![]() |
|
Kruk Eden - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Kruk Eden (/showthread.php?tid=284) |
RE: Kruk Eden - Alexander Mulciber - 31.07.2024 Londyn, 06.08.1972 r.
Eden, Po pierwsze, nie odważysz się obrazić mnie publicznie, bo zaraz znowu mnie pomylą z Twoim mężem i pójdą plotki, że tym razem rozwodzimy rozwodzisz się z Lestrangem naprawdę. Po drugie, chęć wykłucia mi oczu nie jest nawet w połowie tak silna jak inne Twoje popierdolone kompulsje i potrzeba zachowania twarzy w towarzystwie. Po trzecie, nie chciałem Ci zniszczyć reputacji. Powinnaś się cieszyć, że nikt nie rozjebał tej sprawy z Dolohovem, mielibyśmy murowany proces o zniesławienie. Przestań zachowywać się jak moja żona, to może ludzie nie będą mnie mylić z Twoim mężem. Akurat wyjeżdżam nad wodę, więc piątkę zbijemy później. Pokój z Tobą. Alex RE: Kruk Eden - Bertie Bott - 21.08.2024 27.08.1972
Droga Eden, nawet sobie nie wyobrażasz, jak cieszy mnie otrzymany przez Ciebie list bo w życiu się nie spodziewałem, że kiedyś uznasz mnie za wartego nakreślenia do mnie paru słów. Odpowiadając na twoje pytanie; oczywiście, że rosną zdrowo! Dziękuję, że pytasz i pragnę żebyś wiedziała, że twój list znajduje mnie w momencie eksperymentów nad wspomnianymi przez ciebie na plaży smakami. Szykuje się przełom!!!! Co zaś się tyczy twojego pytania, to jest ono bardzo skomplikowane. Znaczy nie jest skomplikowane, odpowiedź na nie też nie musi, ale ta najprostsza brzmi: tak, znam się na wędkach. Widzisz, wędkuję sobie od niepamiętnych czasów, już nawet nie pamiętam od kiedy, tak dawno to już zacząłem robić, ale jedna z moich ulubionych rozrywek, szczególnie z naszym wspólnym przyjacielem. Jak wierzę, piszesz do mnie by dowiedzieć się jaka wędka byłaby najlepsza, no więc to zależy. Zależy od rodzaju ryb na które chcesz łowić, o to jak lubisz łowić, jakie techniki preferujesz, ile masz siły w rękach, jaka przynęta jest twoją ulubioną... To nie są proste sprawy, a skoro już temat został poruszony to nalegam bym samodzielnie pokazał ci jak wybrać odpowiednią wędkę. Tu masz adres, widzimy się niedługo!!! Bertie RE: Kruk Eden - Bertie Bott - 22.08.2024 Kochana Eden,
wiem, że chcesz wybrać Alastorowi najlepszą możliwą wędkę, a zapewniam cię że żeby to zrobić musisz wybrać ją własnoręcznie. Ta wędka to musi być symbol wiążącej was więzi - tak samo jest ze wszystkimi wędkami, które sam sprezentowałem Alkowi. Czekam na Horyzontalnej 15 w sklepie "Zaczarowana Wędka"
Bertie RE: Kruk Eden - Elliott Malfoy - 09.09.2024 Londyn, 23 Sierpnia 1972
Eden, Wspaniale, że rozmyślasz o naszym dzieciństwie. To były takie sielankowe lata. Dziękuję za ten przemyślany prezent. Na dowód mojego przywiązania do tych wspomnień, przesyłam repertuar ulubionych utworów, abyś mogła się nimi delektować. Również życzę Ci wszystkiego najlepszego, obyś żyła jak najdłużej, Bez uścisków, ale z dobrą intencją,
Elliott Do listu dołączony był niewielki pakunek w podłużnym kształcie. Po otworzeniu i dotknięciu materiału niewielkiego dzbanuszka z ręcznie namalowanymi borzoiami, z wnętrza naczynia wydobyła się głośna muzyka AYAYE COCO JAMBO AYAYE. Do dzbanka dołączona była różowa wstążeczka z napisem 'W dniu urodzin, dla Eden', która była już trochę nadszarpnięta zębem czasu. W przeciwieństwie do wazonu z domu, ten trudno było 'wyłączyć'. Jeżeli Eden próbowała go zbić, to z każdego z kawałków grała ta sama melodia. Jeżeli postanowiła odstawić wazon, ten po prostu ucichł. RE: Kruk Eden - Alastor Moody - 19.09.2024 ![]() RE: Kruk Eden - Alexander Mulciber - 15.10.2024 Więc teraz o mnie śnisz? RE: Kruk Eden - Alexander Mulciber - 15.10.2024 Wiadomo kto, wiadomo kiedy. Kolejna z Twoich pokurwiałych fantazji, jeszcze gorzej zawoalowana niż poprzednie. Nie. Nie będę patrzył jak śpisz. Nie zmieniaj tematu. Ładny był chociaż ten sen? RE: Kruk Eden - Alexander Mulciber - 15.10.2024 "Zajmij się sobą". "Nie podniecaj się". Te zdania się trochę, kurwa, wykluczają. Powiem Ci coś, co się nie wyklucza:
Alexander RE: Kruk Eden - Alexander Mulciber - 15.10.2024 ...A wróżba jest tutaj.
Śmierć wysunęła się z mojej talii, przebiegła jak wąż czający się pod bramami Edenu. Mam nadzieję, że następnym razem przyśni Ci się jebany koszmar, moja miła, miła Przyjaciółko. Nie próbuj jednak więcej śnić o mnie.
Przestroga, nie groźba. RE: Kruk Eden - Alexander Mulciber - 15.10.2024 Po tym liście, Alexander naprawdę położył się spać, bo korespondował z Eden po nocy spędzonej w pracy, a to za mocno odbijało się na jego zdrowiu. Eden, nie praca. 15.08.1972 r. Dziękuję za prezent. Słodkich snów, Eden. Alexander Mulciber |