![]() |
|
Kruk Perseusa - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Kruk Perseusa (/showthread.php?tid=318) |
RE: Kruk Perseusa - Isaac Bagshot - 26.05.2024 Manchester, xx.07.1972
Szanowny Panie Black! Chciałbym Pana poinformować, iż będę miał zaszczyt pojawić się na Pańskim ślubie oraz weselu jako wysłannik tygodnika Czarownica. Zdaje sobie sprawę, że ślub oraz wesele to dla Państwa Młodych bardzo piękny ale i zarazem stresujący czas. Rozumiem również, że obecność prasy może budzić lekki niepokój. Pisze więc do Pana żeby zaznaczyć, że nie będę tam po to, aby szukać taniej sensacji. Chciałbym w moim krótkim artykule możliwe jak najbardziej szczerze oddać klimat całego wydarzenia. Proszę się jednak nie martwić - wiem, jak wyglądają wesela. Goście popiją, może niektórzy się pokłócą, ktoś na kogoś nadepnie, kto inny przewróci się w tańcu etc. Chciałbym więc Pana uspokoić, że takie czy podobne historie nie zostaną zawarte w gazecie, a jakiekolwiek kompromitujące zdjęcia natychmiastowo zostaną zniszczone. Państwa, wszystkich Pańskich gości oraz ten piękny dzień, pokaże czytelnikom w jak najlepszym świetle. Mam nadzieję, że po latach moja praca będzie dla Państwa wspaniałą pamiątką, która przypomni o najpiękniejszymi dniu, jaki może mieć miejsce w życiu dwójki kochających się ludzi. Jeśli Pan lub Pana przyszła małżonka mają jakieś sugestie oraz pytania, to służę pomocą! Kłaniam się nisko, Isaac Bagshot RE: Kruk Perseusa - Lorraine Malfoy - 26.05.2024 Londyn, 11.07.1972
Szanowny Doktorze Black, Dziękuję za zaproszenie na uroczystość zaślubin Pana i Pańskiej Wybranki, Vespery Rookwood. Życzę Wam obojgu szczęścia i obfitości łask Matki na nowo obranej drodze życia. Pragnę oficjalnie potwierdzić swoją obecność - wraz z osobą towarzyszącą - zarówno na ceremonii zaślubin, jak i na przyjęciu weselnym. Łączę wyrazy szacunku,
Lorraine Malfoy
RE: Kruk Perseusa - Anastasia Dolohov-Burke - 26.05.2024 Odpowiedź skreślona wyjątkowo nie na oficjalnej papeterii Departamentu Skarbu, tylko na eleganckim papierze przeznaczonym na prywatne listy; charakter pisma zamaszysty, ale schludny i czytelny, Anastazja odpowiedziała osobiście, nie zlecając tego asystentce.
Londyn, 16.07.1972
Szanowny Doktorze Black, Niezmiernie mi miło pogratulować Panu i Pani Rookwood tej wspaniałej unii dwojga utalentowanych, pochodzących z jakże znamienitych rodów - i nade wszystko, zakochanych - młodych ludzi. Proszę przyjąć z tej okazji moje najserdeczniejsze życzenia na przyszłe pożycie małżeńskie: zdrowia, szczęścia i pomyślności na nowej drodze życia. Pragnę w tym miejscu przeprosić za moją opieszałość w odpowiedzi na otrzymane zaproszenie: zamiast trafić do mojej prywatnej korespondencji, list znalazł się wśród dokumentów służbowych. Mam nadzieję, że wybaczą mi Państwo tę zwłokę. Dlatego, oficjalnie: serdecznie dziękuję za zaproszenie na uroczystość zaślubin, i z wielką przyjemnością potwierdzam swoją obecność - wraz z osobą towarzyszącą - zarówno w Kaplicy i na przyjęciu weselnym. Obawiam się, Doktorze, że wyleję w trakcie tak pięknej ceremonii więcej łez niż podczas naszych sesji terapeutycznych. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego,
Anastazja Dolohov-Burke
RE: Kruk Perseusa - Brenna Longbottom - 28.05.2024 Szanowny Perseusie, dziękuję za zaproszenie na uroczystość zaślubin Twoich i Vespery. Życzę Wam wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia - oby przyszłość przynosiła dla Was same miłe niespodzianki. Niestety, w tym terminie czeka mnie nocna służba, prawdopodobnie nie będę więc w stanie pojawić się na weselu. Przekazuję pozdrowienia dla Ciebie i Twojej przyszłej małżonki oraz drobny prezent. z pozdrowieniami Brenna L. Do listu dołączono paczkę z prezentem: czarnym szalikiem w srebrzyste gwiazdy od Rosierów oraz zestawem luksusowej papeterii, nożyka do otwierania listów, ozdobionych symbolem kruka oraz eleganckiego pióra. RE: Kruk Perseusa - Mirabella Plunkett - 29.05.2024 4.06.1972
Drogi Perseusie, mam ogromną nadzieję, że ten list zastanie Cię w doskonałym zdrowiu. Dawno nie mieliśmy okazji porozmawiać w cztery oczy, nad czym wciąż ubolewam. Sam wiesz, jak jest - w tych czasach niestety pacjentów tylko przybywa. Zastanawiałem się ostatnio nad nowymi metodami terapii u moich pacjentów. Jak wiesz, mogę ostatnio poszczycić się ogromnymi postępami, o których niestety nie mogę więcej na ten moment powiedzieć poza tym, że wyniki są niezwykle obiecujące. Eliksiry w odpowiednich dawkach w połączeniu z mozolną i dotychczas stosowaną praktyką przynoszą efekty, jednak śmiem twierdzić, że jeszcze lepsze są przy użyciu hipnozy. Ze względu na obowiązującą mnie tajemnicę nie mogę zdradzić więcej, jednak zachęcam Cię gorąco do pochylenia się nad tym tematem. Wierzę, że w dobrych (Twoich) rękach to połączenie przyniesie ukojenie, nie ból. O ile mnie pamięć nie myli, w Św Mungu mają jednego z najlepszych hipnotyzerów w Londynie. Powołaj się na mnie, na pewno zgodzi się na rozmowę. Tezeus Lovegood RE: Kruk Perseusa - Charles Mulciber - 30.05.2024
Szanowny Kliencie,
Dziękuję za złożenie zamówienia. Zamówienie zostanie dostarczone za tydzień, 9 sierpnia, do wskazanego miejsca. Proszę o spotkanie o godzinie 15:00. Jeśli nie stawi się tam Pan/Pani osobiście, zamówienie zostanie zostawione dla Pana/Pani z opisem "Świeczki sztuk 50, zamówienie indywidualne. CRM". Dziękuję za skorzystanie z moich usług. Mam nadzieję, że zamówienie spełni Pana/Pani oczekiwania. Z wyrazami szacunku, Charles R. Mulciber RE: Kruk Perseusa - Neil Enfer - 19.06.2024 Na froncie koperty widnieje napis: Londyn 30.06.1972r. Proszę nie otwierać tego listu przed naszym najbliższym spotkaniem Neil Enfer Trigger Warning: Zawartość listu (Odkryj) Londyn 30.06.1972r.
Szanowny Panie Black, Chyba zbyt mocno zastanawiałem się nad tym co mi Pan powiedział na naszym spotkaniu. Nawiedzają mnie ostatnio dziwne sny, o których chciałbym z Panem porozmawiać na naszym kolejnym spotkaniu. Dotyczą one dziwnych wizji przyszłości. Żaden ze mnie wróżbita, co Pan wie, więc nie ma co się ich obawiać, jednak denerwują mnie one mocno i w niczym nie pomagają moim problemom ze snem. Nie mówię, że ma się pan przygotować do naszej rozmowy, po prostu chciałbym sam sobie to w głowie zaplanować. Moje sny są idealne, wszystko co się dzieje w nich jest pewnego rodzaju marzeniem, w końcu pokój na świecie, wszyscy w zdrowiu, bez wojen, kłótni, bez kłócenia się o to kto co może robić tylko dlatego, że jest urodzony w jakiejś rodzinie czy ma określoną ilość pieniędzy. Problemy zaczynają się jednak wtedy kiedy próbuję odnaleźć swoich bliskich. Nie mogę ich nigdzie znaleźć, ani przyjaciół, ani rodziny, nie ma mojego domu na wsi. Nawet moje odbicie w lustrze jest puste, jakby to powietrze się w nim przeglądało. Może chodzi tu o to, że świat będzie utopią tylko jeśli zabijemy całą niedoskonałość? Coraz bardziej przekonuję się do tego sposobu myślenia, ale to Pan jest psychologiem, więc to Pan jest tym, który lepiej odpowie na pytania czy ludzie są z natury źli i czy nierówność jest naturalna w naszym świecie. To wszystko co chciałem powiedzieć i mam nadzieję, że faktycznie nie otworzył Pan tego listu wcześniej niż to zaplanowałem. Z uszanowaniem,
Neil Enfer RE: Kruk Perseusa - Sebastian Macmillan - 20.06.2024 —06/08/1972—
Perseuszu,
przebywam obecnie na krótkim urlopie poza stolicą, więc obawiam się, że najwcześniej będę mógł cię przyjąć po dziesiątym sierpnia. Czy jest to sprawa niecierpiąca zwłoki? Jeśli sumienie nadzwyczaj ci ciąży mogę ci polecić dobrego spowiednika w głównej siedzibie kowenu na Charing Cross Road. W przeciwnym wypadku będziesz musiał poczekać do mojego przyjazdu do Londynu. Kiedy tylko dojdę do siebie po powrocie do miasta, skontaktuję się z tobą. Pamiętaj jednak, że Matka zawsze jest z Tobą. Widzi twoje zgryzoty i zmartwienia, a chociaż jest to bogini przewrotna, tak dobro wiernych na pewno jest dla niej ważne. Rozpal świecę. Spróbuj się pomodlić. Czy to według modlitewnika, czy na swój własny sposób - to ma już mniejsze znaczenie. Otwórz się przed nią, a Pani Księżyca odpłaci ci tym samym. Z gorącymi pozdrowieniami,
Sebastian
odpowiedź na wiadomośćRE: Kruk Perseusa - Morrigan - 19.07.2024 28 sierpnia 1972
To chyba nie był twój dobry miesiąc, mimo tego, jak dobrze się zaczął. Wyruszyłeś wraz z ciężarną żoną w podróż poślubną i przedwcześnie musieliście ją zakończyć. Dobrze by było, gdyby na tym kłopoty się zakończyły, prawda? Niestety życie nie jest kolorowe, o czym miałeś się przekonać bardzo wcześnie. I bardzo boleśnie. Pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak, było przeczucie, takie drobne ukłucie gdzieś z tyłu głowy, gdy przekroczyłeś próg mieszkania na alei Horyzontalnej. Pozornie wszystko wyglądało tak, jak zapamiętałeś, ale coś się nie zgadzało. Obraz w salonie wisiał krzywo? Może świecznik stał nie do końca w tym miejscu, w którym byś go postawił? Przekonanie o tym, że ktoś musiał buszować po twoim mieszkaniu, nastąpiło wtedy, gdy przekroczyłeś próg sypialni: szafy na pewno nie zostawiłeś otwartej. Miałeś też wrażenie, że brakuje kilku dokumentów na biurku. I na pewno brakowało pewnych mugolskich książek, które tak skrzętnie ukrywałeś przed światem – nawet jeśli podmieniłeś im okładki lub w inny sposób próbowałeś zatuszować ich obecność w biblioteczce – byłeś pewien, że ich brakuje. To nie był jednak koniec. Kiedy poszedłeś do banku Gringotta wyciągnąć z rodzinnej skrytki pieniądze potrzebne, by swojej świeżo upieczonej żonie zapewnić jak najlepsze warunki do odpoczynku i leczenia z tej tajemniczej przypadłości i niemocy, jaka złapała ją w Brazylii, dowiedziałeś się, że nie jest to właściwy klucz. Ale jak to nie był właściwy? Przecież jeszcze nie tak dawno pasował, nic się przecież nie zmieniło? Zrobiło ci się zimno. Mogłeś dopytywać, tłumaczyć – gobliny nie chciały jednak tego słuchać i kazały ci wyjść, jeśli nie miałeś niczego innego do zrobienia. Stało się dla ciebie jasne, że to nie jest żaden przypadek, a zaplanowane działanie twojej rodziny i mieli na to bardzo dużo czasu, gdy ciebie nie było w kraju. Wiedziałeś przecież, że jesteś na cenzurowanym, odkąd zmuszono cię do małżeństwa z Eunice Malfoy, by ukrócić plotki o romansie z mężczyzną. Nie sądziłeś chyba, że po rozwodzie z nią i szybkim ożenku z wdową, Daphne i Pollux tak po prostu machną ręką, zwłaszcza że przynosiłeś wstyd rodzinie tym, co działo się na weselu? Dziwne drinki, jeszcze dziwniejsze towarzystwo, a na domiar wszystkiego – szlami cyrk. Niedługo później znajoma sowa przyniosła list: Londyn, 28.08.1972
Kochany Perseuszku, Doszły mnie słuchy, że wraz z twoją Ukochaną Małżonką już wróciliście z podróży poślubnej. Wiem, że takie rzeczy nie dzieją się bez przyczyny i żywię ogromną nadzieję, że nic złego się nie stało, a Vespera czuje się dobrze. Zauważyłeś już, że nie masz dostępu do rodzinnego skarbca. Bardzo nieroztropnie korzystasz z rodzinnych funduszy, dlatego wraz z Twoim Ojcem postanowiliśmy to ukrócić, może to w końcu Cię czegoś nauczy. Jeśli chcesz naszych pieniędzy, to zgłoś się po nie osobiście, do mnie albo Polluxa, bardzo byśmy chcieli wiedzieć, na co je wydajesz. I lepiej, żeby były na Vesperkę i naszego przyszłego wnuka, bo byłby wstyd, jeśli czegoś by im brakowało. Liczę na to, że wszystko sobie przemyślisz i wyciągniesz właściwe wnioski, a do przemyślenia masz sporo. Szlachetny ród Blacków nie może sobie pozwolić na utratę twarzy ze względu na Twoje bardzo nierozważne zachowanie. Nie każdy skandal da się zatuszować. Dbaj o Vesperę, będzie bardzo źle, jeśli Twojej Ukochanej Małżonce stanie się coś złego, a Rookwoodzi mogliby tego dobrze nie znieść. Całuję,
Daphne Powyższa wiadomość jest konsekwencją zagrania przeciwko zawadzie Toksyczni rodzice. Mistrzowie gry narzucają odrzucenie przewagi Bogacz w rozliczeniu kwartalnym. Odrzucenie zawady Toksyczni rodzice nie jest konieczne. RE: Kruk Perseusa - Mirabella Plunkett - 02.10.2024 30.08.1972
Perseuszu, wiesz, że kocham Cię ponad życie, ale pewnych spraw nie jesteśmy w stanie zamieść pod dywan. Och, gdybym tylko wiedziała wcześniej, gdybyśmy się zrozumieli... Gdybym tylko Cię, najdroższy, należycie słuchała, może moglibyśmy tego uniknąć? Chciałabym napisać, że przed Tobą długa droga do wybaczenia, ale Twoja wiadomość stopiłaby nawet najbardziej skute lodem serce, chociaż muszę przyznać, że moje drgnęło, gdy przeczytałam tylko początek o wnuku. Błagam Cię, Perseuszu, nie rób tak więcej, bo umrę przedwcześnie, bo serce nie wytrzyma. Masz na myśli Szkocję w Zjednoczonym Królestwie? Synu, co się dzieje z Vesperą?? Zgodnie z danym Ci słowem zrobimy wszystko, by zapewnić Vesperze najlepszą możliwą opiekę. Powiedz tylko ile potrzebujesz, a uregulujemy rachunek niezwłocznie. Czy potrzebujesz czegoś jeszcze? Czy możemy jej jakoś pomóc? Być może współpraca międzynarodowa da tu odpowiedni efekt? Poruszymy niebo i ziemię, by uratować i nasze wnuki, i synową, przysięgam Ci. Będę się za nią modlić, Perseuszu. PS Nie wiem nic o zabranych umowach na wywóz śmieci, skarbie. Być może ojciec postanowił poszukać rachunku za ten nieszczęsny... "cyrk"? Był wściekły, gdy się dowiedział. Nie tylko Ty ponosisz konsekwencje swoich czynów, mój drogi, ale to teraz nie jest Twoje zmartwienie, najdroższy. Zajmij się kochaną Vesperą, dopilnuj żeby niczego jej nie brakowało. Masz we mnie sojusznika, kochanie. Oczywiście, poszukam monety i ją zwrócę Twojemu ojcu. Wspominał, że zaginęła, obwinił o to obsługę. Och, Perseuszu, czemu nie odezwałeś się wcześniej...? Uniknęlibyśmy tylu problemów. Daphne Black |