Secrets of London
Sowa bo potem zapomnę - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa bo potem zapomnę (/showthread.php?tid=5605)

Strony: 1 2 3


RE: Sowa bo potem zapomnę - Edith Rookwood - 10.09.2026

24.10.72

Szanowny Panie Rowle,

Mam nadzieje, że pomimo natłoku pracy, znajdzie Pan czas na wykonanie mojego zamówienia, ale w związku z zbliżającym się Samhain, chciałabym zamówić u Pana zestaw gwoździ.


Z wyrazami szacunku,
Edith Rookwood



RE: Sowa bo potem zapomnę - Hannibal Selwyn - 11.09.2026

Londyn, 23.10.1972
Szanowny Panie,

Chciałbym złożyć zamówienie na dwa zestawy gwoździ żelaznych odpowiednich do wykorzystania podczas obchodów Samhain. Jeżeli potrzebna jest dedykacja imienna, to jeden z nich jest przeznaczony dla mnie, a drugi dla Jonathana Selwyna.

Dziękuję i pozdrawiam,
Hannibal Selwyn



RE: Sowa bo potem zapomnę - Zelena Brekker - 16.09.2026

25.10.1972

Szanowny Panie Rowle,

chciałabym zamówić u Pana szatę stagnacji, jeśli znajdzie Pan trochę czasu.
Dołączyłam dokładne wymiary i adres dostawy.

Z poważaniem,
Zelena Brekker




RE: Sowa bo potem zapomnę - Sebastian Macmillan - 16.09.2026

—28/10/1972—


Londyn, 28 października 1972

Szanowny Panie Rowle,

zwracam się do Pana z polecenia Pani Helloise, która z wielkim przekonaniem zapewniała mnie, że Pański warsztat słynie z rzetelności kunsztu, jakiego próżno szukać u innych rzemieślników. Zwłaszcza u tych, którzy urzędują obecnie w centrum magicznego Londynu.

Uznałem, że warto słowom Pana siostry. Jestem w nagłej potrzebie zdobycia kilku wytrzymałych, żelaznych gwoździ. Wprawdzie ufam, że wstawiennictwo Pani Księżyca uchroni nas przed powtórką z ubiegłych, burzliwych obchodów, ale przecież dodatkowe zabezpieczenia jeszcze nikomu nie zaszkodziły, prawda?

Będę wdzięczny za każdą pomoc, jaką zechce Pan okazać. Niech Pana praca przynosi owoce, a błogosławieństwo Matki towarzyszy Pańskim wysiłkom.

Pozdrawiam,

Sebastian Arterius Macmillan
kapłan kowenu Whitecroft



RE: Sowa bo potem zapomnę - Anthony Shafiq - 17.09.2026

—28/10/72—


Olbrzymia harpia królewska dumnie i dostojnie przysiadła w miejscu, w którym rzemieślnik przyjmował ptaki z zamówieniami. Była wystarczająco syta, by nie stanowić zagrożenia dla towarzyszących jej ptaków pocztowych, niemniej z chęcią przyjęłaby mięsny kąsek, gdyby taki został jej zaoferowany.


Little Hangleton, 28 października 1972

Drogi Seisyllu,

mój list zapewne znajduje Cię w ferworze przygotowań do nadchodzącego sabatu, liczę jednak bardzo, że zdołałbyś wykuć dla mnie żelazny gwóźdź ochronny. Lazarus z wielką estymą wypowiadał się o Twoich zdolnościach kowalskich, duszę, że wykonany Twoimi dłońmi artefakt ponad wszelką wątpliwość zdoła ochronić moją osobę przed wpływem złośliwych dusz błąkających się pośród świętującej gawiedzi.

Jeśli planujesz tegoroczny sabat spędzać w Little Hangleton, w pogotowiu będę mieć dla Ciebie przedni rocznik wina – z oczywistych względów wolałem nie dawać butelki Ptolemeuszowi. Mam nadzieję, że nie sprawił kłopotów podczas doręczenia tego zamówienia.

Z pozdrowieniami,

Anthony J. Shafiq

[inny avek]https://wykop.pl/cdn/c3201142/comment_hrsm9Iufgfa6WiH3JdW32nC7oG5NWZcm,w400.jpg[/inny avek]


RE: Sowa bo potem zapomnę - Jacqueline Greengrass - 26.09.2026

27.09.1972

Szanowny Panie Rowle.

Słowa o Pana wyśmienitym kunszcie rzemieślniczym dotarły do moich uszu. Mam nadzieję, że pomimo natłoku pracy przed Samhain, zdoła Pan jeszcze przyjąć moje zamówienie na żelazne gwoździe oraz szaty stagnacji odpowiednie do obchodów Samhain.

Z wyrazami szacunku,
Jacqueline Greengrass

@Seisyll Rowle