Secrets of London
Korespondencja Morpheusa - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Korespondencja Morpheusa (/showthread.php?tid=2410)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14


RE: Korespondencja Morpheusa - Anthony Shafiq - 03.10.2024

—27/08/72—


Zaraz po Ptolemeuszu o szybę do pokoju Morpheusa rozbił się sokół wędrowny.



Nie mamy tej rozmowy jeszcze za sobą, więc jak mu powiesz to Cię zabiję, a potem sam umrę z zażenowania.

Już wystarczy, że zmawiam co noc litanię do Boginii Matki, żeby Jonathan nie uśmiechał się przy nim zbyt głupkowato.

Proszę, ptak dedykowany Tobie Stary Zgredzie.


[inny avek]https://biurorekordow.pl/wp-content/uploads/2014/02/najszybszy-ptak-swiata.jpg[/inny avek]


RE: Korespondencja Morpheusa - Thomas Figg - 03.10.2024

28.07.1972
Wujku,
Nie chciałbym, żeby potem Brenna, Erik, Nora i Mabel byli na mnie źli za uszkodzenie Ciebie, dlatego nie mógłbym przyjąć wyzwania. Zamiast tego mogę Ci zaproponować spokojny wieczór przy winie i kominku, gdzie poopowiadamy sobie o naszych zagranicznych przygodach.
Zbadam najpierw czy zaklinanie nie uszkodzi samego sygnetu, jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli niebawem dam Ci znać, że jest on gotowy.
Thomas



RE: Korespondencja Morpheusa - Thomas Figg - 03.10.2024

11.08.1972

Wujku Morpheusie,

Udało mi się zakończyć zlecony pręż Ciebie sygnet. Jednakże wolałbym się spotkać, żeby pokazać Ci jego działanie. Daj mi znać czy znajdziesz jutro czas i czy spotkamy się w Warownii czy wolisz inne miejsce.

Thomas



RE: Korespondencja Morpheusa - Peregrinus Trelawney - 03.10.2024

dostarczone na adres wskazany tutaj

11.08.1972
Szanowna Pani,
w Prawach Czasu kładziemy nacisk na indywidualne podejście. Relacja Mistrza Dolohova z każdym klientem jest unikatowa i w rzeczy samej bywa, że częścią usługi jest również konsultacja korespondencyjna. Ta forma traktowana jest jednak wyłącznie jako uzupełnienie tego, co otwarte zostało wcześniej twarzą w twarz z Mistrzem.

Zachęcam do złożenia w Prawach Czasu osobistej wizyty, w czasie której porozmawiamy o Pani potrzebach i oczekiwaniach. Wówczas dopiero, zapoznawszy się dokładnie z Pani przypadkiem, będę w stanie podać również szacunkową wycenę.

Peregrinus Trelawney
Prawa Czasu



RE: Korespondencja Morpheusa - Scylla Greyback - 05.10.2024

Niedługo po poprzednim liście z Praw Czasu, kolejna sowa przyniosła drobne zawiniątko. Było to ciasteczko z wróżbą w przezroczystym woreczku, który starannie obwiązany był czerwoną wstążką. Jeśli adresat zdecydował się woreczek otworzyć i ów ciasteczko przełamać, ze środka wypadła podłużna karteczka.



Warto też wspomnieć, że samo ciasteczko było całkiem smaczne. Takie nie za słodkie.


RE: Korespondencja Morpheusa - Woody Tarpaulin - 05.10.2024

odpowiedziane od razu 5 sierpnia, ale jak to ten niechluj ma w zwyczaju, nie zaprzątał sobie głowy datą ani podpisem

Cymbale,
nie puszcza się flaszki ptakiem. Się może skończyć źle i dla ptaka, i dla flaszki. Błędy początkującego, brak ci doświadczenia.
Że Erik? Myślisz, że wdał się w naszego tatusia?
Odnoszę wrażenie, że jak na dyrdymały, zabawiłeś się wcale nieźle. Jestem niemal dumny, ale ruderą straciłeś szansę na miłe słowo. Wiele złego można o mnie powiedzieć, ale nigdy nie byłem, nie będę i nie jestem zboczeńcem, żeby się obnażać w ten sposób.

Przy okazji: orientujesz się może, czy Anthony Shafiq ma małego?



RE: Korespondencja Morpheusa - Woody Tarpaulin - 05.10.2024

odpisane od razu

NIE JESTEM ZAINTERESOWANY

SHAFIQIEM (szczególnie) ani żadnym innym

Nie pytam dla siebei.

Jak mogłeś tak pomyśleć?

Nie mam nic przeciwko homoseskualistom, ale ja NIGDY bym czegoś takiego nie zrobił.



RE: Korespondencja Morpheusa - Woody Tarpaulin - 05.10.2024

odpisane po jakimś czasie

Brak ci tego czegoś, aby iść w moje ślady, więc piciem możesz sobie jedynie zaszkodzić, drogi bracie.

Czekam zaproszenia do twojej rudery.



RE: Korespondencja Morpheusa - Anthony Shafiq - 05.10.2024

—03/08/72—


Lak lśnił srebrem, a trójgłowy smok zdawał się poruszać swoim łbem. Wiadomość nosiła dodatkowe zabezpieczenia.


Londyn, 03 sierpnia 1972

Sierpień niesie ze sobą tak wiele pytań i tak mało odpowiedzi. Lammas dobiegło końca, a wraz z nim zmiana właściwa linii całego kalendarza, nie skromnego pojedynczego miesiąca. Nie wiem co myśleć, czuję z pewnością zbyt wiele, jestem rozdrażniony w braku dystansu do własnego zniecierpliwienia.

Zarzucono mi ostatnio brak inicjatywy. Zarzucono mi ostatnio tchórzostwo i chowanie głowy w piasek. Zarzucono mi ostatnio wiele i ze smutkiem wynikającym li tylko z uczciwości przyznałem tym zarzutom rację. Obumierałem przez ostatnie miesiące, lecz teraz nie wiem... czy przychodzi mi ostatni raz zawalczyć o siebie i marzenie, które dawno zgasło?

Jak blisko są nasze kosmogramy, jak niewiele planety przesunęły się między jednym, a drugim dniem urodzin? Czy też czujesz ten wiatr zmian, który rozwiewa żałobę i ustawia nas na polu bitwy?

Wiem co nosimy w sercu, wiem, co tętni pod białym cisowym drewnem równym i tym samym pulsem. W powietrzu unosi się zapach popiołu Somnia.

Nie chcę iść na wesele, nienawidzę świętować kłamliwie składanych przysiąg, a w swoim życiu zbyt mało widziałem par, które nie dość, że ślubowały szczerze, to potem osiągały szczęśliwość trwającą dłużej niż tchnienie uniesienia. Zobowiązuje mnie do tego umowa z Rosierami i koleina własnych przyzwyczajeń. Zobowiązuje mnie do tego potrzeba pokazania się silniejsza niż pragnienie ukrycia się w jamie przed światem. Nienawidzę tego w sobie, nie jestem w stanie zdjąć tej pozy na dłużej niż kilka miesięcy. Nie będziesz musiał mnie oczywiście trzymać za rączkę, pomyślałem jednak, że może... skoro i tak mamy być sąsiadami, to może jednak publicznie odeszlibyśmy od dawnych ścieżek rozmijania się na korytarzu? Starzejemy się druhu, a ja mam dość udawania, że nie jesteś ważną figurą w moim życiu. Ostatecznie, kto może nam w związku z tym cokolwiek zrobić?

Za moment wspólnie będziemy świętować urodziny, mam już niemal wszystko dopięte. Martwię się o Jonathana, zdaje się być jakiś nieswój ostatnio, choć cóż mam powiedzieć, skoro ja sam lipiec spędziłem raczej w opłakanym stanie, podobnie z resztą do Ciebie. Charlotte'a się trzyma z naszej czwórki najlepiej, choć też może Wojna ukrywa swój strach agresją. Jak zawsze. Chciałbym, żeby wszystko było idealnie tego wieczoru, zależy mi zwłaszcza dla Was, po torcie pójdziemy do Łazienki jak zawsze? Mentalnie musze się przygotować na tak wielki zbiornik wodny.

Co do Twojej prośby - choćby i dziesięć. Mam ich mały zapas, wydaje mi się, że nie tracą terminu ważności z upływem lat.


Twój Anthony

odpowiedź na wiadomość


[inny avek]https://wykop.pl/cdn/c3201142/comment_hrsm9Iufgfa6WiH3JdW32nC7oG5NWZcm,w400.jpg[/inny avek]


RE: Korespondencja Morpheusa - Eutierria - 14.10.2024

ᛃᛖᛊᛏᛖᛗ ᛏᛟᛒᚨ ᛞᚢᛊᛉᚨ

ᚲᚢᛁᚾᛏᛖᛊᛊᛁ ᛃᛖᛊᛏ ᚲᛟᛏᛖᛗ

ᚢᚲᛁᛖᚲᛉᚲᚨ ᚾᛁᚲ ᚾᛁᛖ

ᛞᚨ ᚲᛟᛏᛁ ᚠᛁᚷᚷ ᛉᚾᚨᛃᚨ

ᛗᚨᚷᛁᛖ ᚱᛁᛏᚢᚨᛚᚾᚨ ᛟᚾᛁ

ᛊᛚᛁᛊᛉᚨ ᚾᛁᛖ ᛈᛟᛉᚹᛟᛚ

ᛒᚱᛖᚾᚾᛁᛖ ᛉᚾᛁᛊᛉᚲᛉᛁᚲ

ᛊᛏᚱᚢᛗᛁᛖᚾᛟ ᚲᛉᚨᛊᚢ