Secrets of London
Franz Kawka - poczta Cadogana - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Franz Kawka - poczta Cadogana (/showthread.php?tid=1006)



Franz Kawka - poczta Cadogana - Cadogan Weasley - 23.02.2023

Franz - Kawka


[Obrazek: dd4ad0f08da9a9ecf46a89c0646fac14.jpg]


Nazwany na cześć mugolskiego autora, Franza Kafki, ptak pocztowy Cadogana. Jest odpowiednio głośny, wydaje z siebie charakterystyczne 'ka' 'ka', aby obwieścić adresatowi, że przybywa do niego nowa korespondencja. Nie dziobie po rękach, ale lubi gdy się na niego zwraca uwagę, więc może się o nią ubiegać.


Kod:
[Poszukiwania][h1]—XX/XX/1972—[/h1]
[h2]xyz[/h2]

[koperta]

[align=right]Serdecznie pozdrawiam[/align]

[podpis="C.W."]
[/koperta]

[h2]odpowiedź na [url=]wiadomość[/url][/h2]
[/Poszukiwania]



RE: Franz Kawka - poczta Cadogana - Patrick Steward - 23.02.2023

List przyniosła ci jedna z ministerialnych sówek. Był od Patricka Stewarda i wyglądał jak typowy list od Patricka Stewarda. Z jednej strony kartki został zapisany niestarannym, drobnym pismem a na jej odwrocie narysowano bardzo udany portret ponurego czarodzieja w zniszczonej ramie.

20.04.1972
Cad,
czy w Twoim antykwariacie znalazłaby się rama do obrazu? Wymiary płótna to 70x100. Najlepiej coś wyglądającego majestatycznie. Ma pasować do portretowanego, a portretowany to stary, zgorzkniały i trochy złośliwy czarodziej. Dobrze by było, gdyby rama była w rozsądnej cenie.
Jakbyś wiedział też cokolwiek na temat renowacji obrazów to byłbym wdzięczny za wszystkie informacje. A najlepiej za jakiś kontakt do renowatora. Obraz długo wisiał w rozpadającej się chacie pośrodku Mglistych Mokradeł. Nie wiem czy nie zjada go od środka pleśń.
A przy okazji, masz może ochotę na jakiś wspólny wypad do mugolskiego pubu w najbliższy weekend?
Patrick



RE: Franz Kawka - poczta Cadogana - Sebastian Macmillan - 16.04.2023

—07/04/1972—


odpowiedź na list trafiła do Cadogana kilka godzin po wysłaniu oryginalnej wiadomości. drobna sówka po dostarczeniu listu, pogrzebała parę minut dziobem wśród swoich piór, a następnie odleciała w tylko sobie znanym kierunku.


Londyn, 7 kwietnia 1972


Mam nadzieję, że wyszedłeś z tego spotkania bez szwanku. Wbrew pozorom, nie wszystkie duchy chcą spędzić resztę swojego nieżycia na cmentarzu czy w rodowych katakumbach. Skoro nie zdołały jeszcze przejść na drugą stronę, to naturalnie przyciąga je życie. Emocje, inni ludzie, ciepło ludzkich osad. Jeśli zginęła w okolicy, to możliwe, że ciągnie ją do miejsca, które po prostu żyje.

Kto wie, może po kryjomu obserwuje żyjących i w ten sposób próbuje zrekompensować sobie przedwczesną śmierć; życiem poprzez innych ludzi na odległość. Zapewne spotkałeś w swoim życiu kilka osób, które nie były w stanie ruszyć ze swoim życiem do przodu, ale za to byli wyjątkowo zainteresowani tym, co się dzieje u innych, nawet obcych ludzi. Z duchami bywa podobnie. W końcu kiedyś były nami.

Skoro zdecydowałeś zgłębić się sprawę, to dobrze, że szukasz po archiwach. Skoro to dziedziczka posiadłości w okolicy, to warto namierzyć miejsce, w którym przechowują lokalne dokumenty. Nadmienię tylko, że „Trzy miotły” to wprawdzie jeden z najstarszych budynków miasteczka, ale za wiejską przechowalnię dokumentów raczej nie służył. Musisz pogrzebać gdzie indziej.

Jeśli sobie tego życzysz, mogę popytać w Biurze Rejestracji Post-istot i ich historii. Jeśli ta dziewczynka nie umknęła dotychczas służbom Ministerstwa to możliwe, że ma założone jakieś akta, które potwierdzają jej tożsamość. To powinno pomóc w złożeniu jej historii do kupy.


Z wyrazami szacunku,

Sebastian

PS. Myślę, że duch dziewczynki nie ma nic wspólnego z klozetem Jęczącej Marty. Marcie daleko do zamożnej dziedziczki. Tak, Cadoganie, za spowiedź się płaci. Sowicie. Obyczaj każe, aby przynieść spowiednikowi skromny podarek w formie posiłku lub słodkiej przekąski.

PPS. I owszem, mogę spowiadać, chociaż dawno tego nie robiłem. A ty?

odpowiedź na wiadomość




RE: Franz Kawka - poczta Cadogana - Cathal Shafiq - 16.04.2023

7.04.72

Cadoganie,

prawdopodobnie faktycznie spotkałeś ducha. Jak wynika z tej opowieści albo płatającego figle żywym, albo - nieświadomego swojej śmierci. Jeżeli chodzi o Dwór Cape, z tego, co mi wiadomo, został opuszczony ostatecznie pod koniec XVIII lub na początku XIX wieku. Pod koniec XIX wieku w dobrym stanie ostały się wyłącznie tereny przyległe.

Znam pewnego wywoływacza duchów - nazywa się Jamil Anwar i załączam jego adres. Nie sądzę jednak, aby był w stanie przywołać to dziecko. Jamil łączy się z drugą stroną i duchy przemawiają przez niego, a z Twoich słów wynika, że ten duch pozostaje po naszej stronie. Być może jednak zdoła skontaktować się z kimś innym z rodziny Cape? Na cmentarzu w pobliżu Hogsmeade znajduje się grobowiec, na którym wyryto to nazwisko.

Morderstwo nie jest wykluczone, ale obawiam się, że doszło do niego dość dawno, skoro dwór Cape od setek lat leży w ruinie.

Cathal



RE: Franz Kawka - poczta Cadogana - Rhea Parkinson - 16.04.2023

Londyn, 8 kwietnia 1972r.

Cadoganie,

widząc Franza, rzeczywiście spodziewałam się prośby o kolejny podręcznik do nauki wymarłego języka. Nawet nie wiesz, jak bardzo mnie zdziwiłeś. Wybacz moją zwłokę w odpowiedzi, ale nie chciałam posyłać sowy z niczym. Hogsmeade ma swoją renomę, sam o tym wiesz, więc znalezienie map okolicznych terenów czy nawet książek historycznych nie będzie stanowiło żadnego problemu. Jeśli zjawisz się w bibliotece, możemy je przeanalizować w kontekście potrzebnych dla Ciebie danych. Problem zaczyna się z rodziną. Jeśli to rzeczywiście mugole, nie będziemy posiadać rejestru urodzin, zwłaszcza z XVIII wieku, chyba że mieli w rodzinie czarodziejów albo byli z nimi powiązani. Musiałabym pogrzebać głębiej w archiwach, chociaż nie wiem, czy tego rodzaju dane nie znajdą się prędzej w Ministerstwie Magii, a nie Maeve. W kwestii tych informacji nie mogę Ci zbyt wiele obiecać. Mapy i historię oraz geografię terenów otaczających Hogwart mam już przygotowane, więc możesz do mnie zajrzeć w wolnej chwili.

Z wyrazami szacunku

Rhea A. Parkinson


PS Znalazłam też podręcznik z XVII wieku do greki homeryckiej, niestety po francusku, ale jeśli przysiądziemy do tego razem, może coś z tego będzie.