![]() |
|
Poczta; Avelina Paxton - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Poczta; Avelina Paxton (/showthread.php?tid=896) |
RE: Poczta; Avelina Paxton - Sauriel Rookwood - 11.10.2023 4.06.1972
ciebie wink
PODSTAW, chce być fancy animagiem, tak postanowiłem i tak będzie możemy się spotkać nawet i dzisiaj wieczorem, jeśli masz czas, zapraszam do siebie RE: Poczta; Avelina Paxton - Guinevere McGonagall - 13.10.2023 10.05.1972, Londyn
Droga Avelino, jakiś czas się nie odzywałam, bo chwilę nie było mnie w Anglii, mam nadzieję, że mnie jeszcze pamiętasz? Spotkałyśmy się pewnego zimowego wieczoru w knajpie i bardzo spodobała mi się Twoja szminka… Hehe, żartuję sobie, wiem, że pamiętasz. Piszę, bo znowu jestem w Anglii. Tym razem planuję zostać na dłuuugo. Ekipa, z którą pracuję, robi na terenie Wielkiej Brytanii wykopy archeologiczne, więc naturalnie również się przeniosłam. Póki co mieszkam z moimi dziadkami pod Londynem, jakbyś chciała kiedyś wpaść i odpocząć od zgiełku miasta, to zapraszam. Przyjechałam pod koniec kwietnia, ale dopiero niedawno udało mi się jakoś ogarnąć wszystkie sprawy. Najbardziej mnie dobiła sprawa z rejestrowaniem się jako animag, to tyyyyle trwało. Ale pewnie przez zamieszanie. Powiedz mi moja droga, jak sobie radzisz? Co u Ciebie słychać, mam nadzieję, wszystko w porządku? Ginevra RE: Poczta; Avelina Paxton - Guinevere McGonagall - 15.10.2023 Odpowiedź na tę wiadomość
17.05.1972
Droga Avelino, kochanie, nic nie szkodzi! Mam nadzieję, że poradziłaś sobie z nieprzyjemnością spotkania oraz ze wszystkimi innymi rzeczami, które zaprzątały Ci głowę. Dobrze słyszeć, że nadal pracujesz w miejscu, w którym praca sprawia Ci radość – bo chyba nadal to lubisz? Przykro mi czytać, że to nieszczęsne Beltane miało na Ciebie tak negatywny wpływ. Gdybyś potrzebowała pomocy w klątwach w przyszłości, to w mojej ekipie są osoby znające się na temacie. Muszą być, bo różne dziwne rzeczy odkopujemy pod ziemią. Cieszę się w takim razie, że udało Ci się tego pozbyć i mam nadzieję, że skutki nie będą się za Tobą ciągnąć pomimo przełamania klątwy. Bardzo chętnie się z Tobą znowu zobaczę i oczywiście możemy powtórzyć wypad do baru. Tym razem jestem już zarejestrowana, więc mogę Ci pokazać to i owo, śliczna kicio. Żaden problem, u mnie też różnie z odpisywaniem. Jutro zbieram się na teren wykopów, więc kilka dni nie będzie mnie pod Londynem. Możemy się umówić na spokojnie na koniec miesiąca, a może nawet na początek czerwca? Z wyprzedzeniem, żebyś na spokojnie mogła ułożyć sobie kalendarz i wszystkie sprawy. Buziaki,
Ginny RE: Poczta; Avelina Paxton - Guinevere McGonagall - 16.10.2023 Odpowiedź na tę wiadomość
04.06.1972
Droga Avelino, czy wszystko w porządku u Ciebie? Mogę Ci jakoś pomóc? Mam wspaniałą ekipę w pracy, gdybym ich tak nie lubiła, to nie przyjechałabym za nimi aż tutaj, hehe, więc dbają jak najbardziej. Chociaż tak właściwie, to głównie ja o nich dbam tak po prawdzie, taka moja rola. Jeśli to Twój przyjaciel, to oczywiście, możesz mu napisać. Zobaczymy z jakiej gliny jest ulepiony. Mówisz, że to poziom podłogi? Ale to jest podstawa do animagii czy do transmutacji? Co robię szóstego? Idę z Tobą na drinka. Gdzie? Tam gdzie ostatnio? Buziaki,
Ginevra RE: Poczta; Avelina Paxton - Brenna Longbottom - 17.10.2023
19.06.72
Ave, kotku, załączam: - prezent dla twoich dziadków, trochę słodyczy z Miodowego Królestwa, same takie, po których na pierwszy rzut oka nie widać, że są magiczne, ale smakują dużo lepiej niż te mugolskie - książkę dla czarodziejów z mugolskich rodzin dla twojego kuzyna, przybliżającą podstawowe informacje o Hogwarcie. Jest z obrazkami. [s]Jeśli nie będę zbyt zajęta walką z morderczymi traktorami[/b] Jeśli znajdę czas, wpadnę do Ciebie któregoś dnia pod koniec miesiąca i pójdziemy powłóczyć się po niemagicznym Londynie. Jeżeli coś nas tam napadnie, to będzie oficjalnie znaczyło, że jestem przeklęta i potrzebuję klątwołamacza. Bren RE: Poczta; Avelina Paxton - Brenna Longbottom - 18.10.2023
19.06.72
Ave, ...a myślałam, że Twoi dziadkowie to rozsądni ludzie. Naprawdę chcieliby nas znowu widzieć? To pewnie wpływ Erika. Jakimś cudem wyczuli, że to Najdroższy Czarodziej Wielkiej Brytanii i drugi z Najbardziej Pożądanych Kawalerów. Dam znać, kiedy będę miała harmonogram dyżurów. Albo nie dam, tylko pojawię się na progu i Cię porwę. Brenna [koperta] RE: Poczta; Avelina Paxton - Otto Abbott - 19.10.2023 1 czerwca przyszła paczka w której znalazła się kilkuletnia butelka wina prosto z Abbottowskiego "Smakosza". Na wierzchu była przyczepiona karteczka z uśmieszkiem. RE: Poczta; Avelina Paxton - Brenna Longbottom - 20.10.2023
20.06.72
Ave, kotku, obawiam się, że to samo pytanie, a raczej jego część (czyli "kiedy się oświadczy", bo niekoniecznie Tobie, nie to, żebym miała coś przeciwko) zadają sobie (i z jakichś powodów także mnie) także moi rodzice, babcia Potter i możliwe, że również Godryk. Zaczynam mieć wrażenie, że ich wymagania, a przynajmniej wymagania mamy, wobec przyszłej żony Erika sprowadzałyby się już do "byleby istniała". Zwykle odpowiadam dyplomatycznie, że nie wiem i przecież mamy Franka, ale chyba ich to nie zadowala. Plotą coś o własnych wnukach, naiwni ludzie. W każdym razie, to bardzo miłe, że nas polubili, ale miałam zwolnienie przez trzy dni, a jeszcze musiałam ustawić dyżury tak, żeby w lipcu też mieć dwa dni bez dyżuru z rzędu (Rhynda od dyżurów się prawie popłakała), więc chyba nie zdołam wyrwać się prędko na tak długo, żeby móc pojechać na wieś. Ale do Ciebie zgodnie z obietnicą za jakiś czas wpadnę. Brenna RE: Poczta; Avelina Paxton - Ururu Marquez - 05.11.2023 11.06.1972
Szanowna Panno Avelino
Jestem bardzo wdzięczny za wszelką pomoc otrzymaną od Ciebie. Piszę, ponieważ opuszczam Wielką Brytanię i nie zobaczymy się już nigdy. Proszę uważać na siebie. Pozdrawiam,
Ururu Marquez PS Proszę nie wspominać o mnie nikomu i udawać, jak gdybyś mnie nigdy nie spotkała. RE: Poczta; Avelina Paxton - Brenna Longbottom - 11.11.2023
3.06.72
Ave, kotku, całkiem niedawno ja i Nora zjadłyśmy bombonierkę, którą ta dostała bodaj od swojej pracownicy. W efekcie obie zaczęłyśmy rymować. Nie wiem, czy Olivia dostała podobne czekoladki, ale w moim przypadku wszystko (ku uciesze mojej rodziny) trwało przez parę godzin. Kolejnego dnia rano eliksir, którym prawdopodobnie je naszpikowano, przestał działać. Może to po prostu podobny efekt, jak te, które dają niektóre pączki Nory? Kiedyś po zjedzeniu jednego przez pięć minut mogłam mówić tylko słowa zaczynające się na "n". Bren |