![]() |
|
Sauron (albo Sauriel) - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Sauron (albo Sauriel) (/showthread.php?tid=655) |
RE: Sauron (albo Sauriel) - Bellatrix Black - 21.07.2024 Londyn, 01.07.1972
Książę Ciemności,Chyba przydałoby się zrobić co nieco zamieszania, mam nawet ku temu odpowiednie środki, słyszałam, że mamy się tym zająć razem, znajdziesz dla mnie chwilę, abyśmy mogli obgadać szczegóły? Trixie List spłonął po tym, jak Sauriel go przeczytał. RE: Sauron (albo Sauriel) - Stanley Andrew Borgin - 30.07.2024 Sauriel, Ty mój Ananasku. Wytłumacz mi jedno. W KTÓRYM MOMENCIE ŻYCIA VICTORIA SIĘ ZRADYKALIZOWAŁA? Bo gdybym chciał, aby mi ktoś groził, to nie wiem, poszedłbym usiąść naprzeciwko Brenny w Ministerstwie. Stanley
PS. Gratuluję pociech. Jeden z nich to wykapany ojciec, ale drugie też chowaj jak swoje List dotarł do Sauriela w kilka godzin bo wizycie Stanleya u Victorii. RE: Sauron (albo Sauriel) - Stanley Andrew Borgin - 13.08.2024 No prawdę Ci głoszę. Groziła mi. Czułem, że za moment dojdzie do rękoczynów. Mały włos brakowało, a naprawdę byłoby gorąco. Wtedy nie byłoby przebacz i w ruch by poszło wszystko, co było pod ręką. To była bardzo niebezpieczna sprawa na dłuższą metę i lepiej dla wszystkich, że tak się skończyła, ponieważ nie chciałbym, aby zrobiła mi krzywdę..... Bo rozumiesz, że chciała wymusić na mnie wykorzystanie jakichś zielarski pomazi na tych zębach!? D R A M A T Stanisław
PS. WYMUSIŁA RE: Sauron (albo Sauriel) - Stanley Andrew Borgin - 25.08.2024 Nic? Grzecznie się stosowałem do jej poleceń, a ona zaczęła mi grozić. Tak o, po prostu. Bez większej przyczyny. A 26 niedługo, dziękuję że pytasz. To bardzo miłe z Twojej strony :-)) W ramach sprostowania to ja przyszedłem, bo Victoria już tam była przecież. No chyba, że nie wiem, teleportowała się tam na 8 sekund przed moim przybyciem? Kto wie Stanley
PS. Odmlśnie tego gorąca... Cóż, może tak, może nie. Nie jestem osobą uprzywilejowaną, aby dawać takie osądy. Wierzę Ci jednak na słowo. PS2. Wymyśliłem pomysł na milion galeonów. Walki w formacie Mieszanych Sztuk Walk, takie a'la Nokturn MMA. Daj znać co sądzisz, nadawałbyś się na walkę wieczoru RE: Sauron (albo Sauriel) - Bellatrix Black - 30.08.2024 Londyn, 02.07.1972
Spotkajmy się jutro, to znaczy trzeciego lipca, musiałam jeszcze kogoś zaprosić na tę schadzkę.Trixie List spłonął po tym, jak Sauriel go przeczytał. RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 02.09.2024 03.08.1972
Kocie, nawet nie wiesz jak mi tym umiliłeś dzień. Siedzę dzisiaj nad raportami i już mam trochę dość. Wyobrażam sobie te piski, jak chciała skoczyć i nie umiała. Chciała tam wejść do Kwiatuszka? Czy może zostawiłeś tam szyneczkę i patrzyłeś co zrobi? Urocza jest. Bawcie się grzecznie! Buziaki,
Victoria RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 10.09.2024 List przyszedł przed południem 06.08.1972, Londyn
Kocie, próbowałam cię złapać na lusterku, ale się nie udało, co chyba oznacza, że jesteś u siebie w domu. Trochę szkoda, bo może udało by ci się usłyszeć to dzieło sztuki jakie właśnie tworzy mój u k o c h a n y sąsiad. Przysięgam Ci, że w końcu mi się cierpliwość skończy i ten dzień dziecka też się skończy… Jak się czujesz po wczoraj? Mnie jeszcze trochę bolą nogi i pospałam tylko chwilę tak w zasadzie, ale chciałam Ci podziękować za tę noc, bo bawiłam się naprawdę dobrze. Mam nadzieję, że Ty też. Przyszło mi też do głowy coś w związku z moim eksperymentalnym projektem wytwórczym. Na ile znasz rodzinę Yaxley? Jakiś czas temu skontaktowano mnie z jednym z nich, który… no cóż… miał tego pecha, że z łowcy sam stał się zwierzyną i skończyła się jego przygoda ze słońcem. Chłopak został przemieniony pół roku temu, a jego stwórca zostawił go samego sobie, w życiu nie widziałam kogoś bardziej zagubionego od niego. I pomyślałam sobie… Może byś się z nim spotkał? Pogadał? Nie wiem, nauczył nad sobą panować, czy cokolwiek? Bo chyba to mu najbardziej doskwiera. Jak się z nim umówiłam to wręcz prosił mnie, żeby zrobić to tak, żeby w razie czego został spacyfikowany, więc miałam w pogotowiu Strzałkę. Nic nie zrobił, jakby co, ale… A co ja Ci będę pisać, sam zresztą wiesz. Co myślisz? Dziękuję Ci jeszcze raz! ♡ Buziaki,
Vika RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 11.09.2024 Wiadomość przyszła w środku nocy 6/7.08
Kociaku,
dziękuję, ale nie ma takiej potrzeby. Moja cierpliwość się dzisiaj skończyła i już sobie poradziłam z tym problemem. To nie jest mój koleżka, widziałam go na oczy ledwo raz, to po pierwsze. Po drugie nie mam zielonego pojęcia ile płaci, ale to Yaxley, na biednego nie trafiło, nie będę za to mówić za niego, nie jestem jego sekretarką. Po trzecie nazywa się Astaroth i wątpię żeby miał jakoś bardzo zajęte te noce, napiszę do niego. Jesteście dużymi chłopcami, dogadacie się sami, bez mojego udziału. Dziękuję. I tak, uważam, że jesteś mistrzem kontroli. Widziałam to na własne oczy, nie umniejszaj sobie. Tak, truskawki były najlepsze. Victoria RE: Sauron (albo Sauriel) - Astaroth Yaxley - 11.09.2024 14.08.1972, Londyn
Szanowny Panie Rookwood, Otrzymałem wiadomość od Victorii Lestrange, że wyraził Pan zgodę na spotkanie. Wiem, że posiada Pan wiedzę i doświadczenie, które mogą mi pomóc w kwestii, która nie daje mi spokoju. Nie będę ukrywał, że przechodzę przez trudny okres, a moje możliwości utrzymania kontroli są ograniczone. Potrzebuję wsparcia i rozmowy z kimś, kto rozumie sytuację, w której się znalazłem, bo sam zaczynam wątpić we własne siły. Jeśli znajdzie Pan chwilę, proszę o propozycję miejsca i czasu spotkania. Mam nadzieję, że rozmowa z Panem pozwoli mi znaleźć choć odrobinę ulgi. Z poważaniem,
Astaroth Yaxley
RE: Sauron (albo Sauriel) - Maeve Chang - 12.09.2024 10/08/72
Gościu/Gościówo, śpię z twoją starą, ale jeśli mnie do czegoś potrzebujesz, to mogę z niej zejść Mewa |