Secrets of London
Eutierria - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Sekrety Londynu (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=64)
+--- Dział: Przygotowania (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=113)
+---- Dział: Konsultacje z Mistrzem Gry (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=82)
+---- Wątek: Eutierria (/showthread.php?tid=1376)



RE: Eutierria - Alexander Mulciber - 15.10.2025

Pani Bezo,

Odzywam się w związku z Mabon Mulciberów, po trosze grzecznościowo, bo z myślą o Stasieńku Borginie. Pytam ze względu na integralność naszych postaci w Mulciberach, żeby wiedzieć, jak mogą się w związku z tym wszystkim zachować.

1. Nie kłócę się bynajmniej z tym, kto wie o wystawionym za Stanleyem liście gończym, choć chciałabym się upewnić: czy nic fabularnie się nie zmieniło, i czy Wizengamot nie ma nadal żadnej informacji na temat jego poszukiwań?
Czy... Jeśli nic się nie zmieniło... I Lorien Wizengamot nadal nie wie... To czy znaczy to, że Stanley może do nas przyjść na mulciberowe Mabon bezpiecznie?

2. Bo problem jest taki, że Alexander wie o tym, że Stanley jest poszukiwany od Sophie Mulciber, która wie o tym od swojego ojca, Roberta, który odszedł... wie o tym, bo to on jest powodem, dla którego Stanley jest poszukiwany. Alex dowiedział się o tym fabularnie, a potem potwierdził informację u źródła (tak, mam na to kwity). Mabon Mulciberów organizowała Scarlett w porozumieniu z Alexandrem, który razem z Lorien rezyduje obecnie w Mulciber Manor. Alexander miał wpływ na kształt zaproszeń, więc, oczywiście, skoro rodzina, to pomyślałby o Stanleyu, a jednak... Gdyby to o liście gończym wyszło poza BUM i aurorów, a więc jeżeli wie o tym dużo postronnych ludzi, nie zaprosiłby Stanleya do domu przez wzgląd na jego bezpieczeństwo. Bo Alex tak jakby wychował się z Lorien. Więc doskonale zna jej obsesję na punkcie Azkabanu, zna ją również jako człowieka, i wie, że nie zawahałaby się Stanleya przerobić na karmę dla dementorków, gdyby o jakimkolwiek liście gończym się dowiedziała. A jako że jest w sumie jedyną żyjącą, fabularnie aktywną rodziną Stanleya, to trochę przypał, bo Stanley nie ma jak zaliczyć Mabon z Mulciberami. Bo moja postać jako głowa rodu zwyczajnie nie może go zaprosić.

A że czuję się z tym źle, mam dlatego takie pytanie. Jeżeli Stanley w świetle powyższego nie może przyjść na kolację u Mulciberów, czy uczestnictwo w Mabon organizowanym w Necronomiconie mogłoby zostać uznanym do odznaki za Mabon dla Stanleya, który jest w naprawdę trudnej sytuacji fabularnej?

Dziękuję z góry za odpowiedź, nie przepraszam, choć wiem, że jak zawsze VERY BIG OLA THOUGHTS Smuteczek


RE: Eutierria - Eutierria - 17.10.2025


Informacje zostały przekazane tylko jednej osobie - Czarnemu Panu. Jeżeli chcesz się o tym dowiedzieć, rozmawiaj z nim (lub poproś mnie o uzasadnioną interwencję - Czarny Pan to ja).


RE: Eutierria - Eutierria - 17.10.2025


Twój brak zaproszenia jest zasadny. Poza tym to, że Lorien nie wie o liście gończym, nie zmienia nic w tym, że Stanley od miesięcy nie pojawia się w pracy. Nie wnikam w to dlaczego Lorien ani inni nie pytają o niego fabularnie, skoro są jego rodziną, ale chłop ma swój rozum, więc nie wiem, czy sam by tam w ogóle poszedł.

Stanley może wymyślić dla siebie alternatywę i zgłosić się z nią do mnie sam. Jeżeli Necronomicon mu pasuje, a nic innego nie, no to ok - jest to opisane w wątku Mabon. ("A co jak nie mam rodziny...? Oraz inne sytuacje." - Trzeba kliknąć to rozwinie się dodatkowy opis.)


RE: Eutierria - Zachary Burke - 17.10.2025

(17.10.2025, 16:31 )Eutierria napisał(a):
Informacje zostały przekazane tylko jednej osobie - Czarnemu Panu. Jeżeli chcesz się o tym dowiedzieć, rozmawiaj z nim (lub poproś mnie o uzasadnioną interwencję - Czarny Pan to ja).

W karcie o która pytała Helloise, wspomniane zostało że przy nieudzieleniu pomocy, rodzina mogła się od ciebie odwrócić, a przy udzieleniu, zostajesz dopisany do zwolenników (czy jak im tam). W takim razie zastanawiam się teraz, czy wszystkie te informacje musi nam udzielić czarny pan, a osoby które tej pomocy udzieliły, mogą liczyć na jakąś wizytę smutnych panów w czerni, którzy im pogratulują? I czy jako członek rodziny osoby, która takiej pomocy nie udzieliła, mogłabym liczyć na informację czarnego pana w tym temacie? Albo starego, któremu powiedziałby to czarny pan?


RE: Eutierria - Eutierria - 17.10.2025


Karta konkretnie opisywała, komu została przekazana informacja (mistrzowi gry), moją decyzją jest przekazanie jej dalej rodzinie, innym osobom lub patrzenie na to, co uczynią z nią gracze. Jak najbardziej możesz na to liczyć, możesz opisać mi tę sytuację i spotkać się z Czarnym Panem fabularnie. (Zakładam, że Czarny Pan zna wasze bolączki i koneksje rodzinne - ja niekoniecznie, więc musicie mnie stuknąć - tu akurat zakładam, że najlogiczniejszy będzie prywatny kontakt, lub zagadanie mnie w Kromlechu na discordzie, bo omawiamy sprawy organizacji).


RE: Eutierria - Brenna Longbottom - 19.10.2025

Z pytań - czy zdejmowanie rzeczy związanych ze spaloną nocą (np. hipnozę albo cechę nałożoną na lokację) zgłaszamy tutaj, w temacie do zmian w trakcie kwartału, w temacie z zadaniami głównymi jako część zadania z podsumowaniem strat czy w rozliczeniach kwartalnych? (Jeśli gdzieś o tym było, to nie mogę znaleźć, przepraszam.)


RE: Eutierria - Eutierria - 19.10.2025


Odnotuj to sobie w deklaracji. Nie musisz tego zgłaszać (ale zachęcam do dopytania się tu czy prywatnie, jeżeli ktoś nie jest pewny i się martwi czy dobrze zrobił - zawsze odpowiem najlepiej jak potrafię). Przy rozliczeniu będę to sprawdzać i ściągać wam te rzeczy z kart postaci (jeżeli jest to tam odnotowane).


RE: Eutierria - Helloise Rowle - 19.10.2025

Ja dziś pytanie takie z ciekawości na przyszłość: jak wypasiona może być moja szklarnia? Nie chcę przypadkiem przesadzić z bajerami, ale czy np. możliwe jest podzielenie jej na parę sekcji i magiczne utrzymywanie w różnych sekcjach różnych klimatów odpowiednich do hodowli jakichś egzotyczniejszych roślin? Albo generalnie całorocznego hodowania tych rodzimych?


I nie chce być natrętem, i totalnie czaję, jak to coś nad czym nie masz czasu pomyśleć, ale miesiąc temu napisałaś, że:
Cytat:Zapodam ci składnik późniejszym wieczorem jak siądę do kompa.

Więc zrozumiałam, że jak tylko składnik to jest to coś szybkiego i krótkiego, i teraz się zastanawiam, czy nie wypadło ci z głowy czy cos, nwm. Wolę się upewnić...


RE: Eutierria - Eutierria - 20.10.2025


Nie ma problemu z robieniem dużych budynków ani hodowaniem egzotycznych roślin, czy np. hodowaniem roślin całorocznie (przecież robią to nawet mugole - czarodziejom powinno być nawet łatwiej). Nigdy jednak, nawet najlepszemu zielarzowi, nie uda się wyhodować w takich warunkach wszystkiego - bo (pomijając już nawet to, że nawet z magią niektóre rzeczy trudno sobie wyobrazić) gry rządzą się prawem przygody i po najbardziej upierdliwe okazy trzeba będzie zawsze wyruszyć w podróż daleką i długą, pokonać przeciwników i napisać balladę o powrocie do domu. Granicę tego jak się tam bawisz, wyznaczyłabym w tym miejscu, gdzie twoja postać zawsze ma odpowiednie składniki, perfekcyjne odpowiedzi i w ogóle to nawali swojej organizacji 20 skrzynek eliksiru, bo ma siedem drzew Wiggen w ogródku, a dobro nigdy się nie kończy, bo kwiaty kwitną zawsze wtedy, kiedy ktoś ich potrzebuje. Ładny opis szklarni nie powinien obdzierać postaci z wyzwań.

A co do tego - ja jestem po prostu człowiekiem straconym w swoim gapiostwie. Uzupełniłam brak i przepraszam. Niestety wypadła ci przy okazji jedynka na kości mistrza gry.


RE: Eutierria - Dora Crawford - 21.10.2025

Zgłaszam, że w Maida Vale udał mi się rzut na znaleziony w ziemi flakonik.