Secrets of London
Sowa A. Greengrass - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa A. Greengrass (/showthread.php?tid=3795)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9


RE: Sowa A. Greengrass - Nora Figg - 03.06.2025

do listu została dołączona paczka z malutkimi pączkami
Londyn 10.09.1972

Roise,

podejrzewam, że mieliście urwanie głowy.
Nie jest źle. Cukiernia oberwała tylko odrobinę. Muszę znaleźć jakiegoś specjalistę od klątw, bo w nocy dzieje się u nas coś dziwnego. Nie ma jednak jakiejś tragedii, inni ucierpieli dużo bardziej, zastanawiam się, jak mogę im pomóc. Wiesz, że nie potrafię być obojętna wobec ludzkiej krzywdy. Planuję coś z tym zrobić, bo mam ku temu dość sporo możliwości.
Wpadnij na kawę, jeśli znajdziesz chwilę, to sobie pogadamy.


Ściskam,
Nora



RE: Sowa A. Greengrass - Nora Figg - 03.06.2025

do listu tym razem zostały dołączone babeczki czekoladowe
Londyn 10.09.1972

Roise,

nie wybieram się aktualnie do Munga, ale dziękuję za ostrzeżenie. Wiesz, że z drobnymi dolegliwościami jestem w stanie poradzić sobie sama, a żadne większe nas aktualnie nie dotyczą, jakby coś się działo to będę odzywać się do Ciebie, nie sądzę, żeby ktoś tak zapracowany jak Cornelius miał czas na zajmowanie się moimi drobnymi problemami.

Kłopot polega na tym, że ogień trochę zwęglił mi dach, jedno okno zostało zniszczone, przez co meble pokryły się sadzą, nie da się jej wyczyścić, wszystko nadal jest osmolone. Kiedy dotykam mebli sadza zostaje na dłoniach i nie da się ich domyć. Podejrzewam, że to musi być jakaś klątwa. Do tego w nocy na ścianie pojawia się kształt dłoni, a na szyjach ludzi, którzy u mnie spali ślady palców, jakby ktoś próbował ich dusić. Panuje tu dziwna atmosfera. Nie wiem do końca o co chodzi, a wiesz, że nie jestem szczególną specjalistką w tej dziedzinie magii. Thomas nie mógł tutaj zasnąć, więc aktualnie przebywa poza Norą.

Pokłóciliście się z moim bratem? Czy co się stało? Nie wtrącam się w Wasze sprawy, bo mnie one nie dotyczą, a jak wiesz, darzę Cię ogromnym zaufaniem, nigdy mnie nie zawiodłeś, więc wydaje mi się, że nie powinnam się angażować w to, co się między Wami dzieje.

Jeśli posiadasz namiary na kogoś, kto może pomóc, to chętnie skorzystam ze wsparcia.

Nigdzie się nie wybieram, więc wpadnij, gdy znajdziesz chwilę.

Pozdrawiam
Nora



RE: Sowa A. Greengrass - Nora Figg - 03.06.2025

Pączek dostarczył wraz z listem paczuszkę pełną drożdżówek z jeżynami

Londyn 12.09.1972

Roise,

czy próbujesz mi sugerować, że nie wyrobię się z całą tą listą do wieczora? Potrzymaj mi piwo.
Nie takie rzeczy robiłam w swoim życiu. Gwarantuję Ci, że wszystko będzie gotowe przed 18.
Mógłbyś po to kogoś przysłać? Moja magiczna taksówka aktualnie niestety jest niedostępna, a Pączek nie da rady dostarczyć tego wszystkiego.

PS. Czy powinnam wiedzieć co to za okazja?

Ściskam,
Nora



RE: Sowa A. Greengrass - Benjy Fenwick - 03.06.2025

na stoliku
10.09.1972

Do zrobienia - przekaż mi szczegóły kontaktu - w okolicach 11/12.09.

B.



RE: Sowa A. Greengrass - Benjy Fenwick - 03.06.2025

w tym samym systemie
10.09.1972

Spokojna twoja poczochrana - termin załatwiony, pomyśl, jak się wypłacisz.

B.



RE: Sowa A. Greengrass - Benjy Fenwick - 03.06.2025

12/09/1972 | wcześnie rano
W przypadku kryzysu z Astarothem - 2485 - pozostała kolejność nie ma znaczenia.



RE: Sowa A. Greengrass - Nora Figg - 03.06.2025

Londyn 12.09.1972

Roise,

jak w ogóle mogłeś w to wątpić? Oczywiście, że jestem najlepsza, no w tej jednej dziedzinie na pewno.
Z jakiej okazji ten prezent? Nie potrzebuję sponsorów. Urodziny już obchodziłam w tym roku... Wystarczającym ułatwieniem jest to, że znalazłeś szklarza, który znajdzie dla mnie czas, aktualnie to chyba bardzo chodliwy zawód, po tym, co działo się w Londynie pewnie mają ręce pełne roboty.
Chyba nie sądzisz, że pozwolę Ci płacić za to zamówienie? Przyjaciele mają u mnie specjalne względy.


PS. NIE SPODZIEWAŁAM SIĘ, TERAZ TO MUSISZ MNIE ODWIEDZIĆ I O WSZYSTKIM OPOWIEDZIEĆ

Ściskam,
Nora



RE: Sowa A. Greengrass - Romulus Potter - 03.06.2025


ZGINIESZ MARNIE, GDY BENJY MNIE ODKLĄTWI! ODPOWIEM CI TAKĄ KLĄTWĄ, ŻE SIĘ NIE POZBIERASZ

Już Nie Twój Przyjaciel



RE: Sowa A. Greengrass - Romulus Potter - 04.06.2025


POMYŚL, AMBROŻ!

...a dopiero oskarżaj!

Mdłości Geraldine, to nie moja wina. Gdybyś zaprzyjaźnił się z kąpielą, ulżyłoby sporemu gronu przyjacielstwa, które niestety z Tobą mieszka. A przy okazji Geraldine nie miałaby mdłości przy głębokim gardle. Moje kobiety nie wymiotują w moim towarzystwie, bo JESTEM CZYSTY I PACHNĄCY.

Już Nie Twój Przyjaciel

PS Mam kogo rżnąć, więc mojej ręki używam jedynie do pisania książek i odpisywania na głupie listy fletów.

PPS Mam również teorię, że gdybyś się mył, to skrzaty byłyby bardziej wydajne. Mają przez Ciebie problem z oczami. Pieką je i łzawią. ZLITUJ SIĘ NAD UCIEMIĘŻONYMI SKRZATAMI DOMOWYMI!!!



RE: Sowa A. Greengrass - Benjy Fenwick - 07.06.2025


R. ze mną zerwał - sową! Wyobrażasz to sobie? Że niby to ja jestem toksyczny... Gnojek - w dupie mu się poprzewracało.


B.