![]() |
|
Kruk Eden - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Kruk Eden (/showthread.php?tid=284) |
RE: Kruk Eden - Ambrosia McKinnon - 24.04.2024 Londyn 26.06.1972
Droga Eden, Jak życie? Czy twój małżonek wyszedł ostatnio z piwnicy? Piszę do Ciebie tak naprawdę, bo doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie chciałabyś pewnie przegapić tak ważnej informacji, jak oświadczenie naszego drogiego Alexandra, które dzisiejszego dnia pojawiło się w Proroku Codziennym. Jeśli chcesz bezpośrednio zadać mu pytanie co do chuja, tak samo jak ja chętnie zrobiłabym to w zaistniałej sytuacji, to zdradzam że aktualnie powinnaś swoją sowę kierować do Francji. Całuski,
Rosie
RE: Kruk Eden - Ambrosia McKinnon - 24.04.2024 Londyn 26.06.1972
Eden, Nie jestem pewna, ale obawiam się że lokalne specjały niewiele zmieniają w fakcie, że Alexander pojechał tam z twardym postanowieniem przepracowania swoich ostatnich życiowych decyzji. Swoim wprawionym, stronniczym okiem przewiduję, że biorąc pod uwagę jego wyjazd tam przed czterema dniami, to jak odpowiednio wstrzelisz sowę, może uda ci się trafić na moment jego chwilowego zderzenia z rzeczywistością. Może nawet uda mu się napisać zdanie złożone. Całuski,
Rosie RE: Kruk Eden - Alexander Mulciber - 25.04.2024 Po oświadczeniu Roberta Mulcibera aka Alexandra Mulcibera. Odpowiedź na ten list Eden. Eden, Oui. Dziękuję Ci za troskę. Mam się całkiem dobrze. Śmiech to zdrowie, a zdrowia - zwłaszcza tego psychicznego - życzę Ci przecież na każde urodziny; wciąż wierzę, że te moje szczere życzenia kiedyś się spełnią. Łap hasło do krzyżówki. "Robert Mulciber to stara kurwa." Jestem świadomy istnienia problemu. Oświadczenie jest dosyć niefortunne. To była próba nawiązania bliższej relacji z rodziną. Nie wypaliło. Trochę zrobili mnie w chuja. Takie życie. Jestem chwilowo niedysponowany. Napiszę później. Może postawię Ci nawet tarota. Nie biorę już.
Trzymaj się, Malfoy. Dzięki za list. Axel RE: Kruk Eden - Alexander Mulciber - 25.04.2024 Zuch dziewczyna. Zaproponuj mi to, jak będę trzeźwy. Bo przewiduję, że o tym zapomnę. Moje trzecie oko mówi mi też, że miałabyś idealną okazję mnie wychujać tym nekrologiem. To by było całkiem śmieszne, Eden. Axel RE: Kruk Eden - Eutierria - 03.05.2024 Yaxleyowie byli bogaci. Wynajęcie mieszkania jednemu z nich - Thoranowi, synowi samego Gerarda Yaxleya, nie wydawało się być interesem obłożonym wielkim ryzykiem. Jak nie zapłaci ci Thoran, to zapłaci ci przecież jego rodzina, prawda? Spotkałaś się z nim kilka miesięcy temu twarzą w twarz, podpisaliście umowę, poręczyła za niego jego siostra Geraldine, odebrałaś zaliczkę, przekazałaś mu klucze. Wszystko poszło gładko, nie narzekał nawet na to, że wcisnęłaś mu lokum w niskim standardzie grubo poniżej ceny rynkowej. Być może pomyślałaś, że albo jest naiwny, albo zależało mu na dyskrecji, ale potem okazało się, że...
Po pierwsze - on po prostu nigdy nie zamierzał za to płacić. Po drugie - japierdole, nigdy nie widziałaś wynajętego przez siebie mieszkania w takiej... ruinie! Koleś kompletnie je zdewastował. Musiał trzymać tam jakiegoś jarczuka i pozwolił mu w tęsknoty rozszarpać wszystkie meble i przy okazji pewnie kilka ciał, bo wśród strzępków tego, co można było kiedyś nazwać meblami, znajdowało się kilka śladów krwi. W dodatku w centrum tego kompletnego chaosu i pofalowanej podłogi, przesiąkniętej na wskroś psimi szczynami, znajdował się jakiś pulsujący złą energią amulet. Mało kto miał odwagę ci podskoczyć, ale kiedy coś szło nie tak, to nie folgowało sobie ani trochę. Niniejsza wiadomość jest wstępem / zaczepką wydarzenia Doppelganger.
[inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=qBeom9u.png[/inny avek]
RE: Kruk Eden - Perseus Black - 20.05.2024 Londyn, 05.07.1972
![]() Więcej informacji o wydarzeniu wkrótce
![]() RE: Kruk Eden - Millie Moody - 19.06.2024 —04/08/1972—Czarny kruk przyniósł ze sobą zwinięty, przewiązany aksamitną wstążką, gruby czerpany papier, specjalnie umagiczniany na okoliczność tego, by jego szpony nie pogniotły zawartości. Wewnątrz znajdowała się tylko akwarela, ale na drugiej stronie znaleźć można było nabazgrany ołówkiem dopisek:![]() Jednak nie umarłam. RE: Kruk Eden - Alexander Mulciber - 07.07.2024 W kopercie tkwiły dwie sklejone ze sobą kartki papieru. Jedna z nich ewidentnie nie miała zostać wysłana – na papierze pełno było skreśleń, styl był raczej niechlujny, nie tak wyglądały listy, które nawet po pijaku wysyłał Eden – ta kartka spadła na biurko kobiety jako pierwsza. 1. Węzeł małżeński, węzeł gordyjski, nieważne – mogłaś zawiązać węzeł na nitce losu, którą przędą pracowicie Mojry, ale to ja ukręciłem z nich wisielczy sznur. Chcę żebyś wiedziała, że kiedy umrę, będę cię nawiedzał. Tak bardzo szanuję to, co nas połączyło, że żadnego dnia nie przeżyjesz w spokoju. Kiedy w desperacji rozkopiesz mój grób, będzie pusty. Bo ja będę czekał, Eden, czekał aż wpadniesz w objęcia śmierci, bo, wbrew wszelkim przysięgom, nawet ona nie będzie w stanie nas rozłączyć. 2. Pierdol się. Pierdol się. 3. Nie wiem. Chciałbym powiedzieć tak ale Nie zmuszaj mnie, żebym pierdolił Ci w liście o tym, dlaczego siedem lat temu zniszczyłem życie sobie i Rosie dlaczego to niemożliwe żebyśmy znowu byli razem chociaż wciąż ją dlaczego ukarałem siebie i ją poślubiając inną dlaczego poślubiłem Lorettę chociaż nie mogę na nią teraz patrzeć zabawna historia wiedziałaś że krew Blacków ma psychodeliczne właściwości dlaczego ćpam dlaczego nie sypiam nie mogę spać prześladują mnie te złote oczy a może mnie chronią nie wiem w tych snach arcykapłanka stoi w oddali i czuwa w tych snach widzę cały czas mojego brata dlaczego po Windermere cały czas mam te pierdolone sny w których słyszę głos pierdolonej loretty jebana kurwa weszła mi do głowy kazała mi zabijać ludzi rozumiesz nie nie rozumiesz kurwa kurwa kurwa boję się że oszaleję pamiętasz co ci mówiłem na weselu o szacunku? loretta jest moim williamem a raczej william jest twoją lorettą biorąc lorettę za żonę myślałem że zakończę definitywnie to co mieliśmy z rosie znam ją dwadzieścia jeden lat wyobrażasz sobie znam ją dłużej niż kogokolwiek myślałem że będzie mi łatwiej że rosie będzie łatwiej że ułoży sobie życie beze mnie że da sobie spokój bo jestem przegraną sprawą myślałem o tym dużo o tym że szanuję Rosie bardziej niż ją kocham że nie chcę spierdolić jej życia ale ona nie chce dać mi odejść a ja nie chcę odchodzić ale powinienem nie wiem po prostu nie wiem Właściwy list był krótki. Londyn, 13.08.1972
Eden Malfoy Lestrange Mulciber, Dlaczego Twoja Szóstka mieczy jest odwrócona? Nie udała Ci się randka z Alastorem Moodym? Twój,
Alexander Mulciber RE: Kruk Eden - Bard Beedle - 08.07.2024 Na tablicach ogłoszeń w kilku kamienicach Eden a także w jej poczcie znalazło się tajemnicze ogłoszenie. ![]() jesteśmy młodym, dynamicznym małżeństwem i poszukujemy mieszkania (NIERUCHOMOŚCI KOMERCYJNEJ) o powierzchni 500 m2 - za G O T Ó W K Ę - prywatnie! - bez agencji wyślij nam sowę na nasz adres skrytki pocztowej : ) [inny avek]https://64.media.tumblr.com/957a1e90d0ac1e9a411de512bf0dc697/5cdaa8f51992b763-74/s1280x1920/0d2e8b92b23dbaa72e2873deb6a3e08dcdc471f9.jpg[/inny avek] RE: Kruk Eden - Alexander Mulciber - 31.07.2024 06.08.1972
"Państwo Lestrange", kurwa jego mać.
|