Secrets of London
Rozmowy z Alkiem - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Rozmowy z Alkiem (/showthread.php?tid=397)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


RE: Rozmowy z Alkiem - Brenna Longbottom - 02.06.2026

Pewnie, dam znać, gdy tylko to będzie możliwe. Fale pewnie nie sięgną aż do LH. Niezbyt Ci się dziwię, złe duchy, ostatnie wieści, a ja będę bardzo zdziwiona, jeżeli śmierciożercy nie spróbują dołączyć do zabawy albo coś nie wypełznie wreszcie z polany. Próbujemy z Jonathanem ogarnąć gwoździe i szaty, podobno mogą pomóc, jak coś z zaświatów próbuje cię zeżreć, może spróbuję pogadać z Thomasem o ochronnych runach. Prosiłam o gwoździe też dla Was, zobaczy się, ile zdążą zrobić rzemieślnicy.

Wraz z listem przyszła kanapka, pewnie dołączona przez Brennę do wiadomości w jakimś odruchu bezwarunkowym.


RE: Rozmowy z Alkiem - Bertie Bott - 03.06.2026

25.10

Alek, miałem plan organizować stragan w Little Hangleton albo na Pokatnej – to jeszcze jest w fazie ustaleń. Mam nadzieję, ze nic poważnego nie stanie się w Dolinie, a także że wszystko pójdzie dobrze w Little Hangleton. Jeśli się tam rozstawimy to mam nadzieję, że do mnie zajrzysz!!
– Bertie



RE: Rozmowy z Alkiem - Millie Moody - 03.06.2026

kurwa

myślałam o tym żeby też być w dolinie bo wiesz widzę limbo a tam może cos jebnąć z limbo wiec no chce się przydać
mogę poprosić tommy'ego żeby jebnął mi jakąś runą na dupie po której mnie łatwiej znajdziesz niż ostatnio?
chyba że uważasz że to kiepski pomysł to mogę osłaniać ci plecy w wisielcowie
gdyby nie wojna mogłabym mieć swój straganik wiesz? myślę ze ludzie w tym pojebanym miasteczku by lubili moje akwarele

twoja M.

@Alastor Moody 23.10 wieczorem


RE: Rozmowy z Alkiem - Millie Moody - 03.06.2026

on jasne! w samo południe jak rewolwerowcy heheh zero trupów tego bertiemu życzymy z całego serca chyba że śmierć na słodycz nie powinnam się spóźnić ale jak się spóźnie to masz pozwoleństwo na postawienie mi karnego wińska czy co tam będzie do wznoszenia toastów

@Alastor Moody odpowiedź, I guess przed 21.10 xD


RE: Rozmowy z Alkiem - Brenna Longbottom - 08.06.2026

25.10

Alek

tak na wszelki wypadek. Nie wiem, czy żelazo faktycznie odstrasza w Samhain duchy, ale biorąc pod uwagę reputację Little Hangleton, nie zaszkodzi mieć parę w kieszeni.

Do notatki dołączono pudełko gwoździ, zamówionych u Tristana.


RE: Rozmowy z Alkiem - Bertie Bott - 10.09.2026

24.10

Zbliża się Samhain, więc postanowiłem zadbać i zrobić specjalnie dla ciebie lampion dyniowy. Pamiętaj ustawić go w jakimś dobrym miejscu.
– Bertie

// do notatki został załączony lampion

@Alastor Moody


RE: Rozmowy z Alkiem - Millie Moody - 10.09.2026

25.10

W godzinach porannych Miles niczym wróżka zębuszka (choć szczęśliwie Alek nie stracił żadnych zębów i niech tak pozostanie!) zajrzała do brata aby mu pozostawić po sobie warzywny ślad. Zgrabny lampionik miał chronić to tymczasowe mieszkanie Alastora przed straszliwą klątwą krzesłową oraz ewentualnymi odwiedzinami niematerialnych truposzy podczas sabatu, ale przede wszystkim miał przypominać mu, że małe i wredne siostrzysko ma się całkiem dobrze i pamięta o swoim (jak zawsze) dużym bracie.

Lampion poza zwyczajową symboliką Samhain świeciłby się po zapaleniu lub wypełnieniu magicznym światłem ta pieprzona trauma ognia gdzieniegdzie uroczymi rybkami, jak obietnica dożycia dotrwania do kolejnych wakacji.

Do prezentu dołączony była wydarta kartka ze szkicownika:

Na obraz jeszcze musisz trochę poczekać, teraz jestem szaloną Edwiną Nożycoręką i robię w dyniach.
kocham Cię
widzimy się niedługo
nie jedz tego


Twoja M

@Alastor Moody


RE: Rozmowy z Alkiem - Dora Crawford - 23.09.2026

28.10.1972

Alek, 31 rano zamierzamy z Brenną zostawić w Strażnicy świecie i kadzidła, niezbędne do rytuału Czystych Myśli. Pomyślałam, że może się nam przydać, jako zabezpieczenie. Jeśli będziesz miał czas przed dyżurem, to zajrzyj tam.
Dora

@Alastor Moody


RE: Rozmowy z Alkiem - Millie Moody - 25.09.2026

dostawa do rąk własnych na ostatnią chwilę

Może Milles już z nim nie mieszkała, ale pojawiała się co jakiś czas jak dobry duszek, zostawiając różne pakuneczki, albo swoje bazgroły. Tym razem zajrzała w nocy z 30 na 31 (prawie jak Wigilia!), żeby zostawić Alastorowi mabonową kasztanową pelerynę, którą kisiła u siebie w pokoju w Księżycowym Stawie i notorycznie zapominała ją mu dać kiedy się widzieli. Piękny ciepły materiał nosił ślady sugerujące sąsiedztwo kurzu i błękitnej farby olejnej, najważniejsze jednak, że działanie pozostawało to samo.

Możesz schować ją pod pelerynę munduru. Ogień nie będzie na Ciebie działał, tak jak robi to teraz – namawiała, a potem śmiała się sama z siebie, że zapomniała zerwać bilecik:

Wszystkiego najlepszego z okazji Mabon!

Z kieszeni peleryny wyciągnęła też dla niego thomasową runę, która jak głosila notka w Strażnicy miała jakoś pomóc, a na pewno nie zaszkodzić i kartę ze swojej talii - szóstkę kielichów. Znała swojego brata na tyle, żeby wiedzieć, że ten pewnie pierwszy rzucić się w sam środek paszczy niebezpieczeńśtwa gdy zacznie być gorąco. Przedmioty był cichym zaklinaniem przez nią rzeczywistości, żeby jednak z tej paszczy do niej wrócił w jednym kawałku.