Secrets of London
Brenna A. Longbottom - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Brenna A. Longbottom (/showthread.php?tid=223)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43


RE: Brenna A. Longbottom - Woody Tarpaulin - 28.02.2025

odpowiedź na ten list
07.09.


Jesteś aniołem.



RE: Brenna A. Longbottom - Eutierria - 28.02.2025

[inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=NePqS8T.png[/inny avek]
Dziękuję za odpowiedź, jeżeli dowiem się czegoś więcej, będę was informowała na bieżąco.

Harpia

Nadane 06.09 w bardzo wczesnych godzinach porannych.

@Brenna Longbottom



RE: Brenna A. Longbottom - Aidan Parkinson - 04.03.2025

Londyn 5.09.1972

Longbottom,

powiedz że to nie jest Twoja sprawka, bo jak Twoja, to zamkną mnie w Azkabanie.


A

do listu dołączona była strona z czarownicy


RE: Brenna A. Longbottom - Mona Rowle - 06.03.2025

Wredne ptaszysko miało swój dziób umorusany w czekoladzie.
Bren,
smoki może i zioną ogniem, ale przynajmniej nie robią tego pasywno-agresywnie. Ludzie tutaj? Totalnie inna sprawa. Pani Adams już mnie uraczyła swoim goblińskim, ale jak zaczęłam jej odpowiadać w walijskim, to nagle sobie przypomniała angielski.

Lunch? Tak, błagam, daj znać tylko kiedy.

Mo

Ps. Dziękuję ślicznie za pyszne ciacho.



RE: Brenna A. Longbottom - Alastor Moody - 21.03.2025

Bren, to pewnie nie będzie dla Ciebie żadna nowość, że od lat przyjaźnię się z Bottem i w naszej ostatniej rozmowie przyznał mi się do kilku spraw, po których uznałem, że jest gotowy do wtajemniczenia go w istnienie Zakonu Feniksa. Ręczę za niego i za to, że możemy mu zaufać, ale czekam na jakieś zielone światło.

Jest jeszcze jedna osoba, o której myślałem. Od kilku miesięcy spotykam się z pewną dziewczyną, ale zdaję sobie sprawę z tego, że wtajemniczenie jej wymaga naszej rozmowy w cztery oczy. Nie zastałem Cię w domu, więc zostawiam Ci tę wiadomość. Bywaj zdrowa. Wygłaskałem wam psy bardziej niż wypadało, jak wam uciekną to pewnie siedzą w kurniku Bertiego.

Alek

Zostawione w Warowni w przeddzień Spalonej Nocy.



RE: Brenna A. Longbottom - Atreus Bulstrode - 25.04.2025

07.09.1972

Może widziałaś, a może nie, ale Czarownica postarała się ostatnio o fenomenalną rozrywkę, to jest quizzy matrymonialne. Rozwiązywaliśmy je w Victorią i wyszło mi, że mój idealny mąż to Borgin. Powiedz proszę że też robiłaś!!

Atreus



RE: Brenna A. Longbottom - Atreus Bulstrode - 25.04.2025

07.08.1972

Proszę nie bądź taka. Powinienem mieć pierwszeństwo za to że mi serce złamał!!!

Nie mówiąc o tym, że zawsze jest jeszcze Anthony, on by cię chętnie pewnie przyjął.

A powiedz mi - robiłaś dzisiejsze wydanie dlla panów?



RE: Brenna A. Longbottom - Atreus Bulstrode - 25.04.2025

07.09.1972

A byłem pewien ze Cynie.

W każdym razie, może nie widziałaś, ale ktoś was z czułością targetuje. Akurat mam pod ręką wycinek z wynkiem prezentującym wasze nazwisko, wiec nie dziekuj.



RE: Brenna A. Longbottom - Atreus Bulstrode - 25.04.2025

08.09.1972

Co masz na mysli mówiąc 'sprzeczne sygnały'?




RE: Brenna A. Longbottom - Millie Moody - 25.05.2025

2.09 list pozostawiony w pokoju Brenki w Księżycowym Stawie, więc żadnych suf.

Brenka! Pogadałam z nim i powiedział tak. Powiedział tak na kilka rzeczy, co było bardzo dziwne, bo nic nie piłam, to było dziwne, ale nie ważne bo PATRZ ZGODZIŁ SIĘ, żeby działać z nami. Nie żeby nie robił tego już wcześniej, ale cieszę się, że teraz jakoś tak mi lżej, że on wie o co chodzi. Liszek w sensie.

No i tutaj jest pytanie, bo ja w sumie nie wiem, on coś musi gdzieś komuś obiecać? Nie muszę pisać raportu z tego spotkania prawda (było strasznie żałosne słuchaj wkręciliśmy babkę w kowenie, że bieżemy ślub)? Teraz L jest w poza krajem ale jak wróci to może coś podpisywać. Albo może lepiej nie? Przyrzekać? Kurwa powiem Ci, że jestem mega podekscytowana, że udało mi się za pierwszym razem! Dzięki, że pozwoliłaś mi w ogóle z nim gadać i w ogóle.

Też nie wiem co o tym myślisz, ale miałam taką myśl, żeby może upamiętnić tych co odeszli w ten sposób, żeby im poświęcać jeden z gwiazdozbiorów w holu. Zrobiłabym obrys i wiesz, Thomas mógłby jebnąć jakieś runy, żeby nocą świeciły się te gwiazdy mocniej. Żeby tak jak gwiazdy oni też byli z nami, nad nami, patrzyli na nas, kibicowali nam. Myślisz że fajne, czy krypne? Dałabym Derwinowi wężownika, co myślisz?


Outcome sesji rekrutacyjnej