Secrets of London
Brenna A. Longbottom - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Brenna A. Longbottom (/showthread.php?tid=223)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47


RE: Brenna A. Longbottom - Alastor Moody - 13.04.2026

Brakowało bezpośrednich podziękowań za pamięć i niezliczoną ilość kanapek, ale Alastor o takich rzeczach nie zapominał. Zwyczajnie dbał o ludzi inaczej, niż można się tego po nim spodziewać. Przykładem takiego zachowania był ułożony na krześle Brenny… kastet. Zapewne Moody kupował podobny dla siebie lub Harper i pomyślał o Brennie.

A skąd wiadomo, że to w ogóle Moody?

Na małej karteczce, ułożonej tuż obok napisano:

STAŁA CZUJNOŚĆ.



RE: Brenna A. Longbottom - Primrose Lestrange - 13.04.2026

Odpowiedź na ten list.

Droga Brenno,

kiedy tej nocy pracowałam w Dolinie, mimowolnie obserwowałam narastający w ludziach lęk spowodowany atakami i byłam świadkiem tego, co stało się z Warownią. Nie mam dla Ciebie podarków, zresztą jak sama zauważyłaś niewiele teraz mam, ale wciąż mogę ofiarować dobre słowo – tym razem jest to słowo dziękuję. Nie chodzi mi tylko o prezent, ale o wszystko co Ty i Twoja rodzina robiliście i robicie dla społeczności. To co się wydarzyło jest niedorzeczne.

Ściskam,
Primrose



RE: Brenna A. Longbottom - Victoria Lestrange - 18.04.2026

Samolocik wylądował na biurku Brenny w biurze brygady rankiem 17.09.1972

Bren,

czy wiesz coś na temat kradzieży w Towarzystwie Herbologicznym? Pani Mirabella Abbott napisała mi, że zaginął pewien ładunek, który badaliśmy w lipcu. Macie może coś na ten temat? Wiem, że to kiepski moment, ale przy tym ładunku najprawdopodobniej ktoś majstrował nekromancją…

Tori



RE: Brenna A. Longbottom - Jonathan Selwyn - 17.05.2026

1.10.72, Londyn
Brenno,
masz rację to jest dziwne pytanie. O ile ostatnio nie wprowadził jakiś sekretnych zmian to dla francuskich czarodziejów istnieją tak naprawdę dwie instytucje. Jedna w miejscowości Reims pod Paryżem, która jest odpowiednikiem naszej Lecznicy Dusz, gdzie przyjmują każdego za niską opłatę. Nie słyszałem żadnych koszmarnych opowieści o wyrzucaniu biednych pacjentów. Druga natomiast, znacznie bardziej ekskluzywna, ale i mniejsza, znajduje się w nadmorskiej Mentonie. To prywatna praktyka i jak się zapewne domyślasz przeznaczona jest dla tych, którzy są gotowi zapłacić dużo za większą anonimowość i najlepsze traktowanie. Tutaj zapewne wyproszą delikwenta, któremu skończą się fundusze. Oczywiście też niektórzy pozostają w swoich domach i opłacają magipsychiatrów, aby ich odwiedzali. Co do korespondencji nie znam się na tym dokładnie, ale podejrzewam że może tak być tylko w określonych przypadkach, lub jeśli ktoś kogoś przekupi. Oczywiście istnieje szansa, że personel medyczny ignoruje na lewo i prawo prywatność pacjentów, ale to już byłby materiał na krajowy skandal. Pytasz się bo chcesz wysłać komuś wiadomość i boisz się, że zostanie podejrzana, czy dołączyć się do tego teoretycznego skandalu?
J.S.



RE: Brenna A. Longbottom - Nora Figg - 30.05.2026

Pączek przyniósł ze sobą kartonik, z pączkami z dżemem z dyni
Londyn 23.09.1972

Brenna,

walczę z dyniami od kilkunastu dni. Przygotowuję nowe receptury na babeczki, pączki i ciasta. Postaram się stworzyć kilka lampionów, które na pewno przegonią złe duchy, wleję w nie cały swój optymizm.
Tak właściwie to gwoździe przydałyby się i mnie, po pożarach wolę chuchać na zimne jeśli chodzi o mój dobytek.

Ściskam,

Nora



RE: Brenna A. Longbottom - Tristan Ward - 01.06.2026

Świat magiczny wciąż Tristana zaskakiwał, gdy odczytał list od Brenny. Setki gwoździ wbił już w remontowany dom i zdziwił się, że mogą mieć takie znaczenie w wiedzy czarodziei. Aż musiał wypytać o to Olivię.
A na zaskakujące dla niego zlecenie odpisał:


Londyn 23 października 1972r.

Brenno,

Z Olivią urządziliśmy się w nowym domu, lecz zostało jeszcze kilka rzeczy do ukończenia. Dzięki Twojej pomocy, mam nadzieję, że przetrwamy w cieple naszego domu nadchodzącą zimę.


Nie ukrywam, że Twoje zlecenie mnie zaskoczyło. Nie wiedziałem, że w waszym społeczeństwie gwoździe mają taką wartość? Właściwości? Musiałem podpytać o to Olivię. Nie myśleliśmy o takiem wersji zabezpieczenia ale dziękuję, że napisałaś. Z przyjemnością przygotuję komplety gwoździ o które prosisz. Potem wykonam je dla nas.


Odwdzięczać się nie musisz. Zrobiłaś dla nas zbyt wiele. To ja dziękuję, że będę mógł jakoś pomóc.
Na kiedy je potrzebujesz i czy preferujesz abym dostarczył osobiście? Wysłał sową? Czy może zechcesz nas odwiedzić?



Tristan





RE: Brenna A. Longbottom - Nora Figg - 01.06.2026

Londyn 21.09.1972

Słońce,

pracuję nad czymś, co mogłoby się przydać naszym przyjaciołom. Mam jednak pewien problem, nie mogę nigdzie dostać krwi ognistej salamandry, wszystkie moje źródła składników są puste. Czy znasz kogoś, kto byłby w stanie poszukać czegoś takiego za granicą? Sprawa nie jest mocno nagląca, ale chciałabym jednak jak najszybciej uzupełnić braki w naszych zasobach.

Ściskam,

Nora



RE: Brenna A. Longbottom - Nora Figg - 01.06.2026

Pączek przyniósł ze sobą karton ulubionych pączków Brenny
Londyn 22.09.1972

Słońce,

jeśli mogłabyś poprosić o wsparcie, to będę wdzięczna. W sumie to całkiem proste zamówienie: jak najwięcej krwi ognistej salamandry.

Ściskam,

Nora



RE: Brenna A. Longbottom - Alastor Moody - 02.06.2026

Czy mogłabyś, proszę, dać mi znać co z patrolami z Dolinie? Po patrolach w sensie. Mnie wrzucili na Little Hangleton. Nie umiem się tym wszystkim nie martwić.
Alek

@Brenna Longbottom


RE: Brenna A. Longbottom - Electra Prewett - 03.06.2026

26.10.1972

Brenno,

niestety nie dałam rady uszyć szaty dla Nory.

Przepraszam,
Electra