Secrets of London
Sowa Thomasa - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa Thomasa (/showthread.php?tid=2275)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: Sowa Thomasa - Guinevere McGonagall - 18.01.2025

Odpowiedź na list z 18.04.1972


24.04.1972

Drogi Thomasie,

odpisuję trochę szybciej, bo sowa tym razem miała znacznie mniejszy dystans do pokonania – a i tak zajęło to trochę dłużej niż powinno, bo chyba się zgubiła po drodze. Przyleciała do mnie, jak byłam na statku.

Pewnie się już trochę domyślasz kierunku tego, co Ci napiszę, ale i tak to zrobię – przyjechałam do Anglii! Cathal już jakiś czas temu mi to proponował, ale dla mnie to nie była po prostu kwestia spakowania się i wyjazdu, dlatego reszta ekipy jest na miejscu już jakiś czas, ja dołączyłam teraz. Nie na chwilę, a na dłuższy czas, może nawet liczony w latach – zobaczymy jak to się potoczy. Cal złapał jakiś węch na wykopaliska na terenie Walii, sama jestem ciekawa, co tam zastanę. Na razie nie bardzo mogę się tam udać, muszę załatwić całą papierologię w Ministerstwie, a jeden bucowaty auror już mi siedział na ogonie, nie bardzo wiem dlaczego. Thomas, czy ja wyglądam podejrzanie??

W każdym razie nie chcę nikomu robić problemów, muszę się też zarejestrować jako animag. Zapomniałam ile u moich dziadków jest zwierząt i ile roboty! Póki co będę pomagać im, póki nie dostanę wszystkich pozwoleń. Mam nadzieję, że uda nam się spotkać za jakiś czas. Teraz już w lepszych dla Ciebie warunkach niż palące słońce na pustynii.

A nawiązując do Twojego listu: Ty się tak cieszyłeś z możliwości skorzystania ze świstoklika, a ja załatwiałam jak zwykle taką trasę, żeby nie musieć tego dotykać wcale. Nienawidzę świstoklików. Ale za to macie w Anglii taką fajną opcję przejazdu Błędnym Rycerzem…


Buziaki,
Ginevra



RE: Sowa Thomasa - Guinevere McGonagall - 18.01.2025

Odpowiedź na list z 20.06.1972

20.06.1972

Drogi Thomasie,

haha, nie do końca! Nadal leczę nierozważnych badaczy zapomnianych miejsc, zwłaszcza ich! Leczenia zwierząt się nie dotykam, bardziej… wiem jak je nakarmić, kiedy, jak zająć im czas, jak coś tam posprzątać… Takie rzeczy, nic wielkiego.

Tak, prawdziwy niuchacz. Strasznie śmieszne są te zwierzaki. Mają milutkie futerko i są niesamowicie cwane i sprytne, zwłaszcza jeśli chodzi o podwędzenie czegoś. Ale poza tym są prze-u-ro-cze, powiedziałabym nawet, że do pewnego stopnia głupiutkie… Na pewien sposób przypominają koty.

Jestem przyzwyczajona do śniegu, niekoniecznie do ciągle szarego nieba i wizji, że zaraz zacznie padać… a może jednak nie będzie. Moje włosy się tu trochę dziwnie zachowują, jeszcze nie do końca odkryłam jak sobie z nimi radzić bez ładowania w równanie transmutacji. Masz jakieś pomysły? Czasami zupełnie się nie układają, a nawet… moja babcia mówi, że się „puszą”? Wiesz, tak jak puszą się koty… Ale nie mówię o kociej formie. I tak, wychodzę na zewnątrz jak tylko jest słońce! Ale poza tym wcale nie jest tak źle – w obozie mówią, że znoszę to całkiem nieźle, ponoć się zakładali, że będę bardziej marudna. No i ciągle chcę wszystko próbować, Nell znosi mi różne słodycze z Hogsmeade. Ale muszę przyznać, ze kuchnia w Anglii jest… hmm… ciekawa. Coś tam wiedziałam, ale dopiero teraz mogę popróbować tak bardziej. Macie pyszną herbatę! Idealna do wróżenia z fusów.

Tak, mam sporo roboty i jeszcze myślę ciągle, żeby wrócić do malowania. Jako dziecko rysowałam, wiesz? Może to dobry pomysł.

Ale napisz mi lepiej co u Ciebie, bo ciągle piszemy tylko o mnie…


Ściskam i całuję,
Ginevra



RE: Sowa Thomasa - Ambroise Greengrass-Yaxley - 18.03.2025

Dolina Godryka 26.08.1972

Nora Cię sprzedała. Żałosna postawa. Przemyśl ją zanim się zobaczymy, póki jeszcze masz czas.

A.



RE: Sowa Thomasa - Samuel McGonagall - 26.03.2025

Zgięta na pół notka pozostawiona na tablicy w kuchni klubokawiarni z wysmarowanym wielkim:

THOMAS

pan Olivander potrzebuje pomocy przy przewiezieniu towaru ale ja nie mogę bo tam trzeba jechać pociągiem a pociagi to demony na szynach nie wiem jak możecie w ogóle do nich wsiadać ale nie ważne chodzi o podróż do Edynburga mówi że ma bilety i hotel to BARDZO WAŻNE czy mógłbyś mu pomóc odwdzięczę się bardzo a i on pewnie będzie chciał ci zapłacić chociaż nie bierz od niego pieniędzy tak mi głupio że nie mogę tego zrobić ale byłoby to bardzo niepraktyczne jakbym miał te drogę przebyć pieszo



RE: Sowa Thomasa - Garrick Ollivander - 28.04.2025

Panie Figg,

jestem umówiony w Edynburgu na odbiór materiałów szóstego września, nie mogę się tam udać z przyczyn zdrowotnych. Bilet na pociąg jest kupiony, nie jest imienny. Nie wadzi mi dokupienie drugiego, jeśli ma Pan jakiegoś towarzysza. Jeżeli zgodzi się Pan pomóc, będzie to wyprawa całkowicie na koszt rodziny Ollivander, również z zakwaterowaniem w Szkocji i Pana wynagrodzeniem. Docenię każdą pomoc w ciężkiej chwili.

Z wyrazami szacunku,
Garrick Ollivander



RE: Sowa Thomasa - Peregrinus Trelawney - 30.04.2025

30 sierpnia 1972
Panie Figg,
po konsultacjach z Mistrzem Dolohovem przedstawiam naszą decyzję:
  • wszelkie prace, które wiążą się z zejściem pod ziemię, odrzucamy;
  • przygotowanie zabezpieczonego pomieszczenia, które będzie mogło posłużyć za schronienie w przypadku zagrożenia, pozostaje na stole.
Ponadto chciałbym zaproponować Panu w imieniu Vasilija Dolohova podjęcie regularnej, długoterminowej współpracy, w której ramach do Pana obowiązków należałoby kalibrowanie mechanizmów i urządzeń wymagających najwyższej precyzji.
Oferowana umowa wymagać będzie podpisania klauzuli pełnej poufności.

P. Trelawney
Prawa Czasu



RE: Sowa Thomasa - Brenna Longbottom - 21.09.2025

W Księżycowym Stawie zostawiono dla Ciebie wygrzebane skądś bardzo stare zapiski na temat eksperymentów z mechanizmami. Na karteczce dołączonej do nich znajdował się napis "Dobrego Mabon!"


RE: Sowa Thomasa - Anthony Shafiq - 24.09.2025

—11/09/72—


Drogi Thomasie,

wywiedziałem się od Morpheusa, że nie muszę opłakiwać Twojego losu, jak przyszło mi w przypadku kilku bliskich mi osób. Rad jestem, że Spalona Noc, jak życzą ją sobie nazywać teraz media, była dla Ciebie łaskawa, a uszkodzenia, których doświadczyłeś krótkotrwałe.

Będę miał do Ciebie spraw kilka, jeśli czas Ci na to pozwoli, jednak najpilniejszą z nich jest stan moich okiennic  Little Hangleton. Posiadłość straszy wyłamanymi oknami, jak szczerbaty wieszcz nokturnowy, drewno nie jest aż tak uszkodzone, ale z przyjemnością przyjęłoby ciepło Twoich dłoni i umiejętności doprowadzania sprzętów do należytego porządku. Rzuciłbyś może i okiem na zabezpieczenia piwnicy, czy aby ów przeklęty deszcz popiołu nie nadszarpnął uczynionych przez Ciebie tam zabezpieczeń.

Sowicie Ci Twój czas wynagrodzę, włączając w to przysługę wobec Twoich planów, jakiekolwiek by one nie były.

Jeśli się zgodzisz, spróbuję Twoje działania skoordynować ze szklarzem londyńskiej faktorii. Daj znać proszę, jak wygląda Twój terminarz. 

Anthony

[inny avek]https://i.pinimg.com/564x/fb/c2/19/fbc2196019e706de2dd857c3a7c7f12b.jpg[/inny avek]


RE: Sowa Thomasa - Millie Moody - 30.09.2025

11.09
Kruk przylecial z jagodzianką i liścikiem. Zapakowane w szary papier ciastko bylo troche rozdziobane, ale nic czego nie dało się zignorować.

Nie wiem gdzie Cie wywiało, na pewno zapomnialeś drugiego śniadania ToBe obiecał go nie zeżreć.

Jutro rajdujemy, też jarasz sie jak Londyn trzy cztery dni temu, bo ja w chuj!

Wieczorem myślałam ogarnać dla nas pizze. Dzisiaj nie ma długiego siedzenia bo Liszek po pracy będzie wyjebany a musimy zbierać siły na kopanie ścianom dupska!

M.

Ps. Ogarnelam se żółtą wstążkę do włosów. Tobie zawiąże na szyi. Z dzwoneczkiem żeby Cie nie zgubić. Liszkowi na kostce u nogi bo ten nudziarz na pewno będzie skwierczał że nie wypada. Mam też legginsy ale to brałam tylko dla siebie, żeby Was nikt nie wziął za pedałów.



RE: Sowa Thomasa - Dora Crawford - 14.10.2025

06.09.1972

Thomas!
Mam do ciebie taką jedną prośbę, albo w sumie pytanie - czy byłbyś w stanie stworzyć fiolkę, która ma w sobie taką dzieloną ściankę żeby wlać tam dwie różne mikstury, ale tak aby się nie mieszały ze sobą póki fiolka nie zostanie stłuczona?

Dora

*list napisany w alfabecie runicznym