Secrets of London
Floret - Jastrząb Ger - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Floret - Jastrząb Ger (/showthread.php?tid=232)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17


RE: Floret - Jastrząb Ger - Thomas Hardwick - 12.03.2024

Londyn 17.08.1972

Gerry
Droga Ger

Gerry,

Przepraszam.
Wiem, że żadne wymówki nie usprawiedliwią tego, że zachowałem się jak dupek, po prostu mój ojciec nagle ciężko zachorował, wszystko w domu się posypało, musiałem trochę pomóc. Nie powinienem jednak tak milczeć. Naprawdę przepraszam. Wiem, że brzmi to strasznie płytko, wiem, że pewnie mi nie wybaczysz, chcę tylko byś wiedziała, że to nie twoja wina, a w stu procentach moja.
Nie liczę, że wybaczysz, mam tylko nadzieję, że wszystko u ciebie dobrze.

Ten palant,

Thomas

Wraz z kopertą ptak przyniósł białą różę z doczepioną karteczką z kolejnym "Przepraszam"


RE: Floret - Jastrząb Ger - Thomas Hardwick - 12.03.2024

Londyn 17.08.1972

Droga Gerry,

Naprawdę nie spodziewałem się, że odpiszesz, bo kompletnie na to nie zasługuję. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że jednak dostałem ten list.
Z tatą już lepiej, choć musi się teraz oszczędzać, a to zaowocowało sporym zamieszaniem i kilkoma sporami, które ktoś musiał jakoś rozwiązać, miałem pełne ręce roboty, ale tak jak wspominałem, to kompletnie nie sprawia, że moje milczenie jest mniej niesprawiedliwe. Naprawdę nie chciałem wszystkiego zawalić, a jednak do tego dopuściłem. Naprawdę nie musisz mi wybaczać. Nie wiem, czy na twoim miejscu bym się na to zdobył, z drugiej strony trochę brakuje nam naszych rozmów.
Jeśli poczujesz się więc gotowa, chętnie do nich powrócę. Nie chcę stracić kompletnie kontaktu przez własną głupotę. Merlinie, to brzmi teraz pewnie kompletnie głupio i nieszczerze, prawda?
Mam po prostu nadzieję, że jesteś szczęśliwa. To w życiu najważniejsze, prawda?
Jeśli jednak znów chcesz się spotkać, albo chociaż dalej wymieniać się listami, obiecuję, że drugi raz już nie zniknę bez słowa. A jeśli jednak do tego dojdzie, masz prawo zmienić mnie w krowę i nakarmić tym kwiatkiem. Nie będę protestować.

Ten Palant Thomas

PS.: Czy ten postscriptum oznacza, że jest jeszcze dla mnie nadzieja?
PS. PS.: Jeśli się spotkamy, zdecydowanie skopałbym mi na twoim miejscu dupę.



RE: Floret - Jastrząb Ger - Thomas Hardwick - 13.03.2024

Londyn 17.08.1972

Droga Gerry,

Wcale nie marudzę
Miło wiedzieć, że ktoś się martwił

Będę czytał każde słowa, które do mnie napiszesz, nawet jeśli miałby, cóż, dość prawdziwie określać moją głupotę.
Cieszę się, że napisałaś.
Inaczej pewnie nie miałbym odwagi odezwać się po takim czasie. Myślałem, że mnie kompletnie nienawidzisz.
Trochę wątpię, że choć przez chwilę nie chciałaś wprowadzić swojego planu w życie, zresztą, byłbym prawdopodobnie bardzo dorodnym celem. Znaczy, jabłko by był. Oczywiście.
Pamiętam o wycieczce, mieliśmy ruszyć na łono natury, wiszę ci do tego grzane wino. Choć przy tej pogodzie może jakiegoś dobrego drinka? Cokolwiek będziesz chciała, muszę w końcu zacząć swoje próby udobruchania cię.
Daj znać, jeśli ta opcja nadal cię interesuje, a ja załatwię całą resztę. Tak w ramach przeprosin.

Zasługujesz na coś naprawdę ekstra,

Nadal Ten Palant Thomas



RE: Floret - Jastrząb Ger - Erik Longbottom - 13.03.2024

—10/08/1972—


Ger... Coś ty znowu zrobiła?

Naprawdę oczekujesz, że ja pobiję ciebie? Rozumiem pojedynki czarodziejów czy szermierkę, ale pięści?

Nie jesteś jakąś szemraną wiedźmą z Nokturnu, żebym się z tobą w ten sposób szarpał!

Jesteś tego pewna?

Nie wolisz oberwać jakoś tak... metaforycznie?

Pozdrawiam,
Erik

odpowiedź na wiadomość




RE: Floret - Jastrząb Ger - Erik Longbottom - 13.03.2024

—10/08/1972—


Szermierka brzmi o wiele lepiej.

Dziś wieczorem przed zachodem słońca na naszym wzgórzu w Little Hangleton?

Erik

odpowiedź na wiadomość




RE: Floret - Jastrząb Ger - Thomas Hardwick - 14.03.2024

Londyn 17.08.1972

Gerry,

W sposób w jaki to piszesz sprawia, że chyba jednak spróbuję się przygotować na to, że nie wrócę z wycieczki cały. Podejrzewam, że będzie jednak warto.
Whisky w takim razie zapisuję na listę rzeczy do zabrania, podejrzewam w sumie, że się nam przyda. Podobno może pomóc w znoszeniu bólu.
I przepraszam, ale muszę zapytać. W jakim ty sensie chcesz mnie wykorzystać? I dlaczego potrzebujesz mnie do tego upić?
Dobra, słuchaj, znaczy czytaj, ja wiem, że to bardzo blisko, ale co ty na spotkanie za dwa dni? Wypada akurat wolna sobota i może jednak lepiej będzie, jak porozmawiamy w cztery oczy? Co ty na to? Oczywiście, jeśli nie jesteś gotowa na spotkanie i nie chcesz na razie jeszcze mnie widzieć, to wymyślę jakiś inny termin.

Liczę że się zgodzisz,

Thomas



RE: Floret - Jastrząb Ger - Giovanni Urquart - 14.03.2024

[Dostarczony rankiem, 6.08.1997]

Droga Geraldine,

Najmocniej przepraszam Ciebie za wczorajszy incydent. Zupełnie nie spodziewałem się, że mój kolega wywinie mi taki żart. Rozmówię się z nim jeszcze dzisiaj.
Mam nadzieję, że opuściliście seans jak najszybciej. Jonathan tylko mi zostawił krótki liścik z informacją, że "przeżyliście" i poszliście do baru, więc nie wiem jak sytuacja się rozwinęła.
Proszę, nie miej mi za złe, że przed zaproszeniem Ciebie nie sprawdziłem, co to za film. Już nigdy nie dopuszczę do takiego uchybienia, obiecuję.

Serdecznie pozdrawiam,
Gio



RE: Floret - Jastrząb Ger - Louvain Lestrange - 20.03.2024

Droga Geraldine,
piszę do Ciebie z prośbą, bo wiem że w swoim fachu jesteś nieoceniona. Potrzebuję pomocy w dość delikatnej sprawie, mianowicie zdobycia materiałów z magicznego zwierzęcia Buchorożca. Zleciłem to zadanie komuś zaufanemu, ma kontakty i jest w stanie określić gdzie takie można znaleźć. Jednak by określić ich autentyczność niezbędna jest wiedza eksperta takiego jak Ty. Byłbym bardzo zobowiązany, gdybyś zgodziła się pomóc mojemu znajomemu w tej robótce.

P.S Uprzedzam, że człowiek ten zdecydowanie wolałby unikać afiszów i brygadzistów...

jeśli proszę o zbyt wiele rzuć kopertę w płomienie kominka,

Louvain Lestrange



RE: Floret - Jastrząb Ger - Giovanni Urquart - 20.03.2024

12/08/72

Powiedz tylko gdzie, a się zjawię przed czasem.

Gio



RE: Floret - Jastrząb Ger - Erik Longbottom - 20.03.2024

—14/08/1972—


Ger,

nie nazwałbym tego raczej niesubordynacją. Gdybyś takowej się dopuściła, musiałabyś zrobić coś wbrew moim wyraźnym rozkazom, a takowe ode mnie nie padły. Poza tym jestem twoim przyjacielem, a nie szefem.

Oczywiście, zobaczymy się niedługo na kolejnym kierunku, jednak jeśli potrzebujesz ode mnie jakiejś rady: skup się bardziej na tym, co robisz. Szermierka i pojedynki czarodziejów to dobry sposób na wyładowanie się, ale nie możesz kompletnie polegać na swoim ciele, żeby wszystko robiło za ciebie.

Może i w twoim przypadku jest to dobrze naoliwiona maszyna, która działa instynktownie, ale to twój umysł jest twoją największą przewagą. Nie możesz polegać tylko i wyłącznie na pierwotnych przeczuciach. Chociaż tyle dobrego, że doszło do tego podczas naszych ćwiczeń, a nie samotnym polowaniu.

Pozdrawiam,
Erik

PS. Wiem, że nie chcesz o tym rozmawiać, ale... ponoć niektórym lepiej jest pisać o swoich uczuciach niż o nich ględzić? Może listy ci pomogą. Nie będziesz musiała patrzeć nikomu w oczy.

PPS. A ja postaram się nie komentować tego, kiedy ponownie się zobaczymy na żywo. To zostanie między nami. Możemy nawet narzucać zaklęcia samospalające na korespondencję, jeśli ma ci to coś ułatwić.

odpowiedź na wiadomość