Secrets of London
Sowa A. Greengrass - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa A. Greengrass (/showthread.php?tid=3795)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9


RE: Sowa A. Greengrass - Nora Figg - 12.11.2025

Pączek przyniósł ze sobą pakunek, w którym znajdowały się babeczki czekoladowe
Londyn 27.09.1972

Ambroise,
tak właściwie, to w przypadku tej nieruchomości mogło być gorzej, przynajmniej z tego, co mówiłeś.
Biedna kocia mama. Miała ogromne szczęście, że trafiła na Was. Ludzie raczej przechodzą obojętnie obok bezdomnych zwierząt. Maleństwa musiały być wystraszone, naprawdę dobrze, że akurat na Was trafiły.
Skoro Benjy wziął jednego, to podejrzewam, że go już nie odda. Wiesz jak to jest, sam nie chciałeś mieć kota, a nasza kochana Lilka mieszka u Ciebie już tyle czasu.
Rozumiem sytuację. Dostarcz mi tę kocią rodzinę. Odstawię ją do azylu, powinny szybko znaleźć nowy dom.

Nora



RE: Sowa A. Greengrass - Brenna Longbottom - 12.11.2025

16.09
Ambroise,

dziękuję za szybką odpowiedź - jeśli jesteśmy w stanie umówić się na konkretną godzinę, jest mi obojętnie, czy załatwimy to w szpitalu czy poza nim w ramach prywatnej wizyty. Podane przez Ciebie daty mi odpowiadają.

Z pozdrowieniami
Brenna



RE: Sowa A. Greengrass - Prudence Fenwick - 05.12.2025

Kruk dostarczył Ambrożowi doniczkę w kształcie czaszki, która sama się nawadniała.
Londyn 30.10.1972

Wszystkiego najlepszego.


P.F.



RE: Sowa A. Greengrass - Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.12.2025

12.10.1972

Roise,
wiem, że jesteś w pracy i jesteś na pewno bardzo zajęty, ale muszę Ci o czymś powiedzieć.
Tak właśnie stoję sobie w naszym nowym salonie, i wyobrażam sobie nadchodzące Yule, coś mnie dzisiaj wzięło na zastanawianie się nad tym jak będą wyglądały święta.
Mam zamiar powiesić na suficie wielką jemiołę, jakbyśmy potrzebowali powodu, aby móc się całować, gdyby to, że jesteśmy małżeństwem nie wystarczyło, wyobrażasz sobie ten cały sufit z jemiołą tam podwieszoną? To byłoby niesamowite, nie moglibyśmy opuścić salonu przez cały dzień, bo musielibyśmy się całować i całować i całować.
Czy to brzmi jak plan?

Rina



RE: Sowa A. Greengrass - Cornelius Lestrange - 07.04.2026

Zakład uznaję za rozstrzygnięty, niech Ci jednak nie przyjdzie do głowy wyciągać z tego zbyt daleko idących wniosków o własnej przenikliwości, tym razem po prostu miałeś rację. Nie przyzwyczajaj się do tej passy.

Cornelius