Secrets of London
Poczta Jonathana - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Poczta Jonathana (/showthread.php?tid=3233)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


RE: Poczta Jonathana - Woody Tarpaulin - 17.07.2025

15/09

Mówiłeś, że będzie nas dwóch.
Że zabierzesz mnie do teatru.
Kupisz mi obiad.
Że będzie tak pięknie.
Zdradziłeś mnie.
Co to ma znaczyć
bankiet charytatywny
kim są ci dygnitarze
wiesz że ich nie cierpię
a mianujesz gości honorowych
gdy mieliśmy być razem w loży
Ty i ja — ja honorowy.

A potem zjadłbym placki po cygańsku.



RE: Poczta Jonathana - Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.08.2025

[Obrazek: pQvlzc3.png]


RE: Poczta Jonathana - Brenna Longbottom - 21.09.2025

22.09.72

Jonathanie,

dobrego Mabon - mam nadzieję, że dobrze Ci upłynie. Ale co ja mówię, u Selwynów chyba nie może być nudno? Miałam dla Ciebie ładniejszy prezent, ale niestety spłonął, bo jego akurat nie przeniosłam do Stawu, więc z okazji święta plonów ślę trochę tego z tych plonów, co ocalało.
Bren

Do liściku dołączono słoik konfitur.


RE: Poczta Jonathana - Woody Tarpaulin - 22.10.2025

16/09/72

Johnny,
myślisz, że Voldemort może być wampirem?


na odwrocie:


Siedzę, piję i myślę
gdybym był wariatem
jego pokroju
chciałbym życie wieczne
a to prosta droga
taki wampiryzm


Piszę do ciebie
bo jesteś dla mnie
kimś w rodzaju
eksperta
od wampirów

Trzymaj się ciepło



RE: Poczta Jonathana - Woody Tarpaulin - 23.10.2025

Nie lekceważ jego miłosnego powodzenia, Jonathanie. Wiesz, jakie listy dziewczęta potrafią słać do Azkabanu obcym czarnoksiężnikom? Ja wiem...



RE: Poczta Jonathana - Woody Tarpaulin - 23.10.2025

Tak. Po to rozjebałem im te pierdolone łby, żeby każde przyjemne łaskotanie pod czaszką już zawsze szło w parze ze wspomnieniem, jak im rwałem zwoje.



RE: Poczta Jonathana - Albus Dumbledore - 28.10.2025

Jonathan po spotkaniu w Strażnicy 20 września znalazł w kieszeni karteczkę. Po przeczytaniu karteczka uniosła się w powietrze i rozdarła na maleńkie strzępy, a każdy strzępek poleciał w innym kierunku - część trafiła do kominków, część: do kałuż, a część nie wiadomo gdzie.

Przekazałem wcześniej B. informację na temat nawiązania przyjaźni z Anthonym Shafiqem. Miej na niego oko, proszę.



RE: Poczta Jonathana - Morpheus Longbottom - 05.11.2025

Zarówno koperta, jak i sowa czy brak podpisu sprawiały, że list był dość anonimowy, jednak Jonathan znał ten charakter pisma bardzo dobrze, aby wiedzieć od kogo pochodzi.

Sugeruję prześwietlić Guinevere McGonagall. Pomagała rannym podczas ataków w centrum i jest bardzo solidną osobą z sercem w odpowiednim miejscu. To moja oficjalna nominacja.

Po przeczytaniu listu przez Selwyna, zmienił się w kwat maku, który od razu przekwit, pozostawiając czarodzieja z zasuszoną główką ziarenek.


RE: Poczta Jonathana - Woody Tarpaulin - 13.11.2025

Zostawione Jonathanowi w Strażnicy po spotkaniu Zakonu 20/09.

Jonathanie,
gdy dziś mówiłem, że bycie wewnątrz kręgu zakonnego jest bezpieczniejsze niż osamotnienie na zewnątrz, miałem to w pełni na myśli. Wierzę, że uczciwi, godni zaufania, gotowi do walki ludzie zasługują na to, aby móc korzystać z naszej sieci wsparcia — nawet jeśli od razu nie dopuścimy ich do wszystkiego, wiele zmienia sama świadomość, że człowiek nie jest sam, że są struktury, w których może szukać pomocy i samemu pomocy udzielać.
Chciałbym zarekomendować ojca rodziny Bletchley, który dźwiga na barkach bezpieczeństwo trzech swoich kobiet. Znasz go: Julián, widziałeś go z pewnością nie raz u nas w ogrodzie na grillu, gdy jak nienapasione sępy wpychaliście z Morpheusem nos przez ogrodzenie. Tessa robiła taką marynatę do karkówki, że jak rzuciłem na ruszt, to całej Dolinie ślinka ciekła, hehe, nie winię was.
Jego rodzice są mugolami, więc znajduje się na celowniku; podczas Nocy coś złego stało się w jego domu. Jest bardziej zagrożony niż którekolwiek z nas, zasługuje na wsparcie. To jeden z najodważniejszych aurorów
tfu, co ja ci piszę
najodważniejszych mężczyzn, jakich znam.
Poręczę za niego, lecz jeśli tego Ci nie starczy, z pewnością poręczenia najgłębszego zaufania udzieli mu także Tessa — pozostawaliśmy w bliskich relacjach z Bletchleyami przez całe życie, żyliśmy po sąsiedzku, zawsze mogliśmy na siebie liczyć, jestem chrzestnym jego córki, Jolene jest z Tessą jak siostra. Aaron bez wątpienia wystawi mu w razie potrzeby kwit uczciwego gliny — uczciwszego niż ja, uczciwszego niż on.
Bletchleyowie są i dla mnie, i dla Tessy jak rodzina, której nie godzimy się zostawić w tym mrocznym czasie na pastwę losu.

W



RE: Poczta Jonathana - Millie Moody - 19.11.2025

20.09

Miles była mocno przejęta całym tym zebraniem, a obecność Alastora nie wpływała dobrze na koncentracje, natomiast całkiem skutecznie wpływała na dobre samopoczucie Moody i nawet jej stary nie mógł tego zepsuć. Dlatego, gdy wszyscy zaczęli się rozchodzić, wydarła ze swojego szkicownika kartkę i nabazgrała na niej kilka słów, bo choć Jonathan powiedział, że teleportuje się do Stawu obczaić ich zapotrzebowanie sprzętowe, to obawiała się, że wyleci jej z głowy wszystko co chciałaby mu powiedzieć teraz, kiedy miał być lewą ręką.

LISTA LUDZI OD MILES

Dżulian Bleczey, mugolak auror, mówiłam o nim na poprzednim zebraniu. W spaloną na pewno nie biegał i nie palił ludzi. Nie jestem dobrą osobą do testów, bo schlałam mu córkę po pierwszym dniu służby i mnie nie lubi. Chyba. Spoko ziomek.

Cassadra Cavendish, ale tak na prawdę to Trelawney, półkrwi też auror, moja kuzynka. Sorry, że nie proponowałam jej wcześniej, bo jest szmaciara zajebista, piękna, mądra i utalentowana nie pomyślałam ok?! Puchonka, jasnowidzka, zajebiście się napierdala i lata na miotle prawie tak dobrze jak ja.

Peregrinus Trelawney, półkrwi też jasnowidz też mój kuzyn, mózgowiec, ale serce ma po właściwej stronie. Zna się na milionie rzeczy i jest wykurwiście dobrze zorganizowany, no i mógłby dla nas szpiegować w tych pieprzonych prawach czasu, jak tam taka wylęgarnia złodupców. On w ogóle ma łeb jak sklep wiec mógłby Morfinie pomóc ogarniać rzeczy, jakbyśmy go tam wtajemniczali potem bardziej, jak się sprawdzi oczywiście.

Zdecydowanie potrzebujemy lekarzy, bo Liszek ledwie zipie, tak go przeczołgałam teraz. Więc no, co powiesz na Sidonie Lockhart? Typiara dość młoda, ale spotkałam ją w spaloną u Nory jak też pomagała ludziom po godzinach i następnego dnia tyrała w robocie. Tyle ile nienawiści wpływało z jej ust w stronę pierdolców w maskach, to nie pytaj, ale czuje, że to moja bratnia dusza. I w ogóle, jakby jakiś lekarz wpadał Ci w ręce, to się nie zastanawiaj. Musimy mieć dobry front, bo ludzie się sfoliowali i nie chcą chodzić do Munga bo to Lestrangowe

- Z resztą pogadamy o tym w Stawie co się napatrzyłam w terenie. Jak ogarniesz swoje teraz rzeczy, co nie? - dodała wciskając mu zabazgraną z obu stron kartkę, bo i tak skończyło jej się miejsce.