Secrets of London
Płomyk - sowa Aidana - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Płomyk - sowa Aidana (/showthread.php?tid=2642)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


RE: Płomyk - sowa Aidana - Victoria Lestrange - 22.06.2025

9 września karteczka wylądowała na biurku Aidana w biurze brygadzistów, posłana samolocikiem

Jakby co, to żyję. Dziewczyny też. Ale Prim pisała, że nasz dom rodzinny w Dolinie całkowicie spłonął.

Moje mieszkanie jest całe. Wezmę do siebie dziewczyny. Albo może wszyscy wolą iść do Maida Vale, nie wiem. Pomyślałam, że chciałbyś wiedzieć.

Wszystko ok?

Vika



RE: Płomyk - sowa Aidana - Stanley Andrew Borgin - 18.07.2025


Aidanku,
Słońce Ty moje, najjaśniejsza jednostko w tym całym Ministerstwie,
powiedz Ty no mnie - wszystko w porządku, nie spaliłeś loków?
Nic Ci się nie stało? Daj znać

S.

wysłano z mojej Różdżki

List dotarł do Aidana gdzieś na przełomie 9 i 10 września.


RE: Płomyk - sowa Aidana - Stanley Andrew Borgin - 28.07.2025


Kolego złocisty,
Nie zapominaj z kim prowadzisz konwersację. Szczurki to przeganiam, bo nie ma większego kota w okolicy ode mnie. Znaczy jest ale jest przyjaźnie nastawiony i w ogóle.

Przykre, że spotkał je taki los. Mam nadzieję, że szybko będzie dane im wrócić na "stare śmieci".

S.

PS.
No powiem Ci, że nie wiem. Testuję nową metodę, która polega na kształtowaniu listów i ich sam nie piszę, ale dopisuje się wtedy takie gówno jak poprzednio.


wysłano z mojej Różdżki



RE: Płomyk - sowa Aidana - Victoria Lestrange - 06.10.2025

Odpowiedź na wiadomość podesłana kolejnym samolocikiem 9 września do biura brygadzistów

Jakie znaczki na chacie? Ktoś ci coś wydrapał na ścianach? Mam nadzieję, że to nie jest kolejny „żart” pierdolonego Thorana Yaxleya, o ile nim w ogóle jest. Ale poza tym jest ok?

Ktoś spłonął na twoich oczach?

Z Wood aresztowałyśmy jakiegoś świra, który był w trakcie jakiegoś rytuału, tak to przynajmniej wyglądało.

Na ile znam twoją matkę, to ci nie odpuści. Pewnie tym bardziej będzie jej zależało na tym, żeby zachować jakiś pozór normalności. Z kim ta randka?

Vika



RE: Płomyk - sowa Aidana - Baldwin Malfoy - 11.10.2025

List wysłany późną nocą z 16/17. na serwetce z Rejwachu. Sądząc po nierównym piśmie i śladów śliwowicy na samej chusteczce, Baldwin po prostu nie mógł się nie podzielić swoim przemyśleniem.

Londyn 16.09.'72

Aidy,
SŁUCHAJ. SŁUCHAJ.
Bo ja coś ogarnąłem. Wiesz jak jest moja matka nie? Jest z Rosierów. Jest pojebana. Ale tak serio serio. Mam tu też laskę taką, co też ma matkę z Rosierów. Też stara jest nienormalna. I czaj. Jakby to była tylko moja - to spoko, nie? Ale są dwie. Dwie to więcej niż jedna.
Przypadek??? No kurwa nie sądzę.

I teraz słuchaj ty mnie uważnie.
Bo jak cię ta twoja (ty sprawdź se lepiej w archiwum czy nie masz przypadkiem jakiejś ukrytej babci od Rosierów) wysyła na randki, nie? To ty lepiej patrz z kim.
Jak Rosier - spierdalaj. One coś muszą mieć w tej krwi, jakiś taki gen popierdolenia co się po ślubie uaktywnia.
Myślisz sobie "spoko laska" -> żenisz się -> BUM GEN ROSIERÓW ACTIVATED.
No i nie uciekniesz.

xoxo,
Baldwin NIE ROSIER Malfoy



RE: Płomyk - sowa Aidana - Victoria Lestrange - 03.11.2025

Odpowiedź na wiadomość podesłana kolejnym samolocikiem 9 września do biura brygadzistów

Nie uwierzę, że dym zaszkodził ci w ten sposób. Adi, przez miesiąc myślałam, że zwariowałam, bo tylko ja słyszałam dziwne dźwięki w moim mieszkaniu, na czele z jakimiś afrykańskimi bębnami, tańcami, darciem mordy i łupaniem w losowe instrumenty, a okazało się, że to był poltergeist uwięziony w kratce wentylacyjnej. Sprawdź to koniecznie i nie ignoruj tego!

Znam Lyssę. Znaczy nie jakoś dobrze, ale to pasierbica mojej kuzynki, Annaleigh. To chyba malarka, a przynajmniej artystka. Bądź grzeczny!

Vika



RE: Płomyk - sowa Aidana - Bard Beedle - 01.12.2025


List przyszedł do Aidana gdzieś na przełomie września i października. Wszystko wskazywało na to, że był to list pochodzący wprost z samego Ministerstwa Magii, a wręcz Brygady Uderzeniowej. Dokument mógł wyglądać znajomo, wszak Parkinson zapewne wystawił ich setki w swojej karierze, chociaż kwota wydawała się być znacząca za duża - czyżby podnieśli taryfy? A może brygadzista McConnor się pomylił? Cóż, tego nie wiedział nikt, a na pewno nie udzielał takiej odpowiedzi ten mandat, który Aidan trzymał w swoich rękach.


RE: Płomyk - sowa Aidana - Stanley Andrew Borgin - 02.12.2025

a wpadnij tu

Do listu była dołączona karteczka z instrukcjami jak dostać się do Głębiny, która spłonęła w chwilę po przeczytaniu.


RE: Płomyk - sowa Aidana - Stanley Andrew Borgin - 02.12.2025

Dzięki Aidanku,

Tobie również wesołego i spokojnego Mabon. Dużo zdrówka na wymysły psychicznych z MM.

Stan



RE: Płomyk - sowa Aidana - Victoria Lestrange - 11.01.2026

Odpowiedź na list

22.09.1972, Londyn

Adi,

Tobie również Wesołego, Szczęśliwego Mabon. Pozdrów ode mnie rodziców.


PS. Dziękuję za… Poduszki dla kotów. Są zachwycone. To poduszki, prawda?

Buziaki
Vika

Do koperty wsunięte było płaskie, metalowe opakowanie. Na ściąganym wieczku napisane było „Na rany i blizny” – to maść autorstwa Victorii.