![]() |
|
Nieve - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Nieve (/showthread.php?tid=1702) |
RE: Nieve - The Little Fox - 27.09.2023 Kochany Laurencie. Chciałabym cię zaprosić na piknik. Zrobię trochę jedzenia, jakieś napoje. Chciałabym, abyś wybrał jakieś ładne miejsce z rzeką lub jakimś źrudłem wody poniewarz nie znam za bardzo tutejszych okolic. Pozdrawiam, Elaine Be napisz jakoś ładnie to Be i nie notuj już tego co muwie
Be
RE: Nieve - Guinevere McGonagall - 02.10.2023 23.05.1972, Londyn
Drogi Laurencie, bardzo dziękuję za pamięć i wiadomość, przepraszam też, że dopiero teraz, ale nie było mnie na miejscu, żebym mogła Ci odpisać, dlatego Twój list dostałam dopiero dzisiaj. Na przyszłość nie pisz kobiecie, że wiele spraw dzieli, bo gotowa się śmiertelnie obrazić za takie słowa. Odkładając jednak żarty na bok – coś tam słyszałam, ale niewiele prawdę mówiąc, i moje myśli skupione były na zupełnie innych, bo znacznie odleglejszych w czasie i przestrzeni sprawach. To jednak o czym piszesz jest niezmiernie ciekawym zjawiskiem, niełatwym do zaobserwowania, i widzą go mugole? Zdumiewające. Chętnie bym zobaczyła o co chodzi, na wgląd na moje wykształcenie i zainteresowania. Musiałbyś mi jednak powiedzieć trochę więcej, zupełnie nie jestem zaznajomiona z Doliną Godryka, nie mam pojęcia gdzie to jest, ani co – prócz tego że to najwyraźniej jakaś dolina. Zapiszę sobie datę w kalendarzu, bardzo dziękuję za zaproszenie. Czy coś powinnam wiedzieć, co jest dla wszystkich oczywiste, a dla mnie najpewniej wcale? Z pozdrowieniami,
Ginevra RE: Nieve - Guinevere McGonagall - 02.10.2023 24.05.1972, Już-Nie-Londyn
Drogi Laurencie, no to się wkopałeś. Teraz już będziesz musiał mi opowiedzieć co badałeś i jakie masz wnioski. Zaś co do strasznych historii… to chyba bardziej w październiku? Czy nie? A więc to taka Dolina, dobrze. Przez wielkie D. Jak Dolina Królów w Egipcie. Zaintrygowałeś mnie, co oznacza, że najpewniej w wolnym czasie zacznę się interesować tematem, jakoś jak się zestawi obok siebie słowa ruina, historie i odkrycia, to wychodzi całkiem ciekawa mieszanka. Gryffindor to jeden z założycieli Hogwartu, prawda? Mój ojciec zawsze mi powtarzał, że jestem urodzoną Gryfonką i ubolewał, że wcześniej dostałam się do Uagadou. O Beltane oczywiście słyszałam, straszna tragedia. Miałam się wybrać, ale ostatecznie uznałam, że może następnym razem, wolałam pomóc trochę dziadkom. Wychodzi na to, że dobrze zrobiłam, myślę, że to było przeczucie. Tobie nic się nie stało? Oczywiście, zabiorę co trzeba. A czy może to być jakaś egipska potrawa? Te mi znacznie lepiej wychodzą. Będę tam czekać. Z pozdrowieniami,
Ginevra RE: Nieve - Hjalmar Nordgersim - 02.10.2023 Dolina Godryka, 19 czerwca 1972
Szanowny Laurencie, Mam nadzieję, że mój list spotyka Cię w dobrym zdrowiu i jeszcze lepszym humorze. Zgodnie z tym co ustaliliśmy podczas Twojej ostatniej wizyty we Wrotach Muspelheimu, przesyłam kilka projektów oręża o które prosiłeś. Jeżeli mam wykonać kilka dodatkowych rysunków czy szkiców, nie ma problemu - daj po prostu znać, a zajmę się tym od razu. Proszę też, abyś nie zwlekał zbyt długo z decyzją, ponieważ im później się zdecydujesz, tym później rozpoczniemy proces kucia i pieczętowania. Z wyrazami szacunku,
Hjalmar Björn Nordgersim Do listu była dołączona koperta w rozmiarze A4 w której znajdowało się kilka projektów miecza. RE: Nieve - Brenna Longbottom - 05.10.2023
28.06.72
Lauri, kiedy już świat przestał wirować mi przed oczami, pomyślałam, że jeśli tak będzie ci łatwiej, możemy powiedzieć, że byłam u ciebie. Wprawdzie najlepiej, gdyby mnie z tym nie wiązano, ale zostawiam decyzję tobie. C. przekaże, co poproszę. Opłaciłam mu pokój w Dziurawym Kotle, pewnie rozważy przeniesienie się do DG. Jest tu dom na sprzedaż i być może tutaj będzie bezpieczniejszy. B. PS. Uwaga, list spłonie trzydzieści sekund po odczytaniu. List przyszedł niedługo po rozstaniu, i spłonął po przeczytaniu. RE: Nieve - Victoria Lestrange - 06.10.2023 24.05.1972
Kochany Laurencie, nie chcę żebyś się dowiadywał z drugiej ręki albo zastanawiał czemu nie odpisuję. Dwa dni temu miałam wypadek, powoli do siebie dochodzę. Medycy się mną zajęli, nic mi nie zagraża, więc się nie martw. Nie ma mnie w domu, potrzebuję spokoju i odpoczynku, więc w Dolinie Godryka mnie nie zastaniesz. Wrócę za kilka dni, jest ze mną Sauriel. Dbaj o siebie i pamiętaj żeby zjeść dzisiaj obiad. Twoja
Victoria RE: Nieve - Guinevere McGonagall - 06.10.2023 29.07.1972, Londyn
Drogi Laurencie, dziękuję za pamięć i za list. Cieszę się, że mogłam odkryć dla Ciebie rąbka tajemnicy i że choć pokazałam Tobie pewne znaki, nadal dałeś się zaskoczyć. Tak jak ci mówiłam, to nie jest stuprocentowa pewność, a możliwość, a i ja mogłam źle wszystko dla Ciebie zinterpretować, bo tak dobrze się wcale nie znamy. Mam nadzieję, że symbole jakie zobaczyłam w kuli, choć nie wszystkie były pozytywne, to przynoszą Ci pewnego rodzaju ulgę – a raczej nie one same, a wiedza co się z nimi niesie. Masz otwarty umysł i uważam, że to dobrze. Nie ma nic złego w wyczekiwaniu na to, co przyniesie przyszłość, zwłaszcza jeśli pewne jej elementy są spodziewane. Wróżbiarstwem można się zachłysnąć, jak każdą inna rzeczą, którą robi się bez umiaru, fascynacja jaką się wykazujesz nie jest jednak niczym złym. Moją rolą jest przygotować i ukoić, przynajmniej ja tak zawsze na to patrzyłam, jako narzędzie do tego, by przynieść spokój duszy drugiej osobie. Myślę, że w tym wypadku dobrze wypełniłam swoje zadanie. Wyczekuj więc na to, co nadejdzie, ale nie zapomnij o tym, co jest teraz – bo to nie jutro jest najważniejsze, a dzisiaj. A z pewnością nie wczoraj, wiem co mówię. Gdybyś potrzebował porozmawiać o tym wszystkim co się dzieje, albo ma się zadziać, to zapraszam. Albo gdybyś potrzebował jakiegokolwiek innego spotkania. Z ciepłymi pozdrowieniami,
Ginny RE: Nieve - Philip Nott - 08.10.2023 Laurie, Nie moim zamiarem było zawstydzenie Cię. Może być Grecja. Moim zdaniem powinieneś to zrobić. Najlepiej się uczyć będąc w kraju, którego mieszkańcy posługują się tym językiem. Tak, powinieneś traktować to jako propozycję. To, że jesteś tragiczny w poruszaniu się po miastach, nie stanowi dla mnie problemu. Liczą się przede wszystkim chęci. Jeśli się zdecydujesz to ustalimy wszystkie szczegóły. Masz rację. Towarzysząca Ci dama nie może pozostać sama i powinieneś zadbać o to, aby wróciła bezpiecznie do domu. Możesz wysłać mi sowę, jeśli będziesz chciał się spotkać w innym terminie. Twój,
Philip RE: Nieve - Morgana le Fay - 08.10.2023 22.05.1972
Panie Prewett, udzielam jednorazowego zezwolenia na wstęp do Kniei, z pominięciem Polany Ognisk. Niniejszy list stanowi dokument uprawniający do wstępu do Kniei w dniu 25.05.1972. Do badań przydzielam wam Atreusa Bulstrode. Harper Moody Szef Biura Aurorów Odpowiedź na wiadomość@Laurent Prewett RE: Nieve - Victoria Lestrange - 09.10.2023 List przyszedł wieczorem i zupełnie nie wyglądał jak jeden z tych, które Victoria zwykle pisała. 24.06.1972
Laurent, czy masz może czas? Potrzebuję *miejsce, w którym Victoria musiała się na dłużej zawiesić co napisać bo zrobił się kleks* porozmawiać pomilczeć się spotkać. Nie musi być dzisiaj. Victoria |