Secrets of London
Sowa Fergusa - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa Fergusa (/showthread.php?tid=527)

Strony: 1 2 3 4


RE: Sowa Fergusa - Avelina Paxton - 05.02.2023

W eterze strachu

Drogi świecie,

Mój tata trafił do szpitala. Wracał z zakupów i ktoś go zaatakował. Nie wiadomo o co chodziło, ale okropnie się boję. Dostał jakimś zaklęciem i jest teraz w ciężkim stanie. Mam twierdzi, że to poplecznicy tego złego…

Strach mnie paraliżuję, ledwo trzymam pióro notując te słowa. Obawa zapełnia moje serce i nie chce puścić. Chciałabym móc uwolnić się od tego uczucia. To jest tak bolesne uczucie jakby ktoś ściskał moje serce z całych sił. Ciężko oddycham, ręce mi się trzęsą i zalewa mnie ogromna fala gorąca. Chce mi się płakać, jak pomyślę o tym, że on stamtąd nie wyjdzie, że do nas nie wróci.

Znowu siedzę sama przy biurko i nie ma kto ze mną porozmawiać. Nie potrafię się do nikogo zgłosić o pomoc, nie potrafię nikogo zalać moimi problemami, a ten strach mi w tym nie pomaga. Nie chcę zostać sama.

Świecie proszę o pomoc. Proszę o kogoś, kto ze mną tu usiądzie, kto mnie przytuli i mi powie, że wszystko będzie dobrze.

Stanęłam przed lustrem, aby na siebie spojrzeć. Chciałam zobaczyć, czy jestem silna i dam radę wygrać z tym strachem.

Nie jestem.

Dłonie się trzęsą, ciało drży, łzy lecą po policzkach, oczy są przekrwione. Wyglądam okropnie. Włosy mam w nieładzie. Żółty sweter poplamiony kawą. Życie mi się sypie, a strach nie chce opuszczać.

Chciałabym dostać zaklęciem obliviate, aby nie pamiętać, aby się nie bać, aby te wszystkie uczucia już ze mnie wyszły.

Błagam.

Proszę.

Chcę czuć spokój.

Chcę krzyczeć, ale z mojego gardła wychodzi tylko ciche westchnięcie. Czuję się jakbym stała za grubą szybą, a ludzie przechodzący obok mnie nawet na mnie nie patrzą. Jakbym była kamiennym posągiem na środku jakiegoś placu. Ozdoba nic nieznacząca, nic nie potrafiąca. Ludzie umierają, a ja nie mogę nic temu zaradzić.

Co, jeśli mój tata umrze?

Zostanę z mamą sama. Mama sobie nie poradzi. On jest sensem jej istnienia, a ja tylko wynikiem ich wielkiej miłości.

Pomocy.


Świecie,

A.

List został dostarczony przez nieogarniętą sowę. Na kopercie nie było adresu, ale za to był wielki napis: STRACH. Tekst w środku był napisany drżącą dłonią. Litery nie były ładnie nakreślone. Były plamy łez i rozmazanego tuszu.


RE: Sowa Fergusa - Avelina Paxton - 05.02.2023

W eterze śmierci

Drogi świecie,

Mam serdecznie dosyć. Dziś jest dzień, kiedy chcę umrzeć.

...

A.

Tego dnia dostałeś drugi list. Bądź ostrożny. Na kopercie nie było adresu, ale za to był wielki napis: ŚMIERĆ.


RE: Sowa Fergusa - Sauriel Rookwood - 05.02.2023

czy ty jesteś pojebany czy tylko takiego udajesz?

sam walisz czosnkiem, lepiej się zajmij przemysłem różdżkarskim czy innymi dildosami jak masz czas takie pierdy pisać

ta, byłem u nory, pogadaliśmy z salemem. nie ma źle. KURWA FERGUS JA TAK KOCHAM KOTY JAK ON MÓGŁ MI TO ZROBIĆ! ja mam przecież takie wrażliwe i delikatne serce *tu narysowano smutną, płaczącą buźkę*

stworzenie na s żywiące się krwią? sfergus, nie ma za co stary, zawsze możesz na mnie liczyć

czemu ty nagle do mnie kurwa list piszesz? człowieku, czy ty wiesz kiedy ostatni raz list dostałem poza tymi z ministerstwa?

pocałuj mnie w dupe,

chuju



RE: Sowa Fergusa - Sauriel Rookwood - 05.02.2023

aha.
*tu jest miejsce na parę kleksów, trochę rozmazanych*

a po co jesteś w szpitalu?

sorry. nie chciałem ci straszyć kumpla.

co ty nie powiesz, że moje imię idealnie się wpasowało... jeszcze mi zaraz powiesz, że to nie było specjalnie tylko naprawdę rozwiązujesz krzyżówkę.

hmm kurwicy? no brzmi jak poważna choroba, ale skoro masz siłę myśleć o dildosach, całowaniu i mojej dupie to chyba nie jest tak źle, co?

przemyślałem swoje zachowanie. ochbosze jaki jestem wspaniały, dzięki że mi pozwoliłeś sobie o tym przypomnieć



RE: Sowa Fergusa - Sauriel Rookwood - 06.02.2023

tańczysz walca w szpitalu? ty jakiś nienormalny jesteś, idź się lecz.
myślisz, że nie umiem? to przyjdę cię odwiedzić, potańczymy. żartowałem z tymi odwiedzinami, wszystko tam śmierdzi w szpitalu, poza tym nie jestem twoją dziwką od zabijania czasu. chociaż właśnie się sprzedaje i zajmuje twój czas pisząc jakieś bzdury na pergaminie. lubię twoją sowę, dla jej towarzystwa mogę się poświęcić

no dawaj tę historię, przecież i tak nie masz co robić to nie udawaj, że masz

... ty serio rozwiązujesz krzyżówki? X D

może się tak objawiać, nie wiem o co ci chodzi, ja swój tyłek lubię i brzmi dla mnie całkiem dobrze.

jestem wspaniały i co to w ogóle za diabłe. zajebiście kurwa słodki, wygląda prawie jak t taki słodki no do schrupania

ej wyłaź szybciej ze szpitala bo obiecałem narzeczonej że cię przedstawię. ładna taka. ma jeszcze lepszą dupę niż ja. a jakie cyce O.O



RE: Sowa Fergusa - Avelina Paxton - 06.02.2023

Drogi świecie,


Te listy nigdy nie powinny trafić do żadnej osoby, nawet jeśli tytułujesz się Światem jestem pewna, że nie o ciebie mi chodziło. Te listy nigdy nie powinny zostać wysłane, a moja sowa nigdy nie powinna ich brać w swoje szpony. Chcę cię Świecie przeprosić, że dostałeś moje żale, że musiałeś czytać to co pisałam.

Widzę, że brakuje mojego jedynego listu w tematyce Śmierci. Ten list napisałam dawno temu. Pisanie tych listów pomagało mi radzić sobie z emocjami. W pewnym sensie wpadłeś w posiadanie mojego pamiętnika. To miłe, że przejąłeś się losem obcej ci osoby.

W ostatnim czasie działo się u mnie wiele dziwnych rzeczy. Twoja odpowiedź mnie przeraziła i chciałam naprawdę cię przeprosić.

Czuję się podle myśląc o tym, że musiałeś się martwić losem obcej osoby.


Przepraszam Świecie,

A.

List, który dostałeś pachniał znajomo, ale nie mogłeś skojarzyć tego zapachu. Na kopercie nie było adresu, ale za to był wielki napis: PRZEPRASZAM.


RE: Sowa Fergusa - Sauriel Rookwood - 06.02.2023

Miałem tę wątpliwą przyjemność, by się nauczyć. Taniec jest bardzo prosty. Wystarczy znać parę kroków. Mogę Cię nauczyć, kiedy wyjdziesz ze szpitala, nie ma problemu.
Śmierć jest dość abstrakcyjnym tworem, kiedy się już umarło, a teraz mało rzeczy w ogóle zabić może. Przykro mi, że miałeś takie doświadczenie i cieszę się, że masz okazję nudzić się w szpitalu. Bo to, że się nudzisz, najlepiej określa, że już najwyraźniej dobrze się czujesz. Inaczej pewnie by cię faszerowali jakimś gównem i większość czasu i tak byś przespał. Smród szpitala podobno łatwo z siebie zmyć? Nie jestem pewien - dla pewności wejdź po powrocie do domu pod prysznic z całą torbą.

Podobne uzębienie? Czy zaglądałeś wszystkim moim krewnym do paszczy? Następnym razem przypomnij - pochwalę ci się ząbkami. Są niczego sobie, wiesz? Można nimi rozrywać gardło tak, że krew strugą wylatuje na zewnątrz. Wiedziałeś, że krew jest gorąca? Dla mojego zimnego ciała nawet bardzo. Powiedziałbym, że powinieneś spróbować, ale pewnie zrzygałbyś się od tego specyficznego zapachu. Pamiętam jeszcze, jak pachaniała, kiedy byłem człekiem. Zabawnee, że wspominasz, bo wampir, który mnie przemienił jest praprzodkiem mojej rodziny. Kto wie, może to coś, co cię użarło zostało też przez niego "zmienione". Najwyraźniej wampirzy Rookwoodowie lubią podjadać Fergusów Ollivanderów.

Mam nadzieję, że Gal nadal mnie będzie lubić, bo skoro się tak nudzisz to przyda ci się to bardziej niż mi. Ja go trzymałem jako figurkę do podziwiania. Enjoy. Mi się prawie nigdy nie udawało okraść tego chuja. Zabawa jest prosta - musisz zabrać smokowi skarb.

Widzę się w lustrze. Przyjmij, że wszystkie mity jakie słyszałeś o wampirach to... mity.

Tak, naprawdę mam narzeczoną. Nieszczęśnicą została Victoria Lestrange. Mi nie musisz gratulować ani składać kondolencji. Dobrze wiesz, że nie jestem "związkowym" typem, gitara zajmuje całe moje serce. Tori to inteligentna i naprawdę miła kobieta. To jej należą się kondolencje. Jak to jednak bywa - nikt nie miał niczego do powiedzenia.

Trzymaj się, Fergus. I nie odpisuj. Bo ja już odpisywać nie mam ochoty.



*Sowa przytargała paczkę, dość małą, w której jest figurka ruchomego smoka leżąca na kopcu skarbów zabudowanym z trzech stron tak, że rękę można wsadzać tylko od jednej albo od góry. Zabawka jest ofc ruchoma.*



RE: Sowa Fergusa - Avelina Paxton - 12.02.2023

W eterze zawstydzenia

Drogi Świecie,


Tak, możesz tytułować się Światem. Po prostu nigdy nie wyobrażałam sobie Świata jako realnej osoby, a skoro mi odpisujesz to jesteś takową. Możesz być kobietą, może być mężczyzną, możesz być każdym. (Proszę, nie odpowiadaj – lepiej dla mnie, gdy nie wiem). To dla mnie nowa i dziwna sytuacja żyć ze świadomością, że ktoś chodzi po świecie i wie o moim małym sekrecie. Mógłbyś być moim przyjacielem lub kimś z mojej rodziny, a nie wiedziałabym o tym i chyba póki co wolałabym żyć ze świadomością, że jesteś po prostu Światem.

Nie jestem osobą, która zarzuca innych swoimi troskami, więc wymyśliłam sobie świat, który ma miliony innych trosk, więc moja troska nie zrobi w nim żadnej szczególnej różnicy. Pisałam wesołe listy, smutne, pełne złości, aby nie zarzucać Świata tylko smutkiem. Ty jednak jesteś żywą osobą, masz swoje realne troski, które nie lądują w świecie. W eterze pustki, która pochłania bez odpowiedzi takie listy. Przeżywasz wszystko, co cię spotkało, dlatego jest mi trochę wstyd, że musiałeś się martwić tym, co pisałam. Teraz wiem, że jest to niebezpieczne zostawiać takie listy na biurku.

Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebować wyrzucenia w świat swoich trosk możesz odesłać mi moją sowę z takim listem. Myślę, że moja sowa będzie cię często odwiedzać nawet bez listu. Ona już jest stara i trochę szalona, a ty dałeś jej przysmaki, które kocha.



A.



RE: Sowa Fergusa - Perseus Black - 21.02.2023

[Obrazek: 3bkqX8h.png]



RE: Sowa Fergusa - Theodore Lovegood - 23.02.2023

Fergusie,

Niezapomnianej i szczęśliwej Ostary!
Cieszę się, że prace idą do przodu. Jestem przekonany, że różdżka w twoim wykonaniu będzie nieziemska. Nie mogę się doczekać, by ujrzeć ją skończoną, ale daję ci tyle czasu, ile tylko potrzebujesz.
Garderobiany z początku nie chciał słyszeć o żadnej broszce! Był przekonany, że dziewczyna jako mugolaczka powinna być zbyt biedna, by posiadać jakiekolwiek klejnoty. Na szczęście zmienił zdanie, bo aktorce odgrywającej tę rolę bardzo spodobał się ten pomysł. Wręcz zapaliła się do niego. Wykonała dla nas nawet szkic tego, jak sobie ją wyobraża.
Mógłbyś przekazać go naszej jubilerskiej mistrzyni? Mojej znajomej bardzo zależało na tym, by całość miała kształt serca (tłumaczyła mi, dlaczego to tak ważne, ale za nic w świecie nie byłem w stanie zrozumieć, o co jej chodzi), ale dobrze też by było, gdyby była skromna i nie rzucała się w oczy, żeby garderobiany za bardzo się nie wściekł.

Theodore

Do listu dołączony był szkic broszki