Secrets of London
Sowa Florence - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa Florence (/showthread.php?tid=1355)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


RE: Sowa Florence - Pandora Prewett - 02.06.2024

Londyn, 1 Sierpnia 1972

Moja kochana Florence!

Oczywiście, że znam Philipa Notta - zdaje się, że bywa częstym gościem na wydarzeniach związanych z biznesami mojego ojca.  Atreus się z nim pobił? To dopiero niesłychane, wydawał się człowiekiem dbającym o reputacje i tego typu wydarzenie niezbyt do niego pasuje - do Notta. Był zaskoczony o moim braku wiedzy na temat jego kariery oraz osiągnieć, ale na swoje usprawiedliwienie powiem, że doskonale wiesz, jakie mam podejście do Quidditcha. Obydwie znamy Atre, on bez powodu by w bójkę się nie wdał, to taki kochany chłopak. I owszem, bywa porywczy, ale ma dobre serce. Skoro jednak Ty miałaś chęć się zaangażować.. Pozostają mi tylko domysły oraz wyobraźnia, jakiego zachowania lub słów musiał się Philip dopuścić.

Hmmm... Słyszałam o jego romansie z Panną Lestrange, ale nigdy się w to nie zagłębiałam. Tak, na rejsie oraz ostatnio na przyjęciu u Państwa Abbott, gdzie rodzice prosili, abym udała się w ich imieniu. Wydawał się mi się wówczas nieswój, odrobinę wycofany, ale uznałam to za zmęczenie. Wszak wydaje się ważną i zajętą osobistością.

Wiesz dobrze, że zawsze słucham Twoich rad, jesteś ode mnie mądrzejsza. I tym razem wezmę to do serca, będę ostrożna w kontaktach z nim. Martwi mnie jednak fakt, że zna się również z Lauriem. Pisałaś do niego w tej sprawie? Nie chciałabym, aby mój ukochany brat wplątał się w jakieś kłopoty lub złe towarzystwo, ewentualnie skandal. To mu niepotrzebne.

Czy u Ciebie wszystko dobrze, poza tą sytuacją? Mam nadzieję, że jesteś ostrożna. I Ty i Atreus, bo nie zniosłabym myśli, że mogłoby wam coś się stać.

[/align]

Pandora



RE: Sowa Florence - Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.06.2024

Londyn, 02.08.1972

Najdroższa Florence,

niestety znowu ominęło mnie całe zamieszanie podczas sabatu, akurat znajdowałam się za kulisami sceny, więc nie widziałam tego, co się właściwie wydarzyło. Doszły do mnie słuchy, że Twój brat miał z tym coś wspólnego, oczywiście nie uważałam, że zrobił to celowo, wiedziałam, że na pewno stało za tym coś więcej. Nott to ten pajac, co grał w quidditcha? Po sportowcach nie ma się co spodziewać specjalnie wysokiej inteligencji, pewnie kiedyś spadł z miotły i mu tak zostało.
Szkoda mi tylko tych dzieciaków, które musiały pospiesznie uciekać ze swojego występu, ale udało mi się nawet je trochę uspokoić, chociaż nie wiedziałam, że posiadam dar tresury, może to kolejna ścieżka, którą powinnam podążać.
Co do występu, nie przejmuj się, że Cię na nim nie było. Miałaś jak widzę ważniejsze sprawy do załatwienia. Chyba poszedł całkiem nieźle, uratował go trochę mój dobry znajomy Erik Longbottom, widziałaś w ogóle, że te hieny ciągle plotkują o tym, że jestem jego dziewczyną?

PS. PREZENT JEST IDEALNY, będę mogła sobie urządzić kutasowy ołtarzyk, dzięki, że o mnie pomyślałaś


Gerry Yaxley



RE: Sowa Florence - Patrick Steward - 23.06.2024

Liścik, który otrzymałaś, po drugiej stronie miał rozrysowaną plażę, zachód słońca i lecące nad horyzontem mewy. Jak większość wiadomości do Patricka został napisany na krzywo wyrwanej kartce papieru, pewnie z jego szkicownika.

23 sierpnia 1972

Florence,

nie masz czasem ochoty na udział w kameralnej zabawie na plaży? Chwili wytchnienia od pracy? Pojutrze? Tylko niewielka ilość alkoholu, muzyka i grono sprawdzonych znajomych?
Obiecuję, że tym razem nie pozwolę żadnej syrenie wciągnąć Cię do wody.

Patrick



RE: Sowa Florence - Basilius Prewett - 03.07.2024

[10.08.72, późny wieczór
Flo,
pewnie dowiesz się o wszystkim, lub już się dowiedziałaś, od naszych kolegów z pracy, którzy byli na miejscu, a z jakiegoś powodów wysłano tych najbardziej gadatliwych, więc wolę ci napisać na szybko kilka słów wyjaśnienia, zwłaszcza, że urlop kończy mi się dopiero dwunastego, a nie chcę, abyś usłyszała przeinaczoną wersję zdarzeń.
Tak, możliwe, że w Windermere korzenie wciągnęły mnie pod ziemię.
Nie, nic mi nie jest, jeśli słyszałaś, że coś mi się stało, to wiedz, że to nie prawda.
Tak, czuję się dobrze.
Nie, nie planowałem tego.
Tak, pamiętam, że miałem odpoczywać.
Do zobaczenia w pracy, mam dla ciebie takie fajne mugolskie zakreślacze.
B.



RE: Sowa Florence - Atreus Bulstrode - 09.07.2024

[pospiesznie skreślona notka znalazła się w rękach Florence 11 sierpnia nad ranem]

Florence, rozmawiałem w Windermere ze Stewardem, więc mam do Ciebie prośbę - pamiętasz jak wspominałem ci o tym eliksirze rozgrzewającym, że mi się skończył? Mogłabyś podesłać mu też parę fiolek? Dzięki



RE: Sowa Florence - Atreus Bulstrode - 17.07.2024

—02/08/1972—


notatka dołączona do dwóch butelek wina, które zostały zostawione w pokoju Florence



Dostałem dwa wina do degustacji od Shafiqa. Jedno to podobno inspirowane jakimiś tam smokami, które tak bardzo lubi, a drugie to zwykłe, różowe. Mamy spróbować i opowiedzieć mu, jak tam wrażenia, więc zostaw mi chociaż łyka.

Anthony też wspomniał, że po jakiejś delegaturze do Kambodży chętnie zaprosi nas, mnie, Ciebie i Oriona, na wypad do tej swojej winnicy na prawdziwą degustację wina. Zarezerwuj sobie termin (jeszcze nie wiem kiedy).



RE: Sowa Florence - Atreus Bulstrode - 22.07.2024

13.08.1972

W mojej szafie pojawiła się specjalna półka przeznaczona specjalnie na ciuchy twojej drogiej przyjaciółki, panny Yaxley. Zamawiałem te koszule i gacie na oko, ale zakładam że skoro wchodzi w moje czy Oriona to będzie dobrze. Dzięki temu może zostawić moje ubrania w spokoju.



RE: Sowa Florence - Atreus Bulstrode - 22.07.2024

13.08.1972

Nie ma żadnych przyjaciółek. I tutaj chodzi o zasady. Jak z nią o tym rozmawiałem, to mi odesłała koszulę ALE CAŁĄ ZAKRWAWIONĄ. Huk ją wie, co ona se robi, ale ja już widzę jak ona wraca do ciebie a ty jej znowu dajesz moje ubrania. Niech w takim razie ma swoje.

Pragnę również zaznaczyć, wracając do tych nieszczęsnych przyjaciółek, że od dawna już tutaj żadnych nie było, więc może proszę mnie nie obrażać. Jak robiły bałagan to Joker zaraz to sprzątał i wszystko było cacy.



RE: Sowa Florence - Atreus Bulstrode - 04.08.2024

26.08.1972

Florence,
że jesteś moją ulubioną siostrą?

Nie wiem, musisz być bardziej konkretna.



RE: Sowa Florence - Atreus Bulstrode - 05.08.2024

26.08.1972

Flo,
Szczerze to nie mam pojęcia jak coś takiego mogło ci przyjśćdo głowy. Po pierwsze, Cressida to była wariatka. Po drugie, Geraldine to też jest wariatka. Po trzecie, w sumie to nie jestem pewien co ty mi właśnie insynuujesz.