Secrets of London
Sauron (albo Sauriel) - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sauron (albo Sauriel) (/showthread.php?tid=655)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


RE: Sauron (albo Sauriel) - Maeve Chang - 12.09.2024

ok super, mam pytania dwa:

1. czy ty wiesz w ogóle gdzie masz iść???
2. pijemy na wesoło czy na smutno??

Nadal Mewa

PS Masz pozdrowienia od mamy



RE: Sauron (albo Sauriel) - Maeve Chang - 12.09.2024

ty ogórze karbowany, nawet mnie nie zapytałeś, gdzie jestem??? może goszczę twoją mamę na moich trzech metrach kwadratowych??

jestem w domu, nie zabij się o próg, a jak spotkasz moją matkę to udawaj martwego 



RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 12.09.2024

Wiadomość przyszła w nocy, gdzieś przed północą

10.08.1972, Londyn

Kocie,

widziałam, że byłeś u kotów, dziękuję. Wybacz, że tak nagle, kończyłam służbę i ściągnęli nas do roboty w środku nocy, dopiero co wróciłam. Gdyby nie ty, to Luna i Kwiatuszek byliby turbo głodni i wytęsknieni. Nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła.

Jeszcze raz dziękuję. Mam nadzieję, że będziesz miał spokojną noc.


Vika



RE: Sauron (albo Sauriel) - Stanley Andrew Borgin - 17.09.2024


Twoja strata, że mi nie chcesz uwierzyć. Powiem tak. Ja byłem na miejscu i widziałem swoje - krwiożercza bestia z Victorii i tyle. Z całym szacunkiem, ale powinna pracować jako kat i przysięgam, że awansowałaby na kierownika w przeciągu pierwszych 15 minutach.

Po pierwsze jaki ślub i jakie dziecko?
Sauriel, kurwa mać. Ja to co najwyżej mam wyrok w zawieszeniu i listę oskarżeń dłuższą, niż moje notatki w Hogwarcie, więc jaki Disneyland? Naprawdę. Gdyby to zależało tylko ode mnie to już dawno byśmy to zrobili.

Korzystając z nadanych mi praw, odpowiadam. Victoria to bardzo urodziwa i mądrą kobieta ALE DEMON. NIE ZAPOMINAJ O TYM.


Stanley

PS.
Zdjęcie bardzo ładne. Powiesiłem obok poprzedniego. Koszulka też, będę nosić z dumą



RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 20.11.2024

30.08.1972, Londyn

Kociaku,

znasz chyba moje podejście do przepowiedni i wróżb (a jak nie, to chętnie Ci je wyłożę), natomiast wbrew obiegowej opinii posiadam coś takiego jak instynkt samozachowawczy. Usłyszałam, że niektórzy jasnowidzowie doznają wizje z ogniem i ciemnością, ponoć na jesień mogą wybuchnąć pożary… I normalnie pewnie bym się zaśmiała, ale w myśl tego, czego dowiedziałam się w Egipcie o anomaliach i ich źródle… Patrząc na to, jak żywioły szaleją… Może coś w tym jest? Wszystko wskazuje też, że takie dziwne wyładowania lubią uderzać w trakcie sabatów, a więc Mabon, Samhain… no ale niekoniecznie. Nie wiem, ile w tym prawdy, a ile czarnowidztwa i straszenia społeczności, ale… tak na wszelki wypadek… Uważaj na siebie, co? Mi ogień nie straszny, ale nie chciałabym się później dowiedzieć, że kupka popiołu, którą właśnie pozamiatałam, to Ty…

Żeby nie było, przekazano mi to w taki sposób, że „jacyś” jasnowidzowie, dlatego tak nie do końca jestem przekonana. Uwielbiam anonimowe źródła. Jakby się czegoś wstydzili, nie wiem…


PS. Wyjdziemy gdzieś wieczorem?


Całuję,
Viki

Do koperty dołączono fiolkę opatrzoną karteczką „przeciw ogniu” - z eliksirem ochrony przed ogniem.


RE: Sauron (albo Sauriel) - Louvain Lestrange - 10.12.2024

Stary skarży mi się, że masz za dużo czasu. Nie wiem czym mu podpadłeś, ale więcej nie próbuj. A skoro brakuje ci wrażeń to przejdziemy się po Nokturnie. Trzeba nam naruchać kilka rzeczy na wrzesień.
Lou



RE: Sauron (albo Sauriel) - Stanley Andrew Borgin - 26.12.2024

Ty, ja, wino mszalne...
Wieczór, pod dębem w Dolinie

List dotarł do Sauriela w dniu 18 lipca i spłonął w chwilę po przeczytaniu. Charakter pisma dobrze znany, więc nie trzeba było się podpisywać


RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 05.01.2025

01.09.1972, Londyn

Kocie,

mój drogi kuzyn ma pytania natury ewidentnie filozoficznej i spędzają mu sen z powiek, niestety nie udało mi się go spławić, a teraz się trochę boję, że się wpakuje w coś durnego.

Masz tu listy od niego, bo mi się nie chce tego nawet przepisywać na czysto. Był partnerem Stanleya w BUMie, jeśli Cię interesuje skąd ten iloraz inteligencji.


Buziaki,
Viki

Do koperty wciśnięto wiadomości od Aidana: numer 1 oraz numer 2.


RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 05.01.2025

01.09.1972, Londyn

Dzięki, podeślę mu.

Vi



RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 06.01.2025

31.08.1972, Londyn

Kocie,

właściwie to nie wiem czy w ogóle cokolwiek o tym wiesz, bo nigdy o tym nie rozmawialiśmy, a ja w sumie nie wiem też gdzie się szlajasz, ale…

Dobra, od początku. W maju MM zakazało wejścia do Kniei Godryka, o tym być może wiesz, bo jednak wybierałeś się wtedy do Doliny Godryka, a przynajmniej do mojego rodzinnego domu. Tam w ogłoszeniach pisali o niebezpiecznych istotach, które nawiedziły Knieję i to w sumie tyle. Ale ja wiem, co to za istoty, bo je widziałam na własne oczy, w akcji też. To jakieś widma. Tak, wiem, jak to brzmi, ale one jakby… Nie wiem, żywiły się czasem ludzi. Albo w jakiś sposób ich energią, nie wiem. Wiem natomiast, że kobieta, która była młodą dziewczyną, postarzała się w jeden dzień do takiego stopnia, że obecnie jest starą babcią. Widziałam też zwłoki tych, którzy takiego spotkania jednak nie przeżyli, ich ciała to wysuszone puste skorupy, jakby byli martwi od… od miesięcy, albo lat. A teraz do brzegu. Te widma siedziały sobie od maja w lesie, a teraz zaczęły nawet wyłazić do miasta. Nie mam bladego pojęcia czy mogłyby zaszkodzić Tobie, ale cholera… W Dolinie nie jest teraz zbyt bezpiecznie, więc może… jeśli miałbyś się tam szwendać cholera wie po co, to nie łaź sam.


Działa na nie patronus.


Całuję,
Tori