Secrets of London
Floret - Jastrząb Ger - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Floret - Jastrząb Ger (/showthread.php?tid=232)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17


RE: Floret - Jastrząb Ger - Peregrinus Trelawney - 14.05.2024

Geraldine,
cóż, nie mogę zaprzeczyć Twojemu pytaniu. Nie pokazał się od najlepszej strony.
Nie wiedziałem, że to Twój brat. Nie pamiętam go z Hogwartu, choć sprawił wrażenie osobowości tak barwnej, że trudno mi uwierzyć, aby mógł umknąć mojej uwadze przez tyle lat w jednej szkole.
Biorąc pod uwagę to, co piszesz, oraz wczorajsze wydarzenia, może jednak lepszym pomysłem będzie, jeśli spotkamy się najpierw bez niego. Opowiem Ci, co zaszło. Kiedy masz czas?

Peregrin



RE: Floret - Jastrząb Ger - Peregrinus Trelawney - 14.05.2024

Geraldine,
wybacz, nie chciałem Cię nastraszyć. Koniec końców nasze spotkanie naprawdę nie skończyło się tak źle, jak mogło.

Będę zatem czekał w sobotę w Wiernie. Liczę, że nie będzie ci to spędzać do tego czasu snu z powiek.
Peregrin



RE: Floret - Jastrząb Ger - Millie Moody - 15.05.2024

Jest spoko, chociaż jeden kutas coś napierdalał o fioletowej aurze i czarnym eterycznym gównie co ją atakuje. Nie wiem o chuj mu chodziło, ja nie czuję różnicy no ale. Laska zdechła, utopiła się w jeziorze czy coś. Ryby też są zdechłe ale to akurat ok. Turpizm jest ok. Szkicuje zdechłe ryby. Ale chyba nie będę ich malować celuje w portrety. Dostałam książkę o zaklinaniu emocji w płótno, nawet jak będzie zjebany portret to będzie wszystkim stawał w okolicy obiecuję.

Ej Stonks to może zajrzyj do mnie jak wpadniecie tutaj? Jestem w domku number 6. Albo 9. Najłatwiej mnie znaleźć na pomoście.

T.

Ps. Błotoryje to te pojebanie duże żaby czy przerośnięte jaszczurki?
Pps. Nie żeby mnie to obchodziło ale narysuje Ci fanarta jak masz czapke z jego głowy jak Samson miał z lwa.



RE: Floret - Jastrząb Ger - Erik Longbottom - 18.05.2024

—01/08/1972—


Geraldine,

oczywiście, że wybieram się na ślub Blacka. Poczułbym się bardzo dotknięty, gdyby okazało się, że nie jestem tam mile widziany. Wszystko, aby wspierać pana młodego podczas jego ostatnich chwil wolności w tym jego jakże krótkim życiu.

Jeśli pytasz, czy mam ochotę na twoje towarzystwo: owszem, mam. Chociaż całkiem dobrze znam się z Perseuszem, tak obawiam się, że moja obecność może kłuć w oczy innych gości, którym nie w smak są poglądy moje oraz mojej rodziny.

Morfeusz również się tam wybiera, więc śmiało możesz do nas dołączyć.

Pozdrawiam,
Erik Longbottom

PS. Wstępnie celuje w ciemno-bordowy komplet zahaczający o brudną czerwień. Znajdziesz coś w tym stylu?

odpowiedź na wiadomość




RE: Floret - Jastrząb Ger - Merkuria Rosier - 19.05.2024

Szanowna Pani Yaxley,

dziękujęmy za złożenie listownego zamówienia nr 00199764 bezpośrednio w Domu Mody Rosier. Cieszymy się, że wybrała Pani nasze usługi krawieckie i mamy nadzieję, że zakup całkowicie spełni Pani oczekiwania. W załączonych dokumentach zamieściliśmy numer skrytki bankowej naszej firmy w Banku Gringotta na Ulicy Pokątnej w Londynie.

Pani zamówienie zostało przyjęte do realizacji i zostanie wysłane w ciągu najbliższych 14 dni roboczych. W dołączonych do listu dokumentów otrzymała Pani od nas również numer przesyłki. Zamówienie zostanie dostarczone przy pomocy jedynej, a zarazem najlepszej firmy kurierskiej w Londynie, czyli sowiej poczty. Jeśli życzy sobie Pani odebrać zamówienie bezpośrednio w naszej pracowni, prosimy o przesłanie listu z numerem zamówienia oraz preferowaną porą odbioru przesyłki (rano, południe, popołudnie, wieczór).

W przypadku dalszych pytań lub uwag dotyczących transakcji prosimy o kontakt z naszym działem obsługi klienta. Chętnie odpowiemy na wszystkie Pani pytania i rozwiejemy wszelkie wątpliwości.

Jeszcze raz dziękujemy za pokładane w nas zaufanie i zapraszamy do ponownych zakupów w naszym sklepie.

Zapraszamy ponownie,

Zespół Domu Mody Rosier

~~*~~

Szanowna Pani Yaxley,

słusznie zdaje sobie pani sprawę z  tego, że zgłosiła się do mnie Pani zbyt późno. O weselu pana Blacka z panią Rookwood socjety huczy już od dobrych kilku tygodni. W tym kilka nieprzyzwoicie głośno plotkujących młodych panien z wyższych sfer, które ostatnio odwiedziły pracownię Rosierów.

Zazwyczaj nie biorę projektów, które dają tak mały margines czasu na dokonanie wszelkich wymaganych poprawek, jednak w tym przypadku jestem w stanie zrobić wyjątek. Jak być może Pani pamięta korespondowałyśmy w sprawie nadchodzącego pokazu mody... Który, niestety stoi pod sporym znakiem zapytania.

Osobiście jestem z tego faktu bardzo niezadowolona, jednak to poniekąd Panią ratuje. Pracownicy zdjęli pod Panią wszystkie miary, zapoznaliśmy się z Pani sylwetką, jak i budową ciała. Wykonanie sukni na przyjęcie w tak krótkim czasie będzie sporym wyzwaniem, jednak myślę, że będziemy w stanie podołać zadaniu. Oczywiście będzie się to wiązało z wyższą ostateczną kwotą do zapłacania, jednak zapewniam, że dopełnimy wszelkich starań, aby wyrobić się na czas.

Z poważaniem,

Merkuria Rosier
Dom Mody Rosier

PS. Jeśli zdecydowała się już Pani na to, jakie buty i dodatki planuje ubrać na nadchodzącą uroczystość byłabym wdzięczna za załączenie ich opisów.

PPS. Proszę zignorować pierwszą wiadomość. Jesteśmy zobowiązani wysyłać takowe potwierdzenia do większości naszych klientów. Suknia będzie gotowa przed terminem czternastu dni.



RE: Floret - Jastrząb Ger - Merkuria Rosier - 19.05.2024

Szanowna Pani Yaxley,

każdego dnia wznoszę modły do Matki o to, aby pobłogosławiła mężczyzn zarząd Domu Mody Rosier darem mądrości, jednak obawiam się, że wydarzenie tkwi obecnie w stanie swego rodzaju zawieszenia.

Oczywiście, będę pamiętać o swoich modelkach, gdyby Dom Mody poszedł po rozum do głowy lub zdecydował się o przeniesieniu prezentacji naszej kolekcji na inny termin.

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Merkuria Rosier



RE: Floret - Jastrząb Ger - Stanley Andrew Borgin - 19.05.2024


Geraldine,
O chuj chodzi z Thoranem?
Najpierw się zapada pod ziemię, później ożywa i zgrywa super człowieka, a nam sam koniec robi sobie jakieś żarty. On to chyba nie ma zbyt równo pod sufitem.
Pozdrawiam,
Stanley

PS.
Własnej roboty

Do listu dołączony był słoik ogórków, a sam list dotarł gdzieś w lipcu.


RE: Floret - Jastrząb Ger - Stanley Andrew Borgin - 19.05.2024


Geraldine,
Widziałaś co przeszło obok? To było ludzkie pojęcie.
Rozumiesz, że gościu pali maczane faje? I pół biedy gdyby on palił smakowe, a on pali z jakąś czarną farbą czy chuj wie czym. Wiesz jak to ciężko schodzi z zębów? I to nie tak, że stomatolog jest mi terminem obcym, wszak zdarzyło mi się parę razy u takiego być (znaczy chyba?).
No i teraz zamiast robić jakieś ciekawe rzeczy to myślę jak się pozbyć tego gówna z zębów.
Nie pozdrawiam Thorena,
Ciebie za to tak,
Stanisław

PS.
A takie nowe hobby ostatnio. Nadrabiam trochę pszyrke i jakos ogórki mi wyszły



RE: Floret - Jastrząb Ger - Victoria Lestrange - 20.05.2024

sierpień 1972, Londyn

Geraldine,

Ty masz braci, prawda? Przypomnij mi, proszę, bo nie pamiętam, czy któryś z nich nazywa się Thoran, czy to może jakiś Twój kuzyn, albo w ogóle piąta woda po kisielu?

Czy on przypadkiem nie jest jakimś… początkowym muzykiem, a przy okazji miłośnikiem degustacji taniego acz mocnego alkoholu i innego syfu?


Victoria



RE: Floret - Jastrząb Ger - Victoria Lestrange - 20.05.2024

sierpień 1972, Londyn

Geraldine,

cóż, wszystko wskazuje na to, że mieszka obok mnie na Pokątnej…

Z początku myślałam, że to jakieś dziecko sobie robi kawały, wiesz, ktoś dzwonił i pukał do drzwi, a tam nikogo nie było. Ale potem do tego doszły jakieś… Jakaś muzyka do tańców godowych chyba. Wrzaski, ryki, dźwięki jakby ktoś walił metalowymi łyżkami we wszystkie garnki w domu, a do tego chyba jeszcze afrykańskie bębny, całkowita kakofonia. Dziwie się, że nie widziałam z balkonu żadnego rytualnego ogniska.

Było jeszcze darcie ryja w środku nocy, że trzeba obalić rząd. Zarządca tej drugiej kamienicy powiedział mi, że mieszka tam Thoran Yaxley.

Zastanawiałam się po prostu czy to jakaś Twoja bliska rodzina i nie obraź się, ale Thoran nie zachowuje się jak Twój bliźniak. Właściwie to zachowuje się tak bardzo niepodobnie do Ciebie, że naprawdę myślałam, że to może być jakiś bardzo daleki krewny, a na ile miałam do czynienia z bliźniętami, to na pewien sposób są do siebie dość podobne. Może naprawdę coś mu się stało, kiedy zaginął…

Najdziwniejsze jest tylko to, że nikt prócz mnie nie skarży się na te hałasy – a to już trwa jakiś czas. Ale skoro to Twój brat, to postaram się dowiedzieć, o co tutaj chodzi. Jak się czegoś dowiem, to dam Ci znać.


PS. Nie szukam męża.

Victoria