![]() |
|
Brenna A. Longbottom - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Brenna A. Longbottom (/showthread.php?tid=223) |
RE: Brenna A. Longbottom - Sebastian Macmillan - 23.01.2025
Jednego udało ci się pozbyć bardzo mocnym zaklęciem Rozpraszającym. To jest, o ile mnie pamięć nie myli.
Nie zalecałbym jednak tego rozwiązania. Jest to szalenie niehumanitarne i podejrzewam, że ludzie dobrej woli, którzy dowiedzieliby się o takim akcie... terroru... wobec poltergaistów mogliby spróbować nasłać na ciebie oficjalną kontrolę Ministerstwa Magii. Bez względu na to, jak bliskie memu sercu nie byłyby nasze liczne spotkania, wolałbym nie brać udziału w obławie Departamentu Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami na twój dom. Pozdrawiam,
Sebastian
odpowiedź na wiadomośćRE: Brenna A. Longbottom - Eutierria - 27.01.2025 Brenno, z mojej wiedzy Albus znajduje się teraz poza zasięgiem listów, a otrzymałam kilka informacji, które mogą okazać się istotne. Zdaję sobie sprawę z tego, że istoty nawiedzające las nie są bezpośrednio sprawą Zakonu, ale Śmierciożercy na pewno również obserwują efekty swoich działań w Kniei. Te istoty zostały uwiecznione na fotografii załączonej do listu. Według raportu zdanego przez jednego z Aurorów, namawiały jednego z mieszkańców Doliny do sprowadzania im tam ofiar w postaci kotów, to jednak biorę pod znak zapytania ponieważ równie dobrze mógł być pacjentem Lecznicy i oszaleć na ich widok. Nie ulega jednak wątpliwości, że zbliżyły się niebezpiecznie blisko siedzib ludzkich. [inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=NePqS8T.png[/inny avek]Harpia Nadane 30 sierpnia.
RE: Brenna A. Longbottom - Jessie Kelly - 27.01.2025 06/09/1972
Brenno, wygląda na to, że mój magnez na wampiry przestał działać. Dobrze wiedzieć, że ta dziewczyna będzie przeciwko niemu zeznawać. Czyli wszystko z nią w porządku, tak? Tak, byłem tam z wujami, zobaczyć występ Rity. Wybacz, nie widziałem cię tam. Nie wiem, czy to, co zaniepokoiło mnie, miałoby jakikolwiek związek ze sprawą. Widziałem tam kogoś, kto bardzo przypominał mojego wuja, Morpheus zasłabł, a jeden z Brygadzistów zalecał się do mojej siostry. Nie przypominam sobie, żebym widział jeszcze coś niepokojącego, więc chyba nie będę zbyt pomocny. Jeżeli mi bądź Ricie coś się przypomni, dam ci znać, dobrze? Pozdrawiam,
Jasper Wraz z listem sowa przyniosła Brennie kilka Czekoladowych Żab RE: Brenna A. Longbottom - Heather Wood - 27.01.2025
Brenn!
jesteś najlepszą adoptowaną Mamą, jaką mogłam sobie wymarzyć. Kebap był przepyszny, sos czosnkowy trochę ubrudził mi raport, mam nadzieję, że nikt tego nie zauważy, chociaż trochę capi. Uwielbiam je, ten który kupiłaś był naprawdę niezły, musisz mi dać namiary na to, gdzie mogę je kupić. Całuski, Ruda RE: Brenna A. Longbottom - Dearg Dur - 02.02.2025 —07/09/72—Londyn, 07.09.72
Szanowna Pani Longbottom, Pani Josephine Avery będzie Państwa oczekiwać w poniedziałek 11 września o godzinie 10:00 w swoim biurze w Galerii OdNowa. Proszę wejść przejściem służbowym, strony Alei Horyzontalnej. Strażnik będzie poinformowany o Państwa wizycie. Jeżeli termin w jakikolwiek sposób koliduje z Państwa zobowiązaniami, prześle trzy inne, obejmujące dni w nadchodzącym tygodniu, które wchodzą w grę. Mojej pracodawczyni zależy jednak na czasie, liczę więc, że proponowana data będzie przez Państwa do zaakceptowania. Z wyrazami szacunku, Sekretarz Towarzystwa MUZA
Julius Whittaker odpowiedź na wiadomośćRE: Brenna A. Longbottom - Heather Wood - 04.02.2025 do listu był dołączony czek, który przyszedł z listem Brenny
31.08.1972
Brenn! Wybiorę coś, co jest od ręki dostępne w sklepie, szkoda, że nie mogą to być najnowsze modele, bo tata ostatnio szaleje i tworzy naprawdę niesamowite miotły! Na pewno tylko dwie wystarczą? Możemy podrzucić więcej. Całuski, Ruda RE: Brenna A. Longbottom - Cynthia Flint - 08.02.2025 03.09.1972
Muszę przyznać, że ta słodka niespodzianka zrobiła mi dzień. Przypomniałam sobie, jak jadłyśmy naleśniki w Hogwarcie, wynosząc je późną wiosną na błonia i cieszyłyśmy się słońcem na kocu. Jak dawno to było?
Czasem mam wrażenie, że tamte my i to, co teraz, to zupełnie oddzielne osoby. Mamy dużo pracy i ciała są coraz trudniejsze w weryfikacji przyczyn śmierci. Szukam też rozwiązania na problem Victorii i zdaje się, że mam ślad, ale potrzebuje jeszcze trochę czasu. Niewątpliwie jednym z największych pożytków z mojego ojca jest fakt, że jest w stanie załatwić mi książki z każdego portu na świecie. Nie martw się, wszystko jest dobrze! Mam nadzieję, że Ty również o siebie dbasz? Ciągle masz patrole. Cudownie byłoby spędzić któryś wieczór z Tobą i z Victorią, uciec na chwilę od Ministerstwa. Myślisz, że uda nam się znaleźć wspólny termin? Całuję
Cynthia RE: Brenna A. Longbottom - Hjalmar Nordgersim - 12.02.2025 Dolina Godryka, 3 września 1972
Droga Brenno, Gdyby jeszcze było za co przepraszać, to mógłbym to rzeczywiście zaakceptować. Jako, że nic się nie stało, z przykrością muszą stwierdzić, że owych przeprosin nie przyjmuję. W kwestii runy - ciężko mi powiedzieć. W mojej ojczyźnie korzysta się z wszelkiej maści run, więc i ta musiała być pewnie wykorzystana. Nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie gdzie, kiedy i u kogo. Jestem jednak święcie przekonany, że musiała mi kiedyś mignąć przed oczami na Islandii. Nie ma jakiejś stricte zasady, że daną runę można umieścić tylko na domostwie, a inną na jakimś przedmiocie. Każdy umieszcza je według własnych potrzeb. Nikt nie przyjdzie i nie skarci Ciebie za to, że akurat taka runa zdobi Twoją biżuterię. Być może to on. Ciężko mi stwierdzić, ponieważ tak jak wspomniałem, nie był za bardzo rozmowny. Wierzę jednak, że Twoje umiejętności percepcji i moje - co najmniej średnie - umiejętności opisywania ludzi z pamięci, pomogły wysnuć Ci odpowiedni wniosek. Jestem rad, że ów mężczyzna nie jest jakimś nikczemnikiem, a porządnym obywatelem, który jest zaangażowany w dobro społeczeństwa. Nasze drzwi zawsze stoją dla Ciebie otworem. Czuj się zaproszona. Z serdecznymi pozdrowieniami,
Hjalmar RE: Brenna A. Longbottom - Baldwin Malfoy - 14.02.2025 W odpowiedzi na przesyłkę nieco skołowana sowa przyleciała z dziwaczną, starą pocztówką: ![]() Na jej odwrocie ktoś nieco chaotycznym pismem zapisał: Niechaj ci Matka błogosławi.
Baldwin M. RE: Brenna A. Longbottom - Millie Moody - 25.02.2025 31.08
Hej, jestem fantastycznie dorosła i odpierdalam jak mój zjebany stary od problemów uciekając w pracę. Podoba Ci się sufit? Dobrze, że zostaje po tym cokolwiek dobrego... Tak w ogóle to mam moralniaka po ostatnim tygodniu, odpierdala mi strasznie, ale no... ora et labora et ćpaniora i trochę stanęłam na nogi tak wiesz, energetycznie i widzę jak po prostu rozpierdalam wszystko czego siędotknę (poza sufitem na szczęście). Masz czas jutro coś koło 5? Herbata, ciastka? Chciałabym pogadać tak na spokojnie, bez ludzi, ale nie mam odwagi, ha! jak się pisze to jest łatwiej, co nie? A jak mi powiesz że ok, to już będzie klepnięte i bez odwrotu i no... sorry, nie wiem jak to lepiej ubrać w słowa. W ogóle jutro rano w ogóle Morfina zabiera mnie na shoping więc pewnie wystroi mnie jak papugę. Beware!
ps. tak jem rzeczy, które mi zostawiasz pps. nie mów Bazyliszkowi, bo będzie myślał, że to przez niego ppps. może jednak powinnam dać mniej różowe niebo na wschodzie? Ale myślałam o świcie, że wiesz nadzieja te sprawy. pppps. przyniesiesz ciastka? Chciałam coś upiec, ale wyszły mi węgielki, a jutro w ferworze tego całego makeoveru to mogę zapomnieć ogarnąć temat. |