![]() |
|
Trzpiotka - sowa Lyssy - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Trzpiotka - sowa Lyssy (/showthread.php?tid=1269) |
Trzpiotka - sowa Lyssy - Lyssa Dolohov - 08.04.2023 ![]() Sowa Lyssy Trzpiotka Kod: [koperta]RE: Trzpiotka - sowa Lyssy - Ula Brzęczyszczykiewicz - 18.06.2023 1.06.1972
Droga Lysso, Minął już miesiąc od naszego spotkania, a mi się zdaje, jakby to był tylko tydzień! Czas mija mi tak szybko, chociaż każdy dzień jest niemal taki sam. Jak się miewasz? Mam nadzieję, że dobrze sypiasz (mi zdarzyło się mieć trochę koszmarów po Beltane). Jak tam życie w dużym mieście? W Londynie w ostatnim miesiącu byłam chyba tylko dwa razy, przy czym raz w Ministerstwie. Chciałam się dowiedzieć, czy może mają tam jakieś moje rzeczy ze stoiska. Ale niestety nic wtedy jeszcze nie mieli. Bardzo szalona sprawa, koniecznie opowiem Ci o tym kiedyś. Tam jest niesamowicie nieprzyjemnie. Nie wiem, czy byłaś tam, ale nie polecam! Poznałam za to nowego kolegę. Bardzo miły chłopak, prawdziwy brytyjski dżentelmen. Ostatnio spędzam sporo czasu na praktykowaniu portretów. Zauważyłam, że istnieje na to popyt, a taki rysunek jest jednak tańszy od pełnoprawnego malowanego obrazu, na który wiele osób nie może sobie pozwolić. Jak najbardziej wpisuje się to w wizerunek artysty zajmującego się sztuką popularną, jaki próbuję wokół siebie wytworzyć. Co powiesz na to, żeby się spotkać? Jeśli oczywiście masz czas i chęci! Możemy się spotkać w Londynie albo tutaj. To znaczy Dolina jest jeszcze trochę pogrążona w sprzątaniu po Beltane... ale u mnie się tego nie odczuwa. To znaczy w domu Lysandra. Teraz sobie przypomniałam, że chyba mówiłam Tobie o nim jako o Arielu, ale proszę, zapomnij o tym. To jego pseudonim artystyczny i to trochę tajemnica, ale byłam wtedy tak zdenerwowana, że powiedziałam Ariel, ale ma na imię Lysander. I dopiero teraz zauważyłam, że macie tak podobne imiona! Czekam z niecierpliwością na wiadomość od Ciebie! Uściski,
Ula
PS Narysowałam nas, mam nadzieję, że Ci się spodoba. Do listu dołączono kolorowy rysunek w stylu komiksowym przedstawiający Ulę i Lysę w wiankach na łące. RE: Trzpiotka - sowa Lyssy - Vakel Dolohov - 15.07.2023 Skontaktuj się z Peregrinem i wybierz z mojego kalendarza dzień, w którym uda się zebrać chociaż trzy godziny pod rząd. Rano, kiedy ma się czyste myśli. Nauczę Cię czegoś nowego.
Tata RE: Trzpiotka - sowa Lyssy - Darcy Lockhart - 18.09.2023 Panienko Lysso, są obrazy, które lubią wkradać się w pamięć, a kiedy jesteś artystą - zostają z Tobą i z czasem zamieniają się w coś więcej. Mam nadzieję, że nie jesteś urażona, że nasz taniec stał się częścią tej opowieści. Z chęcią spotkam się z Tobą któregoś dnia, aby porozmawiać o mojej twórczości. Z pozdrowieniami Darcy Lockhart RE: Trzpiotka - sowa Lyssy - Ula Brzęczyszczykiewicz - 20.09.2023 2.06.1972
Droga Lysso, Niezmiernie się cieszę otrzymując list od Ciebie. Nie masz pojęcia, ile to dla mnie znaczy! Wichura nadszarpnęła trochę ogród, połamało się kilka gałęzi. Na szczęście zwierzęta i dom są w całości. Tamtej nocy spałam tak ciężko, że nawet wiatr mi nie przeszkadzał. Wichura chyba nie dotarła tutaj tak bardzo, w końcu mieszkam na uboczu. Ale im bliżej Kniei, tym gorzej. To chyba nie była duża wichura - tak obszarowo - ale bardzo intensywna. Raczej nie brzmi jak coś co mogło się wydarzyć naturalnie, jeśli wiesz, co mam na myśli. To niesamowicie przecudowne, że też jesteś artystką!!! Jak wspaniale, że los przyciągnął nas do siebie! Bardzo chętnie pokażę Ci moje prace, jeśli pokażesz mi swoje, oczywiście. Możemy też razem pomalować, mam tu bardzo dużo sprzętu. Więc odwiedź mnie, kiedy tylko chcesz! Całe dnie praktycznie nic nie robię... Ostatnio trochę pomagałam w sprzątaniu po Beltane, ale z dala od Kniei. Boję się tych potworów, co tam są. Podobno to duchy odrzuconych kochanków z Beltane z minionych wieków, dla których festyn skończył się samobójstwem. Tak mówią ludzie w okolicy. Na szczęście nie mogą opuścić lasu, bo wtedy rozsypią się w pył. Ale i tak wolałabym ich nie zobaczyć. Ostatnio pomagam trochę sąsiadom w zbiorach owoców. Najpierw pomogłam takiej jednej sąsiadce, bo to starsza pani i mugolka, więc nie może sobie pomóc magią. A ona mnie potem poleciła swoim znajomym i tak wyszło. Czasem mi za to płacą, czasem mogę zabrać część tego, co zbiorę. Bardzo to miłe i dzięki nim czuję się jak w domu... ale znaleźć też taką normalną pracę. Pytałam się w jednej kawiarence, ale mają teraz dużo studentów na lato i powiedzieli, żebym przyszła we wrześniu. Do tego czasu... będę chyba dalej rysować i zastanawiać się co z tym zrobić. Uściski,
Ula
PS Cieszę się, że podoba Ci się mój rysunek! RE: Trzpiotka - sowa Lyssy - Vakel Dolohov - 20.09.2023
Lyss,
jutro brat Anki bije się z gwiazdą Quidditcha o honor kobiety bez honoru. Widziałem, że się ostatnio nudzisz, więc możemy iść tam razem, skoro i tak nie prowadzimy teraz żadnych badań. Tylko błagam, nie mów do niego wujku, bo się zrzygam. Tata RE: Trzpiotka - sowa Lyssy - Ula Brzęczyszczykiewicz - 24.02.2024 Do listu dołączony był niewielki bukiecik polnych kwiatków. 29.07.1972
Droga Lysso, Czas leci jak szalony. To lato jest wyjątkowe — wszystko wokół rośnie jak szalone i nie starcza mi czasu, by obejść okolicznych sąsiadów, którzy potrzebują pomocy. Pracuję od rana do zmierzchu i tak codziennie. Jest to na ogół przyjemna praca. Cieszę się, że moja obecność jest pomocna. (Możliwość zarobku również.) Dopiero, gdy zabrałam się do datowania listu, zwróciłam uwagę ile czasu minęło od naszej ostatniej korespondencji. Co tam u Ciebie? Jak mija Ci lato? W mieście nie musisz się pewnie użerać z problemami urodzaju (podobno i tak problem ten dotyczy tylko Doliny Godryka). Szykuj się na tanie ziemniaki w tym sezonie. Już słyszałam, że gdzieś rozdają jabłka za darmo, bo tyle ich obrodziło. A mamy dopiero końcówkę lipca! Z tych wielu dni jest tyle historii, o których mogłabym Ci napisać. Ale wtedy nie skończyłabym tego listu do rana. Dlatego tak w skrócie wspomnę, że dzisiaj wraz z nowo poznanym kolegą Lysandra roztoczyliśmy opieką jego ciężarną krowę. Nie wiem wiele o rozmnażaniu zwierząt, ale ów kolega — Samuel (ale nie mój sąsiad tylko inny) — bardzo dobrze się na tym zna. Sporo się od niego nauczyłam. Również tego, że jest bardzo miły i nie myśli o mnie źle, gdy robię głupie rzeczy. A zrobiłam wiele. Przywitałam go cała umorusana na twarzy, potknęłam się w progu domu, przypadkiem pokazałam mu swój podejrzany rysunek... Istna tragedia! Ale to naprawdę fajny człowiek i nie zaczął traktować mnie jakbym była ułomna czy coś. Zdałam sobie sprawę, że bardzo nie lubię pisać. Może sprawię sobie maszynę do pisania, jak już będę bogata. Koniecznie musimy się spotkać i poopowiadać sobie o wszystkim. Serdecznie zapraszam do mnie! Możemy razem upiec ciasto owocowe, jeśli chcesz. Pozdrawiam i ściskam,
Ula
PS Jaki jest Twój ulubiony owoc? RE: Trzpiotka - sowa Lyssy - Ula Brzęczyszczykiewicz - 19.03.2024 Do listu dołączone były jabłkowe ciasteczka 6.08.1972
Droga Lysso, U mnie nic nowego. Codziennie pracuję u sąsiadów. <tutaj cały akapit o pieleniu grządek, zwalczaniu szkodników, malowaniu drzewek wapnem, wyrywaniu z ziemi przerośniętych marchwi i buraków oraz problemów z gnomami> Wyjątkowe wydarzenie miało miejsce kilka dni temu, gdyż byłam na potańcówce w Dolinie. Zaprosił mnie mój sąsiad. To bardzo miły i poczciwy chłopak. Zna się na traktorach i teleportacji. Co do teleportacji, to przypadkowo zdarzyło mi się podczas tego przyjęcia kichnąć i teleportować do babci! To było bardzo dziwne i ciężko powiedzieć, czy to znowu jakieś dziwy po Beltane, czy co. W ostatnią niedzielę miesiąca u mnie na wsi w Polsce jest święto plonów. Chciałabym Cię serdecznie zaprosić. Będą wybory najlepszego zwierzęcia gospodarskiego, pokaz traktorów i cała masa swojskiego jedzenia, a także muzyka i tańce. Tym razem na pewno uda nam się spokojnie zostać na festynie tak długo, jak chcemy, bez uciekania przed ogniem. Pozdrawiam i ściskam,
Ula
PS Chciałabym też zaprosić mojego kolegę, o którym wspomniałam wcześniej. Myślę, że również bardzo się z nim polubisz. RE: Trzpiotka - sowa Lyssy - Perseus Black - 20.05.2024 Londyn, 05.07.1972
![]() Więcej informacji o wydarzeniu wkrótce
![]() RE: Trzpiotka - sowa Lyssy - Louvain Lestrange - 13.08.2024
Lyssa, Ma chérie,
przysięgam, Twoja obecność na moim widowisku to najzwyklejszy skandal. Mało tego! Za niesatysfakcjonujący mnie wynik końcowy, w całości obwiniam Ciebie! I daruj sobie wchodzenie w jakąkolwiek, zbędną polemikę, bo nie ma nic co by Cię usprawiedliwiało w żadnym stopniu. Jednak z uwagi na to, że jesteśmy spowinowaceni(prawie zwymiotowałem, kiedy pisałem to słowo) pozwolę Ci na wyjście z twarzą, z tego perfidnego afrontu wymierzonego we mnie. Potrzebuję pomocy przy pewnym przedmiocie, a wiem, że posiadasz wyjątkowe do tego zdolności. I nie próbuj się wykręcać, gentille, inaczej będę zapraszał Cię na podobne błazenady w nieskończoność, aż uschniesz z żenady. Z wyrazami dezaprobaty,
Louvain Wraz z listem, dołączony był bukiet złożony irysów oraz kwiatów lilii. |