Secrets of London
Vincent O'Dwyer - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Kroniki (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=109)
+---- Dział: Przyjęci do gry (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=38)
+---- Wątek: Vincent O'Dwyer (/showthread.php?tid=1224)



Vincent O'Dwyer - Eutierria - 30.03.2023

Uinseann Vincent Anthony O'Dwyer

Urodzenie: 1.06.1942 | Bliźnięta | Numerologiczna piątka: Wędrowiec
Stan cywilny: kawaler
Nazwisko panieńskie: -
Krew: mugolska
Pochodzenie: Baltimore, County Cork (Irlandia). Urodził się w wielodzietnej, średniozamożnej rodzinie. Jego rodzice (Saoirse oraz Anthony O'Dwyer) są mugolami, dlatego zdolności magiczne jakie zaczął ujawniać już od najmłodszych lat były dla nich niemałym szokiem; na szczęście względnie szybko przeszli z tym do porządku dziennego, dzięki czemu ich relacje pozostały nienaruszone. Kiedy Vinnie miał pięć lat, cała rodzina w pogoni za pieniądzem przeprowadziła się do Londynu, gdzie prowadzi własny pub o nazwie "O'Dwyer's". Kiedy tylko mogą sobie na to pozwolić, chętnie odwiedzają w rodzinne strony.
Vincent w chwili obecnej zamieszkuje w magicznej części Londynu, gdzie wynajmuje niewielkie, dwupokojowe mieszkanie.
Kształtowanie: ◉◉◉○○
Rozproszenie: ◉◉○○○
Transmutacja: ◉◉◉○○
Zauroczenie: ○○○○○
Nekromancja: ◉○○○○
Translokacja: ◉◉○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉◉○○○
Charyzma: ◉○○○○
Rzemiosło: ○○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉◉○
Wiedza o świecie: ◉○○○○
Poziom spaczenia: II
Różdżka: Włos z ogona testrala, 10 cali, Angielski Dąb, giętka
Zwierzę totemiczne: Szop pracz
Aura: Brązowa o pojedynczych przebłyskach jasnej zieleni.
O zdolnościach: Na początku swojej czarodziejskiej kariery martwił się, że jako dziecko urodzone w rodzinie mugolskiej będzie miał problem z nadgonieniem umiejętności, zwłaszcza że znaczna większość rówieśników miała wcześniej styczność z magią, chociażby dzięki rodzicom. Okazało się, że były to niepotrzebne troski. Jego dziecięca fascynacja dosłownie każdym przedmiotem i wszystkim co działo się w Hogwarcie pomogły zdobywać dobre stopnie i przychylność większości profesorów. Oczywiście, nie ze wszystkich przedmiotów był dobry. Ponadprzeciętny talent wykazywał przede wszystkim w Opiece Nad Magicznymi Stworzeniami oraz Transmutacja. Szybko wyszło na jaw, że bardzo dobrze lata na miotle, co dostrzegł Kapitan drużyny Gryfonów i zaproponował mu miejsce na pozycji Ścigającego, na co zresztą chętnie przystał (czegokolwiek by mu się nie zaproponowało, wszystkiego chciał spróbował, zachłysnął się magią Hogwartu całkowicie). Połączenie talentu i ciężkiej pracy pozwoliły mu zdobyć umiejętność transmutowania samego siebie w zwierzę - szopa pracza.
Niewidzialność: Jego nazwisko może być kojarzone przez bywalców mugolskiego pubu, który należy do jego rodziców, znajomych z Hogwartu, pasjonatów magicznych zwierząt oraz pracowników w Ministerstwie. Poza tym jest raczej przeciętnym czarodziejem, który znika w tłumie.
Animagia III: Poza Quidditchem i ONMS, Transmutacja była jednym z jego ulubionych przedmiotów - dlatego gdy tylko dowiedział się, że przemiana w zwierzę jest możliwa, podjął się nauki tej żmudnej i trudnej zdolności. Udało mu się - od blisko pięciu lat jest zarejestrowanym animagiem, a po przemianie przybiera postać szopa pracza. Jako pasjonat magicznych stworzeń, chciał być tak blisko nich jak to tylko możliwe, a forma ludzka mogła mu to tylko utrudniać.
Opieka nad magicznymi zwierzętami III: W magicznych stworzeniach zakochał się bez opamiętania już na pierwszych zajęciach, w których uczestniczył. Szybko okazało się, że jest to miłość odwzajemniona, bowiem zwierzęta zdawały się do niego lgnąć. Darzy szacunkiem każde magiczne stworzenie, jest w nie zapatrzony jak w obrazek. Kiedy w drugiej klasie wdał się w rozmowę z pewną Gryfonką o nazwisku Yaxley, ta poinformowała go, że smoki naprawdę istnieją i można z nimi pracować. Wtedy przepadł całkowicie - jego fascynacja tymi niebezpiecznymi stworzeniami sprawiła, że to z nimi postanowił wiązać swoją przyszłość.
Teleportacja II: Możliwość błyskawicznego przemieszczania się wydawała mu się błogosławieństwem, bo choć uwielbiał latać na miotle, ten środek transportu nie zawsze był możliwy. Gdy tylko ukończył 17 lat, podszedł do egzaminu, który zdał za pierwszym razem. Zdarza się, że jego infantylna natura bierze górę, a wtedy znienacka pojawia się za swoimi rodzicami, przestraszając ich.
Latanie na miotle I: Kiedy jako mały chłopiec został rzucony na głęboką wodę do świata, który wcześniej znał tylko z opowieści i bajek, zachłysnął się nim bez opamiętania. Jego szczególną uwagę zwróciło to, że w świecie czarodziejów naprawdę można latać na miotle. Kiedy po raz pierwszy na nią wsiadł i wzniósł się w powietrze, poczuł prawdziwą wolność. Bardzo szybko okazało się, że jest całkiem utalentowany, dlatego szybko został dostrzeżony przez Kapitana Drużyny i zachęcony do dołączenia, na co zresztą przystał.
Walka Wręcz I: Już od najmłodszych lat był łobuziakiem. Codziennością dla pani O'Dwyer było wysłuchiwanie tyrad sąsiadki, której to syn przyszedł z wybitym mleczakiem, ponieważ kłótnia pomiędzy chłopakami zaszła zbyt daleko. Dopiero w Hogwarcie nauczył się, że pięści to czasem jedyne rozwiązanie konfliktu. Bardzo często lądował w skrzydle szpitalnym (a i na szlabanach), gdyż jego porywcza natura nie pozwalała zignorować niektórych rzeczy. Teraz, jako dorosły stara się być bardziej wyważony, jednak są kwestie, przez które łatwo trafi panowanie nad sobą.
Szlama III: Jest czarodziejem pochodzenia mugolskiego, dlatego już w czasach szkolnych padał ofiarą niewybrednych żartów czy obelg. Nieszczególnie się tym przejmował, z oprawcami radził sobie raz lepiej, raz gorzej (czasem dyplomatycznie, jednak zdecydowanie częściej w ruch szły pięści lub różdżka). Spodziewał się, że w dorosłym życiu społeczeństwo jest nieco bardziej wyrozumiałe, niestety przeliczył się.
Porywczy I: Vinnie łatwo wpada w złość, zwłaszcza gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo jego rodziny.
Magiczny antytalent III: Zauroczenie jest dla niego dziedziną, z której nie potrafi korzystać. Próbował nauczyć się jej już dawno temu, licząc że ułatwi mu pracę ze zwierzętami. Niestety, wszelkie próby nauki zeszły na niczym.
Uzależnienie I: Po raz pierwszy zapalił, gdy jako nastolatek uznał, że to super pomysł na zaimponowanie rówieśnikom. Później uważał to za fajne urozmaicenie imprez w pokoju wspólnym i nie wiadomo kiedy okazało się, że nie da rady wytrzymać dnia bez zapalenia fajki. Jako dorosły próbował kilkukrotnie rzucić nałóg, niestety bezskutecznie.
Głodomór II: Vinnie jest osobą, która prowadzi aktywny tryb życia. Oznacza to, że jego zapotrzebowanie kaloryczne (oraz na eliksiry) jest większe od przeciętnego człowieka
Edukacja: Hogwart, Gryffindor
Doświadczenie: Po ukończeniu szkoły, dostał się na staż do biura badań i hodowli smoków w Ministerstwie.
Aktualne miejsce pracy: Jest smokologiem oficjalnie pracującym dla Ministerstwa Magii, Dział Zwierząt: Biuro Badań i Hodowli Smoków. Z racji profesji, znacznie większą część swojego czasu spędza w terenie w podróży, niż fizycznie w budynku Ministerstwa.
Rozpoznawalność: III - zwykły czarodziej Vincent jest przeciętnym obywatelem świata czarodziejskiego. Jest znany w swoich kręgach, kojarzą go znajomi z Hogwartu, czarodzieje pracujący z Magicznymi Stworzeniami (głównie smokolodzy), oraz stali bywalcy niektórych, londyńskich miejscówek. Może być postrzegany negatywnie przez fanatyków czystości krwi, którym nie odpowiada, że osoba pochodzenia mugolskiego przedstawia się jako czarodziej i używa magii.

Wskazówki dla Mistrza Gry

W narastającym konflikcie, Vincent póki co nie jest aktywny (bezstronny to nieodpowiednie słowo). Ma jednak świadomość, że z racji swojego pochodzenia prędzej czy później jego życie będzie zagrożone i będzie musiał stawić czoła niebezpieczeństwu.
Pracuje w Ministerstwie, jest raczej lubiany przez współpracowników - być może jego mugolskie korzenie okażą się problem i ktoś postanowi go z pracy wyrzucić?
Jego rodzice posiadają pub w mugolskiej części Londynu, są nieświadomi zagrożenia, z jakim będą musiały zmagać się ich czarodziejskie dzieci; żadna z pociech nie chcąc ich martwić, oszczędziła im informacji o manifeście Voldemorta i wzmożonej aktywności zwolenników czystości krwi. Być może jakieś sesyjki z rodzicami i pubem byłyby fajne, zarówno dla Śmierciożerców jak i ZF?
No i smoczki. Dużo smoczków, badań nad nimi, obserwacji itp.



RE: Vincent O'Dwyer - Eutierria - 05.04.2023

skrytka bankowa

Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD
Bonusy
brak
Przedmioty
brak
Rozliczenia
ŹródłoZmiany w PD
05.04.2023 - Utworzenie Karty Postaci1000
05.04.2023 - Początkowe wydatki-900
20.10.24 - Rachunek sumienia po wielkiej wichurze50



RE: Vincent O'Dwyer - Eutierria - 05.04.2023

zebrane odznaki

Znalazłem puzzle! Zaraz... co?
Rachunek sumienia po wielkiej wichurze



RE: Vincent O'Dwyer - Vincent O’Dwyer - 05.04.2023

Vinnie O'Dwyer


[Obrazek: dafea4f72d4c4fca476afa3c2168aa58f0bfba2e.gif][Obrazek: zMho0U1.jpg]

Poznajmy się bliżej


W lustrze Ain Eingarp widzę... siebie, dotykającego smoczego pyska - zwierzę jest spokojne i zrelaksowane
Bogin przyjmuje przy mnie formę... ogromnej strzykawki z jeszcze większą, ostro zakończoną igłą
Amortencja pachnie mi... ogniem, wilgotną od deszczu ziemią, tytoniem
Moje ulubione zaklęcie to... Lumos, gotowe oświetlić nawet największy mrok
Mój patronus przyjmuje formę... Smoka Szopa pracza
Wróżbiarstwo to dla mnie... bajka dla naiwnych, ale z ziarnkiem prawdy. Wolę jednak myśleć, że jestem kowalem własnego losu
Czarna magia? Cóż... narzędzie, które w rękach nieodpowiedniego człowieka może być zabójczą bronią
Za swoje największe osiągnięcie uważam... znalezienie się w miejscu, w którym aktualnie jestem
Stoję po stronie... jedna z nich uważa, że moje życie jest bezwartościowe - to ja stoję po przeciwnej
Moje serce należy do... mojej nieco zwariowanej, licznej rodziny