Secrets of London
Brenna A. Longbottom - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Brenna A. Longbottom (/showthread.php?tid=223)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43


RE: Brenna A. Longbottom - Julien Fitzpatrick - 29.01.2023


Hej Brenn,

wiesz co, trochę wstyd się przyznać, ale nic nie słyszałem, bo spałem. Zawsze miałem bardzo ciężki sen, raz przespałem alarm przeciwpożarowy (dobrze, że mnie wywlekli). ALe jak schodziłem potem po jakiś chleb żeby zagryźć pierwszy głód po przebudzeniu to faktycznie jakieś zamieszanie było, nie chciałem się wtrącać (tak naprawdę byłem zbyt zaspany).
Chyba poproszę twoją babcię o radę, co do szamponu. Ch moja była dziewczyna miała jakiś taki mugolski, nie mogę sobie przypomnieć teraz, ale to nieistotne, w każdym razie DZIAŁAŁ CUDA i to bez magii? Jak go używałem to mi się tak włosy do niego przyzwyczaiły, że po odstawieniu do dzisiaj nie doszły do siebie - a może to stres? Inne miejsce? Zakładam jednak, że szampon. Tak czy siak, tamten pachniał melonami.
A właśnie, zapomniałbym, czy z tobą wszystko okej?? Ze tego wyjca wysłałaś. W sensie, no - co się stało?
Jak go znajdę, to mu powiem, jak go nie znajdę do mu nie powiem i sam wyjdę, nie byłem jeszcze na swoim codziennym spacerze dla zdrowia i rehabilitacji ducha (czy cokolwiek)


Dzięki za info

Julijan xo

Odpowiedź na wiadomość



RE: Brenna A. Longbottom - Fergus Ollivander - 30.01.2023

Odpowiedź na wiadomość

Bren,

czaruje? Czaruje. Ma brodę jak Dumbledore? Ano ma. No to jest czarodziejem. A ci hobbici to nie są czasem wzorowani na goblinach? Bo tak trochę wyglądają z opisu. Ale dobra, nie będę wnikał, dopóki nie skończę czytać.
I potrafię dbać o książki! Tylko nie pytaj o to Castiela, bo jego wersja może być nieco inna. Nie martw się, wróci do Ciebie w stanie perfekcyjnym.

Fergus



RE: Brenna A. Longbottom - Albus Dumbledore - 03.02.2023

Brenno,

ufam Twoim osądom i wierzę, iż jest to osoba godna naszego zaufania. Dziękuję za tort i przepraszam za nieobecność na wydarzeniu mającym tak szczytny cel, jak zorganizowany przez was bal. Mam nadzieję, że jesteś w stanie wybaczyć mi zapracowanie.

Dziękuję za kawałek tortu. Cytryny okazują się być jednym z moich ulubionych smaków.

Albus

List złożony w drobnego ptaszka rozwinął się przed tobą, a po jego przeczytaniu spłonął tak, jak robią to feniksy.



RE: Brenna A. Longbottom - Alice Jackson - 03.02.2023

29.03, wieczór

Szanowna pani detektyw,

Muszę powiedzieć, że przyjęłam przekazane przez Panią wiadomości z niepokojem, graniczącym wręcz ze strachem. Powinnam co prawda pamiętać, w jak niezwykle niespokojnych czasach przyszło nam żyć, niemniej człowiek zawsze ma wrażenie, że sytuacja nie dotyczy jego bezpośrednio.
Niezwłocznie zastosuję się do Pani wskazówek. Bezpieczeństwo jest dla mnie priorytetową kwestią, bez względu na to czy dotyczy ona mnie, czy kogokolwiek innego.
Chciałabym jednak zapytać, czy ma Pani możliwość, oczywiście off the record, udzielić mi informacji odnośnie danych personalnych poszkodowanej osoby? Będę niezmiernie zobowiązana za taką wiedzę!

Z wyrazami szacunku,
Alice Jackson



RE: Brenna A. Longbottom - Mavelle Bones - 04.02.2023

kwiecień

Do pokoju Brenn wleciał samolocik.
Na kartce nie było ani jednego słowa - tylko rysunek bawiących się psów - całej trójki.


RE: Brenna A. Longbottom - Mavelle Bones - 04.02.2023

16.04.1972

Bren,

za późno. Miałam Ci o tym powiedzieć, ale jakoś koniec końców się rozminęłyśmy.
Widzę, że myślałyśmy tak samo, bo dokładnie to samo rano zrobiłam. Tyle że miotła oszalała i niewiele brakowało, a mugole mogliby podziwiać wybitnie nietypowy obiekt na niebie.
Podobno ma jakieś mechaniczne uszkodzenie.
A TERAZ ODPOCZYWAJ I ANI MI SIĘ WAŻ WSTAWAĆ Z ŁÓŻKA. DOWIEM SIĘ, JEŚLI TO ZROBISZ.
Wrócę, jak najszybciej się da.


M.



RE: Brenna A. Longbottom - Nora Figg - 05.02.2023

Londyn 29.04.72

Bren,

Odwiedził mnie dzisiaj Erik. Wspomniał o tym, że się martwisz. Wiem też, że Salem rozpoczął temat. Nie mam Ci tego za złe, sama ostatnio zaczęłam się nad wszystkim zastanawiać.
Decyzja, którą podjęłam osiem lat temu nie była chyba do końca przemyślana, szczególnie, że w między czasie praktycznie zaczęła się wojna. Myślałam o tym dosyć długo, bo sytuacja wcale nie jest taka prosta. Dla dobra Mabel jednak postanowiłam jakoś to wszystko naprostować. Tym bardziej, że przecież i ja mogę umrzeć - wtedy nie miałaby możliwości poznać prawdy, co nie do końca jest sprawiedliwe, w końcu kiedyś może zechciałaby poznać swojego ojca.
Zamierzam zająć się wszystkim po Beltaine.

Nie martw się,

Nora



RE: Brenna A. Longbottom - Cody Brandon - 06.02.2023

Pani Brenno,

Musiałem uciekać. Byłem straszliwie głodny, wolałem zmyć się z zasięgu wzroku.

Dziękuję za list, nie zdążyłem do Pani napisać, a już mnie Pani ubiegła.
Nie będę o niego rozpytywać, nie jestem samobójcą. Raz już mnie zabił więc jeszcze nie jestem gotowy stanąć naprzeciw niemu. Muszę się podszkolić aby pożałował raz na zawsze, że się na mnie przyczaił. Następnym razem to ja będę drapieżnikiem a on zwierzyną. Także nie będę go szukać na własną rękę choć mam nadzieję, że pamięta Pani, że mogę pomóc w każdy możliwy sposób byleby dopaść drania.

Jestem przekonany, że Śmierciożercy lada moment zapomną o moim istnieniu i śmierci. Wątpię aby mugolak miał zajmować im głowy. Zostanę anonimowo przez najbliższy kwartał.

Dzięki, porozmawiam z Alice. Zajmę się tym.

Czy udało się Pani znaleźć Charlesa? Nie mogę złapać z nim kontaktu.

Pozdrawiam,
Cody B.



RE: Brenna A. Longbottom - Mavelle Bones - 18.02.2023

Pokłosie sesji i tej wiadomości

Na biurko w pracy Mav podrzuciła plik zdjęć, różdżkę i liścik.

09.04.1972

Bren, złotko,

pamiętasz, jak wczoraj wspominałam o anomalii i trupie na mokradłach? To dziś dostałam obiecane zdjęcia od Lockhart - może zauważysz coś, co mi mogło umknąć (zwłaszcza że nie czułam nic poza smrodem i naprawdę się dziwię, że mój nos od tego nie wybuchł). Zostawiam też różdżkę - mam nadzieję, że rozwieje wszelkie wątpliwości co do okoliczności śmierci jej właściciela. Bo pewnie o anomalii nie będzie łaskawa opowiedzieć, a szkoda, zwłaszcza że to bardzo niepokojące, iż najwyraźniej coś (ktoś?) ściąga tam czarodziei, którzy mieli pojawić się zupełnie gdzie indziej.


M.



RE: Brenna A. Longbottom - Rhea Parkinson - 19.02.2023

Odpowiedź na wiadomość

07.04.1972r.

Szanowna Pani Longbottom,

na wstępie zapytam, czy pamięta Pani, z jakich dzieł Państwo korzystali? Ułatwiłoby mi to poszukiwania o zaniechanie sięgania po te tytuły.
Na początek poradzę skorzystanie z dzieła włoskiej czarownicy Chiary d'Urso Anomalie meteorologiche e il loro impatto sul teletrasporto. Podejrzewam, że nie posiadają Państwo tłumacza, dlatego przesyłam krótkie streszczenie potrzebnego rozdziału, sugerujące, że w momencie, gdy magia wpływa na pogodę, może to zakłócać ciąg teleportacyjny. W razie potrzeby proszę dać znać, postaram się przetłumaczyć więcej informacji.
Przesyłam także według prośby historię Little Hangleton. Książkę zapisuję na Pani prywatną kartę biblioteczną ze względu na to, że jest to jedyny egzemplarz i liczę na to, że w Pani rękach nie zaginie.
Przyczyn zaginięcia magii poszukam dla Państwa po Pani kolejnej odpowiedzi, by nie przesyłać tego, z czego Państwo już korzystali.

Z wyrazami szacunku,


Rhea A. Parkinson

Do listu została dołączona książka Hesperii Blythe Little Hangleton: Historia i Tajemnice Małego Miasteczka oraz rolka pergaminu ze streszczeniem rozdziału włoskiego dzieła wypisana tym samym pismem, co list.