Secrets of London
Korespondencja Morpheusa - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Korespondencja Morpheusa (/showthread.php?tid=2410)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14


RE: Korespondencja Morpheusa - Anthony Shafiq - 16.04.2024

—06/08/72—


Notatka spisana znajomym, choć noszącym znamiona pośpiechu pismem, dostarczona przez Ptolemeusza w godzinach wieczornych.


Μορφεύς

ciężko mi się pozbyć wrażenia, że ucieszą Cię wieści o magicznym skażeniu jeziora Windermere lub ziemi, która je okala. Coś przebiło się przez moją barierę i narzuciło swoje emocje. Nie jestem w stanie opisać słowami odrazę, jaką czuję obecnie do swojego umysłu, a której to odrazy nie mogę zmyć w żaden tradycyjny sposób. Znasz jakieś ziele, kadzidło, którym mógłbym coś wskórać? Nie mam Twojego daru, ale wieszczę Ci, że Departament Tajemnic będzie chciał położyć na tym swoją czarną łapę i zapewne Ty nią będziesz. Tą magią wiele będzie można uzasadnić ze swoich działań. W głębokim poważaniu mam Twoje w związku z tym szarżowanie, ale będą tam też inni omotani podszeptem. Mnie dotknęła sroga paranoja, nie mam kontaktu z innymi osobami, które tam były, ale możesz skontaktować się w tej sprawie z Sebastianem Macmillanem, z którym przeprowadziłem wtedy, to jest 6 sierpnia, krótką rozmowę na pomoście. Błagam Cię o zachowanie ostrożności, tak abyś w jednym kawałku dotarł na nasze zaplanowane spotkanie. 

Najchętniej list ten w całości spisałbym w grece, ale zdając sobie sprawę jak drażni Cię mój charakter pisma, pozostanę więc przy angielskim.

Doceń.

Antoniusz

wiadomość zapisana w ramach zakończenia tej sesji




RE: Korespondencja Morpheusa - Ula Brzęczyszczykiewicz - 21.04.2024

15/08/1972

Szanowny Panie Longbottom

Cieszę się, że nic poważniejszego się nie stało po spotkaniu z szałwią. Dziękuję za docenienie występu, ale proszę mi wierzyć, to się stało przez zupełny przypadek. Na ogół nie tańczę.

Co do okresu do rozkładu kart: niech będzie nadchodząca jesień. Od września do listopada. A pytanie: "W jaki sposób rozwinę swoją karierę artystyczną?" albo "Co muszę zrobić, żeby mieć pracę jako artysta?". Nie wiem, które byłoby lepsze.

Skoro nie chce pan opłaty, to zależy mi na odwdzięczeniu się w innej formie. Mogę pomóc w Pana ogrodzie, albo użyczyć zdolności artystycznych. Będę zobowiązana.


Z wyrazami szacunku,
Urszula Brzęczyszczykiewicz



RE: Korespondencja Morpheusa - Ambrosia McKinnon - 22.04.2024

23 czerwca 1972

Najdroższy Morpheusie,

W takim razie, powróżymy sobie oboje, brzmi jak idealna wręcz wymiana. Co zaś się tyczy samego Saturna, czasem cieszę się, że męskie bóstwa nie mogą mnie mniej obchodzić, bo by mi to tylko niepotrzebnie życie komplikowało. W każdym razie, będę czekać na ciebie 27 w Ataraxii.

Całuski,
Rosie

25 czerwca 1972

Morpheusie,

Zaszła drobna zmiana planów, mam nadzieję, że nie pokrzyżuje to nazbyt naszych planów na 27 czerwca. Niestety, ale chwilowo nie ma mnie w Ataraxii - jest to swojego rodzaju oświadczenie, którego muszę się trzymać przez parę dni, ale nie martw się, mam pod ręką inne, równie ciche i spokojne miejsce. Do listu załączam ci adres mieszkania na Horyzontalnej.

Całuski,
Rosie



RE: Korespondencja Morpheusa - Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.05.2024

20.07.72
Morpheusie,

Potrzebuję pomocy z pewną sprawą. Czy znalazłabyś dla mnie czas i w ogóle miałbyś chęć poświęcić mi chwilę? Jest to coś mocno osobistego, wiem, że posiadasz sporą wiedzę, z której chętnie skorzystam.

PS. Odwdzięczę się na pewno (możesz sobie wybrać w jaki sposób)

Geraldine Yaxley



RE: Korespondencja Morpheusa - Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.05.2024

Londyn, 22.07.72

Morpheusie,

Dziękuję za Twoją szybką odpowiedź. Nie wiedziałam, czy jesteś w kraju, zdaję sobie sprawę, że jesteś mocno zapracowanym człowiekiem, najwyraźniej los mi sprzyja.
Nie wiem, czy niepokój jest wskazany, wiesz zresztą, że należę do tych osób, które zawsze sobie poradzą, więc nie ma sensu się zamartwiać.
Jak najbardziej odpowiada mi ten termin, możmy się spotkać w Wiwernie? Czy nie zapuszczasz się na Nokturn?


Geraldine



RE: Korespondencja Morpheusa - Charlotte Kelly - 15.05.2024

1949,

Niski Królu,

jestem pewna, że Anthony i Jonathan i tak pokażą Ci swoje listy, więc właściwie wiesz już wszystko, ale skoro wysyłam pocztę za ocean, piszę też do Ciebie, żebyś przypadkiem nie poczuł się pominięty.
Nudno tu trochę bez Was - przebywanie przez cały czas z Nedem albo w pracy na dłuższą metę może okazać się odrobinę męczące. Poza tym Amerykanie mają jakiś dziwny kult pracy, jestem pewna, że nigdy nie zrobię tutaj kariery, bo to jakby byli tu sami moi ojcowie - uważają, że tkwienie w biurze od świtu do zmierzchu jest absolutnie normalne. I jeszcze powinieneś się cały czas przy tym uśmiechać. Od uśmiechania się robią się zmarszczki. Muszę jednak przyznać, że brak rodziny w zasięgu wzroku niemal wynagradza Waszą nieobecność - cisza tutaj aż dźwięczy w uszach, po tych awanturach minimum trzy razy dziennie, jakie wybuchały pomiędzy mną a matką.
Czy mój ojciec krąży po korytarzach Ministerstwa Magii ponury jak chmura gradowa, i czasem oznajmia, że nie ma córki? Proszę, powiedz, że tak.
Mam nadzieję, że Twoja ministerialna kariera dobrze się układa, a Twoja rodzina jest bardziej znośna niż moja - to znaczy dalej trudno mi uwierzyć, że w ogóle istnieją znośne rodziny czystej krwi i pewnie część opowieści o swojej zmyśliłeś, ale oby nie postanowili nagle naśladować moich krewnych.
Dołączam ładną talię tarota, inspirowaną słynnymi, amerykańskimi czarodziejami i legendami. Oczywiście nie mam pojęcia, kim są postacie z tych kart, ale mają całkiem ładne obrazki. Diabeł wygląda zupełnie jak Jonathan, nie uważasz?

Całuję,
Lottie

[Obrazek: 6a67f6360ebfbe747c7800239bbc0cde.jpg]


RE: Korespondencja Morpheusa - Guinevere McGonagall - 18.05.2024

16.07.1972, Walia

Szanowny Panie Longbottom,

muszę przyznać, że mnie Pan zaskoczył tym gestem, nie spodziewałam się, choć… chyba powinnam, zwłaszcza mając na uwadze w jakim stylu się pożegnaliśmy, prawda?

Udało się Panu złapać moją pełną ciekawość, ale jestem pewna, że to już Pan wie. Jak również zakładam, że spodziewa się Pan, co odpiszę.

Bardzo dziękuję za kwiaty, są przepiękne. Zresztą tak samo jak sukienka, zgaduję, że mam ją założyć?

Skoro już zaprasza mnie Pan na randkę… Ach, myślę, że doskonale Pan wie, do czego piję, Panie Longbottom.


Do zobaczenia,
Ginevra



RE: Korespondencja Morpheusa - Anthony Shafiq - 20.05.2024

—24/07/72—


Morpheus na swoją odpowiedź musiał niestety czekać nie jedną, a dwie pełne miary spalonego niespiesznie papierosa. Najwidoczniej jego partner zbrodni musiał się przygotować do skoku na księgozbiór.


szczęściem Twoim NIE Little Hangleton, 24.07.72

Drogi Somnia,

muszę przyznać, że niezwykle zaintrygowała mnie korespondencja od Ciebie. Sądzę, że ciotki nie będą miały nam za złe nocnego zwiedzania ich księgozbioru niemniej jednak wolałbym, abyś wcześniej mnie uprzedzał o tego typu ekspedycjach



Anthony

PS Czy muszę Ci dorobić nowe klucze, czy zostawiłeś je w Warowni?

odpowiedź na wiadomość




RE: Korespondencja Morpheusa - Perseus Black - 20.05.2024

Londyn, 05.07.1972

[Obrazek: 7KQnRIx.png]

Więcej informacji o wydarzeniu wkrótce  Słodziutki



RE: Korespondencja Morpheusa - Bard Beedle - 20.05.2024

[inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=tN4vwHL.jpeg[/inny avek]
29.07.1972, Londyn

Szanowny Panie Longbottom,

nazywam się Victoria Lockhart-Bagshot i jestem znawczynią sztuki magii. Wraz z moim mężem posiadam sklep specjalizujący się w sprzedaży magicznych artefaktów, rzeźb oraz obrazów, które z pewnością zainteresują Pana jako znawcę i miłośnika sztuki. Do listu dołączam katalog.

W razie pytań lub chęci umówienia się na prezentację wybranych przedmiotów, serdecznie zapraszam do kontaktu.

Victoria Lockhart- Bagshot