Secrets of London
Brenna A. Longbottom - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Brenna A. Longbottom (/showthread.php?tid=223)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43


RE: Brenna A. Longbottom - Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.11.2024

Londyn 25/08/72

Wolałabym Ci o tym opowiedzieć osobiście, aktualnie mam trochę rzeczy na głowie, ale możemy do tego wrócić niedługo, jak ogarnę bardziej palące problemy.

G. A. Y.



RE: Brenna A. Longbottom - Paracelsus - 15.11.2024

Londyn 30.08.1972
Szanowna Pani Longbottom,
pragnę podziękować za przesłany list, w którym przedstawiła Pani swoją inicjatywę.

Cieszę się, że podejmuje Pani tak ważne tematy i wykazuje żywe zainteresowanie kwestiami, które mają istotne znaczenie dla magicznej społeczności oraz samej instytucji Ministerstwa Magii.

Uważam, że bezpośrednia rozmowa pozwoli nam lepiej omówić Pani inicjatywę oraz przesłanki, które do niej prowadzą, a także rozważyć możliwości potencjalnej współpracy w tym bądź innym zakresie.

W związku z powyższym, chciałbym zaprosić Panią na krótkie spotkanie, które odbędzie się 01.09.1972 o godzinie 11:15 w Ministerstwie Magii w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof.

Proszę o potwierdzenie udziału w spotkaniu.

Liczę na owocną dyskusję.

Z wyrazami szacunku

Maxwell Cattermole



RE: Brenna A. Longbottom - Enzo Remington - 17.11.2024

02.09.1972

Droga Brenno,

Nie. Mam dość dzieł, które są dla oczu wszystkich. Te są tylko dla Ciebie i tych, z którymi zechcesz podzielić się swoją intymnością. Samo ubranie jest bezwartościowe, to osoba, która je nosi, czyni je wyjątkowym. Jesteś wyjątkowa, Brenno.

Dziękuję za miłe słowa odnośnie wystroju Muzy. Gdybym wiedział, co sprowadzi mój udział, nigdy nie przyjąłbym tego zlecenia, tej okazji. Nie było to warte cierpienia panny Avery. Obawiam się, że nie mam dobrych wieści: trudno mi powiedzieć, kto mógł stać za tym atakiem. Widziałem wiele nieprzychylnych spojrzeń, ale też tych sprzyjających; czy ktoś mógł przyjąć maskę, by ukryć swoje prawdziwe zamiary? Sądziliśmy, że sztuka jest ponad wszystko, lecz i tym razem okazało się, że nie jest dla szlam.

Kiedy opadła bariera, Isaac spostrzegł, że mogę być w niebezpieczeństwie. Gdyby tylko Matka pozwoliła mi zająć miejsce Raphaeli! Wracając jednak do Twojego pytania, moja droga: pytasz karalucha, kto patrzy na niego z odrazą. Obawiam się, że nie potrafię być pomocą w tej sytuacji. Przed namiotem kobieta blondynka i podobny do niej mężczyzna, również blondyn, kpili z tego, co się stało. Czy oni mogli za tym stać? Mój szanowny patron zasłabł i zniknął, czy mógł ulotnić się tuż po ataku na Rapahaelę? A może to Isaac, przyjmujący zniknięcie bariery jako sygnał? A może to Ty, Brenno? Każdy mój domysł, każdy mój typ może być tak samo celny, jak i zupełnie śmieszny i niedorzeczny.

Obawiam się, że nie mogę Ci pomóc w identyfikacji tego zbrodniarza. Jeśli zrobi kolejny krok i tym razem zaatakuje mnie, być może uda mi się przeżyć, by wyjawić jego tożsamość. Brenno... nie sądziłem, że moje pojawienie się sprowadzi tyle nieszczęść.

Powinienem zwrócić laur panu Morpheusowi.

Kocham,
Enzo



RE: Brenna A. Longbottom - Thomas Figg - 19.11.2024

30.08.1972

Brenn,
nie ma sprawy, ale czy przypadkiem sowie nie dałaś złej paczki? Co ja zrobię z tymi wszystkimi rzeczami? Przecież nie mam talentu do malowania, ani nie latam na miotle.



RE: Brenna A. Longbottom - Thomas Figg - 19.11.2024

DZIĘKUJĘ

W kopercie, poza kawałkiem pokreślonego pergaminu zawierające jedno słowo znalazło się też kilka cukierków.


RE: Brenna A. Longbottom - Albus Dumbledore - 26.11.2024

Droga Brenno,

list do mnie dotarł. Przesyłam Ci czekoladki zakupione podczas ostatniego wyjazdu. Być może będą miał dla was niedługo nowe informacje.

Albus

Czekoladki pochodzą zza granicy. Nie wiesz, jaki to język. @Brenna Longbottom


RE: Brenna A. Longbottom - Enzo Remington - 28.11.2024

Kochana Brenno,

Jeśli sądzisz, że zasługuję na wyjca, przyjmę takiego z pokorą. Ale choć wiem, że Twoje słowa są podszyte dobrymi intencjami, czy mogę się z nimi zgodzić?

Ci, którzy to zrobili, nie spoczną i nie zakończą na jednym ataku. Będzie tego więcej i uwierz mi, jestem gotów odłożyć igłę i nitkę, by nikt więcej nie ucierpiał. Raphaela to tak piękna, wrażliwa dusza... skoro mogli skrzywdzić ją, nie spoczną, nie straszne będzie im atakowanie innych.

Nie mogę pomóc Ci we wskazaniu sprawcy innego, niż ja sam. Jeśli będziesz mnie potrzebowała (w co wątpię), znajdziesz mnie u mojej matki. Będę trzymał się z dala od miejsc, gdzie jestem niepożądany.

Enzo



RE: Brenna A. Longbottom - Dearg Dur - 14.12.2024

—29/08/72—


Londyn, 29.08.72

Droga Brenno,

czy mogę mówić Ci po imieniu? Oczywiście, że Cię pamiętam! Znalazłaś mnie w tym najczarniejszym dla mnie momencie i pomogłaś, trudno jest zapomnieć coś takiego. Wybacz, że piszę tak późno, dopiero dziś dostałam od matki korespondencje i prezenty, które napływają od osób świadomych tego zdarzenia. Taki wstyd! Nie rozmawiałam jeszcze z ciotką, ale bardzo boje się, że więcej nie powierzy mi tak odpowiedzialnego zadania, skoro nie umiem zadbać sama o siebie. Ojciec uświadomił mi, że naraziłam wszystkich na niebezpieczeństwo tym zdjęciem bariery i tonę w poczuciu winy. Głowa wciąż mnie boli i pozostaję w domu, ale tak - czuje się lepiej.

Kroki przez Ciebie wskazane są oczywiście słuszne i z tego co mi wiadomo, rodzice już je powzięli - głównie przez wzgląd na włosy właśnie. Gdy tylko w Mungu odkryto, że ktoś niechluje uciął mi kosmyk, dostałam od klątwołamaczy amulety ochronne i cały zestaw działań, którymi teraz zabezpieczam się jak mogę. Bardzo możliwe, że stąd te całe migreny, uprzedzano mnie, że to może być jeden z efektów ubocznych. Różdżkę mam już nową i zgłoszoną z tego co mówiła mama w Ministerstwie i banku, ja sama tego nie załatwiałam, bo nie chcą mnie wypuścić z domu po tym co się stało.

Wspominasz o maskach - zechcesz mi zdradzić jakie to ma znaczenie? Czy znalazłaś jakiś trop? Rodzina bardzo nalega, aby nikomu nie mówić o tym wydarzeniu, a krótkość bankietu składać na karb harmonogramu Ministry, ale ja chyba chciałabym wiedzieć. Odpowiadając zaś na Twoje pytanie: maski były tylko dwie.

Pisz do mnie proszę, czuje się jak księżniczka zamknięta w wieży.

Z uściskami,

Raphaela Michaela Avery

odpowiedź na ten listy




RE: Brenna A. Longbottom - Nora Figg - 17.12.2024

27.08.1972

Brenn, słońce,


Oczywiście, że mogę spróbować stworzyć coś specjalnego, wiesz, że lubię wyzwania!

Jesteś pewna, że cztery porcje wystarczą? Mamy sporo przyjaciół, chciałabym wspomóc jak najwięcej z nich. Na kiedy ich potrzebujesz? Postaram się coś przygotować, jak zamówienie będzie gotowe, to podeślę Ci je pocztą, albo wyśle Thomasa.



Buziaki,
Norka



RE: Brenna A. Longbottom - Nora Figg - 17.12.2024

27.08.1972

Postaram się przygotować pierwszą partię dzisiaj wieczorem.

Żartujesz z tym zabieraniem czasu? Czy myślisz, że mam coś lepszego do roboty od wspierania moich przyjaciół? Zobaczę, ile uda mi się ich stworzyć, postaram się zrobić tego jak najwięcej.

Na parę sztuk powinno mi starczyć komponentów, jeśli czegoś zabraknie dam Ci znać.


Buziaki,
Norka