Secrets of London
Rozmowy z Alkiem - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Rozmowy z Alkiem (/showthread.php?tid=397)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


RE: Rozmowy z Alkiem - Brenna Longbottom - 22.03.2025


Alek,

nie wątpię, że Bertie będzie chciał pomóc, ale zastanów się, ile mu zdradzić na wstępie i uczul go proszę, żeby był ostrożny i z nikim o tym nie rozmawiał. Znam jego poglądy i wiem, że ma sporo umiejętności, które mogą się przydać, ale to aż zbyt dobry człowiek i mam pewne obawy, że gdyby na jego progu stanął ranny śmierciożerca, tłumaczący, że ta biała maska i strój to przebranie na bal maskowy, pobiegłby po prostu po apteczkę.

Jeśli chodzi o dziewczynę, z którą się spotykasz – myślę, że to nie ze mną powinieneś rozmawiać. Moje zdanie jest takie, że jeżeli ktoś działał w jakiś sposób na rzecz pokrzywdzonych i nie ma bardzo bliskich związków z największymi konserwatystami, można z nim współpracować. W innym przypadku – dla mnie osobiste relacje to za mało, żeby dawać takiej osobie w ręce życie wszystkich członków Zakonu, skoro powodem do przekazania informacji ma nie być wspólny cel i to, że sam z siebie coś robił, a taka relacja. Nie wiem, jak jest w tym przypadku, ani ile chcesz jej powiedzieć (wciągać ją w to? Czy tylko w imię szczerości z ukochaną powiedzieć jej, że w czymś siedzisz? To drugie jest dla mnie w stu procentach zrozumiałe, jeżeli myślisz o niej poważnie, niezależnie od reszty), ale jakby nie wyglądała sytuacja, moje osądy w tym względzie nie powinny być już decydujące. Załatwię to z Albusem w najbliższych dniach, musiałam najpierw pogadać z kilkoma osobami po zebraniu.

Całusy
Bren

List przyszedł rankiem 8 września. Dołączono do niego kanapkę z dużą ilością bekonu.


RE: Rozmowy z Alkiem - Millie Moody - 22.03.2025

7.09
Myślę, że to dobry pomysł i chcę iść z Tobą. Bardzo. Sama mam podobną rozmowę do przeprowadzenia i strasznie się kurwa cykam, ale no trzeba, co nie?

Ja też za Tobą strasznie tęsknie i myślę o Tobie częściej niż Ci się wydaje. Pocieszy Cię, że wieś dobrze mi robi? Chyba w końcu uda mi się coś w życiu skończyć i chcę, chcę bardzo żebyś zobaczył ten pierdolony sufit jak będzie skończony, żebym mogła Twoją szczękę zbierać z ziemi. Zaczęłam już jakieś prześcieradła rozwieszać, żeby nikt nie podglądał, ale no główny hol zobowiązuje, wyglądało to tak kretyńsko, że nawet ja to zauważyłam i zdjęłam szmaty. Daje sobie miesiąc, może uda mi się go zakląć wiesz, że każdy kto będzie wchodził pomyśli sobie o czymś miłym. Spokojnym. Na razie jako tako wychodzi mi zaklinanie wkurwienia, to chyba moja standardowa emocja, ale tego przecież byśmy nie chcieli hehe.

Mam też pomysł na następny projekt, znalazłam coś w swoich gratach. Pomyślałam, że może chciałbyś wybrać które zdjęcie byłoby lepsze pod obraz? Jebłabym to w oleju, bo akwarele do nas tak kurewsko nie pasują.

Twoja M.

ps. Są dla Ciebie, mam swoje kopie.
pps. Może powinnam wrócić do grzywki? Chociaż obecnie nienawidzę fryzjerów. Jebniesz jak zobaczysz co mi na głowie zrobił Morfina.
ppps. Postaram się zajrzeć do Ciebie, jak ogarnę tematy.




RE: Rozmowy z Alkiem - Nora Figg - 23.03.2025

do listu była dołączona paczka, z dwoma fiolkami eliksiru na bezsenność, oraz kartonikiem ciastek czekoladowych
Alek.
Nie przyjęłabym od Ciebie zapłaty, więc nie wiem w ogóle o co Ci chodzi.
Nie obchodzi mnie to, że nie jest to sprawa sam wiesz czego.
Migreny potrafią być bardzo uciążliwe.
Mam nadzieję, że to, co dorzuciłam w paczce pomoże, jeśli nie, odezwij się znowu.
Te ciastka powinny pomóc, jeśliby nie zadziałały dorzuciłam eliksir, ale zacznij od ciastek, one powinny być przyjemniejsze w stosowaniu, uśmierzą ból, tak mi się przynajmniej wydaje.

Nora



RE: Rozmowy z Alkiem - Millie Moody - 26.03.2025

List dostarczony jednookiem krukiem. Kartka miała poprzyklejane kolorowe paski wstążki i była ujebana niebieską farbą.

3.09
Pisał do mnie nasz ulubiony nokturnowy wuja. Jebło go klątwą i nie ma ubrań cokolwiek. Znaczy ma ale jakieś takie... dziwne. Prosił o ciuchy, no ale swoich mu nie oddam (kurwa Morfina odjebał mnie tak, że sama siebie w lustrze nie poznaję, ale mnie wkurwia szczerze nie wiem, może poproszę mojego typa od głowy o zwiększenie dawki na nerwy bo kurwa mać). Anyway myślałam, że masz jakieś swoje ubrania których już nie chcesz, albo nie potrzebujesz, mogłabym mu podrzucić, w końcu to rodzina, niech nie chodzi przebrany za pajaca.

Gdybyś mógł być gwiazdozbiorem, to którym byś chciał być? Proponowałabym łowcę, ale on chujowo skończył bo mu się dupa podobała, więc zajebał dla niej mnóstwo zwierząt i zrobił jej krypny stosik, a ta jak to zobaczyła to stwierdziła kurwa mać giń szmato. Niefajne story. Orzeł jest spoko. Może Pegaz, bo największy w całej wsi. Znaczy na niebie. Daj znać.

M.



RE: Rozmowy z Alkiem - Bertie Bott - 09.05.2025

03.09.1972

Miałem dzisiaj okropny sen i musisz o tym wiedzieć. Byliśmy na ślubie. Twoim ślubie. Wszystko już było gotowe, goście, sala, łuk z kwiatów. W s z y s t k o. Eden w sukni ślubnej wyglądała bajecznie, a ty miałeś najlepiej skrojony na miarę garnitur jaki w życiu widziałem i mieliście już sobie powiedzieć sakramentalne tak, ale wtem ty oznajmiasz wszem i w obec że ślubu nie będzie!!! Bo kochasz kogoś innego. Znaczy ślub miał być, tylko że zmianą panny młodej bo twoją nową wybranką miał być yen okoń co go na ostatnim wyjeździe wyłowiliśmy.

Alek powiedz mi proszę, że nie ma w twoim życiu żadnego okonia w bialej sukni. Muszę mieć pewność.

Bertie



RE: Rozmowy z Alkiem - Bertie Bott - 15.05.2025

07.09.1972

Ah, jak ty mnie dobrze znasz, uwielbiam wolontariaty. A to, że można na nim stracić trochę pieniędzy - no zdarza się, raczej nie zbiednieję. Czasu to może pojutrze? Pasowałoby ci 9?

Bertie



RE: Rozmowy z Alkiem - Brenna Longbottom - 21.09.2025

22.09.72

Dobrego Mabon, Alek
Przysłałam Ci kanapkę, ale podejrzewam, że dziś gotuje dla Was Bertie, więc nie godzi się zestawiać jej z jego smakołykami. Możesz więc to sobie zachować na później. Dwie, gdybyś chciał się z kimś podzielić. (To znaczy, jestem pewna, że będziesz chciał się z kimś podzielić.)

Bren

Do liściku - zawierającego zwykłą, niby przypadkową plamę, którą Brenna zwykle dodatkowo "podpisywała" swoje listy - załączono dwie czekolady wiśniowe.


RE: Rozmowy z Alkiem - Aaron Andrew Moody - 05.12.2025

List nadany 10 września 1972 roku. Jak zawsze, zaszyfrowany. Paranoja starego Moody'ego przybierała na sile, ale szyfr nie był niczym, z czym Alastor by sobie nie poradził. W końcu używali go cały czas w korespondencji.
W kopercie, Alastor mógł znaleźć potwierdzenie transferu środków z banku Gringotta. Aaron wpłacił na skrytkę syna pokaźniejszą sumkę, którą musiał odkładać przez kilka miesięcy.

Mówiłeś mi w Biurze, że masz u kogo się zatrzymać, ale zawsze możesz u mnie. Tak tylko przypominam, żebyś nie miał wątpliwości.

Spłonęło to spłonęło. Będziesz miał lepsze mieszkanie. Kiedy masz czas? Spotkajmy się, żeby wynaleźć Ci jakieś dobre z tych w sieci. Sprawdzam je po kolei, ale odnawianie zabezpieczeń trwa. Może chciałbyś wziąć to po ciotce Henriettcie? Bliżej mnie, w Camden. Chyba, że chcesz, żeby podłączyć do siatki jakieś nowe. Masz coś na oku? Jak trzeba więcej, też da się załatwić.

Nie możesz tak żyć, Alek. Bez oszczędności. Co, jeżeli coś się stanie. Co, jeżeli mnie zabraknie. Chciałbym, żebyś mógł być niezależny od nikogo. Wiem, że nie nocowałbyś na ulicy. Ale chodzi mi o to, żebyś miał w życiu dobrze. A nie jest dobrze.

Oddam Ci jak coś część mebli, nie potrzebuję wszystkich. Przemyśl sprawę, zanim spotkamy się na patrolu.


PS Daj też dla Mills, jeżeli potrzebuje, ale nie mów jej, że to ode mnie.



RE: Rozmowy z Alkiem - Brenna Longbottom - 15.12.2025

Na twoim biurku 4.10 zostawiono kawałek dyniowego ciasta, z karteczką z napisem smacznego i charakterystycznym, ledwo widocznym znaczkiem, jaki Brenna zostawiała, kiedy faktycznie to ona coś przyniosła.


RE: Rozmowy z Alkiem - Brenna Longbottom - 17.04.2026

Dzięki, Alek, dajesz najlepsze prezenty!
Do liściku, oznaczonego w zwykły dla Bren sposób, dołączono kanapkę z bekonem i sałatą.