![]() |
|
Kelpiea - sowa Stanleya - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Kelpiea - sowa Stanleya (/showthread.php?tid=1025) |
RE: Kelpiea - sowa Stanleya - Robert Mulciber - 23.02.2024 Londyn, 13 czerwca 1972
Nie znam żadnego Śmierciożercy, który posługiwałby się pseudonimem Orsinus. Ani też nie przypominam sobie nikogo, kto działałby pod tym imieniem na rzecz naszej sprawy. Wprowadzenie niewiadomej do Kromlechu, to duża sprawa. Prawdopodobnie warto się tym w najbliższym czasie zainteresować. Będę chciał spotkać się z osobą, która brała udział w tym zajściu. Jeśli również chcesz w tym spotkaniu uczestniczyć, to nie widzę problemu. Robert
RE: Kelpiea - sowa Stanleya - Richard Mulciber - 27.02.2024 Późnym wieczorem, przyleciała sowa Richarda - Sigurd Londyn, 24 czerwca 1972r.
Stanleyu, Na kilka dni muszę wrócić do siebie. Jeżeli czas Ci pozwoli, odwiedź Roberta. W kwestii tego, o czym rozmawialiśmy ostatnim razem. Postaram się wrócić jak szybko to będzie możliwe. Richard M. RE: Kelpiea - sowa Stanleya - Ambrosia McKinnon - 17.03.2024 Londyn, 26.06.1972
Stan,Myślę, że może zainteresować cię fakt, że dnia dzisiejszego, dwóch uroczych panów szmalcowników postanowiło nawiedzić mój gabinet, grzecznie przedstawiając mi ofertę znaną światu jako pieniądze albo wpierdol. Nic mi nie jest, nie martw się, bo tak się zręcznie zdarzyło, że akurat zastał nas w tej sytuacji twój kolega Louvain i zrobił z nimi porządek. (Sama nawet roztłukłam jednemu kule na głowie!!!) W każdym razie, wolę dać ci znać, że te męty kręcą się mi pod drzwiami, co tym bardziej mnie drażni, że przecież zaraz mnie nie będzie i jak mi witryne rozwalą to ja nie ręczę za siebie. Jak coś to nocuję u Diany i jeszcze trochę tam pobędę, więc jeśli chciałbyś sprawozdanie w cztery oczy, to musiałoby to chwilę niestety poczekać. Całuski,
Rosie RE: Kelpiea - sowa Stanleya - Ambrosia McKinnon - 17.03.2024 30.06.72
Drogi Stanleyu,Miałam dzisiaj sen. Śniło mi się, że stałeś niczym dumny kapitan, władca siedmiu mórz, dzierząc w dłoni wspaniały, olśniewający trójząb. Był on twoim najważnejszym atrybutem, który przybył ci z pomocą, kiedy jakaś stara raszpla, obrzydliwa wodna potwora, wynurzyła się z morza by przypuścić na ciebie atak. Na całe szczęście jednak, udało ci się ją dzielnie pokonać. Byłeś zwycięzcą. JESTEŚ zwycięzcą. Nie zapominaj o tym nigdy, bo czeka cię sukces na rozchybotanych falach po których sunie ta twoja łajba zwana Głębiną. Całuski,
Rosie
[wróżba] RE: Kelpiea - sowa Stanleya - Ambrosia McKinnon - 17.03.2024 Londyn, 26.06.1972
Oboje żyją, bo co ja bym niby zrobić miała, jakby mi się któryś tam przekręcił? To by było nieopłacalne. Jeden uciekł, drugiego zabrał Lestrange, kiedy się ode mnie teleportował. Jego musisz pytać ci z nim dalej zrobił.Całuski,
Rosie RE: Kelpiea - sowa Stanleya - Louvain Lestrange - 18.03.2024
Przyjacielu,
żadna dama, co najwyżej cygańska exkurewka po jednym z Twoich kuzynów. Ale rzeczywiście, byłem tam i opanowałem sytuację. Domyślam się, iż przez względy krwi, lub sentyment, nie jest Ci obojętny jej los. Nie musisz się jednak dalej martwić, zapobiegłem kolejnym takim występkom, raz na zawsze. Z miłą chęcią opowiem Ci ze szczegółami przy kufelku, albo siedmioma. bądź zdrów,
Louvain RE: Kelpiea - sowa Stanleya - Lorraine Malfoy - 18.03.2024 Do wiadomości dołączono "list gończy" z wizerunkiem Stanleya Borgina, tylko nie taki, jaki myślisz drogi czytelniku: do kartki papieru przyklejono zdjęcie małego Staszka z hogwarckich roczników i podpisano "POSZUKIWANY". Londyn, 02.07.1972
Stasiu,Mam nadzieję, że poprawi Ci to humor. Bardzo przystojnie wyszedłeś na swoim "liście gończym"! Szczególnie doskonale uchwycono szlachetny rys twojego nosa. Gdybyś kiedykolwiek został oczyszczony z zarzutów, powinieneś rozważyć karierę modela. Na BUM i tak byłeś za dobry. Lorraine RE: Kelpiea - sowa Stanleya - Ambrosia McKinnon - 18.03.2024 czerwiec 1972
Stan, Oto nadchodzi moment na czwarty tydzień czerwca i jego wróżbę. Wiesz co zobaczyłam w swojej szklanej kuli? Otóż otworzy się przed tobą okno; jakikolwiek widok cię za nim nie zastanie, pamiętaj o tym, że tak samo możesz liczyć na przyjacielską pomoc jak i udzielić jej swoim najbliższym. Nie bój się wyciągnąć do innych ręki, tak samo jak i nie wzbraniaj się, kiedy inni wyciągnął ją do ciebie. Tak sobie w sumie pomyślałam, kiedy zamierzasz mi przedstawić te twoją Stellę? Ktoś w ogóle wie o jej istnieniu? Całuski,
Rosie
RE: Kelpiea - sowa Stanleya - Ambrosia McKinnon - 18.03.2024 Londyn, 1972
Nie dąsaj się tam mój drogi, bo tego ducha to przecież już tam nie ma, a po drugie to sam mnie sprowokowałeś. I ja nigdzie ci się nie wpierdalam; pomyślałeś może o tym, że jakbym wiedziała o Stelli to by nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby do niej napisać? Miałam nastrój na odrobinę sztuki, a Avery to podobno się w tym specjalizują i gdzie tu niby moja wina co? To ja sprawiłam, że panna ma jakieś problemy z zaufaniem? I może właśnie dlatego powinieneś nas poznać wszystkie razem, żeby się przekonała ze nie ma się czego bać i się tak nie roztrząsała nad tobą bo powiedzmy sobie szczerze Stan, biorąc pod uwagę to jakie ty życie prowadzisz i co rozkręcasz w mojej piwnicy, to prędzej czy później dojdzie do czegoś, co jej jeszcze więcej krwi napsuje przez NIEPOROZUMIENIA. Ja chcę tylko twojego dobra, kochany. Całuski,
Rosie RE: Kelpiea - sowa Stanleya - Sauriel Rookwood - 19.03.2024 list dostarczony 16 czerwca typie nie uwierzysz, kogo znalazłem
twój stary wrócił |