Secrets of London
Sowa Victorii Lestrange - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa Victorii Lestrange (/showthread.php?tid=665)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25


RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Sauriel Rookwood - 17.10.2023

List dotarł 13.06.1972
Kiedy Victoria otworzyła kopertę od Saurona, jej paluszki zostały złapane przez mechanizm podobny do pułapki na myszy. Ale zdecydowanie nie był bolesny. Wraz z tym wysunęła się karteczka z rysunkiem.



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Brenna Longbottom - 17.10.2023

Czerwiec 72

Tori,

Castiel gdzieś wyparował, a Theseus, ten drań nie przyjaciel, uciekł przede mną aż za granicę i nie odpisuje na listy, ale może masz ochotę porwać Cynthię i dotrzymać któregoś dnia obietnicy sprzed lat z Hogsmeade, dotyczącą spotkania naszego rocznika w najbliższych tygodniach? Może uda mi się namówić też Jane.

PS. Pracownik Departamentu Tajemnic biega po korytarzu w negliżu. Nie wiesz, czy to jakiś ich eksperyment, czy się upił i powinnam go aresztować? Dzięki Merlinowi, że jest już po dziewiętnastej i większość ludzi skończyła pracę, a poza nami nikt nie przyjmuje petentów.

Bren



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Brenna Longbottom - 17.10.2023

Tori,

z Idą, ale niestety utknęła w Lecznicy Dusz i z Seraphiną, ale podejrzewam, że będzie zajęta jakimiś wyścigami konnymi czy coś takiego. Pogadam z Jane. Ale jestem pewna, że będziemy się dobrze bawiły nawet we trójkę. Tylko tym razem biorę kremowe zamiast porzeczkowego rumu. Nigdy w życiu nie tknę już porzeczkowego rumu, jeśli trzeba, złożę taką przysięgę przed Matką.

PS. TAK. I nie wiem - bo to prawdziwy Niewymowny, czyli nigdy nie odpowiedział mi nawet na dzień dobry, nie mówiąc o podaniu nazwiska. Może uznawał je za informację zastrzeżoną, czy coś. Minął drzwi BUM już trzy razy. Nawet bym go aresztowała, ale frustruje mnie, że pewnie wtedy wciąż nie odpowie mi na żadne pytanie.
Chyba przejdę się poszukać jego kolegów.



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Brenna Longbottom - 17.10.2023


...myślałam, że u aurorów wiedzą, skoro miała przejść do waszego Departamentu, ale pewnie w takim wypadku jej zwolnienie utajniono. Nie wspominaj o tym nikomu więcej, proszę. Oberwała podczas Beltane, ale liczymy, że niedługo dojdzie do siebie.

Może bym i sobie popatrzyła, gdyby nie był w wieku mojego ojca.
I NAPRAWDĘ NIE ZNAM JEGO NAZWISKA.
Zaraz.
Nie znam jego nazwiska.
Może on wcale nie jest prawdziwy i widuję tutaj raz - dwa razy w tygodniu od kilkunastu lat jakieś widmo albo coś takiego?
Żartuję, jestem pewna, że jest przynajmniej paru czarodziei, których nazwisk nie poznałam.



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Stanley Andrew Borgin - 01.11.2023

Londyn, 8 lipca 72

Szanowna Pani Victorio,
Słyszałem co nieco. Nie mniej jednak może Pani na mnie liczyć w tej sprawie. Zapewniam, że dobro Sauriela leży w moim interesie i sprawie, więc wszelkich starań dokonam aby sam sobie krzywdy nie zrobił. Dla dobra ogółu też mu nic nie wspomnę o tym liście, chociaż powinienem być z nim jak najbardziej szczery.

Z wyrazami szacunku,
Stanley Andrew Borgin



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Stanley Andrew Borgin - 01.11.2023

Londyn, 8 lipca 1972

Szanowna Pani Victorio,

Nie mam zamiaru go torturować pytaniami co ułamek sekundy czy czuje się dobrze i czy wszystko jest w porządku. Będę miał po prostu na niego oko, więc nie będzie potrzeby wyjaśniania takiego czy innego zachowania. Nie musisz się o nic martwić.
Nie musisz mi też za nic dziękować. Chociaż tyle mogę dla Ciebie zrobić za okazaną mi pomoc.

Staszek



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Brenna Longbottom - 09.11.2023

28.06.72
Tori,

Nagi Niewymowny biegający po korytarzach jednak nie był urojeniem! Najwyraźniej jakiś ich eksperyment usmażył mu mózg. Kiedy starałam się go złapać, wpadłam też na innego Niewymownego, Twojego krewnego najwyraźniej.
I nie to, że chcę obrażać Twoich krewnych, ale… jakim cudem udało Ci się pozostać tak normalną i niesamowicie wartościową jednostką ludzką, kiedy masz taką rodzinę…?!
PS. Pamiętasz tych kłusowników, których złapałyśmy? Chyba mam lokalizację jednego z ich łowisk.
Bre



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Christopher Rosier - 14.11.2023


Najpiękniejsza Victorio!

Czy dobiegła Twoich uszu informacja, że przygotowujemy pokaz jesiennej kolekcji, której jestem współautorem? Jeden z projektów tworzę z myślą o Tobie - jestem pewien, że żadna kobieta nie będzie wyglądała w nim tak, jak Ty. Rozważ proszę, czy nie zechciałabyś wystąpić w nim na naszym pokazie. Na scenie pojawi się wiele znanych dam, nie przyniesie Ci więc ot ujmy, a na pewno dodasz blasku całemu pokazowi.

Twój
Christopher



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Brenna Longbottom - 14.11.2023


Obawiam się, że nie pamiętał swojego imienia i nazwiska, tak jak nie pamiętał o tym, że powinien założyć spodnie. Za to próbował mnie ugryźć, możemy więc uznać, że zacieśniliśmy więzy.
Czy odpowiedź "istniał" jest dostatecznie wyczerpująca? Po prostu wydał mi się dziwny. A rozumiesz, kiedy JA mówię, że ktoś jest dziwny, to już wykracza poza wszelkie standardy dziwności, zważywszy na to, z kim potrafię się zadawać.
Oczywiście, wybieram się tam z wizytą, pewnie któregoś wieczora bo mój kalendarz jest ostatnio trochę nazbyt zapchany, żeby iść tam w dzień, ale zastanawia mnie, na co oni do licha polowali w walijskich górach.



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Christopher Rosier - 16.11.2023

Piękna Victorio,

gdybym potrzebował profesjonalnych modelek, takie bym zatrudnił - tym razem jednak szukamy czegoś innego, a może raczej: czegoś więcej. "Wszystkie kolory emocji" ma być kolekcją absolutnie wyjątkową, podkreślającą piękno ludzkich uczuć, a kobiety prezentujące suknie mają uosabiać konkretne emocje. Zależy mi nam, aby na scenie pojawiły się osoby, które mają do zaoferowania coś więcej niż ładną buzię. Tym razem ma liczyć się nie tylko suknia, ale też kobieta, która ją nosi. A czy byłby ktoś lepszy do roli Pasji albo Odwagi niż słynna aurorka?
Co do Twoich obaw odnośnie poruszania się - nie potykasz się o własne nogi i jesteś damą. To podstawa, jakiej brak wielu kobietom. Odpowiedniego kroku, jestem pewien, z łatwością się nauczysz.
Może spotkamy się, omówimy wszystko i zaprezentuję Ci projekt sukni, w której bym Cię widział?

Christopher