Secrets of London
Sowa Victorii Lestrange - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa Victorii Lestrange (/showthread.php?tid=665)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25


RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Mavelle Bones - 10.09.2023

Odpowiedź na tę wiadomość
03.06.72
Victorio,

znam miejsce zdolne pomieścić całą czwórkę - i przy okazji będziemy mieć zachowaną prywatność. Znajduje się na terenie posiadłości Longbottomów.
Co do czasu - trudno powiedzieć, trzeba by pewnie spojrzeć hurtowo w nasze grafiki. Na przerwie w Ministerstwie?
Mavelle



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Sauriel Rookwood - 13.09.2023


Droga Victorio,
piszę do ciebie ten zajebiście ładniusi list z dużymi literami, żeby ci było miło.
I żebyś kurwa siedziała grzecznie na swojej zgrabnej pupci, bo jak nie to przełożę cię przez kolanko i dostaniesz klapsa. Dużo klapsów.

Z zajebistymi całusami,
Czarny Kot



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Louvain Lestrange - 15.09.2023

Droga kuzynko,
zgaduje że dotarła już do Ciebie informacja o moim nadchodzącym pojedynku z Nottem. Pragnę postawić na mocny akcent naszego rodu. Dlatego przesyłam zaproszenie dla Ciebie wraz z osobą towarzyszącą.

ściskam,

Louvain
do listu dołączone zostało imienne zaproszenie na widowisko dla dwóch osób


RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Louvain Lestrange - 15.09.2023

Victorio,
Philip zachował się jak dupek i potraktował moją siostrę w obrzydliwy sposób. Zawsze ją tak traktował, ale z tym już koniec. Pożałuje każdego cierpkiego słowa i każdego podłego czynu którego się dopuścił. A wydarzenie odbędzie się późnym wieczorem, po zachodzie słońca.

pozdrawiam,

Louvain



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Laurent Prewett - 15.09.2023

tajemnicza data, New Forest

Droga Victorio,

nie spodziewałem się dostać od Ciebie zaproszenia, ale jest to ten miły typ zaskoczenia. Tak się składa, że myślałem wręcz o zaproszeniu Cię z uwagi na różne okoliczności, o których mieliśmy okazję porozmawiać. Ponieważ zgadza się - z całą pewnością mówimy o wydarzeniu towarzyskim i to nie byle jakim. Przemoc kontrolowana jest łatwiejsza do zniesienia, przynajmniej tak sobie to tłumaczę i tak samego siebie przekonuję. Niestety nie da się żyć w szklanym świecie nie widząc niczego za oknami.

Podjadę po Ciebie powozem, ubierz się jak milion galeonów. Zrobimy odpowiednie wejście już na starcie.


Całuję,
Laurent Prewett



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Mavelle Bones - 17.09.2023

28.05.1972
Pilnuj jak oka w głowie; słyszałam, że grasuje u was jakiś podjadacz.

M.
PS. Smacznego!
Liścik był załączony do sterty muffinek, wypełnionych boczkiem i posypanych serem. Podobne wypieki otrzymało całkiem sporo osób z Brygady i paru aurorów.


RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Sauriel Rookwood - 20.09.2023

prosze się odgumochłonić od Aidy, żyję wg jej wskazówek i pa, była więź nie ma więzi, ona wiedziała. A kostka rubika i jej brak to pewnie spisek MM
no czasem czytuje tego podrzędnego szmatławca pełnego przekłamań, aha. Widziałem, że się będą pizdeczki biły na pałki i porównywały ich długości. Nawet bym się ich pośmiał i powyzywał, ale co ja złego zrobiłem, żeby mnie potem ochrona stamtąd wyprowadzała? Jeszcze bym któremuś zajebał, spłakałby się i tyle z tego było. Nie, Różyczko, posiedzę na whiskey w wiwernie, dzięki.

buziaczki xoxoxo



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Sauriel Rookwood - 20.09.2023

denerwujesz się? jesteś słodka, jak się trochę pieklisz, rawr
aaa dziękować, dziękować, wzajemnie, bejba!



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Brenna Longbottom - 23.09.2023


16.06.72, Londyn

Tori, moja droga,

mam nadzieję, że list zastaje Cię w dobrym zdrowiu. Planowałam spróbować złapać Cię dziś w biurze, ale musiała zamienić się z kimś na dyżur. Przekazuję więc kilka informacji, bo pomyślałam, że chciałabyś je otrzymać jak najszybciej.

- jeśli ktoś otwiera okna w pokoju potencjalnych ofiar, nie jest to morderca - a prawdopodobnie mężczyzna w mugolskim stroju
- morderca nie zbliża się do ofiar w sposób fizyczny - ani pod cielesną postacią, ani pod postacią cienia (a przynajmniej nie takiego, którego można dostrzec)
- nic niepokojącego nie dzieje się z aurą osoby, która ma zostać napadnięta
- zakładam więc, że to magia dotycząca snów albo umysłu. Być może ktoś z Departamentu Tajemnic z Sali Mózgów mógłby łaskawie wyrazić swoją opinię.

Porozmawiamy, mam nadzieję, w najbliższych dniach - może wyskoczymy w przerwie na lunch?

Pozdrowienia
Brenna

PS. Czy udało się Wam pozbyć skutków rytuału? Mam nadzieję, że klątwołamanie okazało się skutecznym sposobem i wszystko w porządku?



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Brenna Longbottom - 23.09.2023

17.06.72

Tori,

absolutnie nic mi nie jest. Zbierałam tylko informacje i nie robiłam tego sama. Wciąż mamy więcej pytań niż odpowiedzi, ale może to da komuś z Biura jakikolwiek punkt zaczepienia? Chociaż na razie mam wrażenie, że wzięli wszystko za żart i należałoby wziąć sprawę we własne ręce, tyle że musiałabym chyba porwać jakiegoś Niewymownego.

W takim razie jesteśmy umówione. Pogadamy w najbliższych dniach.

Doskonale, że się Wam udało. Niedoskonale, że mogą wystąpić efekty uboczne. Jak już będziesz pewna, daj mi proszę znać. Mam wrażenie, że należałoby wtedy zamieścić ogłoszenie w gazecie. Po tym artykule ludzie wprawdzie wiedzą, że coś się dzieje, ale przecież niektórzy mogą nie mieć pojęcia, co z tym zrobić. Wypadałoby im wskazać drogę. Całkiem niedawno aresztowałam dwie osoby za bójkę i jestem prawie pewna, że winien był ten cały rytuał, bo gdy ich przesłuchiwałam, okazało się, że ten pierwszy poszedł na kawę z dziewczyną drugiego... po przyjacielsku, ale ten wyczuwał "zdradę"! Nie wspominając już o tym, ile związków mogło to rozbić, przecież ludzie czasem brali w tym udział ot dla zabawy. Potem okazuje się, że ktoś jest z kimś związany i nagle w ich związku miesza jakieś magiczne myślenie kimś zupełnie innym. Można tak zrujnować komuś życie. Klątwołamacze będą mieli pełne ręce roboty w najbliższych tygodniach. Powinni tego rytuału zakazać, tak na wszelki wypadek.

Pozdrowienia
Brenna