrolabium stworzone przez Thomasa Figga, zasilone krwią Morpheusa, w czasie rzeczywistym przekazuje do właściciela jego bicie serca. RE: Rozmowy z Vakelem - Morpheus Longbottom - 29.12.2024 Dolina Godryka, 5 VIII 1972
Vasijenko w pierwszym liście po latach nie napisałem kocham cię, oczekując wzajemności. Napisałem to, żebyś o tym wiedział. Spotkajmy się. Porozmawiajmy. Wybierz czas i miejsce. RE: Rozmowy z Vakelem - Peregrinus Trelawney - 01.01.2025 16 lipca
Geraldine nie była współpracująca, nie dowiedziałem się wiele. Nie ma z Thoranem stałego kontaktu, bo “zawsze z bratem wiedzą, jak się znaleźć”. Tyle z nowości.
Wprost odmówiła, gdy zasugerowałem Twoją pomoc. Ma innego wróżbitę. 4 sierpnia
Był człowiek od zabezpieczeń. Dogadaliśmy się co do pomieszczenia (względnie) szczelnie chroniącego przed intruzami.
Sugerował też mocno stworzenie podziemnego tunelu ewakuacyjnego, żeby nie polegać na magii i teleportacji, ale wydaje mi się, że to za dużo zachodu. Zostawiam Tobie do przemyślenia. 11 sierpnia
Windermere
Na miejscu dwa rodzaje magii wpływającej na aury, potrafiły mocno namieszać w głowie i animować rośliny. Plotki o nieumarłych — zdecydowanie prawdziwe; prawdopodobnie widziałem też przez chwilę zaświaty. S. Macmillan powiedział, że kilka miesięcy temu do MM trafiła kryształowa czaszka, w której uwięziono kilka dusz. Funkcjonowała jako źródło energii dla kogoś. Udało się im je egzorcyzmować. W Windermere znaleźliśmy (B. Longbottom, P. Stewart, A. Bulstrode, S.M.) taką samą. Najpierw widziałem jej wydobycie w wizji, potem na własne oczy. Usunięcie artefaktu usunęło efekty magii. MM wierzy (wierzyło?), że człowiek za to odpowiedzialny już nie żyje. RE: Rozmowy z Vakelem - Charles Mulciber - 27.01.2025 05.09.1972, rano W pracowni Vakela pozostawiono talerzyk z kawałkiem pachnącej kawą i czekoladą świeczki ![]() Dla Pana Dolohova
Na umilenie dnia ♡ Charles Jeśli ma Pan ochotę na prawdziwe ciasto, to Scylla potrafi wyczarować prawdziwe pyszności i z pewnością upiecze coś Panu, jeśli tylko Pan poprosi! Mam nadzieję, że zapach tej świeczki odpręży Pana i Pańskich Pacjentów jak miły, popołudniowy kubek kawy RE: Rozmowy z Vakelem - Cassandra Dolohov - 27.01.2025 1 września 1972
Vasilij, gdy otrzymasz ten list, ja już będę w drodze. Wiem, że znasz powód mojego powrotu i będziesz na mnie czekać z mocną, czarną herbatą, którą kiedyś pijałam, a ja poproszę o whisky. Usiądziemy w Twoim gabinecie, lecz nie będziemy wymieniać między sobą słów: wszystko wyczytamy z oczu, jak zawsze. Data mojego powrotu jest wciąż mglista, ale wierzę, że odczytasz ją właściwie. Cassandra RE: Rozmowy z Vakelem - Bard Beedle - 07.03.2025 05/09/72
Szanowny Panie Dolohov, nie są mi obce wieści o tym, że w tym roku przybyła do Londynu Pańska córka. Żywię głęboką nadzieję, że dziewczyna dobrze odnalazła się w nowym miejscu. Tyle otwarło się przed nią teraz nowych drzwi! Chciałabym otworzyć przed nią również nasz dom. Sądzę, że doskonale dogadałaby się z naszym synem, Aidanem. To rezolutny, energiczny młody mężczyzna — z pewnością nie będą się razem nudzić. Z przyjemnością zaaranżuję więc spotkanie między młodzieżą, jeśli tylko Lyssa oraz Pan wyrażą taką chęć i zgodę. Z poważaniem
Eva Parkinson RE: Rozmowy z Vakelem - Lana Dolohov - 22.03.2025 Odpowiedź na tę wiadomość.
Vasiliju,
bardzo dziękuję za zaproszenie. Chętnie spotkam się z Tobą oraz z Cassandrą (choć prawdopodobnie i bez mojego potwierdzenia już znałeś odpowiedź – nigdy nie wątpiłam w twoje przeczucie). Lana RE: Rozmowy z Vakelem - Peregrinus Trelawney - 04.05.2025 Odpowiedź na to.
![]() Wygląda na burzliwą znajomość, ale bez większej tragedii. Zdecydowanie nie nudno. Najlepiej pewnie zapytać Lyssę, czy ma ochotę. RE: Rozmowy z Vakelem - Lyssa Dolohov - 17.07.2025 ![]() wrzesień 1972 Tato, dziękuję za przekazany list - zastanowię się nad tym co z tym zrobić. W każdym razie chciałam też powiedzieć ci jedną rzecz, w sumie to dwie, które ostatnio nieco się wyklarowały. Po pierwsze, pamiętasz to wydarzenie organizowane przez Muzę, gdzie pokazywałam swoje obrazy? No więc podczas niego można było otrzymać od kogoś mecenat i dla mnie zrobił to Morpheus Longbottom. Uznałam, że powinieneś wiedzieć. Druga sprawa, znowu dotyczy Muzy, albo raczej jej współpracy z teatrem Selwynów. Ci drudzy postanowili zorganizować przedstawienie ku pokrzepieniu serc, czy coś takiego i przy porozumieniu z Panią Avery zaangażowałam się w tworzeniu plakatów do spektaklu. RE: Rozmowy z Vakelem - Morpheus Longbottom - 01.10.2025 Dolina Godryka, 9 IX 1972
Vakelu Warowni już nie ma. W moim dworku nie da się mieszkać. Żyję. Wiem, że przetrwałeś tę noc, widziałam że popiół strawił jedynie parter Praw Czasu. Mam nadzieję, że dotyczy to wszystkich mieszkańców. W domach pojawiły się klątwy, czy coś Was nęka? ![]() |