Secrets of London
Sowa Guinevere McGonagall - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa Guinevere McGonagall (/showthread.php?tid=1828)

Strony: 1 2 3 4


Sowa Guinevere McGonagall - Guinevere McGonagall - 04.09.2023

Sowa Guinevere
Kleopatra
pójdźka zwyczajna

Nieduża i leciutka, przez swoje umaszczenie wygląda jakby miała złe zamiary względem każdego, kto się do niej zbliży, ale nic bardziej mylnego – bo to naprawdę przyjazne stworzenie. Guinevere zakupiła ją w Egipcie po skończeniu szkoły i od tamtej pory są nierozłączne. Kiedy odwiedzała swoją rodzinę w Anglii, sowa wybierała się w te podróże razem z nią, i teraz też jest na miejscu, w Wielkiej Brytanii.

Kod:
[koperta]
[align=right]xx.xx.1972[/align]

XYZ,
[a]lorem ipsum[/a]

[podpis="Ginevra"][/koperta]



RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Laurent Prewett - 14.09.2023

24.06.1972

Droga Guinevere,

dziękuję za pamięć i przedstawienie oferty. Bardzo zaciekawiłaś mnie ostatnio tematem (sprytna zagrywka reklamowa, przyznaję!), więc i przedstawione metody brzmią interesująco. Pozostawię jednak formę wróżenia w twoich profesjonalnych dłoniach, mam nadzieję, że w ramach wizyty przybliżysz mi temat. Do tego czasu zastanowię się, czego chciałbym się dowiedzieć.

Nie musisz się martwić, jestem abstynentem z konieczności. Uwagi zostały jednak przyjęte. Odpowiadałby termin 05.07? Przyszedłbym z rana, jeśli jest taka możliwość, po drodze mojej konieczności wizyty w Londynie.


Pozdrawiam,
Laurent Prewett



RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Laurent Prewett - 02.10.2023

21.05.1972

Droga Guinevere,

jest bardzo wiele spraw, które nas dzieli i mało czasu, który można rozdysponować na spotkania i swawolne rozmowy. Nie martwi mnie to nadmiernie, choć żałuję, że nie mogę cię oprowadzić po salonach angielskich włości. Nic straconego!

Czasem okazja jednak sama się tworzy, aż żal jej nie wykorzystać. Słyszałaś może, co dzieje się w Dolinie Godryka? O mugolach doświadczających eutierii? Organizowane będzie tam przyjęcie, w trakcie którego można z nimi swobodnie porozmawiać. Może miałabyś przy okazji tego wyjątkowego wydarzenia zapoznać się z Doliną Godryka i przy okazji odświeżyć starą znajomość? Spotkanie to będzie miało miejsce wieczorem 30 maja.


Pozdrawiam,
Laurent Prewett



RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Laurent Prewett - 02.10.2023

23.05.1972

Droga Guinevere,

tak pomyślałem, że może Cię to zaciekawić i zainteresować. Sam jestem bardzo zaintrygowany - zdradzę ci, że miałem okazję badać te okolice... ale odrobina strasznych historii może będzie adekwatna do opowiedzenia przy ognisku?

Dolina Godryka mieści się obok magicznego lasu Kniei Godryka i jest zamieszkiwana przez prawdziwą śmietankę towarzyską czarodziejskiego świata. Można tam znaleźć wiele starych posiadłości największych czystokrwistych rodów. Jak więc widzisz - jest to miejsce z długą i bogatą historią. Na pewno miałabyś co tam robić, wiele historii zapewne nadal czeka na odkrycie pośród tamtejszych ruin. Szacuje się, że miejsce to zostało wzniesione około IX wieku - to tutaj przyszedł na świat jeden z najsłynniejszych czarodziei naszej historii - Godryk Gryffindor. Jest tutaj wiele niesamowitych i magicznych miejsc. To tutaj też miało miejsce Beltane, o którym zapewne słyszałaś. To właśnie po nim dzieją się te cuda z magią, której doświadczają nawet mugole. Albo tylko mugole.

Mam nadzieję, że zabierzesz dobry nastrój i może notatnik, by spisać wszystko, co ciekawe? Mile widziane jest przyniesienie (poza tym) czegoś do jedzenia czy picia.

Spotkamy się na miejscu? [Tutaj został podany bardziej szczegółowy namiar na sieć fiuu w okolicy]


Pozdrawiam,
Laurent Prewett



RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Laurent Prewett - 03.10.2023

23.05.1972

Droga Guinevere,

z przyjemnością opowiem ci o wszystkim. A przynajmniej wszystkim, co związane z moim kręgiem zainteresowań bo obawiam się, że specjalistą historii nie jestem. Tak, Godryk Gryffindor był jednym z założycieli Hogwartu. Nie ma jednak nad czym ubolewać, szkoła, w której się uczyłaś, wydaje się mieć o wiele szersze pole widzenia od Hogwartu. Przynajmniej z tego, co mi opowiadałaś i miałem okazję porównać. Dziękuję również za troskę - nie było mnie na święcie Beltane, nic mi się więc nie stało. Jedynie staram się teraz poskromić jego pokłosie.

Przynieś to, na co będziesz miała ochotę. Potrawa egipska brzmi intrygująco.


Pozdrawiam,
Laurent Prewett



RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Laurent Prewett - 06.10.2023

29.07.1972, New Forest

Droga Guinevere,

obiecałem napisać, kiedy Twoje wróżby zaczną mieć moc. Przyszła do mnie już druga i nadal siedzę niedowierzając temu, w co przecież i tak wierzyłem. Mój umysł plącze się pomiędzy akceptacją a fascynacją - zapewniam, że udało Ci się bardzo trafnie przewidzieć to, co się przytrafi. Zawód rzeczywiście spotkał mnie na rejsie, a jeszcze tego dnia odwiedził mnie ktoś z przeszłości, kogo nigdy nie spodziewałbym się spotkać. Szkoda tylko, że miało to tak gorzki smak. Jest to trochę dziwne, że czekam, co będzie dalej. A może nie? Może to naturalne? Byłoby, gdyby same pozytywy napełniały przyszłość, tymczasem wyczekuję jej z ciekawością mimo tego, że wiem, że nie wszystko będzie dobre. Interesującym jest to, że o wiele łatwiej się pogodzić z takimi prezentami od Losu, kiedy już ich wyczekujesz. Lub przynajmniej pogodziłeś się z ich nadejściem.


Pozdrawiam,
Laurent Prewett



RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Laurent Prewett - 13.10.2023

21.07.1972, New Forest

Droga Guinevere,

dziękuję, choć chciałbym powiedzieć więcej na ten temat. Chciałbym nawet powiedzieć wszystko, jeśli tylko bym mógł, ale nie uważam się za odpowiednią osobę, a podawanie informacji, które nie są potwierdzone, mogą spowodować tylko więcej szkód. Nie jest mi śpieszno i nigdy nie było do publikacji. Znam osoby, które o wiele chętniej by się podpisywały pod wszelkimi materiałami. Byłoby natomiast o wiele lepiej, gdyby ten artykuł zawierał więcej prawdy, a mniej przekłamania i przeinaczenia. Choć na temat widm to prawda. Mam nadzieję, że jakkolwiek to pomoże.

Masz rację. Nigdy nie padły takie słowa z moich ust. Słowo "terror" zostało użyte, ale nie jako określenie śmierciożerców. Jako określenie sytuacji, jaka miała miejsce na Beltane. Mimo tego, że chciałbym się podpisywać pod tak odważnymi słowami, to aż tak odważny nie jestem. Niestety.

Dziękuję Ci za odczekanie z tym listem. Masz rację, wczoraj moja poczta pękała w szwach. Dzisiaj jest tylko trochę lepiej, ale przede wszystkim Ja się uspokoiłem. Odpisałem wczoraj ledwo na kilka listów do najbliższej rodziny czy przyjaciół. Pozostaje mi wynająć prawnika i pozwać pana Bagshota, który tak zgrabnie poprzekręcał słowa, na szczęście byłem wtedy z przyjacielem, który potwierdzi moją wersję tego artykułu. Chętnie skorzystam z zaproszenia. Przyjdę jutro, może pojutrze? Dziś wybieram się Walii.


Pozdrawiam,
Laurent Prewett



RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Avelina Paxton - 15.10.2023

17.05.1972

Droga Ginevro,


Wybacz mi, że tak późno odpisuję na twój list. Tego dnia, w którym dostałam go miałam bardzo nieprzyjemne spotkanie z pewną osobą. Na głowie miała mnóstwo innych spraw i ciągle brakowało mi czasu na odpisanie. Tak, nadal jestem pracoholikiem i nadal pracuję w tym samym miejscu. Nic się u mnie nie zmieniło przez te lata. Nie licząc tego, że na Beltane dostałam klątwą, z którą boryka się pół magicznego Londynu i dopiero niedawno udało mi się jej pozbyć.

Cieszę się, że do mnie napisałaś. Chętnie się z tobą umówię na spotkanie jeśli będziesz miała ochotę. Może być nawet wypad do baru, aby się odprężyć. Posłuchałabym o czymś innym niż dotychczas. Jestem ciekawa, co tam odkryliście. I tak, rejestrowanie się trochę zajmuje. Zresztą jak każda papierkowa robota w urzędach.

Nie wiem jak będzie u mnie z czasem, ale nie zrażaj się jeśli długo nie będę odpisywać. Jeszcze raz przepraszam i naprawdę cieszę się, że do mnie napisałaś.


Avelina

Odpowiedź na: ten list


RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Avelina Paxton - 16.10.2023

04.06.1972

Droga Ginevro,


Zwlekałam z napisaniem do ciebie, bo musiała ułożyć sobie wszystko w głowie. Mam nadzieję, że się nie zakopałaś na tych wykopach. Oczywiście żartuję! Na pewno tam o was dbają. Jak będę potrzebować pomocy z klątwami to na pewno o tobie pomyślę w pierwszej kolejności.

Nie mogę się już doczekać, aby się z tobą ponownie spotkać. Dzisiaj uczyłam mojego znajomego przyjaciela transmutacji. Jest w tym trochę kiepski, bo nie przykładał się do nauki w szkole, ale wymyślił sobie, że chce zostać animagiem i teraz chce nadrobić zaległości. Zapytał o kogoś znajomego, kto potrafi tę umiejętność i w pierwszej kolejności miałam pustkę w głowie, ale potem przypomniałam sobie o tym, że przecież też ty jesteś. Mogłabym mu napisać o tobie?

Co robisz szóstego? Może byśmy się umówiły na jakiegoś drinka? Albo ósmego? Albo jakiegokolwiek innego, wolnego dnia? Piątego wychodzę wieczorem, więc wtedy jestem niedostępna.


Uściski,
Avelina

Odpowiedź na: ten list


RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Avelina Paxton - 16.10.2023

04.06.1972

Tam gdzie ostatnio! I wszystko u mnie już dobrze, porozmawiamy jak się zobaczymy.


Uściski,
Avelina

Odpowiedź na: ten list