Secrets of London
Jynx - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Jynx (/showthread.php?tid=4484)

Strony: 1 2 3 4


RE: Jynx - Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.12.2025

Floret przyniósł ze sobą wielką ramkę, w której znajdowało się zdjęcie Benjy'ego w sukience, bardzo uroczo się na nim poruszał i miał jakieś siedemnaście lat
10.10.1972

ZNALAZŁAM TO ZDJĘCIE, nawet nie wiesz, ile czasu musiałam go szukać.

PS. warto było

G.A.G.Y.



RE: Jynx - Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.12.2025

10.10.1972

SĄ JAKIEŚ LEPSZE OD TEGO???

G.A.G.Y.



RE: Jynx - Elias Bletchley - 05.12.2025

Londyn, 26.09.1972
Benjy,

zdaję sobie sprawę, że Mabon w domu rodziców moich i Prudence mogło przejść nieco lepiej. Być może mogłem zareagować jakoś bardziej entuzjastycznie na wieść, że się ze sobą spotykacie. Jeszcze mocniej okazać moje wsparcie wobec was. Bądź co bądź, to że znalazła w tobie oparcie to całkiem niezła wiadomość. Niespodziewana, ale dobra.

Moja siostra zasługuje na szczęście, po wszystkim co ją spotkało, więc... Naprawdę mam nadzieję, że wam się uda. Jak bardzo bym nie narzekał na co dzień na tę kobietę, tak to wciąż jest moja siostra. A skoro już dyskutujemy o Pru... Po weselu spędziłem trochę czasu u rodziców i znalazłem jeden z moich starych szkiców. Wydaje mi się, że to późne czasy szkolne? V, VI rok?

Ciężko mi to określić, ale uważam, że wypadła tutaj całkiem nieźle. Chciałbym, żebyś zatrzymał ten rysunek. Jako pamiątkę. Przypominajkę o tym, że już tak łatwo od nas od niej nie uciekniesz. Nie wiem, może schowasz to do portfela? To chyba całkiem niezły pomysł, biorąc pod uwagę rozmiar tego szkicu.Na Merlina, mam nadzieję, że ona mnie za to nie zabije.

[Obrazek: imgproxy.php?id=fkcHfPA.png]

Do zobaczenia,
Eliasz

PS. Życzę wam wszystkiego, co najlepsze.



RE: Jynx - Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.01.2026

Floret przyniósł ze sobą dwie porcje kiszonej dziwkapusty
11.10.1972

Benjy,

Jen znalazła sobie nową pasję. Mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale nie chcę tego trzymać u siebie, strasznie capi, a Ty pewnie nie masz zbyt wielkich wymagań żywieniowych.

G.A.G-Y.



RE: Jynx - Nora Figg - 19.02.2026

Pączek przyniósł ze sobą papierową torbę pełną ciastek polvorones
12.10.1972

Benjy,
czy chociaż trochę przypominają oryginał, czy jeszcze błądzę?

Nora



RE: Jynx - Nora Figg - 19.02.2026

Pączek przyniósł ze sobą pączki z konfiturą z dyni
12.10.1972

Benjy,
przypomniałam sobie, że zanim wyjechałeś na stałe, a chwilę później wróciłeś to miałeś się ze mną spotkać, żeby o czymś porozmawiać. Nie wiem, czy to aktualne, czy jednak nie, jak coś to wiesz, gdzie mnie znaleźć.

Nora



RE: Jynx - Geraldine Greengrass-Yaxley - 11.03.2026

13.10.1972

Benjy,

To było pojebane, aleeee uważam, że poradziliśmy sobie nie najgorzej.
Dzięki za wczoraj.

G.A.G-Y.



RE: Jynx - Cornelius Lestrange - 07.04.2026


Benjy,

Przyjmij moje najszczersze kondolencje z powodu ostatecznego upadku Twego libertynizmu.

Przyznam, że powrót do kraju bywa dla wielu doświadczeniem dezorientującym, lecz rzadko kiedy prowadzi do aż tak radykalnych aktów. Wieść o Twojej kapitulacji, wybacz, “statecznym osiedleniu się na łanach ojczyzny”, dotarła do mnie późno, lecz wciąż szybciej, niż kiedykolwiek docierały do Ciebie rozsądne argumenty. Nie będę rozwijał tej obserwacji bardziej, by nie psuć Ci reputacji człowieka nieprzewidywalnego, na którą pracowałeś z godną podziwu konsekwencją. Wiesz, o czym mówię.

Przyjmij więc moje spóźnione powinszowania. Nie będę udawał zaskoczenia tam, gdzie go w istocie brak. Wbrew Twoim wieloletnim deklaracjom o umiłowaniu swobody, chaosu i wszelkich jego pochodnych, było aż nadto oczywiste, że od pewnego czasu poruszasz się jak człowiek nie tyle wolny, co pozostający pod całkiem dobrowolnym nadzorem i, co bardziej niepokojące, najwyraźniej z tego faktu zadowolony. Słusznie.

To, że tak wybitna kobieta zdecydowała się objąć nad Tobą dożywotnią kuratelę, jest cudem, który dowodzi, że Opatrzność ma jednak słabość do beznadziejnych przypadków. Pozostaje mieć nadzieję, że nie nadużyjesz tej łaski w tempie właściwym Twoim dotychczasowym przedsięwzięciom. Mówiąc bez ironii: zadbaj o to, by nie był to fakt jedynie przejściowy.

Niech Wasze wspólne życie okaże się mniej widowiskowe, niż sugerowałby Twój dotychczasowy dorobek, a bardziej trwałe, niż ktokolwiek niewtajemniczony miałby prawo zakładać.

Z wyrazami szczerego niedowierzania

Cornelius