![]() |
|
Kruk Perseusa - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Kruk Perseusa (/showthread.php?tid=318) |
RE: Kruk Perseusa - Victoria Lestrange - 03.10.2024 xx.06.1972, Dolina Godryka
Perseuszu, miałeś więc niezwykłe szczęście, że rozszczepiłeś się tak niegroźnie. Proszę, uważaj na siebie i pamiętaj o zasadzie ce-wu-en, bo w chwili kolejnej nieuwagi może być dużo gorzej. Oczywiście rozumiem, że nie chcesz się nigdzie tak pokazywać… Są eliksiry na porost włosów, ale będziesz musiał przestrzegać instrukcję bardzo dokładnie, bo inaczej wyrośnie ci broda aż do kolan i będziesz musiał ją wiązać, a ona będzie sobie rosła dalej, póki eliksir nie straci na mocy… Więc dwie krople na łyżeczkę, rozcieńcz to w herbacie. Możliwe, że będziesz się musiał po tym ogolić, ale to po prostu będzie taki… kilkudniowy zarost. Gdyby nie podziałało, to dolej jeszcze jedną kroplę, ale tylko jedną. Jak to nie podziała, to wiesz gdzie mieszkam… Ściskam,
Victoria w kopercie znalazła się mała fiolka w ciemnym szkle, z przezroczystym eliksirem RE: Kruk Perseusa - Victoria Lestrange - 20.10.2024 lipiec 1972, Dolina Godryka
Drogi Perseuszu, cieszę się, że problem brwi został zażegnany i że z włosami i brodą skończyło się tylko na niewielkim przeroście. No i że dobrze się przy tym bawiliście. Oczywiście, nie ma problemu. Jeśli chodzi o eliksiry nasenne, to zawsze od razu robię kilka kociołków na raz. Kolejną sową (a może bardziej sowami…) prześlę ci całe zamówienie. Zawczasu życzę też udanej podróży, Brazylia to kawał drogi stąd. Zaopatrzcie się też w jakieś podstawowe antidota, nie wiem jak z dostępem do eliksirów tam na miejscu, a słyszałam, że żyją tam przeróżne insekty. Dziękuję za czekoladki. Buziaki,
Victoria Kilka dni później trzy sowy przyleciały do Perseusza, niosąc dość sporą paczkę – z miesięcznym zapasem eliksirów nasennych. RE: Kruk Perseusa - Charles Mulciber - 07.12.2024 4 Września 1972
Szanowny Panie Black, Wyrażam nadzieję, że mój list zastanie Pana w dobrym zdrowiu. Chciałbym zasięgnąć informacji na temat kiermaszu, który Lecznica Dusz planuje na środę, szóstego września. Jako niezależny wykonawca kadzideł oraz świec tak użytkowych, jak i ozdobnych, chciałbym zaproponować mój asortyment w celu wesprzenia Pańskiego kiermaszu. Być może kojarzy Pan wyroby mojej rodziny, jak i moje własne, które spowodowały kontrowersję na tegorocznym Lammas, lecz mogę obiecać, że żadne tego typu wyroby nie pojawią się na kiermaszu, jeśli zechce Pan uznać moją współpracę. Byłbym wdzięczny, gdyby mógł Pan przedstawić więcej informacji. Bardzo przepraszam za późne zgłoszenie chęci uczestnictwa. Pozdrawiam, Charles R Mulciber RE: Kruk Perseusa - Rodolphus Lestrange - 10.12.2024 4.09.1972
Perseusie, razem możemy oddać się w miękkie objęcia Śmierci. Przyjdę. Jeśli chodzi o młodego Mulcibera, to musisz mieć świadomość, że to nie jest człowiek z natury zły. Jeżeli pytasz mnie, czy zepsuje Twój kiermasz - nie, nie zepsuje. Charles pracuje nad odzyskaniem swojej reputacji, która została nadszarpnięta podczas Lammas: jest młody i porywczy ale szczerze wątpię, by próbował powtórzyć to, co się stało na sabacie. Musisz jednak mieć się na baczności - ten człowiek potrafi bardzo szybko przyciągnąć do siebie ludzi, a gdy na Ciebie spojrzy, możesz odnieść wrażenie, że patrzy na Ciebie wyjątkowo urocze szczenię, które masz ochotę wziąć pod swoje skrzydła i się nim zaopiekować. Nie zapominaj jednak, że nawet szczenięta potrafią dotkliwie gryźć, szczególnie gdy za nimi stoi rodzina, mająca na nazwisko Mulciber. Miałem nieprzyjemność poznać jego ojca oraz wuja, świeć Matko nad jego duszą. Jeżeli Richard wtłaczał mu do głowy swoje podejście do świata, Charles mógł nim przesiąknąć. Jeżeli się przed tym uchronił: wciąż podąża za nim cień w postaci bliźniaka nieżyjącego Roberta. Cień dużo agresywniejszy i bardziej porywczy niż jego brat. Zadając się z jednym Mulciberem musisz być świadom tego, że za nim idą kolejni, którzy gotowi są chronić siebie nawzajem niezależnie od tego, czy dobrze interpretują zamiary drugiej osoby. Godne podziwu, lecz w przypadku Richarda ten osąd jest mocno zaburzony. Uważaj więc i nie daj się ugryźć, bo szczenię wbije kiełki w Twoje ramię, lecz za nim może nagle wyrosnąć prawdziwa bestia, która wyrwie Ci rękę. R.L. List spłonął kilka chwil po przeczytaniu RE: Kruk Perseusa - Rodolphus Lestrange - 12.12.2024 4.09.1972
Bezalkoholowego, jak zawsze. Porozmawiamy jak przyjdę. R RE: Kruk Perseusa - Elliott Malfoy - 14.01.2025 —04/09/1972—Zapieczętowana woskiem koperta w kolorze głębokiej czerni, w środku znajduje się list na papierze z tłoczonym tarczą herbową Malfoyów. Do listu Percy znalazł przypięte, uschnięte rośliny - gałązki porzeczek, czerwone lepnice i zamknięte pączki białych róż. Koperta po przeczytaniu rozsypała się Perseusowi w dłoniach - były w nich tylko wspomniane wyżej suszone kwiaty; następstwo melancholii.Perseusie, Mam nadzieję, że wybaczysz mi, iż z samego początku przejdę do rzeczy. Pozwole sobie na tę niesamowitą chwilę odstawienia dobrego wychowania na drugi plan i nie bębę dziękował za Twój list, bo nie mam za co być wdzięczny. Zdaję sobie sprawę, że moje słowa są tym, czego teraz potrzebujesz - dlatego do mnie napisałeś. Beznamiętnie nie pójdę Ci na rękę. Kiedyś wysyłaliśmy sobie żółte akacje, napawaliśmy się ich sekretną mową, ich uschnięte płatki szeptały nasze imiona. Teraz muszę przekazać ci szorstką prawdę, a nie ciepło, którego tak zaciekle nie znajdujesz. Wsłuchaj się uważnie w stukot Londyńskiej nocy - słyszysz? Wszystko wrze, ale miastu urwano język, mamrocze niezrozumiale przez knebel brudu. Gdybyś napisał do mnie poważniejszy i mniej patetyczny list, inaczej nakreślony, zapewne bym się zmartwił, ale napisałeś mi dokładnie to, czego się spodziewałem. To znaczy, że wyjdziesz z tego cało. Wciąż jesteś tym samym człowiekiem, nikt Cię nie złamał, choć może Ci się wydawać, że od początku nie byłeś w idealnej formie. To dobrze. Idealność to wartość naszych przeklętych ojcaów, do diabłów z nimi, ich czas mija, zegar tyka. Nie rozckliwiaj się tak, nie marnuj też dobrych materiałów. Było, minęło. Życie jest za krótkie na wieczny smutek. Nicholas czuje sie dobrze, on jest moim priorytetem. Dziękuję za pamięć - za to podziękować mogę i chcę. Jak zwykle dość chłodno,
E. |