![]() |
|
Sowa Dani - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Sowa Dani (/showthread.php?tid=758) |
RE: Sowa Dani - Brenna Longbottom - 26.08.2023
17.05.72
Dani, postaraj się, proszę, unikać wchodzenia do Kniei. Podczas Beltane pojawiły się tam jakieś dziwne stworzenia. Wszystko wskazuje, że mogą być podobne do dementorów, a nie wiemy, czy wciąż tam są - póki sprawa się nie wyjaśni, wszyscy w Dolinie powinni zachować ostrożność. Brenna RE: Sowa Dani - Dora Crawford - 08.09.2023 14.05.1972
wczesny poranek Pod żadnym pozorem nie wchodzić samotnie do Kniei! Potwory!!!! PS. W razie czego pytajcie Brenny. Dora
oprócz tego taka sama wiadomość wisiała na lodówceRE: Sowa Dani - Brenna Longbottom - 10.09.2023
20.05.72
Danielle, być może nie powinnam w ogóle o tym pisać ani rozmawiać, ale długo biłam się z myślami i uznałam, że Ty i Lucy macie prawo wiedzieć, zanim podejmę jakąkolwiek decyzję. Jeden z moich hogwarckich przyjaciół potrafi komunikować się z duchami z Limbo. Zaoferował, że spróbuje nawiązać kontakt z Twoim ojcem, by dowiedzieć się więcej o tym, co działo się tamtej nocy podczas Beltane. Zamierzałam odmówić, ale w świetle tego, co spotkało Charliego Dafoe, nie jestem już pewna tego wyboru. Jeżeli uważacie, że powinnam powiedzieć nie, powiem nie. Gdybyś chciała o tym porozmawiać, będę w domu wieczorem. Brenna RE: Sowa Dani - Ulysses Rookwood - 18.09.2023 W dzień pogrzebu otrzymałaś napisany starannie liścik i pojedynczą, białą różę. 06.05.1972 r.
Danielle, przyjmij moje najszczersze kondolencje z powodu śmierci swojego taty. Mam nadzieję, że w tym strasznym dla Ciebie okresie nie jesteś sama. Jeśli jest coś, co mógłbym zrobić dla Ciebie, powiedz a postaram się to zrobić. Twój U. R. RE: Sowa Dani - Avelina Paxton - 12.11.2023 03.06.1972
Przepraszam, że zawracam ci głowę, ale mam mały problem. Olivia zjadła jakąś czekoladkę i rymuje jak Shakespeare. Może spotkałaś się już z takim przypadkiem? Był u mnie w sklepie jakiś czas temu mężczyzna, który miał też problem z mową od czekoladek, ale nie dowiedziałam się jaki miały efekt. Wtedy miało mu minąć po całym dniu. Olivia się trochę martwi, że będzie rymować do końca życia. Pisałam już do Brenny z tym tematem, bo może spotkała taki przypadek w swojej pracy, ale ty jako uzdrowicielka może też coś takiego spotkałaś? Ściskam,
Avelina P.
P.S. daj znać jak będziesz mieć czas to może gdzieś się wybierzemy? RE: Sowa Dani - Ulysses Rookwood - 18.03.2024 W ciągu kilku kolejnych dni, na twoim biurku pojawił się cały stos listów i prezentów od Ulyssesa Rookwooda. 22 czerwca 1972
Danielle, piszę ten list tylko po to, by podziękować Ci za wczorajszy dzień. Wiem, że pewnie zabrzmi to dość górnolotnie, ale dzięki Tobie to była to dla mnie niezapomniana Litha. Pomyślałem sobie, że może moglibyśmy się spotkać? Może w naszej ulubionej włoskiej restauracji? Zarezerwowałem nam stolik na 24 czerwca. Twój Ulysses Ps: Mam nadzieję, że nie rozczarowałem Cię jako opiekun Cavalla. Do tego listu dołączono opakowanie malin w czekoladzie. 25 czerwca 1972
Danielle, zdaje się, że masz teraz cięższy okres w pracy. Czekolada podobno dodaje energii. Przepraszam, że tak wyskoczyłem z tą włoską restauracją. Powinienem upewnić się wcześniej, że masz czas. Twój Ulysses Do listu dołączono zakupiony w kwiaciarni bukiecik żółtych, letnich kwiatów. 29 czerwca 1972
Danielle, czy wszystko u Ciebie w porządku? Nie odzywasz się od kilku dni i zaczynam się trochę martwić. Mam nadzieję, że niczym Cię nie uraziłem. Nie takie były moje intencje. Twój U.R. Do tego listu dołączono bukiet słoneczników oraz koszyczek świeżych malin. 30 czerwca 1972
Danielle, wygląda na to, że najwyraźniej źle zrozumiałem wszystko, co stało się podczas Lithy. Nie zachowałem się tamtego dnia właściwie. Najmocniej Cię za to przepraszam. Gdybyś chciała w najbliższych dniach odwiedzić Cavalla albo dowiedzieć się co u niego, napisz do mnie. U. Rookwood. 2 lipca 1972
Danielle, czy mogłabyś wysłać mi jakąkolwiek wiadomość, która potwierdzałaby, że moje listy w ogóle do Ciebie dotarły? U. Rookwood 3 lipca 1972
Danielle, przepraszam za całą tę lawinę listów. Postaram się nie, niepokoić Cię więcej. Pamiętaj, że zawsze masz we mnie przyjaciela. U. Rookwood |