Poziom spaczenia: Poziom I — nie splamiła jej czarna magia, lecz dusza nie jest też tak czysta, jak można się spodziewać, bowiem zbrukały inne występki; fałszowane dokumenty, plugastwo kłamstw, ciosy zadawane oponentom w dyskusji, czy wreszcie współpraca z półświatkiem. Tli się w niej jednak jeszcze iskierka dobra, nie pozwalająca mroku na całkowite zawładnięcie jej duszą.
Różdżka: 12 i ½ cala, włókno ze smoczego serca, ostrokrzew, dosyć sztywna. Nieco wysłużona, cienka gałązka, której lakier w kilku miejscach naznaczony został podłużnymi odpryskami.
Zwierzę totemiczne: Sokół; czujny, butny, dziki, a przede wszystkim wolny.
Aura: Liliowa, przybierająca od dołu groźne odcienie popielatości.
O zdolnościach: Umysł wartkością przypominający górski strumień, przenikliwe spojrzenie oraz analityczne podejście do sytuacji trudnych - nie ulega wątpliwościom, że są to cechy sprzyjające w zawodzie prawnika. Bezwzględna w biznesie, czym zasłużyła sobie na miano
harpii; w relacjach z innymi pewna siebie, dowcipna i niekiedy sarkastyczna. Doskonale radzi sobie z zaklęciami defensywnymi, gorzej z ofensywą; rozproszenie bowiem było dziedziną magii, na której najmocniej skupiała się w Hogwarcie, jak i po jego ukończeniu. Nic w tym nadzwyczajnego - od lat doskonali oklumencję, tak niezbędną jej w miejscu, w którym teraz się znajduje. W młodości też przez jakiś czas marzyła o dołączenie do grona Aurorów, stąd jej ogromne zainteresowanie obroną przed czarną magią - aby nie wypaść z wprawy dołączyła nawet do Srebrnych Różdżek.
W rzeczywistości to laudanum pomaga jej utrzymać emocje na wodzy, zdystansować się, wyciszyć i nie przekładać emocji na pracę. Cynizmem zaś maskuje swe braki w urodzie, ostrymi uwagami natomiast wznosi wokół siebie mur. Lubi wygodne życie; jest jak Temida, lecz bez opaski i ze złotymi galeonami na wadze.
Przewagi:
Poplose piwo klemowe (darmowe): Sztukę podrabiania dokumentów praktykowano w domu rodzinnym Severine odkąd tylko pamiętała. Sama zaczynała od podrobionego podpisu ojca na zgodzie na wyjścia do Hogsmeade, przez listy, na dokumentach kończąc.
Popularność (darmowe) : Bonus do popularności na IV poziomie.
Oklumencja (III) : Obcowanie z poufnymi dokumentami niejako wymusiło na Severine konieczność utrzymania zdobytych informacji w sekrecie; pomóc jej w tym miała sztuka oklumencji, którą od piętnastego roku życia praktykowała pod okiem swego ojca chrzestnego, a później w towarzystwie przyjaciela. Z czasem doszła do wniosku, że ukrywanie swych myśli przynosi korzyści nie tylko na gruncie zawodowym, lecz także prywatnym.
Bogacz (II) : Crouchowie poszczycić mogą się ogromnym majątkiem, zgromadzonym przez pokolenia głównie dzięki ciężkiej pracy jako prawnicy oraz sędziowie (wszak tym ostatnim należy zapewnić godną pensję, aby zminimalisować ryzyko przekupstwa). Pomimo kiepskiej relacji z rodzicami Severine wciąż posiada dostęp do rodowej skrytki w Banku Gringotta i nie ma skrupułów przed korzystaniem z jej zawartości.
Kłamstwo (I) : Zdaje się, że kłamstwo przywarło do niej wraz z pierwszym oddechem. Piękne, lecz niekoniecznie prawdziwe słowa opuszczają jej usta gładko, zaś powieka nawet nie drgnie, gdy łże swemu rozmówcy w oczy. Kłamała bowiem od zawsze - w kwestii swych uczuć, pragnień oraz swych zakazanych związków z innymi kobietami.
Znajomość półświatka (I) : Jako prawnik ma do czynienia z przedstawicielami najróżniejszych grup społecznych. Los zadecydował, że najliczniejszą z nich był magiczny półświatek. Zdarzyło się zatem, że Severine pomogła kilku wpływowym ludziom, a oni odwdzięczyli się drobnymi przysługami. Z czasem współpraca zacieśniła się do tego stopnia, że panna Crouch poznała osobiście paru kluczowych graczy londyńskich podziemi, pomagając im zalegalizować działania niekoniecznie legalne, lub wybrnąć z kłopotów najmniejszym kosztem.
Zawady:
Brudny sekret (II): Od zawsze była pewna, że to kobiety stanowią obiekt jej pragnień. Wczesną wiosną 1971 roku doszło jednak do brzemiennego w skutki wydarzenia; oto wiedziona alkoholowym upojeniem, ciekawością, a także trudną do zniesienia samotnością znalazła się w ramionach swego przyjaciela ze szkolnych lat. Owocem tamtej nocy okazała się ciąża, o której odważyła się powiedzieć rodzicom dopiero po zakończeniu kursu przygotowawczego w Wizengamocie, gdy było zbyt późno, by odpowiedni eliksir mógł rozwiązać jej problem. Severine zresztą - wiedziona silnym przypływem miłości i czułości dla rozwijającego się w niej życia - uparła się, aby urodzić dziecko. Ojciec jednak, przerażony wizją wywołania skandalu, zmusił czarownicę do powrotu do Kornwalii i spędzenia czasu w rodzinnej posiadłości do rozwiązania. Po wszystkim dziecko zostało jej odebrane i oddane osobom, których personaliów nie udało jej się ustalić. Pozostało jej tylko poczucie żalu eskalujące w gniew i podłużna blizna na podbrzuszu. Gdyby sekret wyszedł na jaw, Severine stałaby się obiektem skandalu, nie tylko możliwie przekreślając swoją prawniczą karierę zanim ta się rozwinęła, zyskałaby łatkę wyrodnej matki (nawet jeżeli to nie jej wolą było oddanie syna), a także kobiety lekkich obyczajów. Zdaniem rodziców z kolei straciłaby szansę na zamążpójście - wciąż bowiem naiwnie wierzą, że znajdzie się narzeczony dla ich krnąbrnej córki.
Bezsenność (II): Odkąd spłynęła na nią wieść o nieplanowej ciąży, mało było nocy, które udało jej się w pełni przespać - najpierw targał nią lęk o przyszłość oraz rozpacz z powodu niezrozumienia przez rodziców i gniew na swoje i ich decyzje. Ukochane laudanum wycisza, lecz prawdziwe ukojenie potrafią przynieść tylko eliksiry nasenne. (
-10 do rzutów na cały kwartał jesienny)
Uzależnienie (I): Cierpki smak laudanum rozlewający się po podniebieniu pomaga trzymać emocje na wodzy oraz czyni świat bardziej znośnym. Kiedy go brakuje, Severine robi się nerwowa i traci zdolność skupienia, dlatego zawsze nosi przy sobie piersiówkę z trunkiem i dba o to, by karafka w jej domu zawsze była pełna.
Skrzat półkrwi (I): Ciętością języka nie zaskarbiła sobie wielu przyjaciół; dla tych nielicznych zaś, którzy trwają przy niej bez względu na wszystko, gotowa uczynić jest wszystko, co w jej mocy.
Drobny lęk (I): Odkąd jako dziecko omal nie zakończyła swego żywota w objęciach mętnej wody stawu nieopodal kornwalijskiej posiadłości, większe i głębsze akweny budzą w Severine lęk. Przechodząc przez most stara się nie patrzeć w dół i zaciska dłonie w pięści, zaś sama myśl o postawieniu swej stopy na pokładzie łódki doprowadza ją na granicę tachykardii. Z tego powodu nie mogła uczestniczyć w Hogwarcie w tradycyjnej wyprawie pierwszorocznych uczniów przez jezioro.