Secrets of London
Korespondencja Samuela - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Korespondencja Samuela (/showthread.php?tid=2649)

Strony: 1 2 3 4


RE: Korespondencja Samuela - Guinevere McGonagall - 04.04.2025

30.08.1972

Kochany Samie,

bardzo się cieszę, że przez te wszystkie lata nie byłeś całkiem sam i że masz przyjaciół, którzy są w stanie ci pomóc. Wiem, że poleganie na zwierzęcych formach jest dla Ciebie rzeczą tak naturalną jak oddychanie, więc zgłoszenie tego w odpowiednim urzędzie jest, moim zdaniem, właściwym kierunkiem, na pewno będziesz miał dzięki temu czyste sumienie. Bardzo mnie cieszy ta decyzja i że jakoś wychodzisz do ludzi – rozumiem że ich zachowania mogą wydawać ci się skomplikowane, bo świat natury jest dużo prostszy i pozbawiony wielu pozorów.

Masz córkę? To wspaniale, Sam! Znam dwójkę Figgów, to niesamowicie mili ludzie, z jednym współpracowałam nawet na wykopaliskach w Egipcie i znamy się dość dobrze, przyjaźnimy. Znam ich zamiłowanie do kotów. Oczywiście, przekażę dziadkom, dopiszemy Mabel do drzewa. I byłabym zaszczycona mogąc ją poznać. Ile ma lat? W Londynie mogę być kiedy tylko chcesz.

Praca nad różdżkami wydaje mi się równie precyzyjną robotą jak korzystanie z nich. To znaczy w porównaniu do rzucania zaklęć bez drewnianego przekaźnika. Jeśli cieszysz się z różdżkarstwa, to tylko to mnie interesuje – że sprawia Ci to radość.

U mnie bez większych zmian. Jeśli nie jestem w Walii, to najczęściej w Pangbourne pod Londynem w Ostoi dla zwierząt. Dziadek mówił, że chętnie podaruje Ci jedną z sów z jego hodowli, jeśli tylko byś chciał takiego pierzastego przyjaciela wychowywanego przez McGonagallów. Kochanie, z zawodowej ciekawości muszę spytać – czy dbasz o siebie? Czy nie pokonasz posiłków? Wiem, że takie wyjście do ludzi to bardzo duży krok i martwię się, czy przy tym nie zapominasz o podstawach.


Całuję,
Ginny



RE: Korespondencja Samuela - Garrick Ollivander - 19.04.2025

Samuelu,

Dziękuję za pomoc i zaangażowanie.

Gratuluję pierwszych sukcesów.

Chętnie odwiedzę Dolinę i spędzę z wami czas.

Garrick



RE: Korespondencja Samuela - Thomas Figg - 24.04.2025

Samie,
Zapomniałeś mnie poinformować kiedy miałaby się odbywać ta wyprawa do Edynburga. Nie widzę problemu, aby zastąpić cię w wyprawie stalową bestią na szynach, ale muszę wiedzie kiedy.

Thomas



RE: Korespondencja Samuela - Helloise Rowle - 06.05.2025

Samuel otrzymał 2 września rysuneczek, na którego odwrocie znajdowała się następująca wiadomość:

I tylko Knieja trzyma je w ryzach
Są jeszcze na moim podwórzu bele dębowe z naszego lasu
My trzymajmy je w ryzach
Jak je zwabimy?
Co one jedzą?
Jak je zamknąć?

Zbuduj ze mną więzienie

H.




RE: Korespondencja Samuela - Lazarus Lovegood - 26.09.2025

Wiadomość dostarczyła malutka sówka Lazarusa. Jeżeli zastała Sama w warsztacie albo w domu, zdawała się mu przyglądać nie mniej uważnie, niż jej właściciel.

15.09.72

Sam,

Chciałbym zamówić u Ciebie dar z okazji Mabon. Wieniec, rzeźbę - to, co standardowo wykonujesz na takie okazje. Oczywiście zapłacę. Daj znać, czy to możliwe.

Pozdrawiam,
Lazarus



RE: Korespondencja Samuela - Brenna Longbottom - 01.10.2025

22.09.72

Spokojnego Mabon, Sam.
Pamiętaj, że gdybyś się zdecydował, jest dla Ciebie miejsce przy naszym stole (ale doskonale rozumiem, jeśli wolisz spędzić je ze swoim bratem niedźwiedziem!).

Daj mi proszę znać, kiedy znajdziesz czas na dokończenie tych wisiorków. Załatwiłam też trochę materiałów i prace nad warsztatem można zacząć, jeśli będziesz zainteresowany - z samą Warownią chcemy najpierw się upewnić, że na pewno nic nie zeżre nas ze ścian.

Całuję
Brenna

Do listu dołączono słoik konfitury dyniowej, tej samej, którą serwowano potem na Mabon w Warowni.


RE: Korespondencja Samuela - Brenna Longbottom - 16.10.2025

23.09

Sam,

przepraszam, że piszę w czysto "służbowej" sprawie, ale bardzo, bardzo, bardzo potrzebuję stołu. I to musi być najpiękniejszy stół świata. Na dole wypisałam wymiary.
Nawet nie pytaj dlaczego, ale to nie dla Warowni. Warownia może poczekać.
Udało mi się kupić drewno i trochę innych materiałów - więcej niż na stół, reszta będzie rzecz jasna dla Ciebie, abyś mógł użyć ich albo do napraw w Twoim warsztacie, albo do innych zleceń, w zależności od Twojego życzenia.
Załączam też sweter. Musiałam błyskawicznie znaleźć sukienkę na jedno spotkanie, i rzucił mi się w oczy, bo kolor myślę będzie do Ciebie bardzo pasował, a teraz robi się już chłodno.

Całusy
Brenna

Z listem przyszła paczka zawierająca błękitny sweter z wełny.


RE: Korespondencja Samuela - Guinevere McGonagall - 07.11.2025

Wiadomość wysłana przez jedną z sów należących do Malcolma McGonagalla

09.09.1972

Sam,

czy byłeś i jesteś bezpieczny? I jak Twoja córka?


Ginevra



RE: Korespondencja Samuela - Lorien Mulciber - 17.12.2025

21.09. do baru u Lizzy trafił Paul niosąc typowo oznaczoną ministerialną pocztę adresowaną do pana Samuela. List co prawda przyszedł z DPPC na ślicznej, oficjalnej papeterii, ale jego treść była absolutnie prywatna i związana z  tym ogłoszeniem.

Szanowny Panie S. McGonagall
Podczas niedawnej wizyty w Dolinie Godryka wpadła mi w ręce Państwa ulotka.
Niestety wrześniowe pożary zniszczyły moją londyńską kamienicę Straty oszacowano na bardzo wysokie przy czym od wczoraj mam tam już budowlańców. W grę wchodziłaby wszelka stolarka, bo tu ich umiejętności w tym zakresie są wyjątkowo… znikome.
Mogliby tam Panowie wejść zapewne w połowie października, oczywiście z możliwością wcześniejszych oględzin i przygotowania wyceny. Zapewniam - pieniądze nie grają roli, bo i zadanie nie jest najprostsze. Kamienica jest zabytkowa i zależy mi na zachowaniu jej charakteru.

Proszę o informację czy są państwo zainteresowani tym tematem. Jeśli tak, ustalimy dogodny termin, aby podejść do kamienicy.
Z wyrazami szacunku,
Lorien Mulciber
Sędzia Wizengamotu,
Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
II piętro, Ministerstwo Magii



RE: Korespondencja Samuela - Sebastian Macmillan - 28.02.2026

—16/09/1972—


do listu była dołączona ulotka reklamujących biznes Samuela w Dolinie Godryka


Londyn, 16 września 1972
Drogi Samuelu,

Jak ci się wiedzie? Podejrzewam, że przez prace renowacyjne po pożarach w całej Anglii musisz mieć mnóstwo pracy. Nie chciałbym odrywać się od tak ważnych obowiązków, jednak czuję potrzebę wyproszenia u ciebie pewnej przysługi.

Widział już wcześniej kilka twoich prac i chciałbym zlecić wykonaniu kilku ozdób drewnianych z wizerunkiem Pani Księżyca na rzecz kowenu. Podejrzewamy, że w naszej siedzibie głównej może podczas Mabon pojawić się większa ilość wiernych, a chcielibyśmy nieco uświetnić wnętrze. Oprócz tego, prywatnie, chciałbym poprosić w wykonanie drewnianego stroika ofiarnego.

O pieniądze nie musisz się martwić. Prześlę pieniądze za oba zamówienia najszybciej, jak tylko będzie się dało. Jeśli wymagana będzie zaliczka ze względu na problemy z materiałami (czy naprawdę na rynku jest teraz tak źle?), to bardzo proszę, nie wahaj się napisać o tym. Jestem pewny, że uda nam się dogadać w tej kwestii.

Chwalmy Matkę i jej dary dla tego świata,

Sebastian Macmillan