![]() |
|
Sowa Florence - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Sowa Florence (/showthread.php?tid=1355) |
Sowa Florence - Florence Bulstrode - 02.05.2023 Sowa Flo. RE: Sowa Florence - Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.05.2023 Londyn, kwiecień 1972
Florence, Potrzebuję pilnie pomocy. Sama wiesz jakiej, przepraszam, że kontaktuje się z Tobą tylko wtedy, kiedy jestem w dupie. Użyj kominka proszę, jak zawsze. Najlepiej jakbyś się pojawiła jak najszybciej, sprawa jest dosyć nagląca. Wynagrodzę Ci to sowicie
Gerry Yaxley RE: Sowa Florence - Danielle Longbottom - 22.07.2023 ![]() RE: Sowa Florence - Mavelle Bones - 31.07.2023 Sowa przyniosła list dość późnym wieczorem Londyn 04.05.1972
Szanowna Pani Bulstrode, nawiązując do przedwczorajszej rozmowy: czy znalazłaby Pani czas wieczorem 07.05, celem dokładniejszego zbadania mojego przypadku? Z wyrazami szacunku
M. Bones RE: Sowa Florence - Mavelle Bones - 31.07.2023 Londyn 04.05.1972
Panno Bulstrode, jeśli to nie problem, to sugerowałabym godzinę 20. Jeśli chodzi o miejsce, to myślę, że najlepsza będzie Warownia, tylko proszę nie zapomnieć uszczegółowić, że chodzi o domek ogrodnika. Uruchomię Sieć Fiuu. Z wyrazami szacunku
M. Bones RE: Sowa Florence - Patrick Steward - 05.08.2023 Sowa przyniosła Ci liścik od Patricka późno wieczorem. Z jednej strony zawierał normalną wiadomość a z drugiej animowany rysunek unoszącego się na niebie latawca. Florence,
w mugolskich wiadomościach zapowiadali, że szykuje sę wietrzny weekend. Pamiętasz, że obiecałaś mi wspólny wypad nad morze? Tak, ta trochę chaotyczna wiadomość to zaowalowane zaproszenie byśmy spędzili trochę czasu razem. A czy umiesz puszczać latawce? Jeśli nie, nie ma problemu, nauczę cię. Jeśli tak, to możemy sobie urządzić małe zawody. Myślę, że obojgu nam dobrze zrobi takie chwilowe oderwanie myśli od wszystkiego co dzieje się teraz w czarodziejskim świecie. Daj znać, jeśli będziesz miała czas i chęci. Patrick
PS: Cieszę się, że Atreus się wybudził i dochodzi do siebie.RE: Sowa Florence - Victoria Lestrange - 09.08.2023 08.06.1972
Szanowna Pani Bulstrode, może mnie Pani pamięta, miałyśmy okazję poznać się w namiocie szpitalnym 2 maja. Patrick mówił wtedy, że jest Pani klątwołamaczem. Czy przyjmuje Pani w szpitalu? Jeśli tak, to chciałabym się umówić na wizytę w dwie osoby, tylko potrzebowalibyśmy jakichś wieczornych bądź nocnych terminów – mój towarzysz to wampir. To dość delikatna sprawa. Ewentualnie jeśli nie, to czy mogłaby mnie Pani skierować do kogoś, kto by mógł nas w takich warunkach przyjąć? Z poważaniem,
Victoria Lestrange RE: Sowa Florence - Laurent Prewett - 22.08.2023 4.06.1972, New Forest
Droga Florence, jest już późny wieczór i nie chcę cię kłopotać. Uznałem jednak, że będzie odpowiednie, jeśli się tym podzielę. Miałem dzisiaj poczucie przez cały dzień w Londynie, że jestem obserwowany. Nikogo jednak nie widziałem. Nie zniknęło w New Forest. Upewniłem się z Alexandrem, że wszystkie zabezpieczenia są na miejscu, Duma również nic nie wyczuł. Wygląda na to, że coś się specjalnego dzieje. Obawiam się, że mogłem wpaść w jakiś niepokój przez ostatnie wydarzenie. Poprosiłem Alexandra, by został dzisiaj ze mną. Zapewniam, że nic mi nie grozi. Odezwę się nad ranem. Zawsze Twój, Laurent Prewett RE: Sowa Florence - Laurent Prewett - 22.08.2023 4.06.1972, New Forest
Droga Florence, och, zapewniam, że Alexander nie musi zachowywać czujności. Nic nie umknie uwadze Dumy. Wiem za to, że mogę na niego [Alexandra] liczyć. Tym nie mniej dziękuję za propozycję, rozważałem ją przez moment. Uważam, że to tylko niepokój zrodzony z napięcia i stresu. Gdyby cokolwiek się działo, będą pierwszą osobą, która w środku nocy pojawi się w waszym kominku. Zawsze Twój, Laurent Prewett RE: Sowa Florence - Laurent Prewett - 25.08.2023 5.06.1972, New Forest
Droga Florence, zacznę od zapewnienia, że nie musisz się martwić. Żyję i chyba wezmę udział w zbliżającym się rejsie rodziny Crouch, żeby zrobić sobie małe wakacje. Uczucie prześladowania zniknęło i wszystko się uspokoiło. Niestety miałem kolejny mały wypadek, ale zgłoszę to do biura aurorów, nie jest powiązany z tym, o czym rozmawialiśmy. Prawdopodobnie wybiorę się tam jutrzejszego dnia. Uprzedzam Cię, żebyś się nadmiernie nie martwiła. Zawsze Twój, Laurent Prewett |