Secrets of London
Nieve - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Nieve (/showthread.php?tid=1702)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18


RE: Nieve - Atreus Bulstrode - 22.09.2023

23.06.1972

Drogi Laurentcie

Owszem, nie jest mi obca i chętnie udzielę ci wsparcia o które prosisz. Czy mam rozumieć, że obecność aurora jest ci potrzebna, żeby chociaż udawać, że pozwolenie na wejście dostałeś? Czy może liczysz na to, że mając przy sobie kogoś z odpowiednią odznaką nikt nie będzie zadawał pytań?
25 jak najbardziej pasuje, widzimy się na miejscu.


Pozdrawiam,
Atreus



RE: Nieve - Brenna Longbottom - 22.09.2023

14.06.72

Laurencie,

co Ty kombinujesz? Pamiętasz, że nie wolno Ci się zbliżyć do miejsc, gdzie pojawiły się widma, bo ogłoszono całkowity zakaz wstępu do Kniei - związany z tym, że cóż, widma zabijają w niej ludzi?
Departament Tajemnic nad tym pracuje, podobnie jak połowa Ministerstwa. To nie są magiczne stworzenia, obawiam się, że do zbadania ich potrzeba wiedzy o teorii magii i Limbo, nie znajomości obyczajów czarodziejskich istot.
I jeżeli spróbujesz tam wejść i się na nie natkniesz, nie musisz się nawet starać przeżyć, bo i tak zginiesz. Osobiście Cię zamorduję!
Nie narażaj się tak, proszę.

Brenna



RE: Nieve - Brenna Longbottom - 22.09.2023

24.05.72

Laurencie,

wybacz, że tak długo to trwało.
Jeśli zgodzisz się, aby towarzyszyła nam moja kuzynka - miała z wujkiem bliską więź - zgadzamy się na seans. Będzie jednak trzeba zgrać nasze grafiki, a są dość napięte i z powodu sytuacji w Kniei czasem ulegają nieprzewidzianym zmianom. Może spróbujemy już w czerwcu?

Brenna



RE: Nieve - Brenna Longbottom - 22.09.2023

25.05.72, Dolina Godryka,

Laurencie,

pojawimy się w New Forest. Postaram się zdobyć do tego czasu potrzebne świece.

Pozdrowienia



RE: Nieve - Eunice Malfoy - 22.09.2023

05.05.1972

Szanowny Laurencie,

cóż mogę rzec? To, na co się natknęliśmy, było wstrząsające, ale prawda jest też taka, że nie można (a przynajmniej ja nie mogę) się zatrzymać i roztrząsać w nieskończoność. Jak dobrze wiesz – jeszcze nieco ponad rok i zostanę pełnoprawną uzdrowicielką; w tym zawodzie widzi się różne rzeczy. Moim zdaniem – nie da się w tym wytrwać, jeśli nie wyrobi się pewnego mechanizmu obronnego. Liczę jednak, że i Ciebie nie nękają obrazy z Polany?
  W najbliższych dniach, obawiam się, mój kalendarz jest wypełniony po brzegi; niemniej dziękuję za pamięć i zaproszenie. Chętnie skorzystam (doprawdy, „przejażdżka” nad morzem brzmi oszałamiająco); może uda się dopasować nasze możliwości jakoś pod koniec miesiąca?

Pozdrawiam,

E. Malfoy

PS. Ciebie też dobrze było zobaczyć. Naprawdę.

Odpowiedź na wiadomość




RE: Nieve - Brenna Longbottom - 23.09.2023

15.06.72
Drogi Laurencie,
jestem pewna, że ostatnie słowa słynnego badacza przyrody, Jamesa Cardwella, zanim zjadł go magiczny tygrys, też brzmiały: „nie martw się, wiem co robię”. Uważam, że te stworzenia wyszły z Limbo w noc Beltane i najlepiej byłoby, gdybyś nie próbował wchodzić do tego lasu, ale prawdopodobnie nie będzie mnie akurat na miejscu, żeby Cię aresztować, więc nie mogę Cię powstrzymać.
Widma nie pojawiają się w jednym, konkretnym miejscu. Wolontariusze podczas przeszukiwań natykali się na nie w różnych lokacjach, a później pojawiły się kolejne przypadki – kilka trupów, Mildred, która zdołała uciec, chłopiec, którego dopadły. Moim zdaniem krążą na obszarze całej Kniei, z centrum na Polanie Ognisk, i to stamtąd się rozeszły.
Wchodząc do lasu równie dobrze możecie nie natknąć się na żadne, jak wpaść na całą ich chmarę. W tym drugim przypadku… uciekajcie. Patronus może je przytrzymać, ale nie zabić.
Brenna



RE: Nieve - Brenna Longbottom - 23.09.2023


15.06.72

Laurencie,

wierzę w Ciebie w bardzo wielu sprawach, ale nie w walce z potworami z Limbo. W tej sprawie nie uwierzyłabym nawet w siebie. I nigdy nie uważałam, że problemy znikną, kiedy o nich zapomnieć. Uważam jedynie, że powinien zajmować się nimi spirytysta, Departament Tajemnic i Departament Przestrzegania Prawa, nie Ty. Przykro mi, jeśli uważasz, że to świadczy o chęci bycia bezczynnym albo braku wiary w Ciebie, ale właśnie tak na to patrzę. Przed tymi istotami uciekali drugiego maja nawet aurorzy.

Spróbuję się pojawić, ale prawdopodobnie tego dnia będę miała spotkanie z kimś Departamentu Tajemnic w sprawie widm z domu Mildred.

Z pozdrowieniami
Brenna



RE: Nieve - Florence Bulstrode - 23.09.2023

4.06.72, Londyn

Drogi Laurencie,

dziękuję za Twoją wiadomość. Postaram się porównać nasze grafiki na czerwiec i zabrać go do domku letniskowego rodziców. Być może uda mi się z nim porozmawiać.
Nie naciskaj go w międzyczasie, proszę. Obawiam się, że jeżeli Atreus poczuje się do czegoś zmuszony, wybuchnie tylko agresją.

Z pozdrowieniami
Florence



RE: Nieve - Philip Nott - 27.09.2023

Londyn, 18.07.1972

Drogi Laurencie,

Być może będzie to dla Ciebie zaskoczenie, lecz ja również nie wiem jak powinienem się odnosić względem Ciebie. Tego akurat bym nie chciał. Potrafię zachowywać się jak palant, jednak skłamałbym że to nic nie znaczyło. Podobno papier wszystkie przyjmie, jednak pewnych rozmów nie powinno prowadzić się w ten sposób. Możemy się spotkać i postaram się odpowiedzieć się większość albo nawet na wszystkie Twoje pytania.

Tak, przygotowuję. Mam z tym istne urwanie głowy, ale to głównie załatwianie wszystkich formalności typu wynajęcie sali, zorganizowanie jedzenia i alkoholu, organizacja atrakcji. Przyda mi się chwila wytchnienia od wszystkich prób dopięcia tego na ostatni guzik. Całkiem sprawnie. Szłoby znacznie gorzej, gdybym musiał zorganizować swoje urodziny w domu i zagonić Błyska do gotowania dla tłumu gości. Zawsze przygotowuję takie przyjęcia. Dotąd nikt nie narzekał.


Przesyłam pozdrowienia,

Philip



RE: Nieve - Philip Nott - 27.09.2023

Londyn, 18.07.1972

Drogi Laurencie,


Jest na to szansa, będę akurat po porannym spacerze z Taffy i Nuggetsem. Chętnie zjem śniadanie na mieście, znam świetną restaurację. Ja stawiam.


Przesyłam pozdrowienia,

Philip