Secrets of London
Pączek - sowa Nory - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Pączek - sowa Nory (/showthread.php?tid=234)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13


RE: Pączek - sowa Nory - Morpheus Longbottom - 03.07.2024

Do cukierni Nory dotarła pocztówka z Neapolu.

[Obrazek: qicvlRu.png]

Neapol, 11 VII 1972
Szanowna Pani Noro,

Nie miałem okazji tego zrobić osobiście, a później sprawy służbowe pognały mnie aż do Neapolu, z którego pocztówkę Pani wysyłam. Właściwie zdążyłem jedynie zakupić kilka sztuk razem ze znaczkami, nim udałem się do swojego miejsca zakwaterowania. Wspaniale Pani wyszła ewakuacja dziadków z terenów posiadłości Abottów! Byłem pod wrażeniem, jak szybko i sprawnie się Pani uwinęła. Przywiozę Włoskie wino dla Pani, w ramach świętowania tego sukcesu.

Z wyrazami szacunku, ze słonecznej Italii,
[Obrazek: pde6aMt.png]

PS Proszę odpisywać do Warowni, wrócę do Anglii prędzej, niż dosięgnie mnie korespondencja.



RE: Pączek - sowa Nory - Mirabella Plunkett - 19.07.2024


Złota Jabłoń

Podczas pierwszej pełni, która ma miejsce 26 lipca 1972 roku, widzisz że kwiat, który wręczyły Ci dzieci, rozświetla się jak latarenka. Dostrzegasz już wcześniej, że kwiat nie potrzebuje wody do życia. Użyj swojej zdolności z zielarstwa i spróbuj dowiedzieć się, dlaczego tak się dzieje. W sesji dowiesz się, że kwiat jest samowystarczalny i magiczny, nie przypomina Ci także żadnej znanej dotąd rośliny, ale pasuje trochę do mugolskiego opisu kwiatu paproci. Rozegraj sesję, podczas której (sama lub z kimś) zgłębiasz legendę o kwiecie paproci i łączysz ją z magicznymi kwiatami, które świecą podczas zaćmienia i pełni księżyca.

Po wykonaniu zadania zgłoś je w moim temacie konsultacyjnym

@Nora Figg


RE: Pączek - sowa Nory - Brenna Longbottom - 29.07.2024

10.08

Nora, skarbie,

potrzebuję świec - rytualnych, nie żadnych pastelowych, o ładnych kształtach i tak dalej. Szybko, ale liczy się tylko ich zastosowanie, nie wygląd. Załączam specyfikację, jeżeli zdołasz je dostarczyć na czas, to w kopercie jest też zamówienie do podpisania (proszę, nie próbuj mi ich dawać za darmo, nie są ani dla naszego klubu czytelniczego, ani dla mnie, to zamówienie ministerialne, a że rytuał będzie istotny, wolę nie kupować jakichś losowych świec w sklepie).

Przepraszam, że ostatnio nie miałam czasu wpaść, ale po potańcówce mieliśmy drobne zebranie czytelnicze, a potem absolutne urwanie głowy w pracy przy okazji Windermere.

Całuję
Bren



RE: Pączek - sowa Nory - Brenna Longbottom - 14.08.2024

List przyszedł późnym rankiem.

26.08

Skarbie,

mam do Ciebie wpaść?

B.



RE: Pączek - sowa Nory - Brenna Longbottom - 24.09.2024

20.08.72

Nora, złotko,

przesyłam trochę egipskich smakołyków - wiem że rzadko jadasz słodycze, ale pomyślałam, że może zainteresują cię w ramach inspiracji i Mabel będzie miała ochotę ich spróbować??

Całusy
Brenna

W pudełeczku było trochę egipskich deserów, zaczarowanych tak, by przetrwały podróż oraz kupiona w Alexandrii chusta.


RE: Pączek - sowa Nory - Morpheus Longbottom - 30.09.2024

Pod drzwi mieszkania Nory została dostarczona paczka z pieczątką: pilne. W środku znajdowała się kupka nieco zwiędłych liści oraz wiadomość.

Warownia, 9 VIII 1972
Kochana Noro,

Pewnie myślisz, że wujek na starość całkowicie postradał zmysły, aby przesyłać Ci priorytetem kupkę liści z Doliny. Po trochu to prawda, ale mam w tym też pewien cel. Otóż, miałem wizję, dużej wagi i potrzebuję określenia przybliżonego terminu, w którym te gatunki drzew zmieniają swój koloryt na pomarańczowy i gubią liście. To pilne.

Nie zasięgaj informacji od Dory, ją również o to poprosiłem, potrzebuje osobnych opinii.


Z wyrazami szacunku
[Obrazek: pde6aMt.png]

Odkryj wiadomość pozafabularną
Wiadomość związana z wizją na Lammas Morpheusa, o wynik badań Nory dopytać MG Eutierria.



RE: Pączek - sowa Nory - Thomas Figg - 22.10.2024

Harrisonburg, 20.04.1968

Nora,

Jeszcze raz przepraszam, że nie udało mi się wyrwać stąd i odwiedzić was podczas ostatnich świat. Jednak nie mogłem wyjechać bez łamania magicznego kontraktu. Obecny kończy mi się w październiku, planuje wtedy przyjechać na minimum dwa tygodnie na wyspy.
Mam nadzieję, że jesteście zdrowi i miło spędziliście Wielkanoc.
Natrafiłem tutaj na dość ekscentrycznego ogrodnika, który hoduje wrzeszczące żonkile. Są naprawdę śmieszne. Udało mi się od niego kupić nieco nasion, które ci przesyłam. Tylko nie sadź ich w domu, bo to będzie tragedia, ale w ogródku albo przy Kocim Sanktuarium nadadzą się idealnie moim zdaniem.

Thomas,

Do listy doczepiona była sakiewka wspomnianymi z w liście nasionami,


RE: Pączek - sowa Nory - Avelina Paxton - 22.10.2024

28.07.1972

Kochana Norko,


Wiem, że miałam cię wspierać, być przy tobie i bardziej się na ciebie otworzyć. Obiecałam ci, że będę przy tobie zawsze, ale sytuacja w kraju mnie przerosła, a najbardziej ta związana z moim sercem i głupimi wyborami. Muszę odpocząć od wszystkiego, bo czuję, że im dłużej zostanę w tym miejscu, tym szybciej oszaleje, a nie chciałabym, abyś mnie odwiedzała w Lecznicy Dusz. Naprawdę przepraszam.

Pisałam ostatnio z mamą i powiedziała mi, że mogę się zatrzymać u Marcela, mojego dalekiego kuzyna od strony ojca. Też jest czarodziejem, a zawsze chciałam poznać tamtejszych czarodziejów. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tata miał czarodziejów w rodzinie… Jak tak sobie myślę – on chyba też o tym nie wiedział. Wszystkiego dowiem się na miejscu.

Mam nadzieję, że nie będziesz się tak martwić, a że nie lubię pożegnań to nie chciałam do was przychodzić.

Muszę po prostu uciec, kochanie. Pewnie jak czytasz ten list to mnie już nie ma. Zostawiam ci klucze do mieszkania, odśwież je czasem. Drugą parę dostała Brenna, więc nie przestrasz się jeśli kogoś tam zastaniesz.


Kocham cię, twoja
Avelina

P.S. chyba nie muszę ci mówić, abyś nic nie mówiła Rookwoodowi o moim pobycie?
P.S.2 w mieszkaniu na lodówce będzie ukryta karteczka z moim adresem.



RE: Pączek - sowa Nory - Thomas Figg - 01.11.2024

Pinanag-an, 23.11.1962

Kochana Noro,

Nie wiem czy dostałaś poprzednią wiadomość, bo Jeszce nie zdążyłem otrzymać od Ciebie zwrotnej sowy. Ale nie jestem już w Chinach, obecnie znajduje się na wyspie Samar na Filipinach, więc wcale nie tak daleko z Chin, choć tutaj klimat jest stanowczo inny. Ostatnie dwa tygodnie to był wieczny deszcz, aż mam wrażenie, że przemokłem do samych kości. Wszystko jest tak mokre, że chyba poszukam zlecenia w Egipcie, aby się wysuszyć. Ale wtedy mógłbym skończyć jako mumia, także sam już nie wiem.
Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku. Pewnie tak i jesteś już w Hogwarcie spędzając kolejny rok. Nie będę pisał nudnych poczuwań na temat tego, żebyś uczyła się pilnie i uważała na siebie. Żyj pełnią życia i rób wszystko co zapragniesz, tak żeby niczego potem nie żałować. Korzystaj ile możesz ze szkolnego życia.
Ahh to bredzenie starszego brata, wybacz za nie. Przesyłam ci też coś słodkiego, to tutejszy deser, jest przepyszny! Idealnie wynagradza mokry klimat. To smażone banany z brązowym cukrem i kawałkami mango zawinięte w ciasto i usmażone. Jest niesamowite! Ten przysmak nazywa się turon.

Ściskam,
Thomas

Wraz z kopertą sowa przyniosła niewielką paczuszkę, w które było pudełko pełne wspomnianych słodyczy.


RE: Pączek - sowa Nory - Avelina Paxton - 12.11.2024

29.08.1972

Kochana Noro,

Tęsknię za wami odkąd wyjechałam. Codziennie zastanawiam się nad tym, czy nie był to błąd zostawiając was tam samych. Wiem jednak, że mój stan byłby dla was ciężarem. Czas spędzony w Hiszpanii nie był jednak zmarnowany. Wiesz, że nie odpuściłabym sobie nauki na koszt leżenia. Mam sporo nowych informacji, które chętnie ci przekaże. Przekonałam się, że Hiszpania to prawdziwy skarb dla miłośników zielarstwa i eliksirów. Miejsca, które odwiedziłam, tętniły życiem i roślinnością, jakiej jeszcze nigdy nie widziałam. Chciałabym cię tu zabrać.

Miałam okazję pracować z najlepszą alchemiczką w tym rejonie. Jej wiedza jest naprawdę ogromna. Otworzyła mi oczy na nowe możliwości – zioła, których używamy na co dzień, mogą być stosowane na zupełnie inne sposoby. Zaczęłam eksperymentować, ponieważ pracuję nad eliksirem na ukojenie nerwów. Matka znajomej jest uczulona na składnik najpopularniejszego eliksiru o tym działaniu. W końcu to znalazłam. Dowiedziałam się, jak w odpowiednich kombinacjach można stworzyć mikstury, o jakich wcześniej tylko czytałam.

Oprócz eliksirów zgłębiłam również sekrety lokalnej przyrody i jej tajemnicze wpływy na zdrowie i energię. Wyobraź sobie las pełen starożytnych drzew, gdzie każdy krok wydaje się odkrywać coś zupełnie nowego. Podobno nocą te lasy wyglądają jeszcze bardziej magicznie, ale tego nie odważyłam się już sprawdzić sama! Tchórzliwy ze mnie kot. Czuję, że zmienił mnie ten pobyt.

Teraz wracam do kraju z głową pełną nowych pomysłów i ziół, które chcę wypróbować. Już nie mogę się doczekać, żeby Ci opowiedzieć o wszystkim w najdrobniejszych szczegółach, a przede wszystkim, aby ci przekazać to czego się nauczyłam. Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze, że każdy jest zdrowy i nic nikomu się nie stało. Cały czas się o was martwię.

Nie mogę się doczekać naszego spotkania!

Z całego serca,

Avelina


P.S. Znalazłam pole lawendy, było przepiękne.

Do listu został dołączony ususzony kwiatek lawendy