Secrets of London
Sowa A. Greengrass - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa A. Greengrass (/showthread.php?tid=3795)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9


RE: Sowa A. Greengrass - Brenna Longbottom - 11.06.2025

12.09.72

Ambroise,

dziękuję. Wszyscy przeżyliśmy, jest więc to coś, za co możemy być wdzięczni. Mam nadzieję, że Ty i Twoi bliscy nie ucierpieliście podczas tej nocy.

Heather bezpiecznie trafiła do domu i kiedy sytuacja się uspokoiła, dostała potrzebne eliksiry. Jestem wdzięczna, że jej pomogłeś.

Z pozdrowieniami
Brenna



RE: Sowa A. Greengrass - Cornelius Lestrange - 21.06.2025

Londyn, 20.08.1972

Wysłałem skrzata. Zajmie się wszystkim.

Corio



RE: Sowa A. Greengrass - Cornelius Lestrange - 21.06.2025

Londyn, 25.08.1972

Możesz. Skrzat będzie przychodził jak dotąd.

Corio
PS Mam nadzieję, że faktycznie nie to. Czekam na tę historię.



RE: Sowa A. Greengrass - Cornelius Lestrange - 21.06.2025

Londyn, 26.08.1972

Tak, dostałem. Wybieram się, choć niekoniecznie z entuzjazmem. Będziesz mógł mnie tam złapać. Weź, co masz dla Fabiana - przekażę.

Jeśli jednak coś się zmieni i nie dotrzesz, możesz wpaść do mnie. Na razie nigdzie się nie ruszam.


Corio



RE: Sowa A. Greengrass - Cornelius Lestrange - 21.06.2025

Londyn, 08.09.1972

Ciotka Ursula jest teraz za miastem, w podróży i nie wiadomo dokładnie, kiedy wróci. Jeśli sprawa jest pilna, mogę spróbować pomóc z mojej strony - daj znać.

Corio



RE: Sowa A. Greengrass - Nora Figg - 22.06.2025

do listu dołączono karton z czekoladowymi ciasteczkami
Londyn 13.09.1972

Ambroise,
cieszę się, że udało mi się spełnić oczekiwania. Nawet dla mnie to dosyć spore wyzwanie, szczególnie, że jednak specjalizuję się w słodkościach.
Jak mniemam wszystko poszło tak, jak sobie zaplanowałeś? Czy powinnam Ci czegoś właśnie gratulować?
Może pojawisz się u mnie wieczorem z Twoim klątwołamaczem? Musi przeprowadzić rekonesans w nocy, a chętnie bym się z Tobą spotkała twarzą w twarz, bo się stęskniłam.

Ściskam,

Nora



RE: Sowa A. Greengrass - Nora Figg - 27.06.2025

do listu dołączono pudełko z owocowymi babeczkami
Londyn 13.09.1972

Ambroise,
wiesz, że lubię wyzwania, czekam więc na to niestandardowe zamówienie z ekscytacją.
Okropnie cieszę się Twoim szczęściem, wiesz, że jesteś dla mnie jak brat i od zawsze zależało mi na tym, żeby Ci się wszystko ułożyło jak najlepiej.
Nie spodziewałam się takich wieści od Ciebie. Strasznie mi przykro, że nie mieliście tyle szczęścia, co ja, jednak nie mogę narzekać na to, co mi się przytrafiło.
Twoi przyjaciele są moimi przyjaciółmi, czy coś, i nie przyjmuję w ogóle opcji na chwilę, wszyscy musimy złapać oddech. Zarządzam więc wieczór kolorowych drinków, ba, okazuje się nawet, że pojawi się bimber wątpliwego pochodzenia. Nie przyjmuję odmowy, szykujcie się na wszystko to, co najlepsze.

PS. Specjalista jest bardzo profesjonalny, zresztą nie mogłam spodziewać się niczego innego, przecież wiem, że nie przysłałbyś mi byle kogo.

Ściskam,

Nora



RE: Sowa A. Greengrass - Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.07.2025

13.09.1972

Roise,
świetnie się bawimy z Fabianem. Nie musicie się spieszyć. Zamierzamy sobie zrobić wieczorek teatralny. Fabian prosił mnie o to, abym zademonstrowała mu najróżniejsze magiczne stworzenia. Nie mogłabym odmówić mojemu chrześniakowi.
Bawcie się dobrze.
Postaram się poczekać, ale nie obiecuję, że wytrwam do późna. Młody jest dosyć mocno absorbujący, wymęczył mnie bardziej niż niejedno polowanie.


Rina



RE: Sowa A. Greengrass - Bard Beedle - 17.07.2025

Exmoor, 13.09.1972 roku

Mój Drogi,

Piszę do Ciebie, by w pierwszych słowach wyrazić moje szczere przeprosiny za to, do czego doszło pod naszym dachem. Nie ukrywam, że jest mi nie w smak świadomość, iż w miejscu, które od zawsze miało być dla nas wszystkich spokojną przystanią, mogło zdarzyć się cokolwiek, co zburzyło Twój porządek i pokrzyżowało starannie ułożone plany.

Cieszę się jednak niezmiernie, że mimo tego nieprzyjemnego zgrzytu zdołałeś doprowadzić wszystko do zamierzonego końca, a nawet więcej - że udało Ci się to z samozaparciem, którego się po Tobie spodziewałam. Sprawia mi to prawdziwą radość, zwłaszcza że, jak sam wiesz, najwyższa to już pora, byś pchnął swoje życie na właściwe tory. Dobrze wiedzieć, że nareszcie czynisz kroki odpowiednie, należyte, tak, jak przystało na Twój wiek, pozycję i wychowanie, które przecież nie wzięło się znikąd.


Pozostaję więc, jak zawsze, do Twojej pełnej dyspozycji, jeśli tylko uznasz, że mogę być w czymkolwiek pomocna - w końcu, jak sam dobrze wiesz, niemalże Cię wychowałam, toteż roszczę sobie nie tylko prawo, lecz i obowiązek, by służyć Ci radą, wsparciem i swoją obecnością w najbliższym czasie.


Liczę więc, że jeśli cokolwiek zacznie zaprzątać Twój umysł lub wymagać mojej ręki, nie omieszkasz zwrócić się do mnie.


Z gratulacjami.
Ursula

Bard: Benjy Fenwick


RE: Sowa A. Greengrass - Bard Beedle - 17.07.2025

[List dostarczono 11.09.1972 roku późnym wieczorem. Sowa przeszła swoje.]

Skye, 09.09.1972 roku

Najdroższy Ambroise,

Piszę do Ciebie w pierwszej spokojniejszej chwili, jaką zdołałem wyrwać z gąszczu obowiązków i tych wszystkich drobiazgów, które, jak dobrze wiesz, same się nie zbadają ani nie zrozumieją. Pożary nie dotknęły nas, jako ludzi, bezpośrednio, nawet jeśli naruszyły mury rezydencji w Dolinie Godryka - my spędzamy ten czas głównie w Instytucie oraz miejscach z nim powiązanych, starając się zebrać dane i próbki, nim spóźnimy się na wszystko, co tak uparcie próbuje nas wyprzedzić. Jednak dziś nie badania i kwestie naukowe zaprzątają mi myśli.


Niepokój jest rzeczą, której staram się na co dzień nie pielęgnować - sam zresztą wiesz - tyle lat uczyłem się ważyć fakty i nie poddawać się domysłom, jednak nie mogę zaradzić zaniepokojeniu, dopóki nie dowiemy się, że wszystko jest z Wami w porządku.


Nie pytam tylko o zdrowie fizyczne, bo tego nauczyłeś się pilnować sam - pytam też o Twój spokój. Chociaż dobrze wiem, że radzisz sobie sam jak nikt inny - piszę, bo choć nie jestem tam, gdzie powinienem być - przy Tobie, przy Was - to mogę uruchomić wszelkie środki, by zapewnić Ci wsparcie, przynajmniej materialne, dopóki nie wrócimy do domu. Nastąpi to, oczywiście, jak najszybciej.


Czekam na Twoje słowo. Napisz, proszę, że jesteś bezpieczny.


Ściskam.
Ojciec

Bard: Benjy Fenwick